limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Andżela pewnie pierwszy raz w życiu spotkała człowieka który dobrze ją traktuje i chce go mieć tylko dla siebie. Wszystko jest dla niej nowe - spokój, pełna miska, swoje miejsce, stado ..... Nie wie co robić, nikt wcześniej jej tego nie nauczył, niczego dobrego jej nie pokazał. Wierzę, że da się to odpracować, że będzie dobrze.
-
Wyobraziłam sobie tę scenę .... ona najlepiej świadczy o tym, że zabranie Laimy było dobrą decyzją. Dom dobry, ale najwyraźniej nie dla Laimy, nie byłaby tam szczęśliwa. Pewnie że szkoda że się nie udało, wszyscy cieszyliśmy się że znalazła swoich ludzi, ale czasem ludzie są fajni, pies jest super, ale po prostu do siebie nie pasują.
-
Oczywiście że poznałam Ząbka piękny, ciepły wątek, jak wszystkie Twoje, co prawda kiedy trafiłam na dogo Ząbek był już niestety za TM, ale jego historia wycisnęła parę łez kiedy czytałam, sposób w jaki to wszystko opisałaś, jak żegnałaś Ząbka .... Zdjęcia siwych mordek, śpiących w cieple, na własnych posłaniach, spokojnych i bezpiecznych - bezcenne, ale zdjęcie "nóżki do ćwiczeń" Łaciczki - dla mnie hit :-))
-
Tak się cieszę, że sunia poza schroniskiem, już dawno z niczego się tak nie cieszyłam. Sunia jest zaniedbana fizycznie i złamana psychicznie, ten przeraźliwy smutek w jej spojrzeniu aż boli, ale dostała szansę na nowy początek - opuściła schronisko, to najważniejsze. Teraz z każdym dniem będzie lepiej, to będzie jeszcze szczęśliwa sunia, w tym spojrzeniu oprócz smutku jest nadzieja.
-
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Ja też Tuptulkowi zdrowia życzę, ostatnio bardziej martwiłam się o Czako, bo bardziej chory, a tu Tuptuś nam podupadł .... Trzymaj się chłopaku. -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
limonka80 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Ja Agusię wszędzie wypatrzę, to moja ulubienica Do tego modelka - na większości zdjęć wpatrzona w obiektyw, podczas gdy inne psiaczki przysypiają lub patrzą gdzieś indziej. Zdrowia dla sunieczki, i całego stada :-)) -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
limonka80 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Na wątku Franka vel Uszko jest cudne zdjęcie seniorków na kanapie - wśród nich wypatrzyłam Agusię w zielonej obróżce -
Czako jak zwykle w biegu . Ale trzyma się blisko swojej dziewczyny Pikusi :-)) Zmartwiło mnie tylko trochę, że karma którą je Czako - RC hepatic jest podobno słabej jakości .... na wątku Pikusi wyczytałam. Co myślisz ? zmieniamy? Niezbyt się znam na karmach, swojemu staruszkowi od lat gotuję wg ścisłych wytycznych naszej pani doktor ....
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Ile w tym spojrzeniu jest miłości .... A radości życia to od Pikusi mógłby się uczyć niejeden zdrowy człowiek .... -
Tak się cieszę że się odezwałaś i że jesteście w komplecie :-)) Amos wciąż mobilizuje siły i walczy - taką wolę życia mają tylko psy które czują, że mimo iż wymagają ogromnej opieki nie są ciężarem ale są kochane ichciane a ich odejście byłoby dla opiekunów ciosem . One to czują, i dlatego póki mogą nie odpuszczają. Zdjęcia Łatki na kocyku, z jabłkiem koło pyszczka - przecudne :-)) Ścisnęło mnie w gardle kiedy czytałam o pasji Łatki do jabłek - nasza dawno już nieżyjąca, prawie-owczarka Sammy też uwielbiała jabłka z naszego ogrodu, nie tyle się nimi bawić, ale po prostu je zbierać, kłaść koło siebie, a potem zjadać:-)) wróciły wspomnienia ..... Dla mnie też Łatka nie jest warzywem, jest Łatką która zachorowała i funkcjonuje inaczej, ale ważne jest właśnie to poczucie bezpieczeństwa które czuje, a które jej dajecie, właśnie to ciepło, te ręce które noszą, te głosy których nie rozpoznaje ale są bliskie i znajome ... tak pięknie to ujęłaś ..... Może tak to do mnie przemówiło, bo nasz Dżekuś też cierpi na demencję, nie taką jak Łatka, ale też często jest w swoim świecie, zawiesza się, w nocy bywa pobudzony, wręcz biega po domu, czasem nawet zdarza mu się ugryźć mnie czy męża bo nas nie poznaje ..... Ma jeszcze sporo chwil kiedy jest dawnym Dżekusiem - pogodnym, radosnym łobuzem którego wszędzie pełno, lubiącym się tulić i wpatrzonym w ludzi (głównie we mnie :-)) ale świadomość że tych chwil będzie wciąż mniej, i nic na to nie mogę poradzić jest taka przygnębiająca .... Ale dość smutku - żyjemy,, nasze psiaki wciąż są z nami, więc walczymy i cieszymy się z każdego wspólnego dnia :-)) P.S Z tego co napisałaś, mało brakowało a Łatka mogła mieszkać blisko mnie - też jestem ze Śląska Trzymajcie się, wszystkiego dobrego dla całego Waszego stada. Wysłalam Ci wiadomość :-))