czolem! bylam dzis biegnac z pracy na florianskiej , ale mam zle zdjecie, znaczy za duze, mam doniesc. gdzie ja posialam zdjecia legitymacyjne...? hmm.
Elik ma sie dobrze. Obszczekal dzis jakiegos psiaka. :-) chyba juz uznal osiedle za swoje.:-)
i wytrzymal dzielnie moja prace. ja chyba mialam sie gorzej, caly czas myslalam o nim. ech... :-)
teraz najedzony lezy i wzdycha, chyba mu dobrze. ;-)
to chyba typowe dla psiakow ze schronu, ale on strasznie lapczywie je, jak go tego oduczyc? Samo mu przejdzie czy sa jakies metody? No i taka prozaiczna sprawa, jak duza powinien dostawac porcje? wiem, wiem, banalne pytania.ALe radzcie mi cus, Elikowe cioteczki. :buzi: