limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Codziennie kontaktuję się z Basią, nie pisałam, bo liczyłam że będę mogła przekazać lepsze wieści o Jej stanie zdrowia, ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać. Kontakt z Basią jest utrudniony, tylko pisemny i nie jest w stanie pisać za dużo, dziś mi jeszcze nic nie odpisała. Basia na pewno nie będzie w stanie w najbliższym czasie opiekować się wątkiem, nie ma na razie żadnej poprawy. Bardzo martwi się sunią i szczeniakami, tym że nie może praktycznie niczego dla nich zrobić. Czy możemy prosić o pomoc ?
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Jak dobrze czytać takie wieści, Kubunio chce jeszcze pożyć, nie podda się łatwo. Mina dziarska, pyszczek w misce - nie wygląda by chciał się żegnać :-)) Jeszcze trochę Cię pozalewa -
Niestety, wiemy co masz na myśli :-((
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Wierzyć się nie chce że to możliwe, że da się tak po prostu omijać - przez cztery dni - żywą istotę, która cierpi .... A jednak się da. Cztery dni biedak cierpiał, a jak już ktoś się nad nim zlitował, to jakiś ekspert od złamań bez rtg go uśpił .... No płakać się chce .... -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Nawet nie dał biedakowi szansy .... Leżał w tak odludnym miejscu, czy tacy ludzie bez serca ? -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Bardzo smutne wieści, ale może leczenie pomoże i Kubuś dostanie jeszcze choć trochę dobrego czasu ..... -
Zawsze ich brakuje, wszystkich które odeszły, niezależnie ile czasu upłynie....
-
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
limonka80 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Ten lek sildenafil, to skuteczny lek, bierze go mój Dżekuś na obniżenie ciśnienia płucnego też przy chorobie serca - przestał się dusić, ma lepszą wydolność wysiłkową. Mam nadzieję. że Agusi też pomoże :-)) -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
limonka80 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
To samo sobie pomyślałam patrząc na to zdjęcie -
Gdy dzieje się coś złego, wieczory zawsze są najgorsze. W ciągu dnia człowiek w pracy, potem zawsze coś do zrobienia, telefony, sprawy do załatwienia, głowa wciąż czymś zajęta, a wieczorem, w ciszy myśli zaczynają krążyć i wracają wspomnienia które tak kochamy, a które tak nas bolą....... Trzymaj się, kiedyś przestanie boleć, tęsknota nie zniknie, ale ból tak, i na wspomnienie Olenka uśmiechniesz się.
-
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Wieczny głodomór, lubię takie pieski - kocha jeść, czyli zdrowy :-)) Bardzo się cieszę się że Tuptula w formie i zadowolony z życia. Mam nadzieję, że jeszcze długo tak pozostanie. -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Żeby mu tylko nowa karma smakowała :-)) -
Kicia miała wielkie szczęście, psiaki o których piszesz niestety nie .... Te wiszące na łańcuchach psie nieszczęścia widział chyba każdy, kto podróżując zamiast autostrady wybrał drogę przez wsie i wioski. Najgorsze jest to, że nawet gdyby jakaś instytucja, urząd, fundacja, cokolwiek sprawiło że z wszystkich adresów, wszystkich tych podwórek które odwiedziłaś udałoby się uratować wegetujące tam psy, to ocean bezduszności i braku elementarnej wrażliwości jest tak ogromny, że i tak pochłonie tysiące kolejnych .... Głuche i głupie gminy, głusi i głupi ludzie ..... C'est la vie .... To przygnębia i dołuje, ale ja staram się myśleć o tych uratowanych, choć zawsze będzie ich za mało, ale są, są czyjeś, szczęśliwe, kochane .... Tak jak kot z lasu, któremu jak napisałaś - ,,niczego już nie zabraknie, zawsze będzie miał ciepło, sucho i brzuszek pełny " . A swoją drogą, to Felka ma minę zakapiora który nie pozwwoli sobie w kaszę dmuchać :-)) (przynajmniej na pierwszym zdjęciu), za to na drugim widać śliczne różowe poduszeczki w łapkach :-)) Wygłaszcz ode mnie całe stado, szczególnie Łaciczkę :-)) P.S. wątek do którego link wkleiłaś w poprzednim poście przeczytałam cały, i choć nie jestem płaczliwa, to trochę mnie sponiewierał .... - dawno nie czytałam tak wzruszająco opisanej historii życia i pożegnań z psami, które wcześniej świat uznał za bezwartościowe, a które dla Ciebie były takie ważne ....
-
Piękny wiersz, nie znałam go. Tęsknota wciąż jest jeszcze świeża i wciąż bardzo boli, nie minął nawet miesiąc od odejścia Olenka, ale nie martw się o Niego, myślę że jest Mu dobrze. Jest bezpieczny i spokojny - odpoczywa i będzie na Was czekał. Mam nadzieję, że już niedługo będzie choć trochę lżej, że choć trochę mniej będzie boleć ....
-
TOLA I STEFCIA POKONAŁY PARWO i mają własne domy-w Krakowie i w Bytomiu:) Koffi i Bea już we własnych domach-w Bielsku B. i w Krakowie:) Cudne malizny w schronisku, nie dadzą rady w ogólnym boksie, pomóżcie zabrać je przed zimą do ciepłego miejsca.
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą zrobiłam przelew, kup co uznasz za potrzebne. -
TOLA I STEFCIA POKONAŁY PARWO i mają własne domy-w Krakowie i w Bytomiu:) Koffi i Bea już we własnych domach-w Bielsku B. i w Krakowie:) Cudne malizny w schronisku, nie dadzą rady w ogólnym boksie, pomóżcie zabrać je przed zimą do ciepłego miejsca.
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jagna, to my dziękujemy za całą tą ciężką pracę którą wykonujesz. Wszyscy pomagamy jak możemy - angażujemy się emocjonalnie, martwimy się, wpłacamy pieniądze, wspieramy dobrymi myślami, ale najcięższa fizyczna praca spadła na Ciebie. Widok dwóch bezbronnych psich dzieciaków wspartych prosząco o siatkę nie zostawił wyboru - trzeba było je zabrać. Tak jak napisała Tola - ratujemy, często nie wiedząc co w zwierzaku siedzi, bo one nie mają czasu, bo szansa na ratunek może się nie powtórzyć. Może komuś wyda się to mało racjonalne, ale to ludzkie i dla mnie zupełnie zrozumiałe. Mam nadzieję, że wszystkie złe wiadomości już usłyszeliśmy, że kolejne będą tylko lepsze, ta zła passa musi się przecież wreszcie skończyć .... Trzymaj się Jagna, jesteśmy tu z Tobą. -
TOLA I STEFCIA POKONAŁY PARWO i mają własne domy-w Krakowie i w Bytomiu:) Koffi i Bea już we własnych domach-w Bielsku B. i w Krakowie:) Cudne malizny w schronisku, nie dadzą rady w ogólnym boksie, pomóżcie zabrać je przed zimą do ciepłego miejsca.
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
O matko, ależ kumulacja nieszczęść .... I to takich konkretnych. I tak już było słabo finansowo, a tu jeszcze takie koszty. Że nie wspomnę o Twoim stresie i masie dodatkowej pracy .... Wpłaciłam trochę na surowicę, albo na coś co uznasz za potrzebniejsze, pod koniec miesiąca jeszcze dopłacę. I mam nadzieję że w końcu zła passa się odwróci ....