-
Posts
4585 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aga-ta
-
ja niestety nie moge pokazywac sie na razie w Ol, ale z tego co wiem nie ma tam szczeniaczkow samcow - sa same suczki. Ostatnio oszczenila sie wilkowata sunia i ma ok. 8 szczeniat i pewnie wsrod nich sa samczyki, ale one beda duze...
-
KRAKÓW-dwie różne suczki, ten sam los...JUZ W NOWYCH DOMACH:)
Aga-ta replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Jak się czują ślicznotki?[/quote] dziweczynki czuja sie swietnie, rozrabiaja i czekaja tylko na kogos, kto bedzie sie z nimi bawil:) przytula:) i dal sie podgryzac:) -
KRAKÓW-dwie różne suczki, ten sam los...JUZ W NOWYCH DOMACH:)
Aga-ta replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
szczeniaki nie dostaly surowicy, bo wet zadecydowal, ze nie ma takiej potrzeby (dopiero w przypadku pojawienia sie jakichkolwiek objawow, np. gdyby byly osowiale lub mialy biegunke itp.), tym bardziej, ze teraz w schronisku nie ma nosowki (bardziej grozi im niedozywienie i zapalenie pluc) szczeniaczkow w OL zostalo jeszcze 7 (to te, ktore byly same w klatce, same suczki) + szczeniaki wilkowatej suki (ktore jeszcze z nia przebywaja), bylo ich ok. 8 - nie wiem dokladnie, bo tylko pare wyszlo z budy. One sa jeszcze za male na adopcje (chyba, ze z matka...) Kociakow jest wiele, ale malenstw nie ma, raczej mlodziez (byla jedna kociczka, ktora za wszelka cene chciala sie stamtad wydostac, widac, ze byla kotkiem domowym, bo robila wszystko, zeby byc tylko miziana). Klatki sa na zewnatrz, z jakimis budkami. niestety sarny tam nie widzialam, byla tylko kozka z malym... -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
Aga-ta replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Agatko, Kiwi, jak oceniacie szanse na adopcje kolaka w Krakowie? Ja moge go dac na allegro, ale chyba dopiero jak bedzie po kapieli. Nie wiem kiedy Lucynka wyslala te srodki pielegnacyjne i jak to bedzie z kapiela psiaka.[/quote] tak jak Kiwi napisala wczesniej w hotelu nie bedzie to mozliwe (nawet jakby byl w srodku, po co ryzykowac). Jezeli to bedzie konieczne moze uda sie, zeby go ktos zabral do domu na jeda noc i wykapal, albo (co bardziej prawdopodobne) nowy opiekun dostanie Frankiego z "wyposazeniem";) Jak Wam sie podoba imie Franki? Czy macie inne propozycje?:) -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
Aga-ta replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='jotpeg']przepraszam za off; nie widzialyscie w Olkuszu malego Maksa??? wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34906[/URL] [IMG]http://img296.imageshack.us/img296/1858/max2im9.jpg[/IMG][/quote] nie widzialam go, ale nie moge tez powiedziec, ze na 100% go tam nie ma, dokladnie tylko przejrzalam boks suczek za Czekoladka -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
Aga-ta replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
przez pewna pania mamy kontakt do pana z Krakowa, ktory jest milosniekiem collie, ma trzy psy tej rasy - oczywiscie wszystkie kanapowce:) Pan ma przemyslec adopcje Frankiego i ma dac odpowiedz do niedzieli -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
