Kate1
Members-
Posts
383 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kate1
-
DZIŚ KONIEC! Torby, torebki, buty dla Wikarego/Wiktora. Do 21.06. g 22
Kate1 replied to Poker's topic in Zakończone
Ja też zwróciłam uwagę na tą torbę z pozycji 4, ale mam pytanie jakiego ona jest koloru właściwie - bo ja tam widzę zarówno coś w odcieniu szarości, jak i takiego "lekkiego coś a la niebieski". Zaczynam się martwić czy to nie początki daltonizmu... Rozmiarowo w moim guście -
Współczuję straty Boryska. Dowiedziałam się o jego śmierci, kiedy wpadłam na DOGO na chwilę, w pracy. Chciałam wczoraj coś napisać, ale po wczorajszej burzy zerwało mi linię energetyczną i prąd miałam dopiero w nocy. Jestem więc dzisiaj. Poczytałam sobie ten wątek, wątek wyjątkowego Psa, którego na szczęście zdążyliście uratować. Podarowaliście Mu kilkanaście miesięcy normalnego życia, miłości, troski, szacunku, ciepła. Nigdy nie ma odpowiedniego momentu na śmierć, ale może przez to, że Borys nie miał lekkiego życia kiedyś, "zasłużył" sobie na lżejszą śmierć. Z pewnością biega sobie teraz radośnie za Tęczowym Mostem, taką mamy nadzieję.
-
Czytam wasze komentarze i napiszę tak, że żal jest mi tego psiaka i kotka, które skrzywdził Bonus, ale jest mi też żal samego Bonusa. Instynkt to jedno, ale mnie się wydaje, że Bonus musiał być kiedyś skrzywdzony przez człowieka, a prawdopodobnie przez jakiegoś mężczyznę (bądź mężczyzn) skoro atakuje właśnie mężczyzn. A może kiedyś, gdzieś jakiś człowiek próbował go szkolić do walki z innymi zwierzętami, jak to ktoś kiedyś wspomniał. Nie wiemy też jak to było jak trafił do schroniska, może ta jego agresja w stosunku do zwierząt to wyuczona forma samoobrony, której musiał się nauczyć właśnie tam, żeby przeżyć. Nie wiadomo jak inne psy go przywitały i traktowały w schronisku, a właśnie przez tę jego ślepotę na pewno nie było mu łatwo. Zastanawia mnie też fakt kiedy Bonus przestał widzieć. Wyczytałam, że nagłej utracie wzroku często towarzyszy zmiana zachowania psa jak depresja lub agresja. Pies zostaje nagle postawiony w nowej sytuacji, której nie rozumie, nie wie jak długo będzie trwać. W takiej sytuacji pies na pewno nie czuje się bezpiecznie. A co jeśli Bonus stracił wzrok właśnie w schronisku, gdzie sam w sobie bezpiecznie się nie czuł? Wyobrażam sobie jaki musiał być wtedy zagubiony, przerażony. Towarzysze niedoli z pewnością nie ułatwiali mu życia, kiedy na nich przez przypadek wpadał. Nie wiemy co czuje pies, który nie widzi więc nie do końca mamy prawo go jednoznacznie źle oceniać. A jeśli, jak czytam, taki pies może nerwowo reagować na niespodziewane dźwięki, czy gwałtowny ruch, nie wiemy w jakich sytuacjach Bonus może poczuć się zagrożony, co może wywoływać strach u niewidomego zwierzęcia, strach i z pewnością chęć obrony. Mam nadzieję, że Bonus nie wywinie nam już żadnego numeru i że będzie mógł zostać, tam gdzie jest. Przez to jego zachowanie nie może się cieszyć wolnością taką w 100% bo musi być izolowany od innych, słabszych zwierzaczków dla ich dobra. Uważam też, że w związku ze swoją ślepotą też nie może brać od życia pełnymi garściami. No i myślę też, że do pełni szczęścia brakuje mu jednak swojego człowieka takiego tylko dla siebie, na wyłączność. Dodając do tego jego schroniskową przeszłość i jedną niewiadomą odnośnie jego przed schroniskowej przeszłości, która wcale nie musiała być łatwiejsza, najzupełniej w świecie jest mi tego psiaka żal. Na pewno jest psem trudnym i zajmowanie się nim nie jest prostą sprawą, ale mam nadzieję, że Kikou nie zabraknie miłości i cierpliwości do Bonusa. Jeszcze raz Cię pozdrawiam Kikou i dziękuję za to, co robisz dla Bonusa.
