Jump to content
Dogomania

gosiaczek&mobil

Members
  • Posts

    160
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosiaczek&mobil

  1. Wczorajszy wieczór na pewno przyprawił mi kilka siwych włosów [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/blink.gif[/IMG] JAk juz wcześniej pisałam na rtg klatki piersiowej widoczny był duzy twór wielkości orzecha włoskiego na granicy płuc i jamy brzusznej. Poniewaz wygladał bardzo podejrzanie, jak guz krótko mówiąc dostałam skierowanie na USG. Oczywiście w oczekiwaniu na Usg nieprzespane i przeplakane noce, 1000 pytań o przyszłość Gojci... Pan doktor 3 razy badał Goję podczas USG na moją prośbę i nic nie znalazł. Jama brzuszna czyściutka. Wyszłam od niego z mieszanymi uczuciami. No bo nadal nic nie wiedziałam - rtg nie klamal, cos tam było, a usg do płuc nie zajrzy. Poradzono mi ponowny rtg aby ostatecznie ustalic czy to zwłóknienie na sutkach (ale dlaczego widac tylko jedno????) czy może coś na płucach. Zdjęcie robiliśmy 2 razy i nie wyszło bo Goja się wierciła. Już mialam wychodzić, a zdjęcie prawie wylądowało w koszu kiedy doktor jeszcze raz mnie zawołał. Na świeżo wywołanym zdjęciu prawie nic nie widac, oprócz całego rzędu identycznych jak na pierwszym zdjęciu cieniujących SUTKÓW. UFFF......... Teraz jeszcze tylko mnie czeka śmierć niechybna jak fundacja ROTTKA dostanie faktury za badania
  2. Sara ja cały czas śledze Wasze losy i przesyłam pozdrowienia dla Ciebie, dzieci i oczywiście mojego pieszczoszka Felusia, który wyglada po prostu rewelacyjnie. Wszystkie wolontariuszki z Palucha też pozdrawiają!
  3. co się dzieje z sunią czy jest do adopcji
  4. Rzeczywiscie musimy przede wszystkim zrobić diagnostykę: usg i badanie krwi, może ten guz nie jest złośliwy i psica mimo wszystko pójdzie do adopcji. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na konto Pomorskiej Fundacji Rottka która opiekuje się Goją. USG kosztuje 40 zł badanie krwi pewnie drugie tyle.... ja kupiłam Goji szampon na łojotok i kolejny worek karmy, tym razem energetyczny bo potrzebuje wzmocnienia a apetyt ma nieziemski. Uwaga przytyła odkąd jest u mnie ponad 6 kg! ale zjada prawie kilogram karmy dziennie, to strasznie rozpycha żołądek, więc dlatego karma wysokoenergetyczna będzie lepsza - mozna dawac jej mniej. konto fundacji rottka poniżej, z dopiskiem "dla Goji" [IMG]http://www.rottka.pl/images/logo/logo_lm.jpg[/IMG]
  5. Ma jeszcze biedulka łojotok skóry, z tąd te drapanie. Będzie najczystszą sunią pod słońcem bo czekają ja kąpiele 2x w tygodniu w leczniczym szamponie
  6. Nie mam dobrych wieści....rtg klatki piersiowej wykazal że Goja ma guza w okolicach wątroby wielkości orzecha włoskiego. Zapalenie dróg oddechowych które przeszła z którym tak walczyliśmy też pozostawiło olbrzymie szkody w organiźmie - na płucach i oskrzelach są koszmarne nacieki, dlatego Goji nie wolno za dużo biegac bo jej płuca nie działają jak powinny. Jest pewne że w schronisku by nie przeżyła z tą infekcją. Ze względu na guza nie dostała szczepienia na wirusy i niedostanie. Czy musze dodawac że jestem w dołku? To taka kochana sunia.........
  7. Gojeczka ma się dobrze, czeka nas wizyta u weta i RTG klatki piersiowej nie podoba mi się jej dyszenie i rozdęta klatka piersiowa, to moze wskazywac na kłopoty z serduchem. Poza tym strasznei się drapie - nawet wiecej niż poprzednio i ma okropnie suchy, szorstki nos. Poza tym wszystko pieknie. Jest bardzo grzeczna, chodzi bez smyczy, w domu jest bardzo czysta. O domku nie chce jeszcze pisac ale cały czas cos tam jest na choryzoncie, pani wzieła już od nas jednego rottka i bardzo mu tam dobrze :) ale to wymaga potwierdzenia jeszcze wiec za wczesnie żeby się cieszyc
  8. Faktycznie Goja wygląda coraz lepiej ale to dzieki karmie od Was:loveu: :loveu: Dostaje jeść 3 razy dziennie, apetyt ma ogromny! Mobilek już z powrotem z nami.
  9. Opis do allegro: Ogólnie bardzo wesoła sunia, łatwa do prowadzenia, niekłopotliwa, nieabsorbująca, łagodna i uległa chociaż dosyć żywa. Ma takie dziwne pozy na zdjęciach bo kreci dupka z zadowolenia cały czas i trudno ja uchwycić. W kontakcie z człowiekiem bardzo miła, karna, lubi pieszczoty jednak pozostawiona sama sobie nawet na dłuzej nie rozpacza zbytnio i potrafi zająć sie sama soba - grzecznie lezy na posłaniu. Nie brudzi w domu do 10h. Mozna polecić rodzinie z dziećmi lub osobie niedoświadczonej z dużymi rasami. ładnie chodzi na smyczy, nadaje się do mieszkania w bloku. Zupełnie nieszczekliwa.
  10. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4661/goja002ja3.jpg[/IMG] [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/7097/goja003mu0.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/913/goja001nq5.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7673/goja004md7.jpg[/IMG][URL="http://img225.imageshack.us/img225/7673/goja004md7.jpg"][/URL]
  11. Gojeczka nabiera masy i zdrowia. Zakończyła juz antybiotykoterapię, za 10 dni ma szczepienie. To naprawdę wdzięczna, cudowna sunia, bardzo uległa i oddana. Z dnia na dzień ma coraz lepszy humor i prezentuje coraz to wymyślniejsze figury w swoim powitalnym tańcu radości . To niesamowite jak z śmierdzacej, zaropiałej,wychudzonej i osowiałej kupki nieszczęścia zaczyna przeobrażać się w naprawde fajnego psiaka. Zdjęcia wkrótce. Zla wiadomośc jest taka że dostała cieczki w związku z tym jej sterylka odwleka sie o jakieś 8 tyg co najmniej :-(
  12. Byłam w sobotę z Hasanem na spacerku. zachowuje się zupełnie jak szczeniak: podgryza delikatnie ręce, skacze, przytula się......aż wylądowałam kołami do góry jak zwaliło się na mnie te 70 kg:loveu: Kochany psiak. Trochę pracy włożonej w jego wychowanie i naprawde będzie z niego super pies! Miałam w jego sprawie fajny telefon, zobaczymy ...może coś z tego będzie. Mam nadzieję że szybko znajdzie dom bo ma biegunke (jak to w schronie...) i wydaje mi się że schudł, ma też lekko zaczerwienione oczka.
  13. Foteczki będą po weekendzie. Zobaczycie jak Goja wypiekniala! Z adopcją na razie sie nie spieszymy bo goja musi sie wyleczyć, potem sterylka i dopiero moglaby isc. jeden domek mamy wlaśnie na kwiecień, więc złożyło by się idealnie. Niestety antybiotyk ktory Goja dostaje od tygodnia nie zadzialal na infekcje oczu, od dzis dostaje krople sterydowe bo z oczu lesi jej bez przerwy. jedno oczko jest uszkodzone mechanicznie, ale to stary uraz. Jestem bardzo zadowolona z jej charakteru, naprawdę grzeczna i wesoła z niej sunia. Bardzo sie zmieniła przez ostatni tydzien - z osowiałej, niczym nie zainteresowanej stala sie żywą iskierką ale przy tym bez ADHD :)
