No, no, no... :cool3:
Ciekawe co na to rodzice, że ja tu o drugim psiątku tak gadu-gadu.
Chyba, że z zaskoczenia ich potraktować :diabloti:
Może za 2 lata jak się przeprowadzimy...
Ale nie sądzę żeby Kubuś musiał tak długo czekać.
Napewno tu zaraz kolejka po niego będzie i ludzi trza będzie z kwitkiem odsyłać :razz: