za mile slowa.:loveu: Bardzo kochamy Hipisa i staramy sie o niego dbac, a jest to bardzo wdzieczne zajecie, bo to piesek bezproblemowy. :multi: A ze nie przepada za obcymi domami? Moze boi sie, ze znow bedzie musial zmienic swoja "bude" na inna. Strzaly w Sylwestra nie zrobily na nim wrazenia. W ogole malo co go rusza. Lubi psy, ludzi i swiat, choc zycie go nie oszczedzalo. Troche nie ufa dzieciom, a mezczyznom? Sami nie wiemy. Przeciez czlowiek tez nie wszystkich kocha, to dlaczego pies mialby?![quote name='psokot']To jeszcze ja.
Miałam przyjemność widzieć się z Hipiskiem w okresie międzyświątecznym. Przyjechał w odwiedziny ze swoją panią i jej synem (czyli też swoim panem). Do mnie, do mieszkania nie wchodził, bo po tym starciu z Bamboszem na zakończenie jego pobytu u mnie woleliśmy nie ryzykować. Ale za to byliśmy na wspólnym spacerku (niestety krótkim bo pogoda nie dopisała), razem z Kajtusią. Nie wiem na ile Hipisek mnie pamięta, ale pogłaskać się i pomizać pod bródką pozwolił bez problemów :). Jest taki śliczny, wypielęgnowany, jak sobie przypomniałam jak wyglądał na samym początku po znalezieniu, to aż trudno uwierzyć zmianie.
Widać, że jest bardzo kochany w swoim domku :).
Nie macie pojęcia, jak się cieszę :).[/quote]