Jump to content
Dogomania

KamaG

Members
  • Posts

    1315
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KamaG

  1. Ja tylko podniosę bo odpowiedzi nie znam.
  2. Kto ma domek dla Fajnej??
  3. Puszek jest, widziałam przejeżdzając, ale garnek to chyba na stałe zniknął. Ciekawe komu się przyda:-o
  4. [quote][I]sunia spokojnie przespała noc była cichutka , tak naprawde ona cały czas jest cichutka[/I][/quote] u naszej cioci obszczekiwała dzieciaki i psiaka ale to tak bardziej dla zabawy:mdrmed:, tak, że szczekać potrafi i to nawet głośno:evil_lol: [quote][I]ale jaja chcialam wyjść z psem i ide z nia do drzwi, kiedy zobaczyla otwarte drzwi zaparła się czterma łapami i za chiny nie da rady. Musialam ja brać na rece. Zniosłam na doł, pospacerowałyśmy, zrobiła siusiu i do domku. A ona na klatke nie chce wejść i znów ją wnosiłam ale na ostatnim połpiętrze ją postawiłam i poszlam na gorę. Kiedy otwieralam drzwi ona przyleciala na gore i szybcutko do domu. Teraz położyła się na fotelu i leży[/I][/quote] [I][quote]dzisiaj juz odwaznie zeszła z drugiego pięrta na półpiętro i koniec płacz i opór. Znowu musiałam znosić ją na dół,[/quote][/I] u mnie było podobnie z autem, wogóle nie chciała wejść za pierwszym razem, za drugim niewielki opór a potem poszło, to chyba trochę taki lęk przed nieznanym. [quote][I]Na dworze nie może długo przebywać bo zaczyna ją męczyć kaszel, zobaczymy co na to powie weterynarz[/I][/quote] rzeczywiście ciocia też mówiła ze po wieczornym spacerku ciężko oddychała, nie skojarzyłam z kaszlem, ale to pewnie to, mam nadzieję że to tylko małe przeziębienie, ale prosimy o wieści po wizycie u weta. I jeszcze relacja z podróży: Sunia usadowiła się na tylnej kanapie pomiędzy moimi chłopakami, i można powiedzieć że psiaka "nie było". Cichutko, spokojnie, troszkę drzemała, troszkę się rozglądała. Wielki plus dla Nitki -jak chłopcy jedli hot dogi- nie robiło to na niej żadnego wrażenia, żadnego proszenia, żebrania czy innych psich zachowań, mnie się wydaje, że dla pieska który zaznał głodu to dość dziwne. I nie była karmiona przed podróżą. Za to jak jej dali parę kulek suchej karmy wciągnęła z zachwytem. A i jeszcze, a na postoju na siku tak na wszelki wypadek znalazła kości z kurczaka i był problem żeby odebrać bo tak łapczywie próbowała zjeść. Udało się a Nitka nie protestowała warczeniem, ale później nie chciała wsiąść do auta, chyba żal jej było zostawiać smakołyk. I na koniec bardzo dziękuję Pani Mamie:loveu: :loveu: że zaopiekowała się Niteczką i dała jej schronienie do czasu znalezienia stałego domku.
  5. Niestety dziś z rana Puszka nie było?! Chociaż może poszedł na poranny spacer? Ale zniknął też garnek do którego dawałam mu papu, czyżby komuś się coś niespodobało? Zostawiłam jedzonko w niebieskiej miseczce którą znalazłam sporo dalej,mam nadzieję, że to też jego. Pójdę później zobaczyć czy zniknęło.
  6. Jeszcze: [IMG]http://img461.imageshack.us/img461/9683/zwierzaki076oy1.jpg[/IMG] i dla porównania wielkości z zabytkiem: [IMG]http://img323.imageshack.us/img323/6561/zwierzaki046re5.jpg[/IMG]
