Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Amber']Ja z okazji swojej przeprowadzki się zareklamuje ;). Spaceruje ktoś po Białołęce, osiedle Tarchomin-Nowodwory, okolice ul. Odkrytej, Ciołkosza, Stefanika, Nowodworska, Książkowa, Pajdaka, Pancera, Erazma z Zakroczymia itp.? Jesteśmy zazwyczaj nad Wisłą, wał przeciwpowodziowy lub łączka przy oczyszczalni. Ja i 14 miesięczny doberman, samiec, bardzo wesoły, nieagresywny ale nieco dominujący, lubiący ostrą zabawę: małe, delikatne pieski niewykazane, ale jakieś niewyżyte labki i inne, większe, pancerne psiaki mile widziane :evil_lol: Najlepiej suczki, ale nieagresywne psy, które lubią takie przepychanki-podgryzanki również :). Sporo psów spotykam na spacerach, ale z uwagi na rasę i bardzo żywe usposobienie mojego wariata nikogo nie śmiem prosić do zabawy, może znajdzie się wśród tych właścicieli tych psów jakiś dogomaniak? :roll:[/QUOTE] moja Etna lubi 'przepychanki-podgryzanki', ale mieszkamy na Bielanach... :(
  2. Gosiu, czekam na fanty od Ciebie, w przyszłym tygodniu mam też spotkanie żeby fanty odebrać i wtedy zrobię bazarek, będzie co kupić! :)
  3. ale daleko daleko jedzie nasz Szafranek. teraz wygląda na to, że będzie wszystko dobrze. cieszę się bardzo :) w przyszłym tygodniu uruchomię bazarek dla niego, co by było czym zapłacić za hotelik
  4. motyleqq

    Duffel

    czy raczej ponad możliwości innych właścicieli... :evil_lol: ale ja nic o tym nie mówię. wczoraj puściłam Etnę pod blokiem, to poszła na wyżerkę. zawołałam ją, zero reakcji, myślałam że je chleb, to się schowałam za krzaki, co by się trochę przestraszyła. siedzę siedzę i nic... idę po nią, a tam ktoś chyba z kilo kości wyrzucił :angryy:
  5. ale jak to... przecież to najbardziej podstawowy obowiązek właściciela psa-spacery... i jednocześnie mega przyjemność dla obojga... hmm:roll: a lekki klaps również jest podniesieniem ręki na psa. jeśli nie sprawił bólu, był zupełnie zbędny, to prawie tak, jakbyś go pogłaskała. jeśli sprawił ból, to nie jest to fajna metoda... :shake:
  6. no dobrze, tylko tutaj nikt nie propaguje bicia psa, chyba, że czegoś nie zauważyłam. praca z psem to fajna rzecz i zawsze szkoda mi psów wściekle szarpanych na smyczy czy tą smyczą bitych...
  7. [quote name='Karolina Rogowska']Na mojego grubawego sznaucerka mini dziecko powiedziało "jaki fajny mały amstafek" innym razem jakieś dziecko tłumaczyło mamie, że mój pies to Pikop z innej planety... ;)[/QUOTE] z początku zrozumiałam, że to dziecko było mini :lol:
  8. motyleqq

    Barf

    chyba nie warto wykłócać się z wetami. ani z nikim innym. ja np miałam taką sytuację, rocznica ślubu rodziców, pies musiał zostać sam, to daliśmy mu dla zajęcia surowe mięcho. potem mówiłam o tym przy stole mojej ciotce, która zawsze wydawała mi się inteligentną osobą, zresztą niejednego psa miała. no i co mi powiedziała? że jak się psom daje surowe mięso, to robi się agresywny, dziczeje i nie słucha się właściciela... i żebym weta spytała. a że to było niedługo po tym, jak moi rodzice kupili norwega leśnego, karmionego właśnie BARFem, to mówię, że jakoś jej hodowca karmi tak swoje koty i żaden się na mnie nie rzucił, tylko wszystkie przymilaski, no to że 'kot to co innego, bo kot to drapieżca'... eh. szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać takiego dnia, kiedy BARFująca Etna pokaże swoje wzorowe posłuszeństwo. tylko najpierw musimy je osiągnąć :evil_lol:
  9. [quote name='Ewa&Duffel']Dogadaliby się z Dufflem jeżeli chodzi o miłość do chlebka :evil_lol:[/QUOTE] ahh chlebek chlebek:evil_lol:
  10. hehe to wiele tłumaczy :D o, masz już sygnaturkę, super :)
  11. [quote name='vege*']Na moje oko ludzie hcyba uczą swojego psa agresji, jak myślicie? :angryy:[/QUOTE] pewnie uczą 'obrony terytorium'... dziś mi mama opowiadała, że jechali sobie przez wieś, a tu przed podwórkiem kotłują się dwa ONki. myśleli wpierw, że się bawią, ale wylatuje dwóch facetów, właściciele i łapią te psy, a spomiędzy nich wychodzi mały, biały, zmaltretowany piesek... tyle dobrego, że szybko zareagowali, bo było by po psie. oczywiście białasek latał sobie samopas, pewnie wyszedł z również otwartego podwórka. a że podszedł pod otwartą bramę dwóch psów...
  12. nie musi pisać na forum, niech się dogaduje z Szafranekm. to jest najważniejsze...
  13. o zrobiłaś jej zdjęcie jak się staczała z górki :evil_lol: a tam co się Joko wpakowała, to Etna i tak dzielnie się wybija, żeby jej nie zasłonić przypadkiem za bardzo :razz: taak, wróciłaś i bez kółka, i bez kaczki, ale Joko szukająca tej kaczuchy była urocza :lol:
  14. [quote name='mala_czarna'] W sumie jak kilkadziesiąt postów wcześniej zaproponowałam, że jak będę w hotelu to zrobię zdjęcia Szafrankowi, po prostu mnie olano. Nie chodziło mi o to, żeby mi się w pas kłaniać, dziękować i w ogóle, ale tak po prostu, jakaś reakcja myślałam, że będzie, tym bardziej, że Tattoi zdjęć nie robi, bo nie ma aparatu. Zmykam stąd.[/QUOTE] widocznie w tym momencie były inne sprawy do omówienia i tyle. zapewne w momencie, w którym Szafranek by się uspokoił, ktoś by przypomniał o tym, że padła taka propozycja, bo ja np to zauważyłam. ale teraz nie ma co o tym mówić, bo chyba Szafranek tam nie zostanie
  15. motyleqq

    Duffel

    dziwne, dla mnie też widać, że chłopak, zwłaszcza z porównaniem tej suczki goldenkowej co masz tu na zdjęciach :) ale w końcu dziś też ktoś powiedział jak przechodziłyśmy 'zajebi**e labradory' :evil_lol: długowłose pewnie :evil_lol: no to daj mi do galerii :)
  16. motyleqq

    Duffel

    Duffel jest taki dostojny, taki... męski :evil_lol: podoba mi się bardzo:loveu: masz jakieś fajne foty mojego psa? :cool3: aa, i tak sobie pomyślałam, jakby Duffel był amstaffem albo rottkiem, to nikt by go nie dokarmiał frytkami:diabloti:
  17. [quote name='szafranekm']Dodzwoniła się do Tattoi i mówiłam o odwołaniu wizyty behawiorysty i o oddaniu psa. Otrzymałam odpowiedź, cyt" Pies nie może być odebrany od momentu pogryzienia, a więc licząc od ok. 16, 17 maja przez 15 dni.Dalsza decyzja należy do kierownika lecznicy, którym jest ten behawiorysta, który psa ma jutro obejrzeć.'' Ja jako opiekun psa, którego zauważyłam i przekazałam do hotelu, oczywiście za opłatą- za pobyt i leczenie - za świadczone usługi.Teraz dowiedziałam się, że nie mam nic do powiedzenia.Psa przekazanego nie mogę odebrać, jest przetrzymywany i może zapadnie decyzja o uśpieniu też bez mojej i Waszej wiedzy.Na koniec powiedziałam Tattoi, że sprawę zgłoszę na policje,o przetrzymywanie psa,którego ja przekazałam i uniemożliwianie mi zabrania go. Po czym Tattoi rozłączyła się, nie chcąc dalej rozmawiać. Nasuwa się pytanie, co jest z psem??? Dlaczego są problemy z wydaniem nawet po kwarantannie. [B]Szafranek musi być bezpieczny![/B][/QUOTE] NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ. co tu się dzieje w ogóle? ok, jeśli kwarantanna jest konieczna, niech się i odbędzie, ale za nic nie rozumiem, dlaczego hotel ma decydować, co zrobić dalej z psem!
  18. motyleqq

