-
Posts
6623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia0607
-
Mam nowe zdjęcia pt." Mirabelka w kąpieli."
-
W soboty zawsze jest pełna obsada oprócz mnie i agi.Osoba od adopcji i 3 pracowników do bezpośredniej obsługi przy psach. Nie pisałam o kociarni ale gdy niejeden wchodzi do kotów, szczęka mu opada, pełny ful-wypas. Leżą zarazy na 3 poduszkach, utuczone , oczy myte, pazury obcinane, każdy by tak chciał.
-
handziu do którego schroniska go zawiozłaś ? Tam jest żle? dzięki za słowo " młode dziewczyny, " trafione jak kulą w płot, zawłaszcza do mnie ha, ha . Ja mam córkę w Agi wieku ale to nam w niczym nie przeszkadza , ani w pracy , ani w szaleństwach, Aguś-prawda ? W schronisku jest dobrze gdy pracują ludzie z powołania, my pracowaliśmy nad tym długo i wiemy,że gdy nas nie ma w pracy tam jest wszystko ok. Inaczej być nie może. U nas nie ma końca pracy o godz. 16 czy 17, dzwonimy do siebie, informacje są na bierzaco a w świeta, mimochodem bez umawiania jakoś zeszliśmy się u psów. handziu nie żałuj pracy w schronisku. Niszczy psychike, zabiera noce, nie ma życia rodzinnego, nie ma wizyt u znajomych i odwrotnie bo szkoda czasu, bo gdzie trzeba jechać, bo w lesie wyje pies. My jeżdzimy na interwencję , nie raz daleko, kosztem wolnego dnia. Przeżywamy wszystko po babsku, nieraz sie kłócimy, często płaczemy, przeżywamy każdą śmierć, jakoś nie wpadamy w rutynę. Schronisko zmienia człowieka, uszlachetnia, wzmacnia psychikę , rozwija wrażliwość ale zabiera spokój, noce... nie raz od płaczu nie można oddychać. Cholera ale się rozpisałam, ,moglabym głosić kazania. Ja jestem ta w mundurze, niestety najstarsza.
-
Rezonans pokarze co jej dolega i czy jest dla niej ratunek. Mielismy ogromną nadzieję w pobudzaniu jej nerwów laserem, wzieła ich całą serię ale niestety. Gdyby jej uraz był nie zadawniony to może by jej pomogło. Ja myślę o zabiegi chururgicznym gdyby była szansa i to u najlepszego lekarza, bo Zuzia inaczej jest skazana na życie w schronisku. Najgorzej jest w dni wolne, ona czeka , nie rozumie, że ja nie pracuję.
-
[quote name='tripti']co z tą Zuzią? czy szuka ds? i gdzie jest? mamy narazie dwa niesprawdzone jeszcze domki chętne na "naszego" psa podobnego do Zuzi, jeden to wawy drugi 25 km od bydgoszczy.[/QUOTE] Zuzia nie utrzymuje moczu i kału, nikt jej do domu nie weżmie. Jest w schronisku w Elblągu, ostatnią nadzieją jest dla niej rezonans. Ubierałam jej pampersy, majtki ale zwsze trzeba była ją potem myć. Teraz do południa biega po schronisku potem idzie na izolatkę. To, że gubi kał jak kaczka można znieść, psie kupy w schronisku to normalka ale jej wypada odbyt. Co kilka dni a nieraz kilka razy na dzień, wisi jej z odbytu napełniony krwią balon, nie raz naczynko pęknie , krwawi bardzo i cierpi gdy je wkladam z powrotem. Wiele schronisk by uspiło takie psy, weci nam to mówią otwarcie ale nie możemy tego zrobić...nie, nie, nie ! Widzicie jej oczy ?
-
Cecylka - poprzez DT u Anuli już w DS :) powodzenia czarnulko!!!
basia0607 replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
cały czas podczytuje wątek Cecylki i trzymam kciuki za nowy dom (a naprawdę wcale nie trzymam bo u Anuli będzie jej najlepiej )Anula nie czytaj !!! -
[IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/Basia/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-5.png[/IMG] 1 wyróżnienie za ładne stoisko i nagroda :smile: Głośniki do kompa, teraz będziemy robić psom disco :-D [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/4706/nagroda.jpg[/IMG] to my ! urobione po uszy i uchachane całą gębą. zaraz Aga mnie opierdaczy za zaśmiecanie wątku Śpioszki ale jakoś tak mi sie zrobiło rodzinnie.
-
W schronisku mówią, że gdy mnie nie ma Zuzia czeka na górce wpatrzona w bramę i chyba tak jest bo gdy tylko podjezdżam ona wylatuje , brama się otwiera , ja otwieram drzwi samochodu, Zużka wskakuje i jedziemy razem całe 20 metrow.Potem otwietam drzwi, Zużka wyskakuje i jest dziki taniec radości. Japa roześmiana, szał w oczach u mnie łzy. Wysamruje mnie przy tym koopą ale to normalne i nie raz smiejemy się z tego ale żadna z nas nie zamieniła by pracy w schronisku na np. w kosmetycznym. A najlepsze jaja były jak Aga I Theta poszła do marketu z zaschnietm guanem we włosach, cyrk na kółkach ! albo jak kiedyś zatrzymałam ruch na głównej ulicy w starych dresach w gumowcach z siatką jak na motyle, ganiałam za psem, zastrzymal sie facet i krzyknąl do mnie czy ide na ryby. Aga , zaraza odjechała samochodem i tam pękała ze śmiechu.
