Jump to content
Dogomania

Talagia

Members
  • Posts

    2473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Talagia

  1. [QUOTE]Czy on potrafi bawić się z seterem tak samo samo jak robią to miedzy sobą psy?[/QUOTE] Nie. On nawet z innymi fretkami nie potrafi sie bawić, jest troche "niedorozwiniety" ;) Ale moj pies i tak nie moze sie bawic z zadnym stworzeniem ponizej 10 kg, bo poprostu nie jest zbyt delikatny i mimo dobrych chęci moglby zmasakrować podczas zabawy :)
  2. [QUOTE]Świetne .Jak to zrobiłaś,że freciszon zgadza sie z psem?[/QUOTE] Oj to nie do końca ;) Bo ten fret na zdjeciu to jest moje dzieciątko wyratowane z ciezkiej choroby genetycznej i jest baaaaaardzo grzeczny, a jego zapach nie drazni psa bo wlasciwie jest neutralny. Frety od małego wychowywali sie z łagodnym (dla malych zwierzątek ;) ) owczarkiem i mniej więcej są przyzwyczajone. Problem pojawia sie przy drugim frecie :diabloti: , który jest młodszy, bardziej śmierdzący, a psa doprowadza do furii. Jak sie widza to poprostu błyskawice lecą :cool3: Dlatego staram sie ograniczyć, a wręcz wyeliminować ich spotkania z planu dnia :p
  3. [IMG]http://i157.photobucket.com/albums/t41/talagia/ravik/STA60025-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i157.photobucket.com/albums/t41/talagia/ravik/STA60022.jpg[/IMG] :)
  4. [CENTER][B][SIZE=3]2.[/SIZE] [/B] [LEFT][B]Autor : Talagia[/B] [B] Model : Raven [/B] [/LEFT] [B] [SIZE=3] "100% pies myśliwski ;) "[/SIZE][/B] [IMG]http://i157.photobucket.com/albums/t41/talagia/ravik/STA60025-1.jpg[/IMG][/CENTER]
  5. Talagia

    Katowice 2007

    My tez mamy "nie zaplacone" a placilismy w grudniu i to osobiscie ;)
  6. Talagia

    Katowice 2007

    My mamy 3 konkurentów, ale za to jakich :diabloti: Tez dzisiaj dostalismy potwierdzenie ;)
  7. [quote name='Vectra']to czemu sprzedają w sklepach zoo wędzone kości , uszy itp dla psów ?? tego tez nie dajesz ? oczywiście nie polecam traktowac psa jak śmietnik i dawać wszystko to co nam zalega.[/QUOTE] Nie twierdze, ze wedzone uszy sa fe itp. Chodzilo mi raczej o przetworzone ludzkie żarcie... Ale rzeczywiście nie daje psu ani wędzonych kości ani uszu... Kupuje normalne prasowane te w wersji "nie wedzonej" ;)
  8. Talagia

    Katowice 2007

    E tam... my wstaniemy kolo 7 i spokojnie na 8 sie doczołgamy :diabloti: A biegania nie bedzie bo sie boimy upaprac łapy :diabloti:
  9. Ja osobiscie bym nie ryzykowała... Po co psu do szczescia takie jedzenie? :roll: Moje psy nigdy nie dostały niczego wedzonego, resztek z obiadu i co mi tam w lodowce zalegało :roll: i jakos nie widzialam specjalnego cierpienia z ich strony tym spowodowanego....
  10. Powiem szczerze, ze naprawde w calej karierze psiarza mialam tylko kilka sytuacji, ze na mojego psa rzucil sie inny duzy pies (raz nawet skonczylo sie bardzo przykro). Zawsze mialam duze psy i jednak codziennością są dla mnie "odwazne" male psiaki.Małych pieskow jest poprostu duuzo wiecej, w kazdym razie napewno u nas:roll: . Mój pies chodzi zawsze na smyczy i w kagańcu (chyba, ze puszczam go gdzies w polu z innym duzym psiakiem) a na moim osiedlu wlasciciele malych psiakow zachowuja sie jakby ich psow cos takiego jak smycz nie obowiazywalo... Ba! Często jeszcze zycza sobie ustąpić im drogi :-o Natomiast jeśli taki karzełek zacznie rzucac sie na mojego psa to JA mam awanture!!! Bo moj pies skacze (chce sie bawic) Wstyd... A hasła w stylu "Prosze stąd iść bo mój Kajtek sie boi pani psiska!!!" są dla mnie normą :shake: Nie pozwalam mojemu psu bawic sie z malymi psami bo wiem, ze pewnie by je pozgniatał... (subtelny to on nie jest) A i jeszcze jedna rzecz, ktora mnie BARDZO boli :shake: Jak wychodze z fretkami na spacer (na smyczy) i oczywiscie taki szczyl niewiele wiekszy od fretki podbiega i zaczyna sie rzucac i proboje zlapac freta (wlasciciela ani widu ani slychu) to pozniej tez ja mam awanture, bo moje "wsciekle szczury" ugryzly psa w pysk. :angryy: A jak prosze o odwolanie psa, bo moze sie zle skonczyc to slysze "moj pies nie gryzie i prosze z takimi dziwadłami nie wychodzić na dwor" :-o Jeden moj fret samczyk wazy prawie 3kg i jak zlapie za pysk to nie pusci... Gorzej jak chwyci za oko czy cos :angryy: Kazdy psiak, ktory jest agresywny powinien byc na smyczy. Zaba14 moj psiak pcha sie do kazdego i kocha wszystkie psiaki, ale czasami boje czy z wzajemnością... Nie mam nic przeciwko jesli podbiegnie do nas sympatyczny psiak z przyjaznymi zamiarami :) Wręcz przeciwnie bo szukamy kompanów do zabaw. Ale zwykle to szukanie wyglada wlasnie tak, ze ludzie omijają nas na kilometr ;) "bo w kagańcu to pewnie bestia" :loveu:
  11. Za to moj psiak jest ktos inny chce go wystawiac to uruchamia lampke "ZABAWA" i koniec... pies skacze, gryzie ringowke, szarpie, galopuje w podskokach zamiast klusowac i koniec... Dopiero jak sie go uspokoi to robi wielce obrazona mine i zaczyna sie "a gdzie moja pani? " :roll: Wielkie zdziwienie, pies siada, rozglada sie i jak wypatrzy mnie gdzies schowana to malo ringowki nie rozwali :roll: I co robic w takim wypadku? Jesli handler nie zacznie sie bawic z moim psem (a jak zacznie to Raven nie wie co to umiar, wiec zabawa wczesniej nie wchodzi w gre ;) ) to moj psiak sie obraza i koniec z wystawianiem sie. Mimo iz jest psem zjadajacym wszystko co dorwie to w takiej sytuacji ignoruje nawet pyszne rzeczy :roll: A wy wiecie najlepiej, ze jak pies sie pogniewa i strzeli focha to nie prezentuje sie ladnie z tą skwaszoną miną:shake: ...
  12. [QUOTE]Czyli nie ma mowy o obejrzeniu, w jakich warunkach sa psy.[/QUOTE] Nie dziwie sie... Jakbym przyjechala kupic pieska i w drzwiach przywitaloby mnie 40 szczeniąt różnych ras to wątpie czy kontynuowałabym swój zamiar w sprawie kupna... Ciekawe ile szukałby konkretnego psiaka... :| Wstyd co ludzie wyprawiają...
  13. Pies znajomej - Owczarek kaukaski do pilnowania domu (kupiony na ulicy w Zakopenem ;)) wyrósł na ślicznego pieska w typie pudla miniaturki :diabloti: Wielkim sukcesem jest dla mnie kazda rozmowa po ktorej wlasciciel psa (badz zainteresowany kupnem psiaka) jest bardziej swiadomy dlaczego rasowy=rodowodowy. Ale niestety częściej kończy się to oskarżaniem mnie o przechwałki itp ;) że niby jaka to ja mądra jestem :P Pozdrawiam wszystkich, ktorzy pomagaja wyjść narodowi z ciemnogrodu :P
  14. Akitka jak sama napisalas chodzi o to, ze wg nich kundelki są gorsze. A psy z rodowodem to dla jakiegoś snoba. Wiec idealnym wyjsciem jest taki bezpapierowiec :) A niech no ktos im powie, ze to kundelek jak nie ma rodowodu :) Dla wiekszosci osob pies rasowy to nie taki co ma papiery tylko wyglada jak rasowiec :) A co do stanu zdrowia i psychiki psiaka z pseudohodowli to sie nie wypowiem. Wystarczy mi, ze przez 14 lat mialam "rasowego" owczarka szkockiego :) I oprocz wygladu to z collie nie mial za wiele wspolnego ;) Tez byl najwiekszy z miotu, ale niestety z powodu robakow byl poprostu taki "nadęty" i stąd ta masa :P ps. Hania :) jeśli dobrze rozumiem twoj piesek ma 7 tygodni, to skad taka pewnosc co do jego zdrowia i psychiki? (Pytam z ciekawosci)
  15. Cavisia nie wydaje mi sie, ze hodowca ma podobne wydatki co pseudohodowca :/ Sama widze jak drogie są wystawy i przygotowanie psa to takich cudów... Nie wspomne o reszcie o ktore dba PRAWDZIWY hodowca. W zadnym wypadku nie uwazam, ze to zle jak hodowca ma z tego zyski! Wręcz przeciwnie! Bo cięzko pracował nad psami. Ale sama przyznasz, ze jak hodowca kupuje szczeniakom Royala a ktos inny karmi karmą z Tesco to przez 2 miesiace karmienia bedzie roznica w kosztach...
  16. Jak psy maja chodzic ciagle na smyczy to mam nadzieje, ze pojawia sie jakies wybiegi dla psów... U nas w Katowicach nie slyszalam o takim cudzie... A zeby sie pies wybiegal trzeba jechac godzine do Gliwic i placic. :roll:
  17. Jestem pewna, ze hodowca sprzedajac szczenie za 1800 pln ma z tego mniejszy zysk niż pseudohodowca sprzedający za 800. Pseudohodowca poprosi sąsiada o krycie, kupi taniej karmy psiakom i z głowy. Nie jest zobowiazany do niczego zwiazanego z obowiazkami prawdziwej hodowli.
  18. Już nie moge sie doczekać!!! :loveu: Całe szczęście, ze nasza grupa jest oceniana w piatek i w sobote bedzie mozna na spokojnie przyjsc podziwiac psiaki! :multi:
  19. My chodziliśmy i baardzo miło wspominamy ;)
  20. Ale pseudohodowcy i tak "wiedza lepiej"! i malo kogo da sie przegadac... A jak ktos proboje to wychodzi na to, ze sie przemądrza itp :shake: Sama spotkalam kiedys na spacerze faceta, ktory "hoduje" psy w typie CTR i z dumą opowiadał, ze ma 4 suki i 2 psy i jak urodzi mu sie 40 szczeniąt to sprzeda je za kupe kasy i nie musi pracowac, a jak mu małe zostają to sprzedaje jako sznaucerki wszelkiej wielkości :roll: . A psiaki trzymane są na dworze i nie ma problemu z sikającymi i nieznośnymi szczeniaczkami :crazyeye: . Za podzielenie sie z nim moja opinią na ten temat, dowiedziałam sie, ze jestem jeszcze głupią smarkulą i jakbym była troche mądrzejsza to kupiłabym sobie jeszcze jakąś seterzyce "za grosze" i biła kase :roll: :icon_roc: Ale zdarzają sie tez skrajności w drugą strone :cool3: Kiedyś zaczepiła mnie na ulicy młoda dziewczyna i pyta czy moj pies jest rasowy... Odpowiedziałam, ze tak. No i w odpowiedzi zostałam zasypana obelgami, ze jestem jakaś głupia i że mnie oszukali, bo dalmatyńczyk powinien wyglądać inaczej i gdybym miała wiecej oleju w głowie to zachowywalabym sie bardziej odpowiedzialnie i przeczytała coś więcej o rasie jaką chce mieć. :evil_lol: Jednak potraktuje to z przymrużeniem oka :P chciała dobrze ;) A jak tłumacze, ze to seter to dowiaduje się, ze seterki są tylko rude :hmmmm: I bądz tu mądry... ps. w sklepie zoologicznym w SCC w Katowicach są regularnie sprzedawane śliczne, słodkie szczeniaczki. Ostatnim hitem był york za jesli dobrze pamietam 1200 zl ;) albo uroczy beagle za 1000 :) Wszystko super i pięknie, ale jak zapytalam sprzedawce o metryki to niestety nie posiadają w zestawie ze szczeniaczkiem takich dodatków. Co do szczepień tez mam wątpliwości :shake: A ludzie kupują, bo w koncu taki dobry sklep :roll: i TAKA cena... to musi byc rasowy :) A kit w stylu "bylo za duzo psiakow w miocie" idzie doskonale :roll:
  21. Talagia

    Katowice 2007

    A my chcielibyśmy zacząć w młodzieży... Ale po dzisiejszej wizycie u fryzjera prawie zasłabłam i ciemno to widze (wycieli mu całe spodenki :angryy: :angryy: ) W każdym razie nie moge sie doczekać kiedy podadzą stawki...:roll:
  22. No i radze pochować reszte zabawek, ktore walają sie po mieszkaniu :diabloti: Mój psiak też olewał zabawkę treningową... Ale dopiero jak zabralam wszystkie gryzaki itp to zainteresowal sie nowa pileczką :razz:
  23. Do łódzkiej wystawy jeszcze kupa czasu ;) wiec masz mozliwosc treningu z psem :) My tez debiutowalismy na miedzynarodowej. Ale wcześniej powinny byc blisko jakieś krajówki ;)
  24. Ja uzywam tej smyczy z Flexi taśmowej juz na drugim psie (pierwszy 42 kg, obecny 30) i nie mam zadnych problemow :roll: Jest dla mnie duuzo wygodniejsza bo w kazdej chwili moge zablokowac psa. Jestem bardzo zadowolona, a smycz przeszła naprawde WIELE i mimo rys jest w 100% sprawna.
  25. My bedziemy na 100%
×
×
  • Create New...