Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Postaram się dzisiaj sprawdzić domek dla Antosia. Poczytałam nieco o tym przystojniaczku i mam nadzieję, że przyszli właściciele wiedzą jaki skarb mają dostać. Odezwę się jeszcze dzisiaj chyba że padnę, bo nadal mam niedoleczoną grypę.
  2. Obawiam się, że nie. Wklejam otrzymanego mailika od władz miasta, bo nie wiem czy ktoś już na tym wątku to zrobił i zastanawiam się jak zorganizować ten pozew zbiorowy: "W poniedziałek, 15 września, w godzinach popołudniowych trafił do schroniska pies, który jak można sądzić z odniesionych przez niego obrażeń, został potrącony przez samochód. Ranny pies błąkał się po targowisku miejskim i tam, z inicjatywy dyrekcji targowiska, w porozumieniu z lekarzem weterynarii, został on odłowiony, a następnie przetransportowany do schroniska. W schronisku pies zbadany został przez lekarza weterynarii. Lekarz stwierdził, że obrażenia zwierzęcia są tak duże i na tyle upośledzają funkcje życiowe (uraz żuchwy utrudniał przyjmowanie pokarmów), że najbardziej humanitarnym rozwiązaniem będzie poddanie psa eutanazji. Jednocześnie zwierzę otrzymało doraźną pomoc w postaci leków przeciwbólowych oraz antybiotyku. Decyzję lekarza zakwestionowały osoby podające się za obrońców praw zwierząt, które zjawiły się w schronisku. Zarówno w bezpośredniej rozmowie, jak też w licznych telefonach do obsługi schroniska oraz sprawującej nad nim nadzór dyrekcji Targowiska Miejskiego, zaczęły pojawiać się oskarżenia o znęcanie się nad zwierzętami i zarzuty braku właściwej opieki medycznej. Jako dowód przytaczano decyzję o poddaniu eutanazji rannego czworonoga. Obrońcy praw zwierząt zdawali się być głusi na tłumaczenia lekarza weterynarii, że jedyną alternatywą dla eutanazji jest bardzo skomplikowany, kosztowny i nie gwarantujący przywrócenia psu sprawności, zabieg drutowania szczęki. Może być on przeprowadzony wyłącznie w specjalistycznej lecznicy, nie zaś w warunkach, jakimi dysponuje schronisko. Nawet gdyby udało się zgromadzić środki potrzebne do sfinansowania takiej operacji, to i tak do rozstrzygnięcia pozostałaby kwestia zapewnienia psu całodobowej opieki, niezbędnej po tak skomplikowanym zabiegu medycznym. Żadna z osób występujących „w obronie” rannego zwierzęcia, nie chciała podjąć się takiej opieki. Żadna z interweniujących organizacji nie wykazała także chęci udzielenia schronisku pomocy w zbiórce środków finansowych potrzebnych do przeprowadzenia operacji. Aktywność osób podających się za obrońców zwierząt ograniczyła się do formułowania kolejnych gróźb skierowaniem sprawy do prokuratury i zainteresowaniem sprawą mediów. W efekcie protestów obrońców zwierząt eutanazja nie została wykonana. Pies pozostał w schronisku, objęty doraźną pomocą medyczną w postaci kuracji antybiotykowej i środków przeciwbólowych. Pies ten przebywał w ogrzewanym pomieszczeniu, odseparowany od innych zwierząt. Miał podawaną miękką karmę, zapewniony miał również dostęp do wody. Stan taki miał miejsce do soboty, kiedy to w schronisku pojawiły się dwie panie reprezentujące Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Argumentując, że chcą zabrać psa jedynie na badanie rentgenowskie oraz konsultację u innego lekarza weterynarii, poprosiły o wydanie czworonoga. Pracownik schroniska w dobrej wierze wydał zwierzę, dając wiarę deklaracjom, że kilka godzin później wróci ono do schroniska. Niestety, tak się nie stało. Kobiety telefonicznie poinformowały, że badający zwierzę weterynarz potwierdził słuszność decyzji o eutanazji. Zaproponowały jednocześnie, że na własną rękę powierzą uśpienie psa wybranemu przez siebie lekarzowi, który następnie obciąży schronisko kosztami takiego zabiegu. Nie otrzymały jednak zgody. Poproszono je jednocześnie o natychmiastowe odwiezienie psa z powrotem do schroniska. Tak się jednak nie stało. Zwierzę zostało uśpione przez innego weterynarza, poza schroniskiem. Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienia pozwoliły poznać cały kontekst sprawy. Zapewniam, że zwierzęta przebywające w żyrardowskim schronisku mają dobrą i fachową opiekę i o żadnych „aktach okrucieństwa” wobec nich nie może być mowy. To raczej rzekomi „obrońcy praw zwierząt” w tym konkretnym przypadku zachowali się w sposób nieodpowiedzialny i nieludzki, uprowadzając ze schroniska ranne zwierzę, a wcześniej odwlekając na wszelkie sposoby wykonanie eutanazji. Grzegorz Obłękowski Zastępca Prezydenta Miasta Żyrardowa"
  3. Irmino! I jak nasz przystojniak się czuje?
  4. A ja grzecznie informuję władze miasta Żyrardowa, że mail może być dowodem( to tak na marginesie naszej dyskusji i moich wątpliwości). Teraz już ich nie mam; to co prezydent napisał do wielu z nas może być wykorzystane w sprawie jako dowód.
  5. [quote name='SarSar']Wiem, że to jeszcze wcześnie, ale napisaląm dziś do pani Irenki z propozycją - mam trzy staruszki powyciagane ze schronów, walczę uparcie o życie Ducha... Doświadczam wsparcia ludzi, doświadczam dobroci i chcę oddać trochę tego co mam najlepszego i oferuję Lordowi dom u mnie, oczywiście jeśli zostanę zaakceptowana. Duch też nie widzi, a i ze słuchem nie jest najlepiej. Umiem się dopasować do takich problemów. Pani Irenka chyba mnie pamięta, a jak nie to wystarczy poczytać moje wypowiedzi na forum, by wiedzieć kim jestem. Tyle mogę zrobić. Mogę mu dac siebie. Co Wy na to? Trzeba by było jednak zaczekać jeszcze trochę, jakieś trzy, może cztery tygodnie, aż Duch stanie na łąpy, żebym miala więcej "wolnych mocy przerobowych" ...[/quote] Pani Ewo! Jak mogłabym Panią zapomnieć :loveu: Dostałam wczoraj mail, ale z powodu nawału pracy odpiszę dopiero dzisiaj.
  6. [quote name='Lu_Gosiak']Jacuś jest "lekko" zagrozony jezeli jeszcze raz cos zniszczy to nie ma odwrotu a i tak dostał wstepnie tydzien czasu na znalezienie domu:shake::shake:[/quote] Gosia! Ty mnie nie strasz:mad:
  7. [quote=Foksia i Dżekuś;11277689Martusiu zawsze mozna adoptowac jeszcze jedna malizne odebrac ja osobiscie i napewno wtedy bedzie twoja:lol::lol:[/quote] To ja nieśmiało Kubusia zaproponuję.;)
  8. Aniu! Ja jestem stateczna "starsza" pani, więc proszę sobie ze mnie żartów nie robić, znowu ktoś podmienia psy;) Te metamorfozy są powalające:loveu:.
  9. A ja bardzo lubię na takich wątkach trochę potańczyć:cunao::cunao: A to dla Pani Bożenki i dla całej nowej rodzinki Coco: :calus::buzi::Rose::Rose::Rose:
  10. Ja mam prośbę. Czy dane tych ludzi mogę prosić na pw. Nie chciałabym trafić na nich gdyby zgłosili się w sprawie adopcji. A tzw. wrażenie robią pewnie dobre:diabloti:.
  11. [quote name='Kamila_s']no prosze jakie piekne nowe duszyczki sie pojawily:multi::multi::loveu:[/quote] Zacznę od końca czyli od Kamilki! Kamilko, te dobre duszki nie są nowe, te dobre duszki są już mi znane:loveu: Czyli właściwie "stare";) A teraz odpowiedzi dla Jjagusi. Lord ma cały czas aktualizowane ogłoszenia które zrobiłam. W przypadku kiedy przychodzi powiadomienie o upływie terminu natychmiast je odnawiam. Dotyczy to też allegro. Co dwa tygodnie odnawiam allegro i daję jako wyróżnione. Aktualne allegro dla Lorda jest tu: [URL="http://www.allegro.pl/item479731385_lord_niewidomy_collie_pies_bez_szans_na_dom.html"]Lord- niewidomy collie. Pies bez szans na dom? (479731385) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] Po drugie, oczywiście wszystkie dane kontaktowe są aktualne. Można wykorzystać tekst z allegro jak również wszystkie zdjęcia które są na wątku. Robił je mój TZ oraz Romi więc z całą pewnością są do rozpowszechniania. Plakat też jest aktualny. Teraz co do kosztów utrzymania Lorda. Są jakie są, każdy zdaje sobie sprawę, że hotel kosztuje. Ja oczywiście będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc, ale prawda jest taka, że biorąc Lorda pod swoją opiekę miałam również świadomość, że mogę nie mieć żadnej pomocy i będę zdana tylko na siebie bo tylko ja jestem odpowiedzialna za los tego psa biorąc ze schroniska. Nawet jeżeli ktoś coś deklarował, nie biorę tego pod uwagę jeżeli nie przekłada się to na konkrety. Teraz co do Fundacji collie i przelewów ewentualnie na rzecz Lorda. Myślę, że jeżeli ktoś będzie chciał pomóc Lordowi poprzez wpłatę na konto fundacji to tylko mogę się cieszyć. Mam ogromne zaufanie do Lucynki W. i wiem, że jeżeli ktoś wpłaci pieniądze z dopiskiem Lord to trafią one do Lorda na milion procent. Tylko boję, się jednego. Aby nie robić "konkurencji" Duchowi który naprawdę wymaga ogromnych finansów aby uratować mu życie. Dziękuję ogromnie Basi, bo odkąd jako kolejny dobry duszek pojawiła się na wątku Lorda to bazarki ruszyły pełną parą. I wiem, że jeszcze wiele osób tu zagląda, chociaż się nie wpisują. Ale wiem też, że dobre myśli od nich krążą nade mną i Lordem i z tego powodu się cieszę. Teraz co do domków które zgłaszają się w sprawie adopcji Lorda. Pewnie część z Was by uznało, że skoro są w Jego sprawie telefony to nic tylko wydać psa i jakoś to będzie. Ale dla mnie to nie jest takie proste. Muszę przewidzieć jakie będą problemy bo ludzie kierują się często emocjami. Dopiero kiedy zadaję konkretne pytania i opowiadam o zachowaniach Lorda przyznają mi rację, że sobie nie poradzą. Chociaż są też tacy desperaci którzy chcą np. przyjechać z Poznania do Krakowa i sprawdzać reakcję swojego psa na Lorda a może się uda. Jest też Pani która zrobiła sobie ze zdjęcia Lorda tapetkę w telefonie, bo nie może Go adoptować. Są też domy z małymi dziećmi które z całą pewnością nie gwarantują, że Lord nie będzie tarmoszony za ogon. Nie opisywałam tego wszystkiego, bo lubię konkrety, a tych w przypadku Lorda jeszcze nie mam.
  12. [quote name='marulaa']Niedługo napiszę więcej o moim nowym domu :Dtylko lepiej zapoznam sie ze stronką .Na razie jest ok pozdrawiam Coco :):);)[/quote] Marulaa!! Witaj!! Czekamy z niecierpliwością na relację jak się kochana Coco czuje!! Wycałuj sunię i całą rodzinkę:loveu:
  13. Wybaczcie zwłokę w informacjach o Tekili. Na dzień dzisiejszy jest pewne, że Tekila zostaje w swoim domu. Choroba dziecka nie jest spowodowana alergią.
  14. [quote name='moana']Prins, do pokochania od zaraz...[/quote] Jak tylko stanę na nogi to zrobimy nowe zdjęcia Prinsa w Niepołomicach. Chyba nie poznacie, tak się zmienił. Ciągle o Nim pamiętam i serce mi pęka, że nadal czeka.
  15. [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/8760/coco7gp0.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/539/coco8hu7.jpg[/IMG]
  16. Coco w nowym domku:loveu: [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7470/coco5gw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/8372/coco6qi9.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Ada-jeje']Wiem juz ze pies jest pod opieka E.Derek, juz z nia rozmawialam w sprawie psa jak rowniez jej przekaze dane do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej.[/quote] Super!! Będę czekać na wiadomości od Pani Ewy:loveu:
  18. [quote name='Jjagusia']Z tego co widzę Pani Irenka finansuje Lorda prawie sama Kolia czy możesz podać mi nr konta aby wesprzeć Panią Irenę, może jakieś nowe zdjęcia Trzeba ruszyć akcję...[/quote] Jjagusia:loveu: bardzo Ci dziękuję za pamięć o Lordzie. Kolia chyba nie ma konta do przelewów na hotelik, bo nigdzie w ogłoszeniach tego nie podaję. Nowe zdjęcia zrobię jak tylko stanę na nogi, bo grypa mnie teraz rozłożyła. Lord jest w hoteliku w Niepołomicach. Wpłaty bardzo proszę kierować na adres: [FONT=Calibri]Pensjonat Pupila[/FONT] [FONT=Calibri]Bożena Bator[/FONT] [FONT=Calibri]Ul. Wałowa 11[/FONT] [FONT=Calibri]32-005 Niepołomice[/FONT] [FONT=Calibri]Konto: 66 1060 0076 0000 3000 0898 8411[/FONT]
  19. [quote name='Ada-jeje']Jest super dom dla psa leonbergera, prosze o kontakt na PW, rozumiem ze pies przebywa w woj. malopolskim a domek tez jest w tym wojewodztwie, czyli koszty przewozu byly by minimalne. W tym domu jest juz sunia Leonberger, ale absolutnie nie ma to byc do kompan do rozmnazania tylko do towarzystwa o czym pan wspomnial sam. Ale pewnosc mamy zawsze tylko wtedy jak wydajemy psy juz po kastracjach, jest tylko jeden warunek zeby psy sie dogadaly.[/quote] Jeżeli możesz, to daj mi kontakt do tego domu na pw. Jeżeli sama nie pojadę sprawdzić domu ze względu na grypę to znajdę kogoś kto sprawdzi na miejscu warunki dla psa. Pewnie wydanie nie będzie szybko, bo skoro jest wycieńczony to nie można teraz robić kastracji, ale dobrze gdyby miał już w perspektywie własny dom.
  20. Gratuluję Guciowi domku!! :loveu: Domek jak marzenie każdego psiaka. Będę czekać na wiadomości od niego i nowej rodzinki:loveu::loveu:.
  21. Irmina aż mi się chce dzisiaj żyć !!! Dziękuję za uratowanie tego psiaka:loveu::loveu::loveu:. Daj znać w jakiej jest kondycji po wizycie u weta Napisz czy może u Ciebie zostać do czasu kiedy znajdzie dom, czy będzie musiał iść do kojca:-(.
  22. [quote name='Neigh'][B]Moje Kochane - poszukujemy kogoś do przedadopcyjnej w okolicach Kłodzka, Polanicy Zdrój. [/B] [B]Miejscowość nazywa się Wolany - pani chce zaadoptować naszego krzyczkowego Brysia. Mamy nawet wizje na transport. Potrzeba tylko kogoś do sprawdzenia domu.[/B] [B]Każdy pomysł na wagę domu dla Brysia.....[/B][/quote] Też sobie znalazłaś okolicę:-o. Ja zupełnie nie mam pomysłu kto może tam dom sprawdzić.
  23. Napiszę tylko krótko, bo jak pojawi się Salibinka to pewnie zda relację z dzisiejszego dnia: [B][SIZE=4]Nemo jest już w DT u Ewelinki[/SIZE][/B]:loveu:
  24. Coco już jest w nowym domu. Rozstanie Karoliny z sunią było ciężkie. Widać, że są ze sobą bardzo związane, bo Coco rozpaczała przy rozstaniu. Nowi właściciele będę musieli mieć dużo cierpliwości. O nowym domku napisze pewnie Foksia tylko ma dzisiaj jeszcze adopcję.
  25. Irmina już napisała, że niestety nie udało się Jej dzisiaj odnaleźć psa. Pies znajdował się w okolicach miejscowości ;Kropidło, Racławice, Michałowice. Może ktoś ma czas aby tam jutro podjechać i poszukać. Rozmawiałam wczoraj z osobą która zapłaci temu psiakowi hotel w Wieliczce. Jagienka już ustaliła miejsce z Panem Tomkiem. Miejsce jest a psa nie ma:-(
×
×
  • Create New...