- 1565 replies
-
- 3
-
-
Współczuję straty. Jedyna pociecha, że Łatka już nie cierpi. Trzymaj się, wiem jak to boli...
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Kolejnego 27 zaglądam do Ciebie Feniksie, żeby Ci powiedzieć, że pamiętam, że byłeś i jesteś dla mnie (i nie tylko dla mnie) kimś ważnym, kochanym i wyjątkowym. Bądź szczęśliwy, gdziekolwiek teraz jesteś... -
ZAKOŃCZONY - ROZLICZAM Już otwarte, zapraszamy do 5.06. godz. 22:00
Kate1 replied to elik's topic in Zakończone
Dziękuję za zaproszenie. Przepraszam, ale ten miesiąc zaczął się koszmarnie jeśli chodzi o mój budżet. Cała masa częściowo zaplanowanych, a po drodze i nieplanowanych wydatków, które jak na złość jeszcze się nie zakończyły (i jak na razie nie wiem kiedy się zakończą) spowodowały, że na ten moment nie mogę pomóc. Pozdrawiam ciepło. -
Kikou, chciałam napisać, że jesteś wyjątkową osobą i Bonusek ma duże szczęście, że trafił właśnie do Ciebie. Są na tej ziemi ludzie, którzy znienawidziliby go za to, co zrobił, są i tacy, którzy wymierzyliby mu jakąś srogą karę, inni jeszcze pewnie wyrzuciliby go z domu. Ty kochasz zwierzęta, próbujesz go usprawiedliwiać. Prawda jest taka, że nie wiemy dlaczego to zrobił, co siedziało wtedy w jego głowie. Może chciał na niego zapolować, ale może poczuł zagrożenie bo coś się szybko zbliża... Przykro mi z powodu kotka. Nie znam Bonuska osobiście, ale z Twojego opisu wynika, że to mądry pies. Nie znamy dokładnie jego przeszłości i nie wiemy jakie wzorce zostały mu przekazane przez człowieka przed schroniskiem, co wyrządził mu człowiek przed niewolą i jakie doświadczenia miał już w samym schronisku. Dlatego też nie można jednoznacznie oceniać go, że jest złym psem. Myślę też, że gdyby zachowywał się agresywnie w schronisku, byłby odizolowany od innych psów, a może i uśpiony. Ten niewidomy psiak spędził w tym schronisku trochę czasu i by przetrwać musiał sobie jakoś radzić... Tak miło było oglądać na filmiku jego zabawę z innym psiakiem. Nie wygląda na nim na agresywnego psa. Mój ostatni piesek też miał instynkt łowiecki, w szczególności w stosunku do ptaszków. Ale ja to wiem, że mój Skarb w wieku szczenięcym cierpiał głód i aby przetrwać łapał sobie ptaszki, żywił się też mrówkami, odchodami ptaszków, jadł też ziemię. Nie chciałybyście widzieć jak wyglądał Tofik jako czteromiesięczne zagłodzone szczenię, któremu udało się wydostać od swojego dotychczasowego właściciela, trzymającego go na działce razem z gołębiami. Wychudzony, zapchlony strasznie, zjawił się pewnej lipcowej nocy pod moim blokiem.
