Jump to content
Dogomania

Herspri

Members
  • Posts

    1797
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Herspri

  1. Istnieją już jakieś gotowe informatory na tematy : fakty i mity - sterylizacja, rasowy = rodowodowy itp ? Jeśli istnieją chętnie wydrukuję i pozostawiam po sklepach u siebie w mieście. Nigdy jednak nie spotkałam się z czymś takim, ale może źle szukałam. Myślę że takie ulotki to już by było coś ( ale takie porządne ), może by sobie ludzie poczytali...
  2. Dawaj kontakt do Dei ( tel. 603 244 518 , gg. 2415781, e-mail. [email]dea@op.pl[/email] ) Daj znać na jakich stronach ogłosiłaś psiaki. W takim razie ja robię ogłoszenia w pierwszej kolejności dla Sziwo, Hestii i Myszce. Zrobię im ogłoszenia na tych stronach na których robiłam dla Primo tylko bez allegro.
  3. Dea, odzywała się jeszcze ta dziewczyna od Primo ? Które psy poza Profesorem potrzebują pilnego ogłaszania ?
  4. Wczorajszy dzień, był dniem smutnym. Musiałam zadecydować o eutanazji mojej tymczasowiczki Nany. Miała zaawansowaną mocznicę... Spędziłyśmy razem ok 8 miesięcy... będzie mi jej bardzo brakowało [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/9611/dscn0106vh5.jpg[/IMG] [CENTER][SIZE=7][B] [*][/B][/SIZE] [/CENTER]
  5. Byłaś kiedyś przy usypianiu kilkuletniego psa ? ja niestety miałam tą wątpliwą przyjemność... to co widzi się w oczach psa mówi wszystko. Jeśli nie widziałaś to zobacz sobie ten filmik: YouTube - Doctor Death, Shocking Killing of Shelter Pets Part 2 Świeżo narodzony to czysta karta. One nie wiedzą jeszcze nic o świecie, nie zobaczyły go, nie doznały ani niczego dobrego ani niczego złego. Usypanie to temat ciężki nie ma złotego środka. Oczywiście najlepiej byłoby pozwolić maluchom żyć, jednak w naszej rzeczywistości istnieje duże prawdopodobieństwo że ich życie byłoby podłe. Czasami śmierć nie jest tym najgorszym co może zwierzę spotkać... może lepiej żeby nie przechodziły przez piekło schroniska, porzucenia, może lepiej żeby odeszły spokojnie bez złych doświadczeń
  6. Możesz mi wytłumaczyć jak 'wychować' samca czy samicę żeby straciły zainteresowanie rozmnażaniem się :-o ?
  7. No tak, nie musi być obojętne. Na pewno jednak sterylizacja nie wyrządza mu większej krzywdy niż pozostawienie owych organów. Wypisałam już za i przeciw, jeśli pozostawiasz u psa wszystko na miejscu wiesz jakie choroby mogą mu grozić ( min. rak ), jeśli je usuniesz może dojść hmm no nie wiem co takiego groźnego co mogłabym porównać do raka może wystąpić... :roll: Oczywiście wszystko może a nic nie musi. Faktem jednak pozostaje że zwierze niesterylizowane jest zdolne do rozrodu a wysterylizowane nie. Nie robisz żadnej krzywdy zwierzakowi przez sterylizację. Nie robisz też nie sterylizując ( pomijając zwiększone ryzyko wystąpienia pewnych chorób - tak dla przykładu sterylizacja we wczesnym wieku po pierwszej cieczce zmniejsza ryzyko wystąpienia raka o 90% ). Czy sterylizowany czy nie może zapaść na różne choroby jednak potwierdzone jest że zwierzęta wysterylizowane są objęte mniejszym ryzykiem zachorowań ( o tym na co już pisałam ).
