-
Posts
6623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia0607
-
Podnoszę naszą Rudzię !
-
Sunie odnalazłam i zabrałam, była u siebie na tym wysypisku śmieci. Przyszła do mnie , śmierdząca, wysmarowana ludzkimi odchodami. Myśle, ze ktos z ludzi upodlil ją do reszty ale to nic, dalismy sobie radę. Na razie poszła do budy bo wydalam wczoraj szczeniaka i labkę. Była przestraszona, te śmieci to byl cały jej swiat. Nie dawno miała szczeniaki bo jeszcze ma mleko.
-
Krzyczkowy Bobiś musi znależć swojego czlowieka !!1
basia0607 replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
i dzisiaj !!!!! -
Rano suki nie znalazłam. Towarzystwo bylo tak pijane, że nie kontaktowalo ,co do nich mówię. Zaraz jadę szukać suni.
-
Mała śliczna Gajana z Kielc ALE JEJ SIĘ UDAŁO :) JEST W WARSZAWIE
basia0607 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Małgoniu, kocham Cię ! Masz jeszcze Zulę u siebie ? -
Wyslałam....
-
Moja dzisiejsza interwencja. W " dzielnicy cudów "u meneli egzystuje sunia. Rodzi 2 razy do roku, szczenięta od razu są zabijane. Wziełam worek karmy i pojechalismy z Tztem. Moim oczom ukazał sie widok taki jak na zdjęciu z tym , że sunia miała tak pozwijany łancuch, że stała na 30 cm. Nie mogąc ją odplątać spuscilam , uciekła ale zobaczyła jedzenie i wrócila. Włascicieli nie bylo a towarzystwo , rozpijające wlaśnie którąś z kolei butelkę wina , uciekło bo zaczełam robić zdjęcia i krzyczalam. Jutro ją zabieram mimo tego, że nie mam miejsca, znowu podrzucili nam suke z brzuchem do ziemi.:placz: Ta sunia mimo tego, że była przywiązana do parszywej komorki , nawet nie mogla do niej wejśc bo łancuch byl za krótki. Jest ufna, kochana. Całe jej dotychczasowe życie to jedna udręka. Druga moja interencja , podobna z tym , że pies żyje dzięki sąsiadom. Zlożyłam 2 wnioski na policję. Nie daruję, te menele, żyją z śmietnikow ale stane na glowie niech odpracują na ulicy albo pójdą siedzieć. mam wszystkiego dosyć, kiedy to się skończy ! Kto mi wklei fotki ?
-
Są wyjątkowo piękne ale to nic nie znaczy, marnieją w schronisku !
-
Oby sie udało, bo jesteśmy wszyscy przybici ogromem porzuconych zwierząt. Schronisko Elbląg pęka w szwach a ja mam tak straszne intewencje, że mimo braku miejsca zabieram do siebie te zwierzęta ( mam przytulisko ) To się nigdy nie skończy.:placz: Oby Ksawerek święta spędzil pod choinką w domu !!!