- 1565 replies
-
- 5
-
-
-
Witam. Kiedy dowiedziałam się, że mój kochany piesek ma p.n.n. zaczęłam dużo czytać na ten temat. Z tego co czytałam i z mojego własnego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że karmy suche, zwłaszcza jak piesek nie chce pić są raczej niewskazane (nawet te specjalistyczne). Ponoć lepsze są mokre, tych więc próbowałam. Ostatecznie jednak doszłam do wniosku, że to nieuleczalna i niestety postępująca choroba. Pomyślałam - nie wiem ile mojemu Tofciowi pozostało a na tę jego resztę życia chcę mu podarować jak najlepszą jakość życia i jednocześnie nie chcę zabierać z jego diety tego co lubi. Trzeba ograniczać podaż fosforu, no i ponoć białka. Tylko,że piesek musi dostać niezbędne minimum 2,2- 2,5 g białka na każdy kg na dzień. Wyliczyłam więc ile białka jest w mięsku, które mu gotowałam (udku kurczaka, udźcu indyczym - to mu podawałam najczęściej). Do tego dostawał np. marchewkę, pietruszkę gotowaną, najczęściej na parze. Wypełniaczem był ryż (2 x dziennie) i makaron własnej roboty na 1 jajku - to dostawał na obiadek. Tofik jadł trzy mniejsze porcje i tym sposobem trzy razy dziennie w mokrej " domowej karmie" miał dużo picia. Mięsa oczywiście nie soliłam, a wywarem miał mocno polewaną porcję. Kupowałam też rybi olej. Co do wody to ponieważ wiedziałam, że musi pić, oprócz tego, że miał swoją miseczkę z wodą w kuchni, w pokoju stało opakowanie po margarynie wypełnione wodą (bo akurat z opakowania po margarynie woda wg mojego pieska smakowała lepiej). Od czasu do czasu sama podstawiałam mu delikatnie pod pyszczek wodę i prosiłam, żeby wypił choć troszeczkę. Tym sposobem udało nam się wspólnie spędzić jeszcze prawie 2 lata. Na koniec mam jeszcze jedną radę - jak psiak nie je to ważne, żeby jadł cokolwiek niż głodował bo wtedy organizm pobiera białko potrzebne do życia z mięśni i tym sposobem pogarsza stan nerek i masy mięśniowej. W takich momentach mój skarb dostawał samo mięsko, oczywiście podawane z ręki. Pozdrawiam
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
I ja zaglądam do Fenisia, kolejnego 27. Będzie On tak długo z nami, dopóki trwać będzie pamięć o Nim. Fenisiu, ja mojego kochanego Przyjaciela też pożegnałam 27 - dokładnie pół roku temu mój świat się zawalił. Jest ciężko, zwłaszcza w okolicy tego 27. Natłok obowiązków w pracy pozwolił mi jakoś przetrwać ten dzień, ale zbliża się wieczór, samotny wieczór... Mam nadzieję, że jest Wam tam Skarby dobrze, że nic Wam już nie dokucza, nie ma cierpienia. Do zobaczenia, kiedyś, tam po drugiej stronie... -
Oddam 35 kapsułek leku NEFROKRILL dla pieska/kotka w potrzebie. Data ważności XI 2023
-
Przytulam mocno, trudny to czas kiedy koniec naszego ukochanego zwierzaka się zbliża. Ja w tych momentach brałam sobie do serca słowa gdzieś usłyszane, że w tym czasie powinniśmy pomyśleć mniej o sobie, swoich smutkach, rozpaczy, a bardziej skupić się na cierpiącym psie, jego bólu, jego potrzebach. On tu i teraz powinien być najważniejszy. Psy mają to do siebie, że potrafią ukrywać swój ból. Kiedy dochodzimy do momentu, gdy nie da się już pomóc żadnymi medykamentami, a kolejny dzień to kolejna porcja coraz cięższego cierpienia trzeba psiakowi pomóc pozwalając humanitarnie odejść. To trudne, ale trudniejszym jest patrzenie jak psiak opada z sił i ogromnie cierpi, bez szans na poprawę...
-
Dziękuję, to prawda, że i ja przeżywam żałobę po utracie mojego psiaka. Wiem jednak jak to jest na początku, kiedy serce rozbija się na milion kawałków... Wczoraj minęło dokładnie pięć miesięcy, nie jest łatwo, ale ta rana w sercu potrzebuje czasu, aby się zabliźniła. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka dla suni
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
Kate1 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Feniksa i ja. Czytając jego wątek od deski do deski wylałam morze łez. Całe życie bezimienny w strasznym miejscu, z pogarszającym się stanem zdrowia. Boli. Jedyna pociecha, że go wypatrzyłyście, że przed samym końcem zaznał ciepła domowego ogniska, że był kimś ważnym i kochanym. Nie odchodził samotnie w tym zimnym, okropnym miejscu. Dla mnie dzień 27 też jest bardzo smutnym dniem. W marcu odszedł Feniks, a dokładnie siedem miesięcy później, dokładnie o tej godzinie, którą teraz mamy czekałam na przybycie do domu weterynarza. Nie po to, żeby wyleczył mojego Tofika, a żeby skrócił jego cierpienie. Ale mój piesek był w chorobie zaopiekowany, byłam przy nim kiedy mnie potrzebował. Kiedy myślę ile tam i w innych schroniskach, czy na ulicy jest zwierzaczków w potrzebie, serce krwawi. A gdy czytam w jakim stanie "wyciągacie" z tego więzienia psiaki zastanawiam się czy nic na to nie da się poradzić. Nie da się zabrać wszystkich zwierząt, a te co tam są, cierpią. Nie ma jakiegoś sposobu, żeby im pomóc tam, na miejscu? Feniksie, pamiętamy... -
Myślę, że w tak trudnym czasie najważniejsze, żeby ktoś był obok. Ktoś, kto zrozumie... W realu nie każdy zrozumie, że można cierpieć po śmierci psa, bo dla niektórych to "tylko pies". Dla mnie każdy z moich psów był członkiem mojej rodziny. Nie mogąc sobie poradzić samej z tym ogromnym bólem szukałam w internecie tego, czego nie mogłam znaleźć w realu. Tak trafiłam tutaj. Na początku podczytywałam sobie wątki na Tęczowym Moście, później wylądowałam tutaj. Panuje tu taka specyficzna rodzinna atmosfera wzajemnego zrozumienia bo każdy kto tutaj się znajduje kocha zwierzęta, to nas wszystkich łączy. Ciężko jest kiedy przychodzi nam się pożegnać z kimś, kogo kochaliśmy, a ten ciężar jest większy gdy musimy się zmierzyć z żałobą w samotności, niezrozumieniu... Dlatego chcę napisać tu i teraz,że jestem, rozumiem przez co teraz przechodzisz, jest mi przykro z powodu Twojej straty.
