Jump to content
Dogomania

Niewiasta_21

Members
  • Posts

    3810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Niewiasta_21

  1. Sunia sie trzęsła i nawet nie wstała widząc obcych. Chłopiec powiedział ze ta sunia podobno ma tylko chorą skóre. To sie okaze,czy tylko.
  2. Zero,ostatnio jakies fatum jest na szczeniaki,wszystko stoi :-( Małe podobno juz same jedzą.
  3. Ale pod wpływem deszczu kartki pod koszulką niestety szybko sie niszczą. Laminowanie byłoby lepsze. Jesli uzyskamy na to zgode to ja chetnie pomoge. Na boksach tez moza cos takiego powiesic,chociaz pokazac te psy które sa naprawde potrzebujące. Tylko bedzie trzeba sprawdzac czy pies w danym boksie jeszcze jest,czy nie został przeniesiony. Troche roboty bedzie,ale jesli to ma pomóc to trzeba to zrobic.
  4. Równiez trzymam kciuki,oby sie udało :-)
  5. Stać nas,ale niestety w osobnych boksach przebywają praktycznie same bullowate. Chyba ze psom do bud porobic?
  6. Cos podobnego do rottka było w schronie,przy budzie. Albo jest nowy albobył gdzies indziej,moze to ten. Ale niewiem nic wiecej. Nie wygladał na groźnego.
  7. Lubek,powodzenia chłopie :-)
  8. Powodzenia psiaku :-)
  9. Moje ( z tego samego schrou co Szyszka) dziewuszki tez tak sikają,to chyba jakas choroba dzidziczna :P Ale przez chwile myslałam ze dostane zawału jak Olenka to napisała.
  10. Ooooooo,to juz cos :-) Ja trzymam mocno,ale niech wypali tylko wtedy jesli domek jest naprawde fajny :-)
  11. Rozumiem ze sunia cały czas przebywa w schronisku? Tak bym chciała zeby Kara miała swój własny domek. :-(
  12. Haniu napisz krótki tekścik to sie allegro zrobi :-)
  13. Haniu,ty umiesz wstawiac buźki :-) Jestem pod wrazeniem :-) Jak sie miewa Szycha? Zrobiłam zamówienie na karme suchą + 4 puszki dla nerkowców royala.
  14. Kolejna prosba o pomoc w szukaniu domku: Piszę do Pani, ponieważ mam problem, który nie bardzo potrafię sama rozwiązać. 2 stycznia, w czasie spaceru z moim psem znalazłam psiaka. Była pierwsza w nocy, a on spał na na trawniku na śniegu. Przynieśliśmy mu z mężem jeść, a kiedy okazało się, że ma problemy ze wstaniem bo jest mocno przemarznięty, po prostu zabraliśmy go do domu. Poszedł za nami bez żadnych oporów. I tu zaczęły się problemy. Dziś ukazało się czwarte ogłoszenie w Expressie i nikt się nie zgłasza. Dzwoniłyśmy z córką, pytałyśmy i zostawiłyśmy wiadomość na Marmurowej, w przytulisku Medor, w Głownie i Pabianicach oraz u kilku weterynarzy. Ogłoszenia dałyśmy także na kilku ogólnopolskich portalach internetowych (podano nam je w Medorze). I zero reakcji. Przesyłam fotki Maxa (odkryłysmy z córką, ze tak ma na imię po dwóch dniach testowania różnych imion). Straciłam już raczej nadzieję,że znajdzie się właściciel, a bardzo chciałabym znaleźć mu nowych miłych właścicieli, bo jest tego wart. Max jest wielkości i postury boksera, z pyska bardziej przypomina amstaffa. Jest brązowo-czarny, pręgowany, ma białą krawatkę i ucięty ogon. Mimo dość groźnego wyglądu jest bardzo łagodny, grzeczny i dobrze ułożony: reaguje na siad, daj łapę, spuszczony ze smyczy bez problemu wraca po przywołaniu. Uwielbia ganiać za śnieżkami i bawić się piłeczką. Jest bardzo szybki i ma niesamowity refleks (łapie piłkę w locie). W stosunku do innych psów jest towarzyski, chyba, że drugi jest niemiły (jak np. mój pies) - wtedy szczeka i też zaczyna się stawiać. Widać, że pies komuś zginął, bo ewidentnie tęskni. Ktoś musiał włożyć dużo energii w ułożenie go. Pies jest zadbany, lśniący, bez pcheł, wybiegany (ma bardzo ładną sylwetkę). Dlatego dziwi mnie, że nikt się nie zgłasza. Co do wieku, jeden weterynarz twierdzi, że ma 3-4 lata, może mniej, drugi, że siedem. Myślę, że nie ma wiecej niż trzy lata na co wskazuje jego świetna kondycja fizyczna. Gotowi bylibyśmy zaadoptować Maxa, ale jest problem z moim psem. Mamy 7,5-letniego beagle, który jest okropnie zazdrosny i ciągłym awanturowaniem się zniechęcił do siebie Maxa. Finał sprawy jest taki, że psy są od siebie separowane, chodzą po różnych częściach domu, przez co mamy 6 spacerów dziennie i ciągle uważamy by się nie spotkały. Lekarze, z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że pogodzenie psów może być trudne i nawet kastracja jednego z nich nie musi przynieść oczekiwanych efektów. W związku z tym zwracam się do Pani z ogromną prośbą o pomoc w znalezieniu dla Maxa nowych, kochających go właścicieli. Pies jest naprawdę mądry i grzeczny. Nie mam serca oddać go do schroniska, a przedłużający się pobyt u nas sprawia,że on przyzwyczaja się do nas, a my do niego. My ze swej strony także szukamy mu nowego domu, ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób woli psy małe (wzrostem i wiekiem) i do tego rasowe... Będę naprawdę ogromnie wdzięczna, jeśli będzie Pani mogła pomóc nam i Maxowi. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/142/77de18294ca60cd9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/142/7dd7e91004c3c501.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/142/558638f446d6e59f.jpg[/IMG][/URL] tel: 604 459 609
  15. Dziekujemy za pamięć :-) Równiez pozdrawiamy. U nas wszystko dobrze,zamawiamy dla Essi ładny i ciepły kubraczek od cioteczki taks z dogomaniackiego bazarku :-)
  16. Hmm...one napewno maja ogłoszenia? Bo az niechce mi sie wierzyc.
  17. Ale w ortalionowym nie zmoknie. Niema niebieskiego wiec nie martw sie :-) Czekam wiec na wymiary takie jak sa pokazane na watku który podesłałam wyzej.
  18. To moze zamówic kubraczek u taks z bazarku na dogomanii? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84331 Ma tez piekne legowiska. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103839 Długa smyczka rozciągana,oki.
  19. A teraz pytanie do Olenki: Prosze,zapytaj sie weta jaka zakupic Szyszce karme lecznicza,czy na nerki? Czy na wątrobe? Bo juz sama niewiem. Czy moze jesc te karmy na przemian,to wtedy zamówie to i to,czy moze one sie wykluczają?
  20. Ja nauczke juz bede miała,o to Andzia sie nie martw. Ja wiem ze Olence moze nie byc łatwo i robie co moge zeby chociaz o strone finansową sie nie martwiła. W kazdej chwili,jesli nie podoła moze powiedziec " Szukajcie Szyszce innego domu" i ja to zrozumiem. Wiec przestanmy sie posądzac i cieszmy sie ze Szyszka ma swoją przystan i bedzie sie mogła nią cieszyc jeszcze przez długi czas,bo o to przeciez chodziło.
  21. A czy myslisz ze ktos wziąłby Szyszke z tyloma schorzeniami,nawet jesli diagnoza byłaby trafiona? Ja nie sądze ze Olenka wzięłą Szyszke tylko dlatego ze to przeciez tylko pół roku,tylko wzięłą ją swiadomie,nie patrząc na to ile pożyje,tylko z chęcią niesienia jej pomocy w leczeniu. Pieniądze na Szyszke będą zawsze,nawet za 5 lat. Pytałysmy Olenki czy mamy szukac Szyszce nowego domu,odpowiedź była NIE. Wiec to wszystko.
×
×
  • Create New...