  7. nowe zdjęcie Nitki [IMG]http://img468.imageshack.us/img468/7738/nitka1jc0.jpg[/IMG] [IMG]http://img273.imageshack.us/img273/2567/zwierzaki038kh0.jpg[/IMG]
  8. :multi: Suńka wróciła!!! Już jest na swoim miejscu, podobno ktoś ją przyprowadził. Koło 16-16.30 wyprawa do weta.
  9. Chyba w złą godzinę napisałam, albo conieco wywietrzało. Znów grzebnął w różyczkach łobuz.
  10. Majaa coś więcej!? Czy nazazie uzbroić się w cierpliwość?
  11. Do góry suńku!! hop!!
  12. Byłam u Puszka dziś rano, ale to chyba było za wcześnie na wizyty towarzyskie 6.30, obszczekał mnie i zwiał w bocznę uliczkę. Zostawiłam mu podgrzaną kaszkę i palnęłam do domu, bo do pracy trzeba. Ale myślę że on chyba zajrzy do tej michy, co? Loj o mało się do pracy nie spóźniłam, ale rodzinka bieg miała:evil_lol:. Nie wiem czy dam radę codziennie z rana, wieczorkiem mogę. Ale jak go ta Pani dokarmia trochę to chyba nie powinno być problemu, nie?
  13. Nitka gdzie Ty jesteś słodziaku!?:placz: Ktokolwiek widział niech da znać, prosimy.
  14. Przykre to życie czasem, ale trzeba się pozbierać i dalej walczyć o inne. Psiny do góry!!
  15. :placz: Vella mam złe wieści, suńka zniknęła. Pojechałam po nią jak się umawiałam a psinki nie było. Narazie nic nie wiemy szukamy.
  16. Byłam, on też, dostał kaszkę na mięsku i troszkę resztek z kurczaka(skórki, chrząstki), nie chciał podeść jak byłam ale jak odeszłam ze 20m to zaszczekał i wziął się za michę. Dostał też obsuszone swińskie skórki do memłamia, moje lubią więc mam nadzieję ze i jemu posmakuje. Kto go karmi do tej pory? Nie chcę komuś w paradę wchodzić. Ale jak potrzeba to mogę jutro z rańca też zajrzeć do niego.
  17. hej kto wie lepiej suche czy gotowane? i co z tym karmieniem? To ja się przejdę teraz.
  18. Wybierając z tych dwóch możliwości to zdecydowanie bardziej ratlerek, spróbuję zrobić jej fotki dzisiaj jakieś dodatkowe tak zeby można było porównać. Mnie się wydaje, ze ona ma sylwetkę prostokąt ale zbliżony do kwadratu tak w proporcjach na moje oko jamnik ma 5/2 dług/wys a ona tak 5/4, biorę pod uwagę psiaka, że tak powiem bez łepka i ogonka. Ale może wypowie się jeszcze ktoś kto go widział.
  19. Hej, ja zastosowałam radę Katerinas ("gówniana robota" #5) i narazie się sprawdza, tzn. te miejsca gdzie zakopane Baster omija, niestety wciąż znajduje sobie nowe. No ale przynajmniej mamy róże są bezpieczne- o ile ten nawóz ich nie zabije:evil_lol:
  20. Hej, nie chciałabym naciskać nie zrozum mnie źle, może troszkę to tak wyglądało, sorki, już czekam "cierpliwie", a suńkę postaram się zabrać do weta, no chyba, że ktoś się jawnie przeciwstawi i sprzeciw do mnie dotrze. I oczywiście odezwę się po wizycie. Pewnie gdzieś tak koło 19-tej.
  21. Ja mogę go odwiedzać:painting: , wkońcu to niedaleko, jedzenie też mogę mu zostawiać, ja gotuję dla Bastera a i sucha też w domu to możemy się podzielić. Ktoś wie jakie piesio ma upodobania żywieniowe?:hmmmm:
×
×
  • Create New...