    Barf

    super, w takim razie dziś posprzątam moją miniaturą zamrażalkę, a jutro po pracy zajadę na Mirowską. a pozostałą karmę oddam jakimś bezdomniakom :)
  19. [quote name='kavala']Na czym polega ta magia klikera, skoro pies i tak nauczy się reagować na słowo "dobrze" czy "yes" w czym więc klikanie jest lepsze?[/QUOTE] na precyzyjności. pod warunkiem, że masz dobry refleks i nie klikniesz czegoś innego :) wyślę Ci dwa linki na PW, bo w postach chyba nie można. poczytasz, będziesz wiedziała, jak wprowadzić kliker i inne przydatne wskazówki :) aha, możesz nauczyć psa po raz drugi tego, co już umie, za pomocą klikera. ponoć wtedy widać różnicę w szybkości i chęci wykonania. i z tego co pamiętam, Frodo jeszcze nie potrafi reagować na komendy na dworze? może to Ci ułatwi 'przenieienie' posłuszeństwa :) a teraz jest też chyba metoda, by od razu wprowadzać komendę. ja tak robię. najważniejsze, by nie mówić np 'siadsiadsiadsiad', co by pies nie nauczył się siadać na wielokrotne powiedzenie :razz:
  20. oj tak, z pewnością ciągłe przerywanie kopania, czy czegoś innego inną zabawą prowadzi do błędnego koła. u mnie tak było, gdy pies obszczekiwał klatkę z szynszylą, odwołanie, smakołyk. wystarczyło kilka razy, by pies zrozumiał, że jak trochę poszczeka, potem przyjdzie, to dostanie żarełko. zmiana taktyki na odsyłanie na miejsce pomogła na tyle skutecznie, że teraz wystarczy 'ej' albo wstanie i pies odchodzi od klatki. ale może to trudniejsze, bo przecież najpierw trzeba nauczyć komendy 'na miejsce' :razz: a, i jakoś nie wierzę, że są osoby, które są w stanie 24h na dobę patrzeć na psa i w razie czego zająć go czym innym
  21. motyleqq

    Barf

    [quote name='Bonsai']A to niestety nie pomogę, nie moje rejony. :) Jedynie Hala Mirowska, ona chyba wszystkim jest po drodze, w jednym miejscu dużo różnych mięch. :) I tańszych, i droższych.[/QUOTE] mijam w drodze do pracy akurat! dobrze się składa :) dzięki Wam za rady. już przeczytałam, że te żołądki są ważne przy zmianie i będę o tym pamiętać :) zostało nam jeszcze z 5kg suchej karmy, ale opornie jej idzie i chyba nie będę czekać, aż to skończy. a jak z tym przestawianiem, po prostu przestać podawać suche i od razu te żołądki, czy jakoś to mieszać i stopniowo zmniejszać ilość suchego?
  22. PIĘKNOŚCI, jak ja kocham rottki :loveu:[SIZE=1] jak i wiele 'agresywnych' psów[/SIZE] :razz: moja miłość do nich zaczęła się jakieś hm... 10 lat temu, bo chyba tyle ma pies moich dziadków :) nie jest rottkiem, jest miksem ONka z rottkiem i nikt nie wie z jakim kundelkiem :evil_lol: albowiem jego matka gdzieś gdzie nikt nie widział dała się pokryć(nie jeden raz zresztą). zostałam wpisana do książeczki jako właściciel:cool1: choć było to dalekie od prawdy, zwłaszcza że miałam 10 lat ;) teraz jest naprawdę dużym psem, kiedyś był bardziej smukły, dziś to jakieś 50kg żywej wagi, ale i tak jest cudny. i Iwanek też cudny :loveu:
  23. [quote name='hecia13']To pewnie zależy od sprzedawcy... Mnie pani powiedziała, że gwarancja jest wyłącznie na sprężynę :)[/QUOTE] ale chyba ocenić słuszność reklamacji powinna firma, a nie pan w sklepie :)
×
×
  • Create New...