Jump to content
Dogomania

KamaG

Members
  • Posts

    1315
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KamaG

  1. No masz byłam przekonana, że mi się wyświetla miasto:shake: , zaraz poprawię. Mam net tylko w pracy do 15.30, jeśli będzie coś pilnego to proszę tel. 694 947 122.
  2. Właśnie mi Majaa ten wątek podesłała i w którymś poście były to pozwoliłam sobie wkleić, chyba można? Czy to miejsce w Lublinie jest na już gotowe i do której godziny można tam z psiakiem podjechać? i jak długo Bella może zostać tam gdzie jest teraz? bo może mogłabym pomóc z transportem najpewniej koło weekendu.
  3. witam Iwona, cz Bella ma już transport? wiadomo coś..
  4. [quote name='kasia19']mocno,mocno trzymamyyyyyyyyyyyyy:):);)[/quote] i ja też, i ja też.....:loveu:
  5. Nie ładnie tak stresować dogomaniaków:eviltong:
  6. Najpierw się pobuczałam czytając tekst Gamby...Czytając dalej wątek zaczęłam się uśmiechać... Wszystko ok tylko że ja JESTEM W PRACY! Pokój pełen ludzi a ja beczę za biurkiem, co oni sobie o mnie pomyślą:crazyeye: , już mają mnie za niespełna...:eviltong: Bardz mocno trzymam :kciuki::kciuki:, żeby to był TEN DOM!!
  7. Wczorajszy post wcięło:mad: więc dziś napiszę. Pajuniu i inni zainteresowani dogomaniacy.. Morus wydaje się być psem idealnym:loveu: . Grzeczny, przymilny, ale się nie narzuca. Spędziłam z nim wczoraj po południu trochę czasu więc opiszę jak było. Pojechałam do niego z michą, szukam psiaka nigdzie nie ma. Zawołałam parę razy “Morus” i okazało się że był a i owszem na placu domu opieki, wygrzewał się w słonku na tyłach budynku nikomu nie przeszkadzając. Wołany podniósł się, rozejrzał i o dziwo przyszedł. Nie wiem czy reaguje na imię czy bardziej na słowa w jego [FONT=Verdana]kierunku, ale wołany przychodzi. Dostał papu i kolejne zaskoczenie, jak na bezdomnego, głodującego bądź co bądź psa jadł wyjątkowo spokojnie i co najważniejsze pozwolił zabrać miskę (jeszcze pełną) gmerać w jedzeniu, wkładać kosteczkę, wyjmować. Nie protestował, patrzył tylko co robię a jak uniosłam michę w górę to usiadł i prosił dając łapę. Bez problemu mogłam mu też gmerać w sierści i podczas jedzenia i później, i nie zauważyłam ruchomego inwentarza:-o , on chyba nie ma pcheł!? No chyba że takie sprytne i tak szybko się przemieszczały, że nie zauważyłam. Lekkie ciągnięcie sierści też nie było problemem, wydaje mi się, że on lubi takie czochranki i gmeranki w futerku a ma go masę. W sumie nawet nieźle wygląda ta jego sierść, gęsta i względnie błyszcząca.[/FONT] Jeśli chodzi o zęby to tak jak już Majaa pisała ma ładnie białe, kły z przebarwieniami ciemniejszymi przy dziąsłach ale ogólnie nie starte. Ja znawcą nie jestem ale metodą porównawczą z moimi psiakami to mi bardziej wygląda na ok. 1-2,5lat niż 6 jak moja sucz. Ale może poczekajmy na opinię weta. Narośl ma na łepetynce wielkości dużego orzecha laskowego, na oko 1,5 do 2cm średnicy, zupełnie nie mam pojęcia jakiego rodzaju. Zrobiłam fotkę. I jeszcze kropla historii Morusa...Rozmawiałam z panią, której nie mam podstaw nie wierzyć, a ona nie należy do osób lubiących fantazjować. Podobno było tak. Wracała do domu i zobaczyła szybko ruszający biały samochód marki zachodniej. Chwilkę później w miejscu z którego odjechał zobaczyła coś ruszającego się, pierwsza myśl- jakiś pijaczek na czworaka-(zdarza się), okazało się jednak, że to był nasz Morus związany jakimś sznurem, wymordowany do granic możliwości, ledwo żywy:angryy: . Ludzie go rozwiązali, nakarmili, napoili i psiak jakoś doszedł do[FONT=Times New Roman][FONT=Verdana] siebie. I tak od prawie dwóch miesięcy dokarmiany przez okolicznych mieszkańców czeka nasz Morus na lepszy czas...na szansę normalnego życia...[/FONT] [/FONT]
  8. [quote name='Majaa']No to Maśka na pierwszą zapraszamy![/quote] ponownie...
  9. i co z tą Polską naszą i z Polakami począć. Tu trzeba by chyba od samego początku każde dziecko edukować, w przedszkolu, szkołach, tylko co jak rodzice w domu zły przykład dają? Jakieś formy przymusu na normalne i moralne myślenie????
  10. W górę niemałe maluchy i nieduży Gryfonik!
  11. Suzi bądź grzeczna, nie dokuczaj i nie chodź sama na takie wycieczki bo to niebezpieczne i oczywiście szukaj domku na pierwszej!
  12. To może właśnie nad Moruskiem by się zastanowiła?:cool3:
  13. Temat zmień Majaa, ten na szczęście już nieaktualny. ale fajnie, że one razem zostaną!!!!
  14. Morus piękny wędruj na górę! Tytuł zmieniłam zgodnie z zaleceniami;), fotki, rzeczywiście mam tyle, że w aparacie, jak tylko pokonam przeszkody natury technicznej to wkleję. Z tą budą to byłoby wspaniale!
  15. [B]:multi: :multi: :multi: Morus zamieszkał we własnym domku o boku kochającego Pana i nawet polubił szczotkowanie[/B]:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Od kilku dni na moim osiedlu błąka się psiak, chodziły pogłoski, że jest pewnego pana, ale parę dni temu z nim rozmawiałam. Pies jest do wzięcia a człowiek go karmi bo poprostu nie pozwoli psu głodować. Domyślam sie, że nie ma możliwości go zatrzymać - mieszka w Domu Opieki. Psiak bardzo posłuszny, siada, daje łapę, przychodzi przynajmniej do Tego Pana zawołany. Raczej przymilasty i nieagresywny, moje psy nie przypadły mu do gustu -powarkiwał trochę ale to chyba raczej z lęku było. Spróbuję mu dziś może fotki zrobić. Jest duży, czarny z jaśniejszą szarą plamą na klacie. Wydaje mi się, że w typie owczarka belgijskiego. Z racji tego, że jest duży ludzie się go boją chociaż nie zaczepia i raczej schodzi z drogi. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/9273/1153eg8.jpg[/IMG][/URL] Tu będę zbierać wszystko co o psiaku wiadomo: -bardzo przyjazny do ludzi, nikomu nie wadzi każdego kocha i nadstawia się do drapanka, choć potrafi się postawić jak kogoś nie polubi, -przebywa w domku tymczasowym, robi za stróża i świetnie się sprawdza, -poawdopodobnie 7-8 lat, - zaszczepiony, Oto opis Morusa autorstwa Majii, :evil_lol: [quote]1. Morus jest doskonałym stróżem 2. Kocha ludzi, ale nie pozwala sobie na wszystko ! Co zresztą doprowadziło do sytuacji, kiedy podstępem musiał zostać wyciągniety od hycla 3. Jest w doskonałej kondycji 4. W miejscu skąd go hycel zabrał został wyrzucony z samochodu spętany drutem 5. Nie wiemy do końca jak reaguje na dzieci - pierwsze jego spotkania z dziećmi Kamkam przeszedł pozytywnie, ale podobno zdarzały sie z nim problemy jeszcze jak był "na wolności" ale też nie wiadomo, co te dzieci mu robiły 6. W stosunku do kotów jest stosunkowo obojętny, dopóki te nie podchodzą za blisko 7. Jest przeogromnym pieszczochem !!! 8. Szybko akceptuje nowe terytorium! Po paru dniach na DT przestał się w ogóle interesować opuszczaniem go ! [/quote] Ja jeszcze dodam odnośnie tych dzieci: Jak jeszcze Morus pomieszkiwał na naszym osiedlu, sama widziałam jak przechadzał się z dzieciakami. Pierwsza sesja fotograficzna, którą mu robiłam, odbywała się w atmosferze ogólnego miziania w gronie 7-12 latków, ja jeździłam do niego z moim syniem 5lat i tu na początku było bardzo ok, po jakimś czasie przebywania na naszym osiedlu, Morus niechętnie obcował z Grzesiem, raczej schodził mu z drogi, odsuwał się od wyciągniętej ręki, ale nie było żadnej agresji, raczej asekuracja, wstyd to mówić ale dzieci mamy różne na osiedlu i odnoszę wrażenie, że chyba trochę mu dokuczyły. Osobiście nie widziałam jakiejkolwiek agresji w stosunku do kogokolwiek, ale słyszałam, że nie każdego toleruje.
  16. Oj Suzi i gdzie ta twoja chałupka!!!
  17. [quote name='klusek04']mała sunia na diecie szuka domku. będzie ekonomiczna bo mało zjada.[/quote] :loveu: a jak wygląda:cool3: ..
  18. :kciuki: :nerwy: :???: :kciuki: :nerwy::kciuki:
  19. Dziś rano siedziała na dworze przed budką, łapkę trzymała w górze:-( ...
  20. Maja a mnie się wydaje, że jedna suńka ma białe znaczenia na łapkach, krawatkę i malutką jaśniejszą plamkę na nosku, a druga nie ma tych białych znaczeń raczej cała jest beżowa. Chociaż na żywo nie widziałam spostrzeżenia z analizy fotek;).
  21. Przykro to pisać, ale nie mam dobrych wieści. Pytałam po osiedlu, głównie osób które lubią wszystko widzieć i słyszeć ale nikt psiaka nie widział. Drucik musiał chyba szybko się przemieszczać bo po osiedlu chyba się nie kręci. Zostawiłam informację w sklepie, na słupach, może ktoś się odezwie... PS. Trafiłam za to na pieknego bezdomniaka, dokarmianego przez mieszkańca Domu Opieki. Rozmawiałam z człowiekiem, psiak bardzo posłuszny, siada, daje łapę, przychodzi przynajmniej do niego zawołany. Raczej przymilasty i nieagresywny, moje psy nie przypadły mu do gustu -powarkiwał trochę ale to chyba raczej z lęku było. Spróbuję mu dziś może fotki zrobić. Jest duży, czarny z jaśniejszą szarą plamą na klacie. Wydaje mi się, że w typie owczarka belgijskiego.
  22. Majaa, rzeczywiście ja nie trafiłam na niego ani wczoraj ani dziś rano, ale przecież musi się znaleźć! Spróbuję polatać po pracy, bo w nocy to nie szukanie, popytam po ludziach, może ktoś coś wie.
×
×
  • Create New...