-
Witam. Nie jestem w temacie i nie widziałam wyników krwi, moczu pieska. Nie wiem też czy biedaczek miał robione usg, żeby sprawdzić stan nerek. Mój Tofik chorował na przewlekłą niewydolność nerek. Końcem 2019 wybrałam się z nim do weta z innym problemem, a po badaniach krwi i usg okazało się, że nerki mu wysiadają. Podwyższone parametry mocznika i kreatyniny. Niewydolność może być ostra albo przewlekła. Ta pierwsza wymaga bardziej intensywnego leczenia, ale ponoć lepiej rokuje. Mocznik najlepiej zbijać kroplówkami(najlepiej dożylnymi, ale można również je robić podskórnie) ale pies musi mieć zrobione badania żeby wiedzieć jak go "wypłukiwać" i czy można bo chyba przy anemii kroplówek się nie stosuje. Ponadto dieta - ja próbowałam z puszkami i suchą karmą RENAL (dla nerek bezpieczniejsza jest mokra), ale ostatecznie Tofik dostawał "normalne " jedzenie - gotowany np. kurczak, indyk, warzywa plus ryż, czy makaron i do tego IPAKITINE. Z tego co czytałam (bo weci w mojej okolicy nie potrafili mi podać konkretów co i jak, kazali tylko ograniczać ilość białka w diecie) na każdy 1 kg masy ciała pieska powinno podawać się ok 2,2 - 2,5 g białka więc przeliczałam w zależności od rodzaju mięsa ile ma go być. Dodatkowo dowiedziałam się, że gotowane ziemniaki podawane oczywiście zaraz po ugotowaniu i dokładnym utłuczeniu obniżają mocznik. Ale najważniejsze, żeby psiak dużo pił. Jeśli nie miał ochoty na samą wodę to dostawał mocno płynne posiłki - 3 razy dziennie. Ale podwyższony mocznik zatruwa coraz bardziej organizm, podejrzewam że powoduje dyskomfort, może i ból a psy potrafią swoje cierpienie maskować. Jeśli komfort psa będzie taki, że właściwie nijaki trzeba pozwolić psu odejść, żeby nie cierpiał. Bo pod koniec mocznicy to już jest duże cierpienie, a taki pies ze schroniska, myślę że ma duży próg bólu...
-
Dziękuję za wiadomość prywatną. Jak już wszystko wiem co i jak chciałabym zadeklarować comiesięczną pomoc dla Bonuska w kwocie 40 zł. Pozdrawiam Was - miłośniczki zwierzaczków i dziękuję za to co robicie dla tych schroniskowych Bidulek.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Witam, w takim razie czekam na wiadomość. Mojego ostatniego Psiaczka straciłam 27 października, po prawie dwuletniej walce z p. n. n. i innymi problemami. Miał na imię Tofik i za miesiąc skończyłby 10 lat.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Dzień dobry To mój pierwszy post na Dogo. Trafiłam do Was po śmierci mojego Pieska. Ciężko było mi sobie z tym poradzić. Od tego czasu podczytuję Was regularnie. Chciałabym pomóc Bonuskowi i w związku z tym mam pytanie - czy muszę się zarejestrować, żeby zadeklarować cegiełkę comiesięcznej pomocy dla tego Psiaka? Gdzie mogę dostać nr konta, jak to wygląda w praktyce. Pozdrawiam wszystkich miłośników Psiaków.
- 1565 replies
-
- 4
-
-