-
Posts
8448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Koperek
-
[quote name='Poker']Szkoda ,ze nie jest w domku u Talcottm , bo kolejne zmiany miejsca pobytu to niezły stres dla niego, nie mówiąc o kosztach.[/quote] A mi już nie szkoda (i nie tylko mi!), że nie jest już w schronisku! Zresztą o czym piszesz [B]Poker[/B]??:crazyeye:[B] On zostal porzucony przez kogoś na pewną śmierć w schronisku![/B]- to nie był dla niego "[I]niezły stres[/I]"?? A teraz, jak ma kilka razy dziennie spacerek, kilka razy dziennie podawane specjalistyczne jedzonko, kilka razy dziennie podawane leki, kilka razy dziennie czyszczone ucho, to też jest dla niego [U]stres[/U]?? [B]Może przypomnę, że to jest KLINIKA[/B] (SZPITALIK, jak kto woli)- [B]tam się ratuje psy i o nie dba! [/B]To nie jest następne schronisko! Zreszta [B]Talcott [/B]nie jednego już swojego psa tam trzymała i zna tych ludzi- żadnego psa by im nie dała, gdyby miała jakiekolwiek zastrzeżenia! A o kosztach rzeczywiście nie wspominajmy i nie radźmy, bo ani [B]Talcott[/B] o pomoc finansową nikogo nie prosiła, ani nikt takowej nie deklarował. I na tym bym zakończyła.
-
[quote name='Talcott']Jest noc na Łysej Górze, nad lasem czarownic stado, Zleciały się jędze tłumnie - Koper przewodzi obradom! A Koper w kotle zamiesza, za ogon wyciągnie psisko; Zaklęcie szpetne wymruczy,pogłaszcze czarnego kota, Nad głową rozkręci - i rzuci! Ten będzie dla Talcotta!! Chichocze wiedźma Visenna, wtórują inne jędze; Mieszaj Kopruniu, mieszaj dawaj drugiego co prędzej. Jest noc na Łysej Górze.....[/quote] [B]...Talcott[/B] :-x
-
Obiecuję, że wyciągnę gówniarza w poniedziałek na spacerek. Zobaczymy, czy nadal wszystkie paluszki będę miała po marszu...:cool1: Wyczeszę i zrobię nowe foty- powinien wyglądać lepiej niż na dotychczasowych. Ściągnę mu też tą krowią kolczatę- trzęsie mną, jak widzę takie "urządzenia prymitywne", które wiszą na psie w schronie i to jeszcze czasami w zimie :angryy:
-
SOS! 35 bullowatych z pseudohodowli. DT i DS potrzebne! Zdjęcia str 11
Koperek replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam, żeby nie zgubić. -
[quote name='Reksiu21']W koncu przebrnelam przez 43 strony watku:crazyeye: ( 3 dni mnie niebylo):razz: Koperku, jak tam moja kudlatka? Mozna by ja umowic na sterylke? Sa duze kolejki? Jak jej oczy? Ona jest bezpieczna? wiedza zeby ja nie usypiac? Ja mam niestety jeszcze Coopera i Age, ale dla Coopera szykuje sie moze domek, bede wiedziec do niedzieli;).[/quote] Z tego, co wiem to Grzesiek o Czarnulce wie i nie puści;) Z oczkami znowu zaczyna się chrzanić, choć dobre w tym, że widzi na nie normalnie. Czeka na Ciebie, więc niech Cooper szybciej tyłeczek rusza do nowego domku!:mad: A czy dla Agusi jakieś perspektywy są?? No i co z tym chudnięciem??
