-
Posts
4849 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by mimiś
-
Mikoś szczeniak wyrzucony z balkonu ... MA DOM
mimiś replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
"są kobiety -pistolety, i kobiety-jak rakiety.." -ale ja wolę Stare,Zrzędliwe Baby:evil_lol: i Mikuś chyba też -
Mikoś szczeniak wyrzucony z balkonu ... MA DOM
mimiś replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
aha, tu jestes Mikuniu!:multi:w nowym dziale! w stałym domku! Saphira - nie znam Cię ale i tak wiem ,że jesteś CUDOWNĄ kobietą:loveu: -
chyba tak to sie skończy, bo wracam ci ja po tygodniu wywczasów-a moja mama [74lata] :" a Faficzek to, a siamto a owamto, -a na rączkach lubi jak go nosić, a na kolankach siedzi, a mądry!! a zeżarł kabel od pompy-no bożemój,- przecież [I]więcej[/I] mógł!!:cool3: no przecież nie wytłumaczę teraz rodzicielce,że oddam przemiłego Fafika z tych kolan,żeby móc wziąć w przyszłości jakiegoś chorego, starego, z wrednym charakterkiem[niepotrzebne skreślić] -A pozatym mama jest w nadspodziewanie dobrym nastroju-zawsze uwazałam,że pies to najlepszy psychoterapeuta - co tam kable!
-
kurczę, mam w domu podobną sunię- i tak mnie te szczeniaczki chwyciły za serce...:-(trudno o pocieszenie w tej sytuacji- jednak psy wychodza z parwo, sama miałam w latach 80-tych chorego szczeniaka-wtedy mówili na to "psi tyfus"-ale po objawach to było parwo .moja sunia przezyła i zyła 8 lat. jeszcze raz ponowię apel o pomoc finansową- nie pomozemy w zabiegach i opiece, ale przydałoby sie chociaz troszeczkę odciążyc p.Jolę ! dziewczyny[B] PLISSS!!![/B] - chyba mało osób odwiedza ten watek[wakacje?]-bo zwykle w takich sytoacjach dogo reaguje fantastycznie...
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
mimiś replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
starlet, nie bój sie za bardzo tego gronkowca-oczywiście, srodki ostr. wskazane, ale zdrowa osoba nie zarazi sie łatwo- ja miałam przez 7 lat sukę z przewlekłym zapaleniem uszu- i jak sie okazało z gronkowcem złocistym i jeszcze jakimś[białym?] w tychze uszach. w miedzyczasie urodziłam dziecko i wychowywałam je nie wiedząc jeszcze o tych całych gronkowcach-czyli nie separując absolutnie psa od dziecka ani ja w ciąży ani syn nikt sie na szczescie nie zaraził-było to w pięknych latach 80-tych, i dopiero podczas [czy przed] operacji uszu[porobiły sie zrosty w miejscach gdzie pies ciągle drapał] weci "wykryli " wyzej wymienione gronkowce. ja czyściłam te uszy przez wiele lat, do smierci suni, która zreszta przeszła parwo jako szczenie[tak sądzę-wtedy nazywali to psim tyfusem] i była bardzo chorowitym psem . -
Przyjaciółka nasza sliczna babulinka już w swoim domku w Elblągu
mimiś replied to Charly's topic in Już w nowym domu
nie ma szczęścia Gadułka:shake: a wygląda na przemiłą sucz -
[quote name='jusstyna85']Witajcie,jestem narzeczonym Justyny.Ona jest bardzo chora i prawdopodobnie nie wróci już nigdy na dogomanię.Staram się zrozumieć dogomanię,niestety niezbyt dobrze mi idzie.Justyna prosi,by ktoś przejął ten wątek,by go aktualizować.Ja nie wiem o co tutaj chodzi.[/quote] o kurcze -co sie stało?:shake:
-
Przyjaciółka nasza sliczna babulinka już w swoim domku w Elblągu
mimiś replied to Charly's topic in Już w nowym domu
tak sobie piszemy, we dwie:cool3: -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
mimiś replied to ana666's topic in Już w nowym domu
jamniki to cudowne psy z [B]osobowością , [/B]kazdy jeden -
Łysa ONka...potrzebuje pomocy w postaci karmy i leków, DT już jest.
mimiś replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
jak tam Isiowa fryzura? lokówki potrzebne? -
Przyjaciółka nasza sliczna babulinka już w swoim domku w Elblągu
mimiś replied to Charly's topic in Już w nowym domu
moze dzisiaj jest TEN dzień..? -
Jamnikowaty Ząbek od 2 lat w DT. Pomóżcie ogłaszać i szukać DS!
mimiś replied to ana666's topic in Już w nowym domu
kurcze jak domek sensowny a niebogaty, to mozna na to paliwo sie dorzucić-a moze znajdzie sie transport ? -
Przyjaciółka nasza sliczna babulinka już w swoim domku w Elblągu
mimiś replied to Charly's topic in Już w nowym domu
nawet nikt nie zagląda... albo się nie wpisuje-bo i co tu pisać..