Jump to content
Dogomania

samoglow

Members
  • Posts

    4294
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by samoglow

  1. ale lud slucha powiedzenia: male jest piekne....:diabloti: Mozemy stworzyc nowe powiedzenia: "ale duze piekniejsze":evil_lol: [quote name='Kasie']No wiesz samogłów... :cool3: To wcale nie śmieszne. On dlatego jest piękny że jest duży![/quote]
  2. on jest troche duzy....:evil_lol: [quote name='Kasie']Tak samogłów, poproszę ;) Zapomniałam, umieściłam go na gratce. Miałam jedno zapytanie. Odpisałam ale nie otrzymałam odpowiedzi. CZekam dalej. Dalczego nikt nei chce ładnego, fajnego kaukaza? Przylepy i pieszczocha...[/quote]
  3. pokaz no te zdjatka w schronisku wszystkim niedowiarkom i watpiacym...:evil_lol: [quote name='kinga']a publika? :niewiem: a oklaski? :niewiem: a zachwyty? :niewiem:[/quote]
  4. ja mam klaskac i zachwycac sie jak mnie zatkalo?!:multi: [quote name='kinga']a publika? :niewiem: a oklaski? :niewiem: a zachwyty? :niewiem:[/quote]
  5. chcesz, sprobuje umiescic go na Swistaku:p
  6. ale jednego Foresta z pewnoscia!:diabloti: [quote name='kinga'][B]droga Koleżanko Camaro[/B] :cool3: czy ja Cię [U]dobrze[/U] rozumiem? :crazyeye: - widziałam Twój ogródek na własne oczy - masz ok. 500 m2 ziemi i na tej powierzchni 3 podhalany ja mam ogródek mniej więcej 6,5 razy większy od twojego... :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: czy według Ciebie powinnam sobie sprowadzić... 20 podhalanów? :eek2: :eek2: :eek2: :stupid: :stupid: :stupid: __________________[/quote]
  7. cos dorzuce, jestem w kontakcie z Kasia. Trzeba probowac do konca !!!
  8. to moze i dla niego Allegro?;) [quote name='kinga']zdaję relację fotograficzną z dziś ;) choć niezbyt pocieszające to są zdjęcia - bo tak wygląda pies z własnym pomysłem na życie - umieszczony za kratkami :roll: : [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/1411/zeus10mr9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img514.imageshack.us/img514/5486/zeus11vj5.jpg[/IMG][/URL][/quote]
  9. i jak z tym potencjalnym nowym podworkiem? Ruszylo cos?
  10. jestem dogomanka od niedawna. Przeczytalam wiele pieknych watkow-Lincolna, Aszota. I pewnego dnia znalazla watek Serwa. Czytalam i czytalam, a potem zaczelam plakac. I teraz tez placze. Nie pierwszy to pies na dogo, ktory odnalazl szczescie i niedlugo potem odszedl....To takie niesprawiedliwe! Jestes dobrym, wspanialym Czlowiekiem. Jeszcze tak niedawno myslalam, ze chcialabym odwiedzic Serwa, a ze mieszkam w Gdyni, nie byloby to niemozliwe. Czekalam na slonce i wiosne...a tu dzis taka rozpacz....Brak mi slow. Serwo zaznal przez ten rok tyle dobrego, ze tylko dobro zostalo mu w pamieci! Zadne slowa nie pociesza, wiem, ale jeszcze niejedno stworzenie zazna tego ciepla, co Serwo, dzieki Tobie!