Aga-ta replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiwi']chlopak sie rozruszal, hałasuje w boksie, zywotny sie zrobil :)[/quote] zaobserwowalam cos zupelnie innego, ale moze jak przychodze nie sa to godziny jego aktywnosci, bo ja jeszcze nie widzialm go zywotnego, a tym bardziej szczekajacego. Dla mnie Franki jest bardzo smutny, tak smutny, za az mnie sie ten jego smutek udziela. Bylismy dzis na ponad godzinnym spacerku z przystankami na "pogaduchy" (gdy sie zatrzymywalam i mowilam do niego podchodzil na glaskanie), albo sam sie zatrzymywal i patrzyl gdzies w dal, choc musze przyznac, ze nowe zapaszki tez go interesowaly. Potem nie chcial wracac do boksu, podnosil lape zeby go glaskac. Nie wiem, czy wszystkie collie sa takie (bo nie znam sie na tej rasie), ale dla mnie ten pies jest bardzo wrazliwy, dostojny i nie narzucajacy sie - cierpi sobie po cichutku, gdy nie ma swojego czlowieka. Jutro jestem umowiona z Dominika, mamy razem jechac go odwiedzic. Bede wczesniej niz zwykle, wiec mam nadzieje, ze bede mogla o nim powiedziec cos zupelnie innego. -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
Aga-ta replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
tak jak napisala juz wczesniej Kiwi dzieki wspanialej pani Lucynce kolak zaczal od wczoraj godne zycie. Pani Lucynka wyslala dla niego szampony i specjalny olejek na siersc, wiec juz niebawem psiak bedzie jeszcze piekniejszy. Na razie Franki (imie robocze:) ) przyzwyczaja sie do nowych warunkow hotelowych, wiec musimy dac chlopakowi jeszcze troche czasu zeby w pelni doszedl do siebie. -
KRAKÓW! collie z Ol* JUZ W HOTELU!!! DOM POTRZEBNY
Aga-ta replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
przede wszystkim w tym schronisku nie ma starszych psow (na wybiegu dla duzych samcow widzialam jednego starszego owczarka niemieckiego i zastanawialam sie jak to sie stalo, ze jest tam jedynym starym psem...). Niestety bylysmy w czasie karmienia psow i to z pewnoscia nie byl przyjemny widok. Trudno bylo okreslic, co to byla ta plynna masa, ktora nosili w wiaderkach...Jeden facet wszedl na wybieg samcow i wlal do koryta zawartosc wiadra, psy rzucily sie na jedzenie, na siebie...,a on zaczal krzyczec i bic je tym wiaderkiem. Koszmar. Wyglada na to, ze tylko psy silne, dominujace sa w stanie sie najesc, reszta boi sie podejsc do "jedzenia", wiec pewnie gloduje. Wchodzac do tego schroniska od razu jest sie szpiegowanym. Z kolezanka nie bylysmy w stanie porozmawiac miedzy soba, bo caly czas mialysmy "ogon", a gdy na chwile rozdzielilysmy sie facet poszedl za mna, a Magda zostala przy szczeniakach i chciala zrobic jednemu zdjecie w momencie wylecial drugi facet i zaczal na nia krzyczec. Oni tam naprawde strasznie sie boja, ze ktos moglby im nabruzdzic. Natomiast, gdy poczuli sie troche pewniej opowiadali o wychodzeniu psow z kwarantanny - podobno czesto sa zagryzane i nie przezywaja nawet jednego dnia. Tam podzial jest bardzo prosty: suczki w jednej zagrodzie, psy w drugiej. Jest ok. 6 klatek pojedynczych, to dla "wybrancow". Nasz colli byl wlasnie takim "wybrancem", siedzial w jednej z tych malych klatek. Gdy go wyprowadzili pies nie wiedzial jak ma isc, zataczal sie jak pijany. Dopiero w samochodzie doszedl do siebie i okazal sie wspanialym spokojnym i zrownowazonym psem, przyzwyczajonym do jazdy samochodem. Paranoja, ale ta klatka go uratowala od pogryzien i taplania sie w blocie (moczenia bez mozliwosci wyschniecia bez slonca). Z rasowych psow jest tam jeszcze barnardynka (boi sie ludzi), owczarki, husky z klapnietym uchem, amstafka (bardzo agresywna, nikt nie wchodzi do jej klatki i podobno jedzenie jej wsuwaja jakos od tylu) i pitbull (b. lagodny dla ludzi, pogryzoiny), bokser (bez zabkow w gornej szczece), rotek na kwarantannie i masa najbiedniejszych...kundelkow. -
KRAKÓW-dwie różne suczki, ten sam los...JUZ W NOWYCH DOMACH:)
Aga-ta replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
psiunie czuja sie dobrze, jednak najszczesliwsze sa jak moga przytulac sie do czlowieka. Jedna przez druga gramola sie na kolanka:), a maly czarny kurdupelek nie ustepuje, mimo, ze czasem Berni przygniecie ja lapeczka. Obie dziewczynki sa przekochane, ale dodatkowo Negra jest mieciutka jak kaczuszka:) -