-
Wysłałam wczoraj zdjęcia do Tripti ale tez przeed chwilą wyslalam do Textriusza. Wyslalam Spioszkę i Czesia, tego z wczoraj. Mam kilka biedaków, którym trzeba by było założyć wątki ale ja za nic nie mam czasu. W kolejce czkają : Czesio, młoda benka do ktorej strzelano i ma ogromne stare rany, zszyte , które rozlizuje. Na nic sie zdają kołnierze, kubraki, wszytko rwie.Najdłużej czeka Zuzia, cudowna sunia troszkę podobna do jamniczki dlugowłosej, którą rodzaca podrzucili w mrozy do schroniska. Urodziła na śniegu, szczeniaki zamarzły.Zuzia ma stary uraz miednicy, nie trzyma kału i moczu. Miała robiona terapie laserami ale nic nie pomogło za to coś musiało sie rozluznić bo suni wypada odbyt. Co jakiś czas wisi jej krwąwiące jajo. Wkładam jej go do środka , prawie co dnia rano ją podmywam bo jest wypuszczana z boksu i musi mniej " pachnieć." Zuzia ma cudowny charakter, kocha dzieci, gdy mamy wycieczkę ze szkoły ona jest w przeszczęsliwa, kładzie wszystkim głowę na kolana i patrzy w oczy.Weci mówią, że dla niej nie ma ratunku ale pewien dobry chirug dał mi nadzieję. Powiedział.że nic nie można powiedzieć bez rezonansu i gdyby by była szansa uzdrowienia Zuzi on ją zoperuje. Chciałabym uzbierać kasę na ten rezonans i mieć pewność,że zrobiłam dla niej wszystko.
-
[quote name='handzia']Basiu, jeśli możesz coś skrobnąć, jestem jeszcze ciekawa co będzie z tym biedakiem którego dziś ocaliłaś? Tym z łańcucha??? Jestem naprawdę pełna podziwu dla Twojej osoby:loveu:[/QUOTE] Nie wiem co z nim zrobię ale nie mogłam go tam zostawić, mam zdjęcia -zobaczcie.( nie potrafie ich wkleić na dogo)
-
Spioszka jest u nas od lata. Muszę zobaczyć co jest napisane w karcie ? ale dla mnie to jest ewidentny pies starszej pani. Kurcze , zabiłaś mi ćwieka tą budką. Chciałabym aby ona resztę życia spędziła u boku swojego człowieka, przy kaloryferze i bez zgiełku innych pobratyńców. Sprawy nie przesadzam porozmawiam z Agnieszką bo ostateczne słowo należy do niej. Gdyby nasze schronisko było mordownią skakałabym pod niebo, że Śpioszka z niego się wyrwie ale u nas bardzo dbamy o zwierzęta tylko brak im domów i to jest ich nieszczęście.
-
Potrącony pies na szczęście tylko obity , znalazła się jego właścicielka. Za to nam nowy problem na głowie. Dzisiaj będąc u weta usłyszałam jak rozmawia z jakimś człowiekiem o uśpieniu starego psa, ,że chory, że się meczy itd. ,pomyślałam taki jest psi żywot-niestety.... ale go zobaczyłam. Umęczone psie ciałko, nędzota, symbol ludzkiej bezduszności. Zabralam go, nikt nie protestował. Wyczysciłam uszy, zaropiałe oczy, nadstawiał do głaskania grzbiet, same kości. Wiem, że 15 lat byl przypiety do szopy, odpieli go dzisiaj na jego ostatni spacer, po śmierć. Wysyłam zdjecia Śpioszki. Funiu , nie wiem czy Śpioszka nadaje sie do budy.Ona kocha ciepło i jestem pewna, że mieszkała w domu.
-
Podpowiem trochę. Dla miasta jest taniej ogłosić przetarg, ponieważ wybiorą tego, który poprowadzi schronisko za najmniejsze pieniądze. Trzeba kuć żelazo puki gorące i Lawinia( nie chcę się z niczym narzucać ! ) powinna napisać pismo z prośbą o zorganizowanie konkursu i przedstawić argumenty . 1 najważniejszym jest ten, że tylko organizacja prozwierzęca może zbierać 1 %, podmiot prywatny nie, 2 to dobry program adopcyjny, podmiot prywatny tego nie ma, 3 wolontariat-dobrodziejstwo dla schronisk, darczyńcy itd. Wszystko należy poprzeć faktami. Poza tym w schronisku będą pracowac ludzie , ktorzy przyjda tam dla zwierzat a nie kasy. Dla przykładu można podać schronisko w Elblągu, które przejęła organizacja prozwierzęca i ubiegłoroczna kontrola NIKu dała nam dobrą ocenę. To są tylko moje nieśmiałe sugestie.
-
ja nie potrafię wstawiać zdjęć na dogo !
-
Mam zdjęcia Śpioszki, na jaki adres mam je wysłać ?