Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Tak myślałam. Tylko Renata5 powinna być transparentna, innych zasady dogo już nie obowiązują. Proponuję, żeby zamknąć wątek, bo wszelkie dalsze informacje stają się tajne/ poufne. Dobrze, że chociaż darczyńcy mają szansę na informacje o psie.
  2. Wniosek nie jest tylko jeden, ale kilka. Po pierwsze, Fifi miał już biegunkę u Ciebie. Może wypadało zrobić tą diagnozę którą zrobiłaś dzisiaj wtedy kiedy psa miałaś pod opieką? Transportu to powinnaś szukać Ty i opiekun prawny psa, w momencie, kiedy DT zgłasza taką potrzebę i sam nie może jechać. Normalny hotel to Ciebie by wyśmiał Elmiro a nie Renatę. I pokaż mi psa, który ponad miesiąc ma biegunkę ( wliczając pobyt Fifi u Ciebie) i nie jest osłabiony. Może przejdziemy w tym momencie do konkretów, czyli do psa? Bardzo bym chciała wiedzieć a zapewne i inni ( zwłaszcza darczyńcy) jaką ma Fifi zagwarantowaną opiekę u Ciebie? Jeżeli to nie jest tajne/ poufne, to proszę o konkrety. Mam nadzieję Czarodziejko, że pytania są zadane z odpowiednią kulturą i nie naruszają regulaminu;)?
  3. Teraz takie wnioski moje Panie? A gdzie byłyście wczoraj, kiedy mieszałyście Renatę z błotem i wcześniej kiedy prosiła o pomoc dla psa? Takie z Was opiekunki?
  4. Cholernie się cieszę Majki, że to napisałaś, bo miałam do tej pory wrażenie, że nie stać Cię na obiektywną ocenę. Niszczenie człowieka jak wiesz, przychodzi bardzo łatwo, ale już słowo przepraszam ciężko niektórym przechodzi przez gardło. Wystarczyło przeczytać posty Renaty5, aby wiedzieć, że nie o kasę chodzi a o dobro psa. Współpraca między opiekunem a DT jest podstawą i myślę, że Fifi nie musiał być narażony na taki stres i przenosiny od Renatki. Szkoda psa, ale dla mnie człowiek Majku, też jest szalenie ważny, więc mam nadzieje, że Renatka też doczeka się słowa przepraszam na na tym wątku.
  5. [B]Mam ogromną prośbę do dziewczyn z Warszawy!![/B] [B]Czy ktoś nie mieszka czasem w rejonie ulicy Grupy AK "Północ" 2u10 lub ma na tyle blisko, że może pomóc?[/B] [B]Chodzi wizytę mojej Sonieczki w gabinecie dr Garncarza, coś się dzieje z jej oczkiem.[/B] [B]Potrzebuję faceta do pomocy przy przenoszeniu transportera do gabinetu. [/B] [B]Wizyta jest jutro o godz. 20.30.[/B]
  6. Rób sobie kobieto ze mnie dalej żarty:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Doczekać się nie mogę, żeby przeliczyć ile złotówek wyszło na gram psa. A tak poważnie Renatko, nic pilnego. Masz tyle obowiązków, ze spokojnie można poczekać na rozliczenie. Najpierw psy w realu a później dogo.
  7. Obawiam się Ewo, że nie zgodzę się na wizytę domową w sytuacji, kiedy problem dotyczy oka Sonieczki. Ronja ma rację, że chce zabrać ją do gabinetu. Po doświadczeniach z leczeniem Aresa w hotelu, wiem jak te wizyty wyglądają i czego można się po nich spodziewać. Być może z okiem Sonii nic strasznego się nie dzieje, ale wolę być ostrożna a diagnostyka u dr Garncarza będzie dla mnie bardziej wiarygodna. Jeżeli mam wybierać między stresem psa a ewentualnym cierpieniem z powodu złej diagnozy, to wybiorę stres, choć wybór to żaden.
  8. [quote name='marysia55']No właśnie nie wiem dlaczego, ale do net-u dali bardzo okrojony kawałek z nagranego programu. Ja oglądałam go 'na żywo' i tam się nasza Asia pięknie reprezentowała :-) Patosku , twój domek też cię znajdzie tylko jeszcze musimy poczekać na tę właściwą chwilę.[/QUOTE] Ja czekam na całość, mam nadzieję, że Asiorkowi uda się załatwić:shake:. A co z tymi tipsami? Miała czy nie?:mad:;) A tak poważnie, to też uważam, że w końcu nasz KTOZ ma dobrego rzecznika i zwierzaki mogą tylko zyskać.Oby tak dalej Asiorku!!!:loveu:
  9. Dziękuję:loveu:, już się zabieram za oglądanie.
  10. Widzę, że ktoś na wątku Patoska jeszcze dycha;) Melduję, że ja też przeżyłam, jestem tylko lżejsza o kilka kilogramów wytopionego tłuszczu, ale to się akurat przyda:evil_lol:. Gdyby tu Asiorek zawędrował, to błagam o link do dzisiejszego programu, ciekawość mnie zżera jak koleżanka się prezentowała. Tipsy chociaż zrobiłaś przed występem czy dałaś plamę:cool3:?
  11. Same dobre wiadomości:smile:. Jak dziwnie Ktoś na górze splótł losy Samby i Sonieczki. Obie na nowej drodze życia tego samego dnia. Trzymam nadal mocno kciuki zwłaszcza za Sambę, jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. Pozdrowienia dla seksownej blondynki:evil_lol:
  12. [quote name='majqa']Meldunek złożony. ;-)[/QUOTE] Jesteś KOCHANA, że znalazłaś czas. Dziękuję!!:loveu: Mocno, mocno zaciskam kciuki:thumbs:
  13. Wskoczyłam tu sobie, żeby się poskarżyć:placz:. Jedna taka:mad:;), z tego wątku obiecywała, że mi wyśle SMS . I nic:placz:. Od wczoraj mam kciuki zaciśnięte, nerwy zszargane a to dziewczę:loveu: milczy. Niech się ktoś zlituje i napisze o której mam te kciuki zaciskać bo pracować nie mogę:placz:.
  14. Ci którzy kpią Zosiu, nie znają tej miłości i bliskości jaką może dać pies i nimi nie możesz się przejmować. Ciesz się, że dana była Ci ta miłość, te chwile szczęścia jakie miałaś z Sabą a Ona z Tobą. Życzę Ci dużo sił, będą Ci potrzebne teraz, choć mam nadzieję, że przejdziecie ten kryzys i jeszcze będziecie się sobą cieszyć. Nikt z nas nie jest na moment rozstania przygotowany,bo do tego nie można się przygotować. U mnie był kryzys miesiąc temu, najpierw był żal, łzy i bezradność a później pełna mobilizacja, bo wiedziałam, że łzami psu nie pomagam. Przeżyliśmy kryzys, jest znowu dobrze i tego Ci życzę Zosiu, pokonania kryzysu. A jeżeli już nic nie da się zrobić, to spokoju w sercu i siły w imię tej wielkiej miłości która Was łączy.
  15. [quote name='gonia66']JA byłąm wczoraj na wycieczce z dzieciakami we Wrocku...podczas zwiedzanai Ogrodu Japońskiego myślalam, ze komary nas zjedzą..autentycznie jeszcze czegoś takiego nie widzialam, jak zyje...:( Ogród zwiedziliśmy w 5 minut- trzeba bylo uciekać, bo jeśli sekunde byliśmy w bezruchu, to siadalo na czlowieka ze 30 komarów na raz:( KOlezanka az dostala odczynu i wyglądala jak po ospie..:( JA dzis sie drapię...nie wiem co to bedzie....to ajkas masakra jest normalnie;(:([/QUOTE] I pomyśleć, że to baby tak gryzą:evil_lol:.
  16. [quote name='Freya73']To ja zabieram Patosa na spacer![/QUOTE] [quote name='gonia66']NO to ja wieczorowa pora tez patoska zabiore:) Juz troszke chlodniej, przyjemniej- to i spacer bedzie miły:D[/QUOTE] Dobrze, że jednak KTOŚ:loveu: pamięta. Nie wiem jak u Was, ale w Krakowie można paść , nawet teraz. I jeszcze te komary:mad:, pewnie w Niepołomicach jest ich jeszcze więcej:shake:.
  17. Patuliński:loveu:, czy Ty widzisz to co ja?:-o Żadnej ciotki nie było. Chyba się roztopiły w tym słońcu;)
  18. Dziewczyny, ja nie zapomniałam, tylko szukam tego transportu i wszyscy już odmówili. W tej chwili odmówiła mi dziewczyna, która jest super, nie odmawia, ale co z tego jak jest na urlopie? Nawet finansowo nie mam jak teraz pomóc, pusto w kieszeni:shake:
  19. Z facetem w Warszawie nie pomogę, nie znam żadnego. Pamiętam wagę tego kontenera z Sonią jak jechałyśmy do Was, trudno żeby Bartek sam go nosił, może ktoś się jeszcze znajdzie i pomoże, jest parę dni:shake:. A co do paliwa, to na 99,99% możesz brać fakturę na Fundację. Muszę to jeszcze uzgodnić z Izą, ale myślę, że to rozwiązanie będzie OK. Bardzo Cię tylko proszę o szybkie wysłanie faktur do Fundacji, bo po wpadkach rozliczeniowych z Niepołomicami, faktury muszą być dostarczane przed wypłatą a nie po i nie ma uproś;). Mogę poprosić o zaliczkę gdybyś chciała.
  20. [quote name='Bambino']dziewczyny, przekażę zaległą deklarację za maj i czerwiec. Ale w chwili obecnej jestem na etapie kupowania i remontowania domu na wsi i przenoszenia się tam, więc niestety muszę od lipca wycofać na czas ? deklarację na Patosa. Przepraszam Was i ciebie Patosku bardzo.[/QUOTE] Kasiu:loveu:, za co Ty dziewczyno przepraszasz? Na każdego kiedyś przychodzą takie doły i jeszcze Grafit u Ciebie na DT:shake:. Rozumiem doskonale. [quote name='Miki']Patosiu, ja też jeszcze nie wpłaciłam. Ale nie martw się kochany. U nas kredyt na kredycie, kredytem pogania, ale jakoś się kręci. I jakoś to będzie. Musi być. Z tą karmą light to dobry pomysł. Może mu z czasem przejdzie ten wilczy apetyt. Moje schroniskowe też strasznie rozrabiały - np. 1,5 kilo surowego schabu kradziej wrąbała ze stołu. Teraz już się tak bez pozwolenia nie rzuca.[/QUOTE] 1,5 kg schabu? Gdzie jej się to zmieściło:crazyeye:. Oby u Patoska zadziałała ta karma, niby arystokrata w zachowaniach, ale przy jedzeniu już niekoniecznie;).
  21. [FONT=Verdana]Przecież można jej kupić " kaftanik bezpieczeństwa" jak ja go nazywam.[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Wystarczy tylko sprawdzać jak rana się goi. [/FONT] [FONT=Verdana]Dziewczyny mają rację, że do Redpita Sonię oddają, facet wydaje mi się rozsądny i nie mam tu na uwadze tylko samych kosztów.[/FONT]
  22. [quote name='Freya73']Za ta karme dla Bacy, co wlasnie kupilam. Ja chyba czegos nie kumam tutaj, prawda? :oops:[/QUOTE] Madzia:loveu: Ty mi przypomnij, jak będziemy się słyszeć a najlepiej widzieć w Krakowie;) żebym Ci opowiedziała o moich początkach na dogo. Wstyd się przyznać co ja robiłam i o co pytałam:evil_lol:. Już Ci wyjaśniam. My nic w tym głosowaniu nie kupujemy, my tylko głosujemy. Płaci ten, kto konkurs ogłasza i liczy głosy. Im więcej zbierzemy głosów, tym większa szansa, że nasz ulubieniec wygra. Pytaj zawsze jak masz wątpliwości i jakiś pomysł. Im więcej uwag i pomysłów, tym lepiej dla naszych podopiecznych. Milczenie jest też przyzwoleniem na pewne zachowania i rutynę, która się wkrada w nasze postępowanie. Im więcej uwag i pytań, tym lepiej. Będę Ci wdzięczna za jedno i drugie.
  23. OK, wyślę. Daj znać, kiedy będzie ta wizyta. Może uprzedź telefonicznie jaki wrażliwiec ma przyjechać, żeby byli przygotowani na to, że łatwo nie będzie. Wiem, że panikuję. Wiem, że Ty to wszystko wiesz, ale martwię się:-(.
  24. [quote name='Freya73']Ja rowniez nakarmilam Bace. Jak mam zaplacic za ta karme Irenko?[/QUOTE] Dziękuję za nakarmienie Bacy:). A o jaką karmę pytasz Madziu? Mam nadzieję, że nie dla Patoska, bo fundusze na tą są.
  25. Znam dr Garncarza z dawnych czasów, jeszcze przed Krzyczkami, człowiek o wielkim sercu i niezwykłym geście w stosunku do bezdomnych psów. Brać fakturę na fundację i błagam, jak trzeba robić jakiś zabieg, to niech to będzie załatwione przy jednej wizycie. Każdy wyjazd Sonieczki z domu to będzie dramat. Może niech będzie na wszelki wypadek podczas wizyty na czczo? Może panikuję, ale się martwię:-(. Masz NIP fundacji do faktury?
×
×
  • Create New...