  14. Dodam że pies jest łagodny i przyjacielski przy pierwszym kontakcie. Toleruje suki.
  15. Sprawdzę w sobotę. Gdyby ktoś był zainteresowany psem prosze dzwonic 602 696 694
  16. Dziękujemy kochane dziewczynki za wsparcie! Pod koniec miesiąca, jak już Goja zupełnie wydobrzeje bedzie miała sterylke. Trwa ogolnopolska akcja sterylizacji więc termin nas goni ale dzieki temu bedzie taniej. Fundacja Rottka obiecala pomóc :loveu:
  17. U goji wszystko OK. Z dnia na dzień pięknieje. Nadal codziennie dostaje antybiotyk, jest jeszcze troszke podziebiona ale to nic poważnego. Przytyła juz 4 kg, sierść zaczyna wyglądac przyzwoiciej chociaż do czasu aż zarosna wygryzione łysiny troche czasu minie zwłaszcza że wet musiał jedno miejsce podgolić bo w wydrapaną rankę wdała się mała infekcja. Goja ma swietny charakter, widac ze to była domowa sunia. Śpi sobie na psiej kanapie - od razu wiedziała do czego słuzy a na inne kanapy nie wchodzi. Lubi się przytulać i byc głaskana ale nie jest natarczywa ani namolna. Nie skacze na ludzi, grzecznie chodzi na smyczy. Potrafi tez zachowac czystość w domu, chociaż przypłacam to częstymi spacerami bo ona bardzo dużo pije i prawie od razu po jedzeniu musi wyjść. Ogólnie Goja jest fajna, można polecić osobie niedoświadczonej z dużymi rasami bo w niej nie ma cienia agresji ani dominacji.
  18. Sara, bardzo sie cieszę że się zajrzałaś do tego wątku! Ze wzruszeniem obserwowalam Was co weekend jak pięknie zajmujecie się Felusiem. On chętnie śpi na gołej podłodze bo po prostu mu gorąco w mieszkaniu, mój Mobil po zabraniu z palucha też tak miał długi czas. Ział, ciężko oddychał i najchętniej siedział na balkonie. Przykręć ogrzewanie w mieszkaniu, będzie mu łatwiej się przystosować. Tylko żeby dzieciaki się nie przeziębiły:evil_lol: Co do picia wody - psy zabrane ze schroniska maja tendencję do picia "na zapas" niesamowitych ilości wody. Czasami zupełnie nie mają umiaru i może się to skończyć skrętem żołądka, więc wodę przez kilka pierwszych dni w takich przypadkach trzeba dawkować małymi porcjami. Siusianiem sie nie przejmuj - powinien szybciutko się nauczyć. Jeśli Feluś nie dostał środków na odrobaczenie wychodząc z palucha koniecznie go odrobacz, jeśli dostał to zrób to ponownie za miesiąc lub dwa i potem jeszcze raz. Jak go dobrze odrobaczysz poprawi mu się sierść, nie będzie tak liniał i szybciej przybierze na wadze. Poza tym przy dzieciakach odrobaczanie to podstawa. tylke rad dobrej cioci Gosi :-)
  19. Słuchajcie, dziś tuż przed 16 Sharpuś pojechał do nowego domu. Zaadoptowała go ta Pani, która przychodziął do niego od kilku miesięcy razem z dziećmi. Przeprowadzili się już do nowego mieszkania i zabrali go jak tylko to było możliwe :loveu: Bardzo się ciesze że już nie będzie siedział w schronisku i że nie trafił do przypadkowych ludziu, tylko takich którzy już go pokochali i od tag długiego czasu się nim interesowali. Podałam Pani adres dogomani i poprosiłąm żeby się zalogowała ale nie wiem czy się uda. Tak czy tak najwazniejsze że Feluś jest już bezpieczny. Można przenieśc wątek.... dla nowgo szarpusia - tego brązowego założymy nowy. On jest już poza szpitalem i też jest kupką nieszczęścia...więcej o nim za tydzień
  20. Dzisiaj wizyta u weta wykazała poprawę - Goja nie ma już gorączki. Dostała frontline więc pchełki :bye: :bye: Zaczyna się cieszyć i merda ciągle ogonkiem. Kochana sunia.
