[FONT=Times New Roman][SIZE=4]A ja mam znowu problem z moimi sąsiadami hodowcami, udało mi się znaleźć dom dla jednej suni, ale została jeszcze jej kumpela, która w tej chwili pozostawiona jest na łaskę wiecznie pijanego ojca hodowcy Hopdowcy wyjechali prawie dwa tygodnie temu i zostawili szczeniaka na łańcuchu przy budzie (haskiego już się pozbyli). Na całe szczęście widziałam ich jak szli ulicą z walizką i stąd wiedziałam o ich nieobecności. Nie wytrzymałam i poszłam zobaczyć jak się miewa psina, to co zobaczyłam było straszne, dosłownie szkielecik , który bardzo boi się ludzi. Chodzę teraz wieczorem i noszę jej jedzenie. Psina już się poprawiła, ale to moje dokarmianie , to nie jest rozwiązanie na stałe. Sama nie wiem co robić, najchętniej , to odwiązałam bym ją z łańcucha, przyniosła do domu i szukała kogoś na stałe. Obawiam się jednak , że „państwo” lada dzień może wrócić i oskarży mnie o kradzież psa. [/SIZE][/FONT]