  8. Juliusz(ka), jeśli pilnujesz swojego psa - super. Gdyby wszyscy pilnowali swoje psy było by super, tylko że NIE ROBIĄ tego ( bo niby skąd tyle niechcianych psów się wzięło :roll: ? ). Kary.. kary tylko jak karać ? Jak sprawdzać czy ktoś pilnuje swojego psa czy sukę czy też nie ? Nie da się tak. Tutaj nie ma miejsca na jednostkowe traktowanie, nie da się indywidualnie podejść do każdego właściciela. Oczywiście nikt Ci nie da 100% gwarancji że nie będzie powikłań, każdy zabieg wiąże się z ryzykiem ale w przypadku sterylizacji/kastracji zdrowego, najlepiej młodego psa ryzyko powikłań jest naprawdę znikome. Nikt nie da Ci również 100% gwarancji że pies czy suka w pełni zdolne do rozrodu nie sprowadzą na świat niechcianego miotu. Dodam że brałam udział w akcji sterylizacji suk z mazańcowic, opiekowałam się nimi po zabiegu było ich 10 lub 12 ( już dobrze nie pamiętam ) i ŻADNA nie miała najmniejszych powikłań. Oprócz tego przeszłam sterylizację swojej suki ( wiek 2 lata ), sterylizację w zaawansowanej ciąży ( Rudzia - ok 4 lata ) i sterylizację mojej tymczasowiczki (zmarła na mocznicę [*] ) która miała między 8 a 10 lat. Wszystkie sterylizacje przebiegły bez najmniejszych komplikacji. Jak widać dajmy nato na 13 sterylek nie było żadnej komplikacji. A tak jeszcze poza tym. W schroniskach powinno się wprowadzić przy adopcji OBOWIĄZKOWĄ sterylizację psów bez żadnego ale czy zgody chęci niechęci przyszłego opiekuna, wiem że nie w każdym schronisku to obowiązuje.
  9. Tak każdy ma swoje sumienie, ale wyolbrzymianie pewnych faktów tylko po to żeby starać się udowodnić swoją rację jest nie do przyjęcia. Zresztą... nie wiem czy Ci którzy przyczyniają się do wzrostu bezdomności mają jakieś sumienie :roll: Sterylki darmowe raczej nigdy nie będą, ale powinny być TAŃSZE. Bo taki przeciętny posiadacz psa jak usłyszy że wet sobie śpiewa 300 zł za sterylizację średniej wielkości psa to popuka się w czoło żeby tyle na psa wydawać.
  10. ZA: Zabieg sterylizacji zapobiega: 1. ropomaciczu (bardzo poważna choroba zagrażająca samicom), 2. obniża też ryzyko zachorowania na: * raka sutka/jąder oraz schorzenia prostaty 3. Zapobiega ciążom urojonym [SIZE=3] [SIZE=2]Udowodniono, ze wysterylizowane zwierzęta żyją dłużej i w lepszym zdrowiu. Przeciw: 1. powikłaniem związanym z operacją usunięcia jajników i macicy jest tzw. pokastracyjne nietrzymanie moczu. Na szczęście daje się ono skutecznie leczyć. 2. Istnieje pewne ryzyko związane z narkozą. Warto wiedzieć, że takie powikłania zdarzają się naprawdę rzadko. Juliusz(ka) widać, że w ogóle nie masz rozeznania w sprawie :roll:
  11. Co do kastracji/sterylizacji zawsze istnieje jakieś ryzyko powikłania. Jednak istnieje również szereg powodów zdrowotnych przemawiających ZA kastracją i sterylizacją, do tego dochodzi jeszcze likwidacja poczęć nieplanowanych miotów. Gdyby tak zrobić zestawienie za i przeciw sterylce to na pewno więcej argumentów było by na za :)
  12. Jestem na tak i tak. O sterylce aborcyjnej Sama byłam z suką ze schroniska na sterylce aborcyjnej, widziałam maluszki w brzuchu mamy na USG, wyczuwałam ich ruchy w łonie mamy . Naprawdę, po sterylce aborcyjnej ' serce mi nie skakało z radości że już po wszystkim ', było mi ciężko - to naprawdę ciężkie przeżycie. Jednak moim zdaniem wybrałam mniejsze zło. Wiem że nie byłabym w stanie zapewnić im pewnych stabilnych domów do końca życia, nie mogłabym być pewna że nie wylądują w schronisku tak jak ich mama. Nie wybaczyłabym sobie gdyby któreś ze szczeniąt zgniło w schronisku. W schroniskach roi się od szczeniąt, umierają w męczarniach - zarobaczone, zarażone różnymi chorobami. Co do usypiania ślepych miotów. Jestem na tak, ale sama nie miałam takiej sytuacji.Pewnie jest to trudniejsze... kiedy ma się małe bezbronne istotki w rękach. Jednak zostawianie każdego narodzonego miotu kręci kołem bezdomności. Dodam tylko, że dziś byłam zmuszona podjąć decyzję o eutanazji suczki która była niecały rok u mnie ( zaawansowana mocznica :-( ) ... już kilka zwierząt odeszło w mojej obecności i za każdym razem przeklinam ludzi którzy powołali je do życia tylko po to żeby później wyrzucić je jak śmieci.