-
Dwa, duże chłopaki o wspaniałej psychice- OBA W DOMKACH! :))
Koperek replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
Dostałam następny telefon w sprawie [B][SIZE=3][COLOR=red]MAKSIA[/COLOR][/SIZE][/B]. Państwo zdecydowani na 100%- wiadomo, przez telefon to wszyscy pewni. Mąż ma przyjechać po niego w poniedziałek i po kilku dniach od adopcji jadą wszyscy na wakacje- z[B][SIZE=3][COLOR=red] MAKSIEM[/COLOR][/SIZE][/B] oczywiście. Nie podzieliłam entuzjazmu państwa co do tego pomysłu, ale zrobią jak zechcą. A ponieważ[B][SIZE=3][COLOR=red] MAKSIU[/COLOR][/SIZE][/B] to nie świr, więc głupio zachować się nie powinien. -
[quote name='Kam']odnawiać allegro, czy ma? tak sobie myslę, że tendencje do znaczenia zmniejszyłaby kastracja, dałoby się to zrobić w schronie przed adopcją? teraz pewnie nie, ale gdyby był chętny na niego? Chętni na MAPECIKA nie zdecydowali się. Nie mam im tego za złe. Sama byłabym w wielkim kolowrotku myśląc nad adopcją takiego psa. Kam- Kastracja w takim wieku i przy takim zaniedbadniu??:roll: To raczej już nie wchodzi w grę- nawet gdyby serce miał mocne, może się po prostu nie obudzić, a nie o to nam chodzi. Jeżeli już szukamy domu to piszcie proszę w ogłoszeniach, że jedynie dom z ogrodem, ciepła buda i dobroduszna ręka opiekuna!
-
[B]gosikf[/B] wiadomo, o co chodzi- no przynajmniej na razie ja wiem i to wystarczy. Nie chcę siać zamętu, bo sama muszę się porządnie zastanowić nad problemem, a z drugiej strony oswoić z podjęciem ciężkiej decyzji. Jeżeli jeszcze kilku lekarzy potwierdzi to co się dowiedziałam, to napiszę, jak mam zamiar to załatwić. Powtórzę się: [B][I]Wybaczcie, że nie piszę konkretniej, ale zrozumcie. Traktuję go trochę, jak swojego psa, bo przypomina mi bardzo grubego i z postury, jak był mały i z zachowania. Z drugiej strony nie chcę się tak angażować, bo serce mi na to nie pozwala![/I][/B] Rozrywa mnie od środka i krzyczeć mi się chce...!
-
[quote name='Gamba']Czy ktoś nas jeszcze pamięta ? :diabloti: Czy ktos jeszcze pamięta pewną marmurkową Lalunię ? :p[/quote] Pamięta, tylko inny ktoś na pw nie odpowiada :cool1: A że z innych mediów, jak z forum dowiedzieć się o czymkolwiek nie można to jedno przychodziło na myśl- że coś się stało. [B]zasadzkas[/B]- mnie się podobnie zdaje;) A FOTY CUDNEEE! [B]Gamba[/B] normalnie przeszedłeś samego siebie :loveu: [I][SIZE=1]Tylko, żeby jeszcze na dwóch pierwszych fotach można było poszerzyć nieco zoom i doopkę LALUNI złapać to by był szczyt moich marzeń[/SIZE][/I] :eviltong::loveu:
-
[I][SIZE=1]Napisałam długiego posta- nie jestem w stanie powtórzyć.[/SIZE][/I] Tak, jak napisałam wyżej- ja ze swojej strony pójdę jeszcze do dwóch lekarzy, ktorych znam i wiem, że nie ściemniają. Proszę nie kombinujcie, co jest teraz dla labusia najlepsze. Rozwiązania są dwa, z czego żadne nie jest dla niego wybawieniem. To trzeba zobaczyć na własne oczy! Jeszcze szczniak, który ma tak ogromne problemy z poruszaniem się, że wzrok człowieka wrażliwego nie wytrzymuje takiego obrazu! Labuś w ogóle nie powinien znaleźć się na tym świecie! Jego Bóg nie zaplanował. On miał się cieszyć, że żyje, a dotychczas to jedynie pasmo cierpień i zawodów. Sadysta, który "wypuścił" go na światło dzienne powinien smażyć się w piekle! Psiak to kumulacja nieszczęśliwych genów, którymi spokojnie mógłby obdarzyć kilka psów! [I]Jechałam z nim spowrotem do schroniska i łzy mi ciekły- wstyd mi, że jestem człowiekiem![/I]
-
[quote name='Talcott']Koperku! A widziałas może dzis mojego Jamnisia??? Tak sie martwię:shake:[/quote] Po spacerku i zrobieniu tego, co potrzeba zadreptał do biura i zawinął się jak kokon w kołdrę, leżącą w psiowym spanku z gąbki. Nawet nikt nie wiedział, że jest tam jakiś pies. Dopiero przyciśnięcie przez labusiowy tyłeczek, który spoczął prawie na główce chłopaczka, zmusił go do "odezwania się", że KTOŚ TAM ŚPI PRZECIEŻ!