  21. [IMG]http://img184.imageshack.us/img184/8830/goja001tf0.jpg[/IMG]
  22. [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/9369/goja003ff8.jpg[/IMG] [IMG]http://img47.imageshack.us/img47/9919/goja012zv8.jpg[/IMG]
  23. Dziewczynki kochane jak chcecie podziekowac ROTTCE to prosze podarować 1% podatku :-) Na razie dziewczynce nic nie trzeba - dziekuję. Do skarpety mozecie zbierać na transport do nowego domku dla Goji. Goja po zastrzyku na zbcie temperatury zmieniła się nie do poznania. Żywa, wszędzie je pelno, przytula się i domaga głaskania. Przygód na podłodze już nie było ale kosztem zarwanej nocy bo sunia ma okropne pragnienie, wypiła w ciągu 12 godzin ponad 5 litrów wody :o więc spacerów nocnych było kilka. jest bardzo grzeczniutka na spacerze, w ogóle nie ciagnie na smyczy. W domu lezy sobie grzecznie na psiej kanapie, jeszcze sie trochę wygryza ale dzis już dostanie Frontline. Rozkręca sie, zobaczymy co jeszcze z niej wyjdzie. Cierpi tylko mój Mobilek bo jest na wygnaniu u rodziny .
  24. Miałam szósty zmysł wywożąc Mobila. Na razie musi zostać poza domem. U weta przesiedziałam z Goją godzinę. Pan doktor nie był zachwycony jej stanem. Jest bardzo chuda i odwodniona. Ma 40 stopni goraczki i jest o krok od zapalenia płuc (to jest to pokasływanie o którym pisałam). Dostała bardzo mocny atybiotyk, który powinien pomóc na zapalenie pęcherza, ostrą infekcję oczu (ropa leje się ciurkiem), zmiany skórne po pogryzieniu przez pchły i przede wszystkim infekcję dróg oddechowych. Brzuch koszmarnie rozdęty od robaków ale pan doktor powiedział że musimy poczekac chociaż pare dni aż się wzmocni zanim podamy jej tabletkę bo taka ilość umierających robaków mogła by ja zatruć. Jutro czeka nas kolejny zastrzyk i odpchlenie bo dziś nie można było ze względu na wczorajszą kąpiel. Gdybym wiedziała że jest taka chora to bym jej nie kąpała [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/mlotek2.gif[/IMG] chociaż wtedy bym nie wyrobiła psychicznie ze względu na zapaszek. Już mniej się drapie dzisiaj bo od wczoraj ma obróżke ale to za mało. Panu doktrorowi też sie nie podoba jej zapach, taki słodkawy sugeruje drożdżaki - prawdopodobnie w zmianach skórnych wygryzionych na grzbiecie ale zeskrobiny będzie można pobrac dopiero jutro (znowu ta kąpiel [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/mlotek2.gif[/IMG] ). Sunia bardzo grzecznie zniosła wszystkie zabiegi, 3 zastrzyki i badanie. [U][COLOR=red][B]Bardzo dziękujemy Pomorskiej Fundacji Rottki za finansowanie leczenia Goji. [/B][/COLOR][/U]Powiem wam, że o fundacji robi się coraz głośniej - weterynarz bez problemu zgodził się na przelew bo o nas słyszał dużo dobrego. Nie ukrywam że jest mi trochę ciężko z ta sunią ale dodaje mi siły myśl, że w schronisku na pewno nie pożyła by długo, może nawet wykończyło by ją zapalenie płuc w ciągu najbliższych tygodni....
×
×
  • Create New...