  11. tez dorzuce![quote name='mar.gajko']Noemi, przecież to oczywiste. Czasami jest alternatywa:śmierć albo łańcuch i tu nei ma żadnych wątpliwości. Ja myślę, że jak nasz Axel - huski znajdzie domek, to wezmę go do hotelu i wtedy na spokojne będziemy szukać domku.[/quote]
  12. Allegro juz jest, nadzieja na niedzielne spotkanie tez. To ja tylko kciuki moge trzymac i wysylac dobre mysli:lol: [quote name='Kasie']Camara, bardzo, bardzo dziękuje. Po jego ogłoszeniu w GW zadzwonił jeden pan. Ma suczke staruszkę kaukaza. Poniewaz ostatnio jest coraz smutniejsza chciał drugiego psa ze może to ją jakoś rozkręci jeszcze. Dom z ogrodem. Pies w ogrodzie, bez kojca biegający. Tylko sucz kiedyś była agresywna i nie tolerowała innych psów. I najpierw muszą sie psy zobaczyć czy im się poukłada. Jestem umówiona na niedziele. Maj przyjechać z suczką. A Ataman znowu kuleje :mad: To chyba po tym jak mordował kury...[/quote]
  13. Pytiowa pani. Z tym czyszczeniem uszu - powiedzial mi moj wet, bardzo dobry wet, ze jest inny sposob na te uszy. mam malego kudlatego Hipisa o klapciatych uszach. Jak do nas dotarl, to tez mial chore uszy i dostal antybiotyk w kroplach. Ogromnie sie darl przy wpuszczaniu, ale chyba nie z bolu, tylko tak "na zapas";) Oczywiscie spytalam weta ile razy i jak czyscic mu uszy, a wet powiedzial, ze czyszczenie jest dla psa niemile i dodatkowo niewiele daje - uszy trzeba masowac! Wziac dziadyge za leb, uchwycic te klapciate uszy i tarmosic, ugniatac itp. i w ten sposob one same sie oczyszcza. tak nalezy robic zawsze raz dziennie, czy zwierzak zdrowy, czy chory. Hipis jest u nas od listopada, uszy wyleczyl i od tego czasu - spokoj (odpukac!:diabloti: ), a teoretycznie powinny byc klopoty z takimi uszami, co zwisaja i sie nie wietrza.:razz: [quote name='karina1002']No witam, coś mi strona się nie otwierała. Po pierwsze, dziś nie pochwalę Pytii za to co zrobiła wczoraj. Kupiłam: 30dkg pasztetu drobiowego, 30 dkg mielonki pokrojonej w plasterki, 20 dkg szynki pokrojonej w plasterki. Nie będę dodwawać, że to było dla nas na kanapki. Jak przyjechałam do domu, Pytia wyszła z domu i przegoniła Ire na drzewo. Więc ją za kark i wsadziłam do domu. Zakupy położyłam jak zwykle na podłodze w kuchni i poszłam ściągać Irę z drzewa. Po 5 min wróciłam do domu i poczułam zapach mielonki. Niestety ani mielonki, ani szynki, ani pasztetu już nie było. Ba. Gdyby nie zapach mielonki, zaczęłabym się zastanawiać, czy nie zostawiłam w sklepie. Nie wiem czy Pytia sama wszystko pożarła, czy weszła w koalicję z Jonatanem. Zobaczymy komu będzie folia z metkami z drugiej strony wychodzić :). Niestety koty cały czas gania. Nie wiem czy chce je powąchać czy pożreć :). Na razie koty się zestresowały i omijają ją szerokim łukiem. Filemon raz wczoraj do niej podszedł jak leżała na podłodze (chyba pomylił ją z Jonatanem któremu cały czas liże oczy) i jakoś przed samym nosem się zreflektował, ze to nie ten pies :) i odszedł. Pytia była tak samo zdumiona wizytą i nie zareagowała kompletnie. Ira natomiast w ogóle jej "nie leży" i cały czas ma na nią baczenie. Inna sprawa, że Ira też ciągle na nią syczy. Pożyjemy, zobaczymy. Wczoraj była koopa wieczorkiem. Ani ładna ani brzydka. Ale robaków nie zauważyłam. Zobaczymy co będzie po 80 dkg wędliny.:mad: Więc po wczorajszych obserwacjach doszliśmy do wniosku, że przechodzimy na chrupki i tyle. Muszę ją zacząc szkolić bo zanim się zorientuję to będzie mi siedziała na głowie. W piątek jadę na konsultacje do Pani szkoleniowiec i pogadamy z której strony ją podejść. Wczoraj też kupiłam jej majtki. Hmmm, wzięłam rozmiar 5 (gdzie 6 to największy) - niby dla goldenów. Wcisnąć to ja wcisnęłam, ale wychodzi na to, że doopę to ma kaukaza :evil_lol: (wg rozpiski na pudełku). Gacie przyjęła bez entuzjazmu ale i bez wrogości. Po prostu, znów ci ludzie coś wymyślili głupiego. Ale niech im tam będzie. Raz dziennie musimy czyścic uszy. I to jest to, czego ona bardzo nie lubi. Niestety, TZ nie ma do niej jeszcze serca i metoda siłowa nijak nie idzie. Pogoniłam Jonatana i TZ do sypialni, bo Jonatan też pomagał, a TZ raczej robił gorzej niż lepiej. I sama jakoś sobie poradziłam. Ale ile było płaczu, lamentu, ojej. Jakbym łape jej ucinała. Jest po prostu panikarą:) Prawe ucho niestety jest beznadziejne i muszę je czyścić i maść dawać. W ogóle czyszczenie polegało na tym, że latałam za nią po cały domu z patyczkami ale poszło. Powinno być z dnia na dzień lepiej, prawda? W ogóle jak ją się mocniej pociagnie za obroże, to piszczy. Dziś kupię szelki. Może jej ucho tak boli, ze jak się ciągnie za obrożę, to gdzieś się naciska i po prostu ją boli. Zobaczymy.[/quote]
  14. bym powiedziala, ze to musial byc menel niezwykly, menel z fantazja:diabloti:
  15. przeciez prezent to ma byc niespodzianka! Co to za prezent jak sie wie jaki?:shake: A co do zolwia, Kasiu, pisalam, ze jest wcale szybki, ot myk i go nie ma.....:eviltong: [quote name='Kasie']Kingo, rozczuliłaś mnie. Ty blondynka jesteś jak nic. Po co pytałaś męża czy może być taki prezent. Przeciez wiadomo, że: darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy i jeśliby Twój dobrze wychowany małżonek dostał psa to musiałby (jak to dobre wychowanie nakazuje) ucieszyć się. Żółwie? Ja też miałam żółwia. I mi po prostu Wojtuś uciekł.[/quote]
  16. na codzien, to kto pieska dokarmia, bo przeciez jak jest uwiazany, to nawet wody sobie nie znajdzie!:-(
  17. prosze bardzo, juz sie robi:evil_lol: jest on stepowy, nie za duzy, wcale nie rusza sie powoli, lubi podjesc i dlugo spi. jak chcesz, dostarcze zdjecia. Zolwie mam 2 - oba takie same. I tu uwaga: zolw nie zawsze jest lepszy od psa, bo: nie zachowuje czystosci w mieszkaniu, nie odpowiada na pytania nawet spojrzeniem, nie jest takze za bardzo obronny. Od psa jest lepszy, bo: je malo i nie wybrzydza, przesypia 3-4 miesiace w roku, moze dlugo nie jesc, a przede wszystkim zazwyczaj przezywa wlasciciela i nie lejemy lez, jak po psie. Czy zolw placze po nas, tego nie wiedza nawet najstarsi....rybacy!:eviltong: [quote name='kinga']o. i za to was wszystkie lubię. :loveu: ...a co do tego: kiedyś... - czy musimy być aż tak precyzyjni? :p A wczoraj wpadłam na genialny :lol: , niestety spóźniony :-( pomysł. Ponieważ mój maż miał wczoraj urodziny, a dwa dni wcześniej imieniny - radośnie zaproponowałam mu, ze dostanie ode mnie psa w prezencie :loveu: . Moje dziecko entuzjastycznie podchwyciło: No co ci szkodzi, tata, taki mały Foreścik... Niestety, Maciek spojrzał na nas kamiennym wzrokiem i zażądal: - Zółwia. Negocjowałam - trochę wyrośniętego, owłosionego żółwia ...:lol: Ale niestety :shake: - nic z tego - bo on (mąż) zrobił sie cwany... odkąd 2 lata temu dostał ode mnie na imieniny naszego psa nr 3, czyli Liptona ( znalezionego parę dni wcześniej na ulicy) - jasno i wyraźnie określa [U]ostateczny[/U] status naszej rodziny: 2+2+3... a zdjęcia Pytii wkleję troszkę później :lol:[/quote]
  18. cieczka trwa 3 tygodnie. Prosimy o wiele, wiele zdjec i gratulujemy psiaczki:lol:
  19. zapytac niedyskretnie kim sa ci przystojni mezczyzni obok Pytii, na tle zamku Krzyzakow?:razz:
  20. alez cudne zdjecia! jaka ta Pytia jest piekna!!!! Dlaczego ja nie mam domu z ogrodem?!:placz:
  21. kudlaty tlusciochowy tluscioch! :crazyeye: Uwielbiam takie!!!!!:multi: [quote name='Kasie']No, żeberek ani miednicy na tym psie juz sie nie znajdzie. Schowały sie. Sierść coraz lepsza. Tylko nadal głowa nieproporcjonalnie za duza do reszty. Ale tytaj chyba moja mama skutecznie nad tym pracuje. Przynajmniej równolegle odpuszcza trochę Lincolnowi. Bo to juz po prostu tłuścioch![/quote]
  22. mowia specjalisci od diety: czesto i malo to gwarancja szczuplej sylwetki...:evil_lol: A nam chyba na tym nie zalezy, czyli rzadziej, a porzadnie i bedziemy miec okazalego tlusciocha :crazyeye: - takie lepiej "ida" na Allegro!:razz: [quote name='Kasie']Nie kuleje. Ale też jeszcze nie był wypuszczany z kojca na samoistne wybieganie. Dziś spróbujemy. I zaczal grymasić przy jedzeniu. Sucha karma jest stanowczo niejadalna. Ta sama którą Linki pochłania bez zastrzeżeń. Ale to koszaliński pies, zje wszystko. Ryż też tak jakby nie... Pluje nim jakby był niedogotowany czy jakoś tak... Najlepsze są duże kawałki mięska. Jak jest zbyt rozdrobnione to miska jest dłużej jedzona. Coraz częściej zostawia mi niedojedzone michy. Chyba mu zmniejsze częstotliwość karmienia.[/quote]
  23. Kinga mi powiedziala w tajemnicy, zeby troche jej nie dowierzac, np. jak pisze, ze pies jest malutki, to z pewnoscia jest sredniego wzrostu, a wszystkie psy mniejsze od Drachmy sa malutkie, wiec....ale i tak jest z niej (znaczy z Kingi) super baba!:multi: bardzo prosze o zdjecia Pytii na nowych pieleszach. Ona i w schronisku wygladala slicznie, to wyobrazam sobie jaka cudna bedzie w nowym domku!:loveu: [quote name='Kasie'][B]Pytia ma dom![/B] Pytia jest u Karina1002 Karina, musisz sie nauczyc że Kinga jest bardzo konretna. Jak mówiże pies ledwie chodzi to on moze doskonale biegać. Jak mówiże kotów nie atakuje to nie oznacza że kotek nie atakuje. Kinga zawsze odpowiada na zadane pytanie ;) Mam nadzieje że Wam sie dobrze poukłada. Jestem bardzo ciekawa jak będzie sie rozwijał jej temperament. Szczekała na łąke? Tj. oznajmiała ze juz przyjechała. I popatrz jaka zaradna: bez ociagania zmusiła Cie do porannego joggingu. A tak normalnie to bys sie zastanawiała czy sie opłaca, bo za zimno itd. I jeszcze bys miała dylemat jakie buty założyć. A przy takim psie po prostu nie miałaś wyboru. Moje gratulacje.[/quote]
×
×
  • Create New...