KRAKÓW-dwie różne suczki, ten sam los...JUZ W NOWYCH DOMACH:)
Aga-ta replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='agusiazet']A czy można zobaczyć Negrę w całej okazałości?[/quote] na razie niestety nie mam takiego zdjecia, ale postaram sie zrobic w najblizszym czasie -
[quote name='Dominika1987']To chodzi o mnie ;) Rozmawiałam z P.Lucynką i będe w miarę swoich możliwosci opiekować się collie w hotelu. Adres mam spisany z collie forum, ale czy ktoś mógłby mi napisać, jak tam mogę dojechać?[/quote] Hotel nazywa sie "Psia Kosc". Wjezdzajac do Wieliczki (od strony Krakowa) jedzie sie caly czas glowna droga - tak jak na Gdow. Pierwsza miejscowosc za Wieliczka to Lednica Gorna i tam, (pare metrow za "tablica miescowosci") skreca sie w prawo (zaraz przed takim malym mostkiem) i jedzie sie prosto glowna droga. Dalej poprowadza Cie juz znaki (czarna glowa psa i czerwona strzalka wskazujaca kierunek;) )
-
z wyciagnieciem pieska nie bylo wiekszych problemow, choc nie obylo sie bez wstawek typu: "pani jest pewnie z TOZ-u i na pewno nam nabruzdzi". Gdy wyprowadzili go z tej klatki byl totalnie zdezorientowany, szedl jak pijany. Wsadzilismy go do samochodu, polozy sie na tylnym siedzeniu i pieknie jechal do samego Krakowa. Tak jak napisala Kiwi psiak jest w dobrym stanie, tylko chudy (pod sierscia i koltunami mozna wyczuc jedynie same kosteczki). Pani Lucynka jest wspaniala, bo dzieki niej ten fantastyczny kolak nareszcie bedzie mial godne zycie:) Zaraz wysle do Kiwi zdjecia (nie sa zbyt udane, bo psiak bal sie aparatu (za duzo wrazen jak na jeden dzien)- postaram sie w najblizszym czasie zrobic wiecej)
-
KRAKÓW-dwie różne suczki, ten sam los...JUZ W NOWYCH DOMACH:)
Aga-ta replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
dziewczynki sa ogloszone na allegro i krakowskich zwierzakach -
KRAKÓW-dwie różne suczki, ten sam los...JUZ W NOWYCH DOMACH:)
Aga-ta replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Śliczniaste :cool3: A w jakim wielku są te panienki?[/quote] sunie sa w podobnym wieku, maja ok. 3 miesiecy. Berni bedzie duza suczka (jednym z jej przodkow mogl byc bernardyn), natomiast Negra bedzie malutka i dlugowlosa. Obie sunie sa przekochane i bardzo garna sie do ludzi. Po schronisku dziewczynki musialy zostac wykapane, wiec pierwsza noc spedzily u kolezanki, Negra podobno nie odstepuje czlowieka na krok, caly czas musi czuc czyjas obecnosc (nawet jak kolezanka wieszala pranie ona biegla za nia i kladla sie na jej nogach). Berni to tez przylepka, ale i przy okazji lakomczuszek:), a takze spokojny i zrownowazony psiak. Negra jest polowe mniejsza od Berni, ale to dziewczynka z charakterkiem, wiec nie da sobie wejsc na glowe:) -
Dwie suczki zostaly wyciagniete w oplakanym stanie ze schroniska w OL. Psinki mialy siersc oblepiona w odchodach, byly mokre i trzymane na zewnatrz. Wieksza sunia miala lyse placki na tylku, lapy i poduszeczki czerwone, opuchniete i gorace (psinka caly czas je wylizywala- musialo jej to sprawiac bol). Mniejsza czarna sunia byla w lepszej kondycji, poniewaz byla tam krocej. Panienki zostaly zabrane do weterynarza, zostaly odrobaczone i wet powiedzial, ze lapki Berni (bo tak ja nazwalysmy) swiadcza o trzymaniu jej w bardzo zlych warunkach i szybko ich stan wroci do normy jak tylko zapewni jej sie normalne warunki zycia. Dziewczynki sa juz po kapieli i teraz dochodza do siebie w hoteliku pod Wieliczka. Humorki im dopisuja i chetnie caly czas przytulalyby sie do czlowieka. Szukamy dla nich kochajacych domkow i odpowiedzialnych opiekunow. Zdjecia wyslalam Kiwi, wiec jak tylko znajdzie chwilke zaraz je wstawi.