-
[U]Druga rzecz:[/U] Pojechałam dzisiaj z labusiem na badania. Zrobione zostały 4 zdjęcia RTG: stawy biodrowe tylnych łap, każdy ze stawów łokciowych w przednich łapach i kość strzałkowa. Nie zapłaciłam ani złotówki (choć swoje po uszach dostałam- ale nie ważne). Później konsultacje u chirurga specjalisty (niejednego psa mi już uratował). Powiem tak: gorzej już być nie mogło. Wybaczcie, klucha mi w gardle stoi i nic więcej napisać nie mogę. Skonsultuję się jeszcze u dwóch lekarzy, żeby mieć pewność. I proszę ze względu na moje zdrowie psychiczne- nie pytajcie, bo nie odpowiem. Dwie wpłaty od [B]iwa77[/B] i [B]Justynak [/B]na cel badań labusia według życzeń darczyńców przekażę- dogadam się na pw.
-
[quote name='irysek']nie hce byc taka jak zawsze, ale ciekawe czemu zbiera je kikou jak nie mialam stycznosci z trisem!? czemu kasa nie moze isc na konto greven? co ma z tym wspolnego dostep do internetu jak pieniadze ida na konto? ja tak czy siak wplace na konto fundacji. aha, mi za transport jakos nikt nie kwapi sie oddac, a wyniosl mnie wiecej niz 90zl!!! ale tak tu na tym watku bylo i bedzie widze. nie zaluje mu tych pieniedzy. bo pies jest niczemu winien, tylko ludzie... niech ma chlopak. to tyle.[/quote] [B]irysek[/B] litości! Ja też wozilam psy nie raz, nie dwa i też z własnej kieszeni płaciłam, a nie trąbię o tym na każdym kroku! Czy ktoś deklarował przed Twoim "wyjazdem", że odda Ci za transport??
-
[quote name='mysza 1']Koperku, tyle masz bid u siebie i chcesz Onkom Dt dawać?;) Niepotrzebny już.:p[/quote] No akurat nie ja ;), ale dobrze, że już wszystkie bezpieczne.
-
Rozumiem, że DT już niepotrzebny?
-
[quote name='GoskaGoska']jak juz będziesz wiedziala ile kosztuje leczenie, to bazarki jakies wymyślę i zacznie się zbierac jakos kasę, jak by grubsza gotowka potrzebna byla[/quote] Jutro raczej tylko zjęcia i diagnoza. Dalsze leczenie później. A jakby się tymczas znalazł to może schronisko by się dołożyło...
-
5 miesięczny owczarkowato/wilczarzowaty szuka kochającego domku. ma dom!
Koperek replied to WEGGA's topic in Już w nowym domu
Zmierzyłam- tak między 68/70 cm w kłębie. -
5 miesięczny owczarkowato/wilczarzowaty szuka kochającego domku. ma dom!
Koperek replied to WEGGA's topic in Już w nowym domu
[quote name='WEGGA']on szczupak raczej jest misiek pewnie z niego nie bedzie, ale spory chłopak bedzie nie ma co, a jakiej wielkości jest wasz Bruncio?[/quote] Tzn. na wysokość w kłębie, czy jak?? Czekaj zmierzę go na śpiąco :evil_lol: