Przyblakala sie do miasta, do zakladu odziezowego i na szczescie ktos to zglosil, ze sie pies przyblakal. Zobaczyli ze ze znaczkiem i zadzwonili do schroniska. Cos ma zl apka, ale to chyba nic powaznego. Dostaje antybiotyk i zastrzyk przeciwbolowy. Mam zrobione zdjecia i zostala wymiziana. Jest zamknieta na 4 spusty i teraz mam nadzieje ze nie wyjdzie.Zdjecia obrobie iw stawie wieczorkiem , bo teraz drogie coioteczki sie nie wyrobie.