-
Posts
84 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by reddie
-
Ja już widzę miny wetów :evil_lol: Jeśli chodzi o weta, to najwcześniejsza możliwa opcja to piątek po południu, ale i tak jest mało prawdopodobne, że będę mogła. Więc pewnie dopiero w poniedziałek. Jeśli chodzi o mnie - ogłoszenia można robić :) Im szybciej, tym lepiej. Ja ich wrzuce na stronę fundacji, tylko nie mam siły wymyślać tekstu. Gdyby ktoś helpnął, byłabym wdzięczna. Kotu Benkowi-Samobójcy ktoś przyszedł z odsieczą. Właśnie wśród szczeków i prychów rozmawiałam z panią chętną na zaadoptowanie kocurka.
-
A to Kasia :evil_lol: Ja nic nie wiedziałam. Fotki. Tylko takie na razie, na szybko zrobiłam. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=122fd7d163ad333c"][IMG]http://images31.fotosik.pl/175/122fd7d163ad333cm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=288f1677dfe1f580"][IMG]http://images25.fotosik.pl/173/288f1677dfe1f580m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6978c236445164ef"][IMG]http://images26.fotosik.pl/175/6978c236445164efm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=54883173148919af"][IMG]http://images26.fotosik.pl/175/54883173148919afm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f43107830e199d58"][IMG]http://images28.fotosik.pl/175/f43107830e199d58m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=195c7e640a9a2b7f"][IMG]http://images31.fotosik.pl/175/195c7e640a9a2b7fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1a9b6938f5ed972e"][IMG]http://images29.fotosik.pl/174/1a9b6938f5ed972em.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=36a4a8c1c2be176b"][IMG]http://images33.fotosik.pl/175/36a4a8c1c2be176bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=22ffeb25294e6310"][IMG]http://images33.fotosik.pl/175/22ffeb25294e6310m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fd7eea534c731edb"][IMG]http://images34.fotosik.pl/175/fd7eea534c731edbm.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e820888e06391474"][IMG]http://images32.fotosik.pl/175/e820888e06391474m.jpg[/IMG][/URL] To z bardziej włochatymi uszami to chłopak, to gładkie większe - panienka. Imiona wymyślę. Rany, pamiętam jak niedawno rozmawiałam z tatą... Z 3 dni temu... "Tato, tato, czy ty wiesz jak ja bardzo tęsknię za Cziką? Chciałabym znów pieska. Marzę o piesku... Szkoda, że nie mogę..." Ha. Ha. Ha. [SIZE=1]Uczucie, gdy prowadzi się na smyczy psa, gdy pies liże po twarzy, gdy głaszcze się psią głowę, gdy widzi się merdający ogon, jest nie do opisania... po tylu latach od śmierci mojego psa...[/SIZE]
-
Ja właśnie przerabiam akcję pt. "Co ty tu przyniosłaś znowu, ty głupia duża?":cool3: Dwa dziki - czyli Jellylorum i Tigra zostaną na czas mojej nieobecności odizolowane (J. w klatce, T. w łazience - nie mam innego wyjścia, kocice muszą być osobno, bo razem sie pozabijają; niestety na tym ilość pomieszczeń w domu u mnie się kończy...). Mam nadzieję, że zastanę jutro po powrocie wszystkie zwierzęta całe i zdrowe. Psiny nie są raczej wrogo nastawione do kotów. Ale koty są przerażone. Oprócz Benka. Benek pragnie się zaznajomić z tymi czekoladkami. Czekoladki natomiast niszczą kocie zabawki. I nareszcie swoje zastosowanie znalazło gąbkowe duże posłanko. Koty miały je gdzieś. Psom się natychmiast spodobało. Trochę się boję, że sobie nie poradzę... Ale jak brałam pierwsze kocie tymczasy, też się bałam. I było dobrze. Przecież powiedzenie "żyć jak pies z kotem" to bujda, prawda?
-
Estuś, jakoś się może dogadamy z tymi psiakami kto którego. Generalnie myślę, że docelowo będziemy się starać, aby wet był dla wszystkich psiaków z fundacyjnej kasy. Jeszcze z Agnieszką tego nie ustalałam prawdę mówiąc (jedyne co wiem, to, że średnio stoimy z kasą, ale damy radę - postaramy się o wirtualnych, najwyżej ze swoich dołożę jakąś kasę póki co). Pieski są ponoć gabarytowo niewielkie. Będziemy z cariewną wiedziały jak tylko tam pojedziemy. Ważne, żeby się dało je poumieszczać w DT. Ja mam masakryczną sytuacje lokalową: kawalerka dwadzieścia parę metrów jako jedno pomieszczenie plus 3m2 łazienka i 5 kotów z czego 2 nienawidzą zwierząt i są dzikie - ale postaram się jednego starszego psa zabrać, trochę mnie to przeraża, ale trudno - wyższa konieczność. A może ktoś jeszcze by mógł? Pliz... One tam mają pewną śmierć :-( Gościa bym osobiście zaciukała, ale to tylko emocje i bezsilność mi podpowiadają takie niemądre rozwiązania. Ale na szczęście nad emocjami łatwo panować, gdy ma się motywację. Tylko żeby DT się znalazły. No i DS ofkors.
