Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Teraz trzymajcie się krzeseł !!!!! Rudy w drodze do Jagny Wczoraj nagły zryw, szybka burza mózgów i jedzie Bardzo, bardzo dziękuję Aśce7, że z godziny na godzinę zmieniła swoje plany i zgodziła się po chłopaka jechać Trzymajcie kciuki za podróż.
  2. Dzień dobry, ja poproszę nr 1,3 i 7 cw I jeszcze raz dziękuję za ujęcie Rudego w bazarku
  3. Smutne wieści o Tago Ale za to zdjęcia Tośka cudne Jak to w życiu - trochę złego i trochę dobrego ...
  4. Ojej, biedny Odiś, mój Dżekuś dopóki nie ogłuchł, też bardzo bał się burzy, wiem jak się trząsł ze strachu ... Kupimy Odisiowi coś na wyciszenie, zapytam mojej wetki o coś dobrego, chyba że ktoś ma sprawdzony, skuteczny środek ? Przykro mi Mari, że Odiś okazał się takim kłopotliwym pieskiem ...
  5. Piszę wszędzie, by uzbierać dla Rudego deklaracje, niektórzy nie zaglądają na nowe wątki, a na zamojski tak ... Jak tylko ktoś deklaruje pomoc tutaj, to natychmiast zapisuję na właściwym wątku. Jestem na bieżąco, po prostu chcę zwiększyć szanse piesia ...
  6. Nieporozumienia czasem się zdarzają, ja powinnam byla wszystko napisać od razu na wątku, byłaby jasność. Teraz najważniejsze by Rudek wytrzymał, opuścił schron i i żeby jego prawdziwe życie wreszcie się zaczęło. Nie mogę się doczekać :-)
  7. Elu, bardzo dziękuję jaka szkoda że Rudy nie wie że nadchodzi ratunek ....
  8. To ja nie sprecyzowałam - pisałam prośby o pomoc dla Rudego w pracy, na szybko, bo piesio jest w złym stanie. Napisałam że ma miejsce u Jaagi na zamojskim, ale tam dużo się dzieje i informację o tym przykryły kolejne posty. Powinnam też była napisać to tutaj ... Jaaga chciała pomóc Rudemu już od dnia, kiedy zamiast niego ze schroniska wyjechał Dylan, ale były adopcje szczeniaków, potem przyjechał Zew, potem Szymuś, ciągle coś się działo, a Rudy wciąż czekał i czekał na swoją kolej ... Mam nadzieję, że w końcu i on wyjedzie, potrzebuje jeszcze kilku deklaracji .... Pomyślałam, że kiedy opuści schronisko, to damy mu wyjątkowe imię, należy mu się, może King ? Kiedy będzie czysty, wyczesany i zaopiekowany, kiedy zwrócimy mu psią godność to imię będzie pasować idealnie.
  9. Dziś patrząc na mojego staruszka Dżekusia myślałam o dniu kiedy do nas trafił jako 10- latek - wychudzony, zalękniony, bezradny.... a był wtedy o cztery lata młodszy niż Rudy. Jak strasznie muszą się w schronisku czuć stare, słabe psy które tracą siły, a nikt nie stoi obok i nie ochroni w razie potrzeby, nie pomoże wstać kiedy stawy odmawiają posłuszeństwa, nie nakarmi ręką gdy jedzenie wypada z pyszczka ... Rudy nie może tam zostać, czy ktoś jeszcze mógłby wesprzeć biedaka deklaracją ? Bardzo proszę...
  10. Jagna, co Ty mówisz ? Nie będę rozwijać tematu, tylko napiszę krótko - nikt nie daje do Ciebie psa z ostateczności . Ludzie dają do Ciebie psy bo wiedzą, że będą zaopiekowane i kochane. Kropka.
  11. Dokładnie tak jest - odrobinę szczęścia na ostatniej prostej ... i to że wyjazd był już w zasięgu jego łapek, a został ....
  12. Tak wiem, czuję to wsparcie, niedawno prosiłam o pomoc dla Szymusia, dziś dla Rudego biedaka i jaki odzew choć nikomu nie jest lekko. Ale wspólnymi siłami można góry przenosić. A Szymuś na wolności dopiero tydzień i jaki już szczęśliwy, tak bardzo bym chciała żeby Rudasek też tego zaznał ...
  13. Na wątku zamojskim Sowa zadeklarowała dla Rudaska 20 zł przez 5 m-cy. Bardzo dziękuję
  14. Bardzo dziękuję już wysyłam konto. Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
  15. Myślę, że ma teraz inne priorytety... Tak sobie tu żartuję, ale to tylko pozory - głowa mi pęka, cały dzień w pracy myślałam o Wikarym który nie ma deklaracji, Rudym biedaku w schronie który nie wiadomo czy wyjedzie, tych dwóch pieskach na wątku maleństw o pomoc dla których prosiła p. Magda ze schroniska ... Skąd na to brać ? Jestem z natury optymistką, ale ostatnio opadam z sił ...
  16. Faktycznie No chyba że tropicielka, wiesz ... Nie znasz dnia ani godziny, jak zwęszy - po czworaczkach
  17. Choć Rudasek ma już własny wątek, to napiszę jeszcze raz tutaj, może zajrzy tu ktoś kto nie zagląda na inne wątki, i może czyjeś serce drgnie na myśl, że ten biedny pies który gaśnie z dnia na dzień, stacił w schronisku wszystko - najradośniejsze (dla niego niestety nie) szczenięce lata, młodość, zdrowie a ostatnio nawet nadzieję .... Taki piękny i szczęśliwy mógł być z niego pies gdyby jego życie nie skończyło się 13 lat temu, wraz z przekroczeniem bramy schroniska. On wtedy jeszcze tego nie wiedział, że prawdopodobnie nigdy nie opuści tego miejsca ... Pewnie miał nadzieję i każdego dnia czekał aż przyjdzie ktoś, kto go pokocha i zabierze do domu. Minęło 13 lat, i nikt tego nie zrobił, a Rudy już nie czeka i już nie ma nadziei .... 13 z 14-tu lat życia, chce się płakać .... Bardzo proszę, jeśli ktoś jeszcze może pomóc, albo zna kogoś kto mógłby, proszę, pomóż uratować tego biedaka. Podarujmy Mu choć chwilę życia w domowym cieple, niech choć na krótko będzie Mu dane poznać dobro i opiekę jaką może dać człowiek ..... Brakuje 145 zł by mógł tego zaznać, bardzo proszę .....
×
×
  • Create New...