  13. Raczej nie cierpiała, zadecydowałam o uśpieniu chociaż mogłam poczekać aż się sama wykończy. Wet powiedział że może jej podać leki ale to będzie poprawa na kilka godzin i znów to samo, że szczerze mówiąc niema to większego sensu. Zresztą Nana była już w takim stanie że ledwo siedziała a w zasadzie tylko leżała... do tego miała jakąś wydzielinę w nosie której nie umiała zwalczyć ( na to dostawała antybiotyki )... :-(
  14. [quote]Co do kosztów to chodzi o to, że obecnie nie stać mnie na sponsoring. Ja mogę zaoferować dom ale ktoś inny musi pokryć wydatki związane z jedzeniem i ew.leczeniem.[/quote] No, to dobrze go zgłosiłam ;)
  15. Mocznica. Ostry mocznicowy zapach, 0 wydalania moczu przez 2 - 3 dni, drżenie, brak kontaktu z otoczeniem. Pierw pobudzenie później senność wręcz zakrawająca na śpiączkę, suchość i łuszczenie się skóry,brak łaknienia, oddech wolny głęboki, opuchnięta górna warga. Żałuję że nie zrobiłam jej badań moczu przy okazji badania krwi, może już wtedy można było wykryć tę cholerną mocznicę. Nie było objawów typowych jak biegunka, wymioty i początkowo zwiększone zapotrzebowanie na wodę. NIC . Nawet te jej nogi dziwne mogły wskazywać mocznicę Jestem zła na siebie
  16. [QUOTE]Mały 17-letni Łatek, własciciel nie mógł się nim dłużej zajmowac. Piesek całe życie mieszkał w domu. teraz wylądował w kojcu [/QUOTE] Dziewczyny trzeba mi link do jego wątku, o ile dobrze pamiętam szukałyście mu domu tymczasowego płatnego. Ja wygrzebałam DT za zwroty kosztów [url]http://www.dogomania.pl/forum/f937/opole-oferuje-dom-tymczasowy-125081/index2.html[/url] i wkleiłam tam Łatka ale nie wiem czy w ogóle on jeszcze Tymczasu szuka ;)
  17. aktualnie Nana odpoczywa w koszyku, jest słaba. Zobaczymy jak to będzie do jutra. W sumie to poprawy nie ma, z gorączki zeszła na zbyt niską temperaturę.
  18. Nie je nie pije, kupę robiła wczoraj, siku to takie kropelki i też wczoraj - dzisiaj nic. Dostała znowu 3 zastrzyki, powinna siku dziś zrobić. Jutro znowu na zastrzyki i ewentualnie jakieś dalsze badania / może krew ? / . Dzisiaj miała zbyt niską temperaturę . Proszę o jakieś bazarki czy cokolwiek bo dwie wizyty = 70 zł Zastrzyki dostawała nawadniające i antybiotyk, w porównaniu do wczoraj wydaje się być lepsza...
  19. Tyle co można zrobić robię, pilnuję żeby siedziała w cieple chodzę z nią do weterynarza a reszta to czas pokaże, ok 18 napiszę co tam słychać po wizycie u weta
  20. No niestety to wygląda tak samo u nas, ale dziś w nocy tylko raz ją wyciągałam zza komputera obudziła mnie bo poszczekiwała... Teraz włożyłam ją do wiklinowego kosza i siedzi tam sobie... słabo oddycha ostatnio ale płuca były słuchane i nic niepokojącego nie wychwycił wet. Zasnęła mi jak jej podcinałam włosy w łapach i nie mogłam jej dobudzić, nawet jak ją przenosiłam na kocyk to tylko oczy otworzyła i koniec. Później znów chodziła a teraz znów śpi. Mam takie wrażenie jakby Nana się 'kończyła', zawsze lubiła chodzić w kółko, stawać w kącie pokoju i wpatrywać się w ściany ale teraz to jest coś innego :shake: po południu znów idziemy się pokazać
  21. [quote name='Dea']Jamniczka zaadoptowana:p Herspri gdybyś takie "poduszki" kombinowala dałoby radę też taką dla Szarika z Puńcowa?:oops: On biedny ma tą budę taką marną...[/quote] Niema sprawy, tylko nie wiem kiedy będę u dziadka
  22. Powiedział że zębów nie trzeba ruszać. Nic nie ustalił, nie wskazał żadnej przyczyny... dzisiaj jest gorzej rano myślałam nawet że już jest za TM :shake: Nie wiem czy ona się tak wymęczyła przez to ciągłe chodzenie czy coś jej dolega, serducho bije normalnie . Miałam iść z nią na zastrzyk po południu ale w takim wypadku idę do lecznicy zaraz rano Co do finansów - płaciłam z kasy mamy a raczej z komitetu szkolnego :oops:
  23. Ma gorączkę , dostała 3 zastrzyki z czego jeden to antybiotyk był, jutro na kolejną serię kłucia .
  24. proponuję dać w tytule prośbę o ogłoszenia
×
×
  • Create New...