-
Staram sie byc w hoteliku codziennie rano lub wieczorem (ze wzgledu na olkuskie szczeniaczki), wiec moglabym sie psiakiem zajmowac. Jezeli zdecydujecie, zeby go wyciagac prosze dajcie mi znac (bo na dogo jestem raczej dopiero wieczorami), a moglabym po niego jechac, np. jutro. Moj numer 605 491 468
-
[quote name='Ulka18']Agatko, propozycja oplacenia hoteliku dla psow rasy collie byla od Lucyny z forum collie. Lucynka jest w podrozy sluzbowej, ale na pewno sie odezwie jak tylko wroci. Jak sie zabrac zatem do wyciagniecia kolaka z Olkusza? Co dalej jak juz znajdzie sie w hoteliku?[/quote] wyciagniecie psiaka ze schroniska nie bedzie trudne, bo nikt tam tak naprawde nie dba o to gdzie i do kogo pies idzie. Spisza sobie dane na jakims karteluszku (w sumie bez dowodu tez sie obejdzie) i tyle. Gorzej jak stwierdza, ze mozemy byc z jakiejs organizacji - oni takich osob bardzo sie boja. Gdy tam czlowiek wchodzi nawet na moment nie moze zostac sam (jak bylysmy tam z kolezanka nawet nie moglysmy normalnie miedzy soba porozmawiac, bo facet caly czas nas szpiegowal, a jak kolezanka wyciagnela tel. zeby zrobic zdjecie nagle wylecial jakis drugi facet i zaczal na nia krzyczec). Dopiero jak pobylysmy tam troche i stwierdzili,ze nie musza sie nas obawiac "rozwiazal im sie jezyk" - stad tez wiemy jakie psy sa na kwarantannie i w jakim sa mniej wiecej stanie. Mowili tez, ze czesto sie zdarza, ze gdy pies wychodzi z kwarantanny na wybieg ogolny nie przezywa nawet jednego dnia, bo inne psy go zagryzaja:( Tak jak pisalam wczesniej tam jest bardzo prosty podzial - psy sa w jednej zagrodzie, a suczki w drugiej, ok.osmiu malych klatek pojedynczych (dla wybrancow i psow naprawde agresywnych, np. jest tam amstaf, ktorego wszyscy sie boja i nawet jedzenie mu nie wnosza tylko wsuwaja jakos od tytlu:( ) A generalnie wszystkie psy taplaja sie w jednym wielkim blocie ("szczescie" maja tylko wybrancy) :( Zaoferowalysmy z Kiwi pomoc, wiec jak psiak bylby juz w hoteliku mysle, ze wszyscy wspolnymi silami szukalibysmy mu domu.
-
[quote name='kiwi'][URL]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?5[/URL] nie wime, byla propozycja oplaty za hotel za collie, gdyby byla nadal aktualna, to jak agata bylbys mi chetna pomoc w obsludze kolejnego psa to mzoe moglybysmy go zawiezc do hotelu do nas? ale tylko boksy zewnetrzne sa wolne[/quote] jasne, ze pomoge
-
[quote name='kiwi']Aga ta! czy to zcasm nie byl ten? [IMG]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/resource/norik1jt.jpg[/IMG] patrycja wie komu on zginal![/quote] nie, raczej nie, ale moze warto to sprawdzic - to tylko jedno zdjecie, moge sie mylic (choc dla mnie ten olkuski jest bardziej podobny do tego z "mojego" zdjecia)