Jestem wszystkim wdzięczna, za to, że byli razem z Puszkiem i dzielnie pomagali w poszukiwaniach mu domu oraz pisali na tym wątku, bo bez tego nie znalazł by go.
Dzięki Buni, która go wskazała jako psa w wielkiej potrzebie Puszek mógł dojść do zdrowia i wyjść z kazamatów.