Jump to content
Dogomania

Czaka

Members
  • Posts

    2833
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czaka

  1. A kiedy wraca Twój TZ ? :cool3:
  2. Nie dajcie się dłużej prosić! :cool3:
  3. [quote name='agusiazet']Kurczę, ciężka sprawa!!![/quote] Beznadziejna :placz:
  4. Bianko doskonale Cię rozumiemy i podziwiamy za to co robisz. Ja mam "tylko " cztery psy, a jak zaczynają chorować, to od razu czuję po w kieszeni. Jak długo Fifka może zostać, tu gdzie teraz jest?
  5. Ja ją karmię wieczorem jak nikt nie widzi, a w dzień nie mogę robić fotek , bo mnie pogonią :-(
  6. Niestety nie mam innych zdjęć i nie mam jak ich teraz zrobić. :shake:
  7. [quote name='malagos']Jedynym wyjściem bylo by zabranie jej gdzieś dalej, zeby jej "państwo" nie widzieli i udawać greka, ze się odczepiła z łańcucha i zaginęła....[/quote] Tak zrobiłam z jej koleżanką, ale ona sama wprowadziła się do nas, no i miałam dla niej dom.
  8. Cały czas pamiętają i z przyjemnością śledzą losy wesołego stadka! :loveu:
  9. I jak po wizycie u lekarza, czy Ala już jest zdrowsza? A ja mam znowu problem z suką sąsiadów, szczegóły i zdjęcia umieściłam na Zadrusinym wątku.
  10. Niestety nie mam aktualnych jej zdjęć, ale nic od tego czasu nie urosła i jest dużo chudsza. :-( [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/7238/img4029lf4.jpg[/IMG]
  11. A to jest ta mała za starych dobrych czasów, kiedy nie stała na łańcuchu i przychodziła do nas po jedzenie. Nie wiem ile pies może wytrzymać bez jedzenia, ale gdybym jej nie karmiła na pewno nikt by tego nie zrobił :placz: [IMG]http://img160.imageshack.us/img160/5764/img4024fl4.jpg[/IMG]
  12. [FONT=Times New Roman][SIZE=4]A ja mam znowu problem z moimi sąsiadami hodowcami, udało mi się znaleźć dom dla jednej suni, ale została jeszcze jej kumpela, która w tej chwili pozostawiona jest na łaskę wiecznie pijanego ojca hodowcy Hopdowcy wyjechali prawie dwa tygodnie temu i zostawili szczeniaka na łańcuchu przy budzie (haskiego już się pozbyli). Na całe szczęście widziałam ich jak szli ulicą z walizką i stąd wiedziałam o ich nieobecności. Nie wytrzymałam i poszłam zobaczyć jak się miewa psina, to co zobaczyłam było straszne, dosłownie szkielecik , który bardzo boi się ludzi. Chodzę teraz wieczorem i noszę jej jedzenie. Psina już się poprawiła, ale to moje dokarmianie , to nie jest rozwiązanie na stałe. Sama nie wiem co robić, najchętniej , to odwiązałam bym ją z łańcucha, przyniosła do domu i szukała kogoś na stałe. Obawiam się jednak , że „państwo” lada dzień może wrócić i oskarży mnie o kradzież psa. [/SIZE][/FONT]
  13. Szkoda, że dziewczyny nic nie piszą o Brutusie i Zaruni :razz:
  14. Myślę, że spokojnie możesz zadzwonić:roll:
  15. Jak coś będziesz wiedziała o Ginie, to napisz nam koniecznie! :loveu:
  16. Cudownie!!!! Dzięki Tobie Aga kolejna bida znalazła swój dom!!! Gratulacje! :laola:
  17. O krórej godzinie macie mieć tego oczekiwanego gościa? :cool3:
  18. Szkoda, że nie ma nowych wieści o Jetuchnie :roll:
  19. Gina jest chyba bardzo szczekliwa, więc powinno być dobrze, ale nie zapeszajmy. Trzymam kciuki!!!
×
×
  • Create New...