Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Codziennie kontaktuję się z Basią, nie pisałam, bo liczyłam że będę mogła przekazać lepsze wieści o Jej stanie zdrowia, ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać. Kontakt z Basią jest utrudniony, tylko pisemny i nie jest w stanie pisać za dużo, dziś mi jeszcze nic nie odpisała. Basia na pewno nie będzie w stanie w najbliższym czasie opiekować się wątkiem, nie ma na razie żadnej poprawy. Bardzo martwi się sunią i szczeniakami, tym że nie może praktycznie niczego dla nich zrobić. Czy możemy prosić o pomoc ?
  2. Przyszłam pożegnać Sarunię .... Zawsze jest za wcześnie, ale dobrze że choć przez ostatnie lata zaznała domowego ciepła, miłości i opieki. Śpij spokojnie maleńka.
  3. Jak dobrze czytać takie wieści, Kubunio chce jeszcze pożyć, nie podda się łatwo. Mina dziarska, pyszczek w misce - nie wygląda by chciał się żegnać :-)) Jeszcze trochę Cię pozalewa
  4. Niestety, wiemy co masz na myśli :-((
  5. Wierzyć się nie chce że to możliwe, że da się tak po prostu omijać - przez cztery dni - żywą istotę, która cierpi .... A jednak się da. Cztery dni biedak cierpiał, a jak już ktoś się nad nim zlitował, to jakiś ekspert od złamań bez rtg go uśpił .... No płakać się chce ....
  6. Nawet nie dał biedakowi szansy .... Leżał w tak odludnym miejscu, czy tacy ludzie bez serca ?
  7. Ale smutne wieści, tyle psiaków choruje.... Oby Sarcia jeszcze dostała trochę dobrego czasu, oby jeszcze mogła poleżeć z Agusią na wspólnym posłanku....
  8. Bardzo smutne wieści, ale może leczenie pomoże i Kubuś dostanie jeszcze choć trochę dobrego czasu .....
  9. Ja też zostaję z Rewą, należy się suni lepsze życie. Po smutnym pyszczku i spojrzeniu widać, że za wiele dobrego to jej w życiu nie spotkało ....
  10. Zawsze ich brakuje, wszystkich które odeszły, niezależnie ile czasu upłynie....
  11. Ja jestem za, to szczególnie delikatny piesio. Nieraz patrząc na zdjęcia Lemonka myślałam o tym, że trudno będzie mu odnaleźć się w nowym miejscu, pozostanie w DT to dobra decyzja.
  12. Ten lek sildenafil, to skuteczny lek, bierze go mój Dżekuś na obniżenie ciśnienia płucnego też przy chorobie serca - przestał się dusić, ma lepszą wydolność wysiłkową. Mam nadzieję. że Agusi też pomoże :-))
  13. To samo sobie pomyślałam patrząc na to zdjęcie
  14. Gdy dzieje się coś złego, wieczory zawsze są najgorsze. W ciągu dnia człowiek w pracy, potem zawsze coś do zrobienia, telefony, sprawy do załatwienia, głowa wciąż czymś zajęta, a wieczorem, w ciszy myśli zaczynają krążyć i wracają wspomnienia które tak kochamy, a które tak nas bolą....... Trzymaj się, kiedyś przestanie boleć, tęsknota nie zniknie, ale ból tak, i na wspomnienie Olenka uśmiechniesz się.
  15. Wieczny głodomór, lubię takie pieski - kocha jeść, czyli zdrowy :-)) Bardzo się cieszę się że Tuptula w formie i zadowolony z życia. Mam nadzieję, że jeszcze długo tak pozostanie.
  16. Żeby mu tylko nowa karma smakowała :-))
  17. Ani troszkę lżej na sercu ? Zdawało mi się że 25-tego minie miesiąc bez Olenka, że to jutro i tak sobie właśnie myślałam, że to będzie szczególnie smutny dzień ....
  18. Kicia miała wielkie szczęście, psiaki o których piszesz niestety nie .... Te wiszące na łańcuchach psie nieszczęścia widział chyba każdy, kto podróżując zamiast autostrady wybrał drogę przez wsie i wioski. Najgorsze jest to, że nawet gdyby jakaś instytucja, urząd, fundacja, cokolwiek sprawiło że z wszystkich adresów, wszystkich tych podwórek które odwiedziłaś udałoby się uratować wegetujące tam psy, to ocean bezduszności i braku elementarnej wrażliwości jest tak ogromny, że i tak pochłonie tysiące kolejnych .... Głuche i głupie gminy, głusi i głupi ludzie ..... C'est la vie .... To przygnębia i dołuje, ale ja staram się myśleć o tych uratowanych, choć zawsze będzie ich za mało, ale są, są czyjeś, szczęśliwe, kochane .... Tak jak kot z lasu, któremu jak napisałaś - ,,niczego już nie zabraknie, zawsze będzie miał ciepło, sucho i brzuszek pełny " . A swoją drogą, to Felka ma minę zakapiora który nie pozwwoli sobie w kaszę dmuchać :-)) (przynajmniej na pierwszym zdjęciu), za to na drugim widać śliczne różowe poduszeczki w łapkach :-)) Wygłaszcz ode mnie całe stado, szczególnie Łaciczkę :-)) P.S. wątek do którego link wkleiłaś w poprzednim poście przeczytałam cały, i choć nie jestem płaczliwa, to trochę mnie sponiewierał .... - dawno nie czytałam tak wzruszająco opisanej historii życia i pożegnań z psami, które wcześniej świat uznał za bezwartościowe, a które dla Ciebie były takie ważne ....
  19. Piękny wiersz, nie znałam go. Tęsknota wciąż jest jeszcze świeża i wciąż bardzo boli, nie minął nawet miesiąc od odejścia Olenka, ale nie martw się o Niego, myślę że jest Mu dobrze. Jest bezpieczny i spokojny - odpoczywa i będzie na Was czekał. Mam nadzieję, że już niedługo będzie choć trochę lżej, że choć trochę mniej będzie boleć ....
  20. Jagna, to my dziękujemy za całą tą ciężką pracę którą wykonujesz. Wszyscy pomagamy jak możemy - angażujemy się emocjonalnie, martwimy się, wpłacamy pieniądze, wspieramy dobrymi myślami, ale najcięższa fizyczna praca spadła na Ciebie. Widok dwóch bezbronnych psich dzieciaków wspartych prosząco o siatkę nie zostawił wyboru - trzeba było je zabrać. Tak jak napisała Tola - ratujemy, często nie wiedząc co w zwierzaku siedzi, bo one nie mają czasu, bo szansa na ratunek może się nie powtórzyć. Może komuś wyda się to mało racjonalne, ale to ludzkie i dla mnie zupełnie zrozumiałe. Mam nadzieję, że wszystkie złe wiadomości już usłyszeliśmy, że kolejne będą tylko lepsze, ta zła passa musi się przecież wreszcie skończyć .... Trzymaj się Jagna, jesteśmy tu z Tobą.
  21. O matko, ależ kumulacja nieszczęść .... I to takich konkretnych. I tak już było słabo finansowo, a tu jeszcze takie koszty. Że nie wspomnę o Twoim stresie i masie dodatkowej pracy .... Wpłaciłam trochę na surowicę, albo na coś co uznasz za potrzebniejsze, pod koniec miesiąca jeszcze dopłacę. I mam nadzieję że w końcu zła passa się odwróci ....
×
×
  • Create New...