-
Kasia, pomożemy, jasne. Na ile się da. Ja to wiesz, że psa nie wezmę (chyba, że ktoś by mu zapewnił opiekę na czas mojej nieobecności w domu, no i nie wiem jak z kotami - czy Tigra i Jelly by się nie wściekły na psa). Ale jak będziesz się wybierała w tamto miejsce, daj znać, razem pojedziemy. Wiadomo, gdzie to jest? Myślę, że mogłybyśmy najpierw spróbować dyplomatycznie. Ale jeśli gość z gatunku niereformowalnych, to chyba trzeba będzie powiadomić odpowiednie służby. Ja mogę każdą z jego suk osobiście zaprowadzić na zabieg. Tylko czy da się jeszcze raz załatwić darmowy? Albo chociaż bardzo tanio? Bo nie wierzę, że facet zechce wydać 3 x 140 zł :angryy: Może w schronisku? Jeny :-( Nad malcami myślmy, myślmy. Jest ich sześć, tak? Ty trzy mogłabyś wziąć czy Dan ma opory? Załóżmy, że ja (to opcja skrajna) wezmę jednego (pod warunkiem kogoś dochodzącego do opieki nad nim w czasie, gdy jestem w pracy). Przychodzi mi do głowy tylko jedno: pomocy! Dam w podpisie tu i na miau. Jak bedą fotki, to może warto zrobić banerek?
-
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
reddie replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Ech, i mnie łezki wzruszenia poleciały... [SIZE=1][quote name='"Poker"'] A swoją drogą jaka piękną lekcję poglądową można by zrobić w tej szkole.Może ileś dusz by sie uwrażliwiło na los zwierzaczków.[/QUOTE][/SIZE] [SIZE=1]Cały czas o tym myślę. Gdyby nie ogrom roboty jaka mnie przywala (praca plus fundacja), już dawno bym zorganizowała tego typu akcję. Ale jeśli nie w tym semestrze, to w następnym. Może ma ktoś większe doświadczenie? Jak to zaplanować?[/SIZE] -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
reddie replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Obiecuję, że jak tylko spotkam w szkole nowy domek Gumisia, od razu wypytam o wszystko. Wiem tylko, że ta uczennica (o ile dobrze pamiętam - Paulina) opowiadała mojej mamie, że zaraz po przyjeździe do Bydgoszczy, jak Gumiś zaczął zajadać, to tak jej się serce ścisnęło, że aż się popłakała. Jak sądzę, z miłości, współczucia itd. Z tego, co wiem z dobrze poinformowanego źródła (=z relacji mamy), ten dom jest naprawdę wspaniały :) -
[CK]Gumiś bez żuchwy, juz we swoim, wspaniałym DOMU!! :) dziekujemy!! :)
reddie replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Ale wspaniałe wieści :multi: Nie śledziłam wprawdzie wątku Gumisia systematycznie... A dowiedziałam się o tym, że znalazł domek, bowiem dziś w pracy powiedziała mi o tym mama (pracujemy razem w szkole). Powiedziała: "Wiesz, opowiem ci jacy ludzie potrafią być dobrzy. Mama uczennicy z mojej klasy zdecydowała zaopiekować się pieskiem bez żuchwy, znalazła go na dogomanii. Psiak ma na imię Gumiś. Pojechali po niego całą rodziną aż do Tarnowskich Gór!" Od razu skojarzyłam sobie wątek. Bardzo się cieszę. A Domkowi gratuluję i pewnie pogratuluję jeszcze osobiście. Czasem człowiek nie wie, że mija codziennie na korytarzu osoby o tak szlachetnych sercach. Gumisiowy Domku :happy1: -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
reddie replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piesku...:-( Aga, przytulam mocno, dałaś mu to, co najważniejsze: nie odszedł niczyj i samotny. -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
reddie replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jasiu, widzisz jak to dobrze, żeś trafił na Igulec? :cool3: Teraz szybko: zdrowiej, ładnie jedz i czaruj domki :loveu: -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
reddie replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki, modliszka :Rose: Jeszcze jeden banerek: -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
reddie replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Modliszka, gdybyś była tak kochana... Namiary podaj na fundację: e-mail: kociadolina@schronisko.net telefon do Igulec: 603-045-826 (Agnieszka, Inowrocław) Zrobiłam Jasiowi ogłoszