Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Też czekam na dobre wieści, tak bym chciała żeby wszystko pomyślnie się ułożyło dla suni ...
  2. Tylu pieskom pomógł - Makary, Michu, mój Dżekuś .... niech i Tobiś spróbuje, może łapki przestaną boleć ....
  3. O Tobisiu czas zapomniał , pyszczek ciągle taki młody, a ten uśmiech ....:-))
  4. Bardzo się cieszyła ... Brakuje, jeszcze jak. Byłam Ją odwiedzić w zeszłym tygodniu, ale to nie to samo ....
  5. A może warto byłoby zapytać weterynarza czy Tobisiowi pomogłby zastrzyk librela. To świetny lek na dolegliwości kostno-stawowe, przede wszystkim zwyrodnieniowe, ale kto wie, może na Tobisiowe bóle by pomógł. W tym miesiącu nie dam już rady, ale w marcu mogłabym sfinansować librelę dla Puchacza :-))
  6. Bardzo, bardzo dziękuję, że zgodziliście się pomóc suni. Dziękuję za deklaracje, za to że daliście jej szansę na nowe życie. Bez Was by się nie udało. Mam nadzieję, że jutrzejsze wieści będą pomyślne. Dziękuję raz jeszcze.
  7. Elu, zgodnie z tym co ustaliłyśmy wcześniej, gdy dopiero rozważałaś adopcję Soni, a także w czasie nasze ostatniej rozmowy zapłacę za usg. Pamiętam jak Basia bardzo się wtedy cieszyła, gdy podjęłaś decyzję że dasz suni dom :-))
  8. Moje - jak to nazwałaś - "pretensje" na pewno nie były skierowane do Pani Marty. Wiem że robi tam więcej niż się da, i że robi to kosztem swojego zdrowia, czasu, nie wspominajś o finansach. Mieszkam w innej części Polski i pewnie nie do końca rozumiem tamtejsze realia, ale mimo to nie zgodzę się, że pozostawienie na tydzień psa ze złamaniem bez środków przeciwbólowych jest czymś do przyjęcia. Tyśka, ja nie roztrząsam, chyba wiesz, że to nie mój styl, tylko aż się we mnie zagototowało na myśl że ten pies leży ze złamaną łąpą i cierpi. Wiem, nie on jeden, ale myślałam, że skoro został zauważony to to cierpienie skończy się szybciej. I może właśnie chodzi o to. że gminy się przyzwyczaiły do tego że są wyręczane i nic nie muszą. Odpowiada im ten stan rzeczy i same z siebie nic nie zmienią. Ale te gminy funcjonują w większej strukturze - nad nimi są powiaty, nad powiatami urzędy marszałkowskie województwa. Być może liczne maile opisujące sytuację i nie wypełnianie przez gminę zadań w kwestii pomocy zwierzętom trafiły by w końcu na urzędnika wyższej instancji który by sie tym zainteresował. A nie ma większej motywacji do działania dla urzędów niższego szczebla niż perspektywa kontroli. I jeszcze raz chciałam podkreślić - nie do Pani Marty był skierowany mój poprzedni post.
  9. Miałam dziś koszmarny dzień, ale na pocieszenie dużo dobrego dzieje się u suni. Tak się cieszę, że może jednak zaświeci dla niej słońce i zamiast tego smutnego,pyszczka zobaczymy psi uśmiech.... Często oglądamy zdjęcia ze schroniska, jest nam żal jakiegoś psiaka, myślimy o nim, ale czas mija, a kiedy podczas kolejnej wizyty Toli w schronisku okazuje się, że już go nie ma, jest nam tak ciężko i smutno, ale już za późno, już nie cofniemy czasu ..... Tak było z Pręguskiem, Misiem, owczarkiem z guzem i setkami innych odejścia których nawet nikt nie zauważył.... Nie pozwólmy by tak stało się z tą smutną sunią, by podzieliła los tych, które nie doczekały. Czy ktoś jeszcze mógłby dołączyć do drużyny suni i dołożyć się do kosztów utrzymania? Tak mało już brakuje by wyrwała się z tego miejsca, by poczuła trawę pod łapkami... Bardzo prosimy ...
  10. To chyba mały kotek . Cudny ten nasz Gucio, i dopiero teraz zauważyłam, jakie ma rude łapki
  11. Bardzo Ci dziękuję, sunia bardzo potrzebuje życzliwych ludzi
  12. Dziękuję Aga Położę się koło Ciebie, bo też ostatnio leżę i kwiczę, choć niezbyt radośnie :-// Bardzo Ci dziękuję , sunia nawet troszeczkę do Suvi podobna, tylko chyba bardziej otwarta na człowieka, z taką nadzieją patrzy w jego stronę.....
  13. Bardzo, bardzo Wam dziękuję, może jest nadzieja dla suni.
  14. Np przecież ona tak prosi ....
  15. Nikogo nie wzruszyło smutne spojrzenie suni, ani to, że być może niewiele jej czasu zostało, i okaże się, że podczas kolejnej wizyty już jej nie będzie przy siatce.... Naprawdę nikt nie znajdzie dla suni choć kilku złotych ? Żeby mogła choć trochę godnie pożyć, zaznać trochę dobrego życia, mam przeczucie że ona nie ma wiele czasu ....
  16. Przelałam parę złotych dla Tuptusia na konto skarbnika Aldrumki.
  17. Moli, a ile Tuptuś potrzebuje na już ? Obiecałam że wspomogę Tuptusia, ale czekam na wypłatę .... Zgodziłaś się być BDT, ale to nie znaczy przecież, że całe koszty mają spaść na Ciebie.
  18. Ależ ma smutne spojrzenie .... Może udałoby się nazbierać na godną resztę życia dla suńki ? Jaaga napisała że mogłaby do nich przyjechać, to dla suni szansa, bo ten nienaturalnie duży brzuch raczej oznaką zdrowia nie jest ..... Dałabym suni 50 zł/mc, może ktoś jeszcze znajdzie dla biduli grosik ?
  19. Nasza wetka mówiła tylko o bólach kostno- stawowych, głównie zwyrodnieniach stawów.
×
×
  • Create New...