-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
jak tam warunkowanie klikera? :)
-
Balbina, zapisujesz wypowiedzi omry czy przekopałaś jakiś wątek?:cool3:
-
Deer, to kiedy w końcu mała do Ciebie przyjeżdża? bo jakoś nie mogę się przekopać przez wątek by się dowiedzieć :)
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
motyleqq replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='panbazyl']słuchajcie a co z Polari?[/QUOTE] też bym się chętnie dowiedziała, tak dużo osób ją zgłosiło... -
no dziewczyny, powiedzcie mi tylko o której, ja nic konkretnego nie robię w ten dzień :)
-
[quote name='westie_justa']Ktoś chętny w piątek (trzech króli) a Pola Mokotowskie?:)[/QUOTE] my możemy :)
-
[quote name='paulaa.']Czyli mam izolować mojego psa od wszystkich innych, żeby broń boże nie miał żadnego urazu ? No ja na to troche inaczej patrze, widząc jak psy zachowują się bez smyczy a jak na.. ;)[/QUOTE] nie, Twój pies może podbiec tylko kiedy zgodę wyrażasz Ty i właściciel drugiego psa. tak długo jak będziesz mu pozwalać na taką samowolkę, tak długo będziesz miała problem z agresją, bo to wynik tego, że Scooby uważa, że może podejmować samodzielne decyzje.
-
oj Paula, nie chcę Cię urazić, ale mam wrażenie, że nie słuchasz rad. te 3 samowolne podbiegnięcia są warte 30 odwołanych. każde takie podbiegnięcie psuje Twoją pracę. on nie może sam podejmować decyzji!
-
[quote name='Aleksandra95']Paula, będziemy chodzić z gwizdkami i każdy pies będzie nasz.:diabloti:[/QUOTE] hehe chyba nie każdy pies ma uwarunkowany gwizdek :evil_lol: choć wiele psów leci z ciekawości :lol:
-
[quote name='Aleksandra95']Dzięki wielkie, na pewno kupię.:) Tylko czy w kakadu będzie ? :eviltong: Paulaa, przepraszam już kończę zaśmiecać[/QUOTE] będzie będzie, ja kupiłam swój w zwykłym, osiedlowym zoologu :) a Pauli te wskazówki też się przydadzą;)
-
[quote name='Aleksandra95']Nie, gwizdka nie stosowałam jeszcze, ale był taki czas, że się nad nim zastanawiałam.A jak kucne to podejdzie, ale jak jest już koło mnie, to przyspiesza i za mnie sru.: D masz na myśli zwykły gwizdek, czy taki co patrzyłam na allegro, że podobno ten dźwięk tylko psy słyszą . który masz na myśli ?[/QUOTE] doskonale wiem jak to wygląda :D ona po prostu wie, że chcesz ją złapać :) musisz jej udowodnić, że nie chcesz, a nawet jeśli chcesz, to nic złego z tego nie wynika. ja czasem też wołam Etnę i trzymam ją za obrożę, głaszczę a potem po prostu puszczam. no i warto mieć coś co pies absolutnie kocha, Dora ma coś takiego? u nas to są szarpaki, jak raz w ciągu spaceru nagrodzę szarpakiem, to potem pies biegnie do mnie w szalonym tempie za każdym przywołaniem:lol: a nawet sama z siebie przybiega sprawdzić, czy aby jej nie wołałam ;) moim zdaniem to może być zwykły gwizdek. ja mam taki, który niby jest 'psi', ale normalnie go słychać. dokładnie mam taki [URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6044&cat=129[/URL] ma taki wysoki ton, ale słyszalny dla każdego. aha, i lepiej jest gwizdać nieco dłużej, nie taki krótki, szybki gwizd. na takie krótkie jakoś Etna w ogóle nie zwracała uwagi
-
o matko, ale metody :lol: a jak np kucniesz to ona nie podejdzie wtedy do Ciebie? albo próbowałaś gwizdka? jeśli nigdy nie gwizdałaś to może się sprawić, tylko musisz starannie go uwarunkować, bez pośpiechu żeby nie schrzanić :) najpierw gwiżdżesz przy psie, gwizd/smakołyk. jak zauważysz że Dora wie, co zapowiada gwizdanie, zacznij gwizdać z innego pokoju. jak już będzie przyłazić, to wtedy zacznij na dworze, najpierw gdy jest blisko, w razie co przyciągniesz za smycz lub linkę. i tak stopniowo utrudniasz :) potem możesz zacząć ją zapinać na smycz gdy się da 'odgwizdać' :lol: a następnie puścić tak jak mówiłam wcześniej. jest szansa, że wtedy zrozumie, że przychodzenie na gwizdanie się opłaca i nie grozi końcem spaceru :) powodzenia! :) odwoływalny pies to wygoda na spacerze...
-
[quote name='Aleksandra95']Odpinałam kiedyś tak co 20 minut i znowu puszczałam, ale ona teraz totalnie nie daje się złapać.:D[/QUOTE] rozumiem, ale w końcu Ci się udaje, prawda? więc jak Ci się uda, to idź z nią chwilę na smyczy, baw się z nią, a potem ją puść. to jedyny sposób na zmianę. to działa, uwierz :) a szkoda Twoich nerwów jak nie będziesz mogła jej złapać, kiedy sytuacja tego będzie wymagać. Paula, więc Scooby nie oddaje Ci piłki? to trochę fatalnie... z tego co widzę, po prostu musisz pracować nad posłuszeństwem w każdym jego aspekcie. również oddawanie piłki.
-
[quote name='Aleksandra95']A wiecie co, to uciekanie w podskokach działa.:D Dora zawsze wtedy za mną biegnie, tylko problem w tym, że mnie goni, ale nie da się np. złapać na smycz...ona biegnie za mną i na tej odległości co jestem wącha sobie krzaczki, bo to uwielbia.:D Problem w tym, że jak podejde do niej to ta już ucieka i nie mam jak jej złapać.. wracanie do domu to najpierw łapanie jej 20 minut lub dłużej...[/QUOTE] bo wie, że ją zabierzesz wtedy do domu :) też tak miałam. wystarczył jeden spacer podczas którego zapięłam i odpięłam smycz kilka razy i teraz Etna podbiega zawsze i zawsze bez problemu ją zapinam :) a to, że sobie z boku wącha krzaczki zamiast do Ciebie podejść to pewnie sygnał uspakajający
-
[quote name='paulaa.']Myśle, że tu nie chodzi o więź. To działało na niego jak był mały, potem ogarnął, że ja i tak zawsze do niego przybiegne spowrotem. Co innego jak mu się schowam chociaż na chwile, wtedy wariuje jak jakiś oszołom, a gdybyśmy nie mieli więzi by tak nie było, a tylko mnie tak szuka i tylko mnie się pilnuje w rodzince. ;) On z nikim innym nie chce wyjść na dwór i nie raz miałam przez to problem, jak byłam chora.. Ale prawdą jest, że Scooby jest od małego typem niezależnym, nie przytulanka, ale na to wpływu nie mam, widać to było już jak miał 6 tyg i go wybierałam, jako jedyny nie chciał podbiec do pana tylko trzeba go było siłą przyprowadzić do nas. :P Nie wiem o czym ja myślałam wybierając takiego szczeniaka, naprawde... :D[/QUOTE] no więc właśnie chodzi o więź. to był Twój błąd, że do niego przybiegałaś. nie robię tego właściwie nigdy, zdarzyło mi się kilka razy w sytuacji naprawdę krytycznej, więc mój pies się mnie pilnuje. też już tego nie rób. chowaj się, skoro działa. dłużej potrwa odwracanie niż nauczenie złego nawyku, ale w końcu się uda. nie mówię, że nie macie więzi w ogóle, chodzi o to JAKĄ więź macie, a macie taką średnią. naprawdę musisz zacząć pracować ;)
-
[quote name='Illusion'] Hmm... a ile waży Etna? Jak dobrze przygotujesz się psychicznie, obierzesz dobrą taktykę to raczej się nie przewrócisz :cool3:[/QUOTE] 20kg :) będę się musiała mocno zapierać :lol: a tak poza tym, wiem że już to mówiłam, ale Twoje foty są super :loveu:
-
[URL]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/RiMaGin/IMG_8531.jpg[/URL] tak sobie myślę, jeśli Etna tak zrobi, to czy się przewrócę :hmmmm: :lol:
-
fajnie, że podjęłaś taką właśnie decyzję:) powodzenia w szukaniu psiaka!
-
teraz od jego zabawy ważniejsze jest nauczenie go, że Ty decydujesz i że nie można mu startować do żadnego psa
-
jasne, że nie musi się bawić z innymi psami, ale nie może do nich podbiegać i atakować
-
heej ;) jaka to metoda Turid Rugaas na luźną smycz? ;)
-
ahh... już rozumiem, masz rację :)
-
niestety jak go uspokajasz, to go upewniasz w tym, że robi dobrze. wszyscy powinni go ignorować. z gośćmi jest trudno, zwykle każdy ma swoje racje i w nosie to, co masz do powiedzenia-zwłaszcza, jak masz naście lat... całkiem odizolowanie go to też nie metoda. ja kiedyś(ale w zupełnie innych sytuacjach) jak Etna przesadzała, to wywalałam ją na chwilę z pokoju, potem wpuszczałam i jeśli była już spokojna, to nagradzałam, a jak znowu dokazywała, to znowu wywalałam. w ten sposób oduczyłam jej przesadnego gryzienia, skakania po klatce z szynszylą, biegania po ścianach. tylko że to zadziała wyłącznie jeśli dla psa wywalenie z pokoju nie będzie nagrodą. bo dajmy na to pies jest uciążliwy, Ty go wywalasz, to on w drugim pomieszczeniu się sam nagradza np zabawką albo kradzieżą żarcia. ale możesz spróbować przy następnej okazji, jak będzie dokazywał to powiedz stanowcze 'nie' czy inne 'przestań' bez emocji, a potem go odizoluj na chwilę i daj następną szansę.
-
no tak, ustawione osoby byłyby dobre na to. rzecz w tym, że jeśli będziesz mu pozwalać na to warczenie, to on tym bardziej będzie to robił... eh, niedobrze.