Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. motyleqq

    ......

    grzywkowe dziewczyny, które z Was będą na wystawie w Wawie w sobotę? bo ja będę i chętnie pogadam :)
  2. ja też chciałam wejść z psem, ale wygląda na to, że nie mogę. próbowałam do nich zadzwonić, ale biuro nieczynne, bo organizują wystawę, to jest chyba żart, że nie da się uzyskać info o wystawie przed nią :shake: nie mogę ryzykować że pojadę z psem, a mnie nie wpuszczą, bo przecież nie przywiążę jej tam do drzewa. zależało mi na tym, bo tego samego dnia mam być na kociej wystawie :roll:
  3. motyleqq

    Duffel

    [quote name='Migori'] Jak widzę ludzi którzy obracają prawie całe ciało do tyłu to aż mnie skręca... po co? Masz do tego lusterka.[/QUOTE] hehe, mój dziadek tak jeździ, a wtedy mój ojciec się wścieka, że jak można tak robić ;) Ewa, dałabyś zdjęcia z ostatniego spacerku u mnie w galerii:modla:
  4. [quote name='arielka186'] No i chciałabym się pochwalić że dwa dni temu urodziła się mała szynszyla- 90% że to chłopaczek. Być może zostanie u mnie, ale to nic pewnego... Zdjęcia maluszka wstawię dziś na wątku cziłek.[/QUOTE] Arielko Ty masz szylaki? może chciałabyś jednego dorosłego chłopca? musimy oddać :-(
  5. jesienne foty są faktycznie super, muszę oddać w końcu aparat do naprawy, nim będzie taka ładna jesień ;) póki co pada i nic mi się nie chce. a Jari wrzosowy wygląda tak... delikatnie:lol:
  6. [quote name='bonsai_88']Nie wiedziałam, że jestem terrierem :D... A na poważnie - są psy, które jest niesamowicie ciężko zmęczyć fizycznie [moją sukę "padniętą" widziałam chyba po 2 latach wspólnego żywota ;)]. Tak jak pisały dziewczyny, po to jest właściciel, żeby w odpowiednim momencie kazać takiemu psu odpocząć. Moim osobistym zdaniem jest to ważne zarówno dla zdrowia fizycznego psa, jak i zdrowia psychicznego właściciela [na początku Birma chodziła za mną i non stop domagała się RUCHU, momentami miałam ochotę je udusić].[/QUOTE] dobre z tym terrierem :D to ja napisałam, że do właściciela należy nakazanie odpoczynku ;) ja z początku miałam problemy z psem, bo robił mi straszny chaos w mieszkaniu, biegając, skacząc po klatce szynszyli itp... ale teraz takie historie zdarzają się tylko jak oleję rozładowujący spacer ;)
  7. trochę mnie nie było, gdyż się przeprowadzałam :) swój nowy adres podam każdemu kto chce coś przesłać na priv, a jak ktoś z Wawy, to chętnie się spotkam. ktoś chciał adres mejlowy więc prosze: [email]motyleqq@o2.pl[/email]
  8. motyleqq

    Barf

    [quote name='vege*']Dzięki :-) Nuka raczej jeśli chodzi o surowe to wgl nie wybrzydza. Zawsze jak mama kroiła na obiad jakieś mięso, czy to schab czy pierś z kurczaka lub jeszcze co innego to Nuka dzielnie pilnowała miejsca obok mamy z nadzieją, że może coś spadnie mimo, że zawsze na koniec jak mama pokroiła wszystko to dostawała swoją część, wybrzydza tylko jak mielonego trochę kiedyś dostała ;)[/QUOTE] to tak jak nasze koty :D jedna prosi, a druga nie umie, więc czeka aż tamta wyprosi :lol: a trzecia to nie wiem, za mało ją znam ;)
  9. [quote name='dog193'] Motylku, a czy po psie zazwyczaj nie widać, kiedy jest zmęczony? ;) Nie widać, kiedy ma już dość? Widać, po terierze też :)[/QUOTE] nie wiem, nie mam terriera, ale to Ty tak piszesz, jakby się nie potrafił zmęczyć... ale może ja po prostu czegoś nie zrozumiałam;) odnoszę wrażenie, że w gruncie rzeczy uważamy to samo, tylko inaczej się wyrażamy :razz:
  10. [quote name='dog193']Tak, hamować jak najbardziej - nikt nie pisze, że nie. Ale chodzi tu o sam fakt, że te psy MOGĄ i się po prostu NIE MĘCZĄ. I wracamy do początku - nie da się ich zmęczyć fizycznie (w warunkach zwykłego spaceru). O to chodzi. Dodać do zwyklego ganiania dosyć intensywną pracę umysłową - i pies z głowy na jakiś czas po spacerze ;) [/QUOTE] a mi się wydaje, że to nie jest tak, że się nie męczą, tylko że idą w zaparte. nie masz czasem tak, że w rzeczywistości masz już dość, ale ciągniesz dalej? ;) czy to właśnie nie jest słynna upartość terrierów?
  11. no dobrze, hiper aktywność to jedno, ale umiejętność odpoczynku to drugie. i jest masa psów, które po prostu nie potrafią odpoczywać, ale to nie znaczy, że powinny biegać 24 godziny na dobę, bo wątpię, by skończyło się to dobrze. to nasze zadanie nauczyć psa odpoczynku. znam psa który wylądował u weta, bo po prostu PADŁ w trakcie gonitwy za innym psem, nie chciał przestać, to organizm sam przestał. 20 minut w ogóle się nie ruszał. trzeba umieć powiedzieć stop, choć z drugiej strony ludzie zabierający swoje zadowolone z zabawy psy, bo się zmęczą też bywają przesadzeni...
  12. [quote name='sleepingbyday']na to własnie liczą zwykłe, tchórzliwe buraki osiedlowe. dra ryja, puszczaja psy luzem, tłuka butelki i korzystają z tego, że zyjecie w strachu przed nimi widząc w każdym psychopatę i mordercę. to są zwykłe buraki. a że nie umiecie egzekwowac swoich praw, to maja się dobrze. sm olała? oleje raz, drugi, a trzeci juz nie oleje, bo trzeba wiedzieć i PRAKTYCZNIE WDRAŻAĆ SWOJE PRAWA, można zażądać numeru służbowego i skarżyć się do zwierzchnika. oni to mają w statystykach, wychowajcie sobie sm i dzielnicowego, to od razu się poprawi. a w ciemnej uliczce w nocy przytrafić się może wszystko 17 o 50 latce, ale jak obydwie będą umiały zachowywac się tak, zeby się nie wydac łatwą ofiarą, to nikt je nie napadnie. psychopata morderca nie jest liczony do tego zestawu, ludzie, spotykacie si e ze zwykłym wandalizmem i zastraszaniem. żadna z was psychopaty nie spotkała, bo żyje i tu pisze. to wy nie straszcie 17latki, że jak zacznie dbać o siebie, to ją ktoś zaciuka. bo cale życie spędzi bojąc się zareagować na chamstwo. i jednocześnie na tym wątku będzie pisała o znieczulicy... przecież pisałam, ze działać trzeba z sensem i z głową, a nie na hura wyskakiwać z groźbami do bezkarkiego debila. to wy jesteście bystrzejsze niż te brakujące ogniwa ewolucji, nie wykorzystać tego i nie ułatwić sobie życia nie licuje z poczuciem własnej wartości.[/QUOTE] tak jak Amber napisała, dzwonienie na SM czy policję bywa wyrokiem dla nas samych. pokładanie w tych służbach nadziei to zwykła naiwność. przy facecie, na którego wezwano sm, owi strażnicy pokazali na mnie palcem, że brałam w tym udział, a potem udawali że nie słyszą, gdy facet mi groził. do przeprowadzki nie wychodziłam wieczorem, bo się bałam, facet mieszkał nade mną. czy warto? w imię czego? w imię swoich praw oberwać w łeb?
  13. [quote name='Amber'] No kłótnia... Tak naprawdę teraz widać czyj pies jest zły i agresywny :shake: :lol:[/QUOTE] :oops::oops::oops: wstyd :oops: :evil_lol: a wzrost mój jakże wielki podałam nad Twoim postem ;)
  14. [quote name='gops']czy Motylkowa jest taka mała czy Jari taki duuży ? :evil_lol: świetne foty ![/QUOTE] hm... cóż, Jari jest dużym psem, ale ja z pewnością jestem mała :evil_lol: mam nieco ponad 1,5m wzrostu :cool3:
  15. jeah, mój dobek :loveu::evil_lol: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0342.jpg[/URL] mój pies jest przerażający :o [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0359.jpg[/URL] [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0385.jpg[/URL] miny :lol: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0365.jpg[/URL] jaki ogon piękny :loveu::cool3: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_0369.jpg[/URL] ja tam uważam, że oni są dla siebie stworzeni, super się razem bawią :)
  16. [quote name='bianka19']i jak minęła pierwsza noc? :lol:[/QUOTE] wspaniale! łóżko jest znacznie większe niż nasze, więc wygodnie, oczywiście mimo że Etna ma tyle miejsca, to musi spać na nas :evil_lol: stwierdziłam, że dopiero teraz zacznie się panoszyć po łóżku i tak właśnie było ;) z początku była trochę zdezorientowana, nie wiedziała, dlaczego nie wychodzimy :lol: potem cały czas czuwała, ale jak już wrócił Piotr, to przeszedł jej strach ;)
  17. [quote name='Amber']Okej, to następnym razem spotkanko na plaży w Miami :mdrmed:[/QUOTE] dojedzie się... :D czy raczej może doleci :D
  18. [quote name='Amber'] Hm, może być i tam. Teraz mam 126 spod domu, a on ma przystanek pod ratuszem więc mam 2 kroki na tamte pola. Tam nigdy nie byłyśmy więc może będzie ciekawiej. No i można stamtąd też pójść do lasku jak nam się znudzi. Tylko czy motyleqq też to pasuje?[/QUOTE] mnie tam wszystko pasuje :evil_lol:
  19. groźna bestia :cool3: a co windy, czasem jeździ z nami taka paniusia, co dostaje histerii jak Etna tylko się obróci w jej stronę, jakby ją wzrokiem miała ubrudzić :roll: "ja nie chcę żeby pies mi dotykał spódniczki' 'nie chcę żeby mnie wąchał'... oczywiście zawsze trzymam Etnę i odgradzam od osób które ze mną jadą, chyba że wyrażają chęć kontaktu z psem
  20. [URL="https://lh5.googleusercontent.com/-53Ox2AZ_ZVY/TliIVPDIYNI/AAAAAAAAEOw/0X1BwmDY7nk/22.11.2008%252520024n.jpg"]https://lh5.googleusercontent.com/-53Ox2AZ_ZVY/TliIVPDIYNI/AAAAAAAAEOw/1BwmDY7nk/22.11.2008%252520024n.jpg[/URL] cudny widok :loveu: witam się po raz pierwszy ;)
  21. [quote name='Ewa&Duffel']To jest śmieszne i tragiczne zarazem, jak ludzie w ogóle nie znają sygnałów uspokajających...Duffel bardzo często się kładzie przed przywitaniem sie z psem i zazwyczaj słyszę wtedy następujące komentarze: "Boi się" albo "Przyczaja się do ataku" :roll:[/QUOTE] to zupełnie jak u mnie ;)
  22. [quote name='WATACHA']Do mnie jak ktoś przychodzi to stoi sztywno, na baczność, albo prosi o zamknięcie psów.Jeden kolega męża nie chciał wejść, obejrzeć pokoju mimo, że trzymałam psa[/QUOTE] ale jeden z Twoich psów to CC, dobrze kojarzę? wiesz jak to jest, ludzie się boją dużych psów, sama czasem się boję jakiegoś olbrzyma:cool3:
  23. [quote name='Xamee'] Obecnie jestem właścicielką yorka i co? Jest chyba oczywiste, że takiemu psu nikt kolczatki nie włoży, ale to nie znaczy że nie mogę się wypowiadać na temat noszenia kolców przez duże psy. [/QUOTE] osobiście znam psa wymiarowo zbliżonego do yorka który chodzi w kolcach. prowadza go zarówno kobieta, jak i facet, wcale nie drobny. kiedy wzięłam do ręki smycz tego psa, miałam wrażenie, że po drugiej stronie nic nie ma, naprawdę nie wiem, po co mu te kolce... ale nosi.
  24. motyleqq

    spacer

    [quote name='dagaa111']no niestety serio, nie mam pojęcia skąd ludzie takie pomysły biorą kiedyś miałam taką sytuację, że rano mijałam codziennie jednego pana, który za każdym razem się czepiał, że psa katuję, bo jest cały czas na smyczy i na nic były tłumaczenia, że nie puszczam psa przy ulicy tylko idę gdzieś dalej, żeby się wybiegał, a on dalej swoje[/QUOTE] cóż, też tak miałam, że pewna pani ciągle mi gadała dość sugestywnie teksty w stylu 'pani piesek by chciał pobiegać' :shake: jakoś nie wyobrażam sobie spuszczenia czteromiesięcznego szczeniaka po przejściach tydzień czy dwa po adopcji :roll: miała dla mnie mnóstwo rad, jak uczyć psa, ale to mój pies do mnie wraca, a ona bywa, że za swoim lata :roll:
  25. motyleqq

    Barf

    chyba 2 miesiące to za wcześnie na podawanie tak twardych kości...
×
×
  • Create New...