[FONT=Times New Roman]Zadra ma się wyśmienicie! [/FONT]
[FONT=Times New Roman]I powiem , że z tym podgryzaniem wilków, to ona nieźle sobie wykombinowała. :mad:Po pierwsze , to myśmy wcale nie mieli ochoty zostawiać sobie Zadziorki na stałe. Bardzo przeżyłam chorobę mojej najukochańszej Myszki i o żadnym psie nie chciałam nawet słyszeć. :-( Po drugie doszłam do wniosku, że jeżeli kiedykolwiek wezmę psa, to tylko na dwór , tak jak Czaka i Sara (mamy z nimi nieformalną umowę, że jeśli temperatura spada do – 5, to siedzą w domu). Jednak moja waleczna Zadziorka w tej chwili tak ma nagrabione u wilków, że nie mogę jej samej zostawiać na dworze.:shake: No i kto tu jest mądrzejszy, czy ja która wszystkim opowiadałam, że nie wezmę jej do domu, czy ona, która przez swoją rzekomą głupotę załatwiła sobie na stare lata ciepły kącik w domu. :evil_lol: [/FONT]