Jump to content
Dogomania

Gem

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gem

  1. [quote name='jo_joanna']Gem, kontaktowales się z Taminkowymi ... "ludziami"??[/quote] Nie dzwoniłem do nich, bynajmniej nie dlatego, że zapomniałem o Taminie. Po prostu nie wierzę ani w to, że oni jej szukali ani w to, że do nich wróciła. Chcę za to wierzyć, że trafiła na dobrych ludzi! Ale numer mam... A Nala śpi. Te dwie narkozy i ciężkie przeżycia z wczoraj musiały ją sporo kosztować.
  2. [quote name='Fiona.22']Czasem się zastanawiam skąd zwierzaki mają takie zwariowane pomysły...:roll: Najważniejsze, ze jest lepiej ale gdybym nie wrobiła Gema w transport kotów, pewnie nic by się nie stało, bo byłby w domu i Nalka nie miałaby czasu, zeby to zrobić... :-( Czekamy na fotki ;)[/quote] A dajże spokój takim teoriom! Przecież nawet będąc w domu nie wpatruję się cały czas w Nalę ;) Zresztą Maciek zauważył od razu i wszczął alarm, tak więc moja obecność nie była konieczna. A najważniejsze, że jest lepiej! :cool3:
  3. Jest nieźle. Nalka dostała dziś dwa kolejne zastrzyki oraz tabletki na 5 dni. Potem do kontroli. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że Nala z tego wyjdzie :) Wstawię zdjęcia Nalki w konłnierzu i kubraczku - uśmiejecie się ;)
  4. Z Nalką jest lepiej, już zaczyna szaleć. Zresztą zaraz jedziemy na kontrolę. A co zainteresowania - jak wiecie, jestem raczej kociarzem, ale akurat Nalka jest kochana i wcale nie musi takich rzeczy robić ;) A w ogóle to gdyby ciocie tu zaglądały, to relacje byłyby częstsze. Niestety, ciocie zapomniały o Perełce i jej szczeniorkach :placz:
  5. Było bardzo źle - gdyby Maciek od razu nie zauważył, co się stało, to... Po przegryzieniu szwów część jelit wypadła, ból musiał być straszny. Próbowała je gryźć. Żona i córka unieruchomiły ją i zadzwoniły po transport. Trudno było ją utrzymać, rzucała się i gryzła. Wet musiał ponownie operować. Wypłukał jamę brzuszną, wyciął część tzw. sieci (rodzaj osłony jelit, którą sobie uszkodziła). Na szczęście same jelita były nienaruszone. Odebraliśmy ją wczoraj przed północą. Ma założony kubrak i kołnierz. Jest wciąż mało przytomna, ale nadal próbuje sięgnąć pyszczkiem do rany. Zresztą próbowała już u weta, bo gdy ją przyniósł, miała srebrny nos. Tak jak "wyflaczała" zabawki, "wyflaczyła" siebie. Niewiele brakowało :shake: Istnieje zagrożenie zakażenia, dostaje antybiotyki. Kciuki nadal bardzo potrzebne :(
  6. Nala przegryzła sobie szwy. Transportowałem wtedy koty, nie było mnie w domu. Maciek natychmiast zauważył, co się stało, błyskawicznie została przewieziona do weterynarza. W tej chwili trwa operacja, mamy zadzwonić do weta o 22.30.
  7. Numer konta warto byłoby podać w pierwszym poście. Będzie łatwiej znaleźć ;)
  8. Olenko, to dobrze, że podmieniłaś psa ;) Ten nowy Atos jest na pewno bardziej kontaktowy i w ogóle fajniejszy :) Oby tak dalej!
  9. Nalka już po sterylce. Jest oczywiście śpiąca i mało przytomna, ale wszystko poszło zgodnie z planem :)
  10. Olenka, rozpuszczasz psa :mad: Ale to dobrze, należy mu się na starość :)
  11. Jutro o 11 Nala będzie miała sterylkę. Prosimy o kciuki!
  12. Hurra! Musimy walczyć! I dobrze, że mamy szansę :)
  13. Wieści są fatalne, ale na to nic nie poradzimy. Poczekamy oczywiście na wyniki badania krwi, ale moim zdaniem należy walczyć. Oczywiście to tylko moje zdanie. A ile Atos ma pieniędzy?
  14. [quote name='Potter']Dzisiaj Fionek sobie pohulał z Kajem i Falką na śniegu. Już bardzo ładnie biega, merda ogonem i przybiega na zawołanie. Przemiła psinka :loveu:.[/quote] Aż dziw bierze, że ten psiak jest bezdomny i nikt go nie chce :shake: On powinien być w domu, na przebywanie w boksie jest zbyt delikatny :(
  15. [quote name='dorrick']wiesz wlasnie dzwonilam do erki i powiedziala ze nie ma chyba sensu go ratowac bo jest jednak za mlody... ale moja kolezanka nie wyobraza sobie zeby go oddac i ma zamiar go wykarmic sama ciekawe czy jej to wyjdzie miejmy nadieje ze tak bo i tak chciala miec psa:lol: oczka ma jeszcze sklejone.on moze miec naprawde tylko kilka dni jak ma pepowine... Tinka podobno juz nie ma mleka zeby karmic, jedyna nadzieja jest w karmieniu przez czlowieka powiem jej wszystko o weterynarzu i mleczku jak tylko chce sie tego podjac moze spróbować bo jej mama jest tez bardzo chetna jej w tym pomoc w kazdym badzrazie trzymajmy za nie kciuki!!:)[/quote] Bardzo mocno trzymam kciuki :) Zdaje się, że z naszych klinik "Cztery łapy" są czynne 24 godziny na dobę. Zadzwońcie, zapytajcie, może mają tam mleko, o którym pisała Andzia.
  16. Spróbuj się skontaktować z Erką, ona też mieszka na Czarnowie. Szczerze mówiąc nie znam się na żywieniu takich maluchów, ale ona powinna coś wiedzieć. Numer podam Ci na PW.
  17. Wydaje mi się, że Atos jest w swoistej katatonii. Za mało wiem o jego stanie sprzed wypadku, by móc określić, czy to, co się z nim teraz dzieje, jest skutkiem wypadku czy może jakiegoś urazu z przeszłości. A może to jakiś rodzaj psiego autyzmu? Nie wiem, nie jestem behawiorystą, ale możemy poprosić kogoś o pomoc :)
  18. Dostałem jako "Azor" ;) Zmieniłaś mu imię?
  19. Lex zaczął się przemieszczać. Ostatnio widziałem go kilka dni temu - i to na sąsiednim osiedlu. Nie bardzo wiem, jak w tej sytuacji mogę mu pomóc :(
  20. Olenko, ja również mogę wstawić zdjęcia. Mój mail: gem.set@gmail.com :) Co nowego u Atosa?
  21. Brawo dla Potter! :) Oby domek okazał się tak rewelacyjny jak wygląda :)
  22. Na pewno najpierw trzeba skonsultować tę łapę, ale Twój pomysł jest bardzo dobry :) Jeśli wet i Olenka_f zdecydują się na operację, to zrobimy zrzutkę :)
  23. Nowe zdjęcia Fionka autorstwa Erki: [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/3981/071113fionek1zz0.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/9603/071113fionek11jw6.jpg[/IMG]
  24. Dobre wieści :) Jak to dobrze, że zapewniłaś mu DT :loveu: Atos na pewno szybko dojdzie do siebie. Przed tym wypadkiem (o ile to był wypadek a nie pobicie) widywałem go jedynie z daleka, ale pamiętam, że poruszał się sprawnie i szybko - mimo swojego wieku. Tak bym chciał zobaczyć wkrótce zdjęcia biegającego i cieszącego się życiem Atosa :roll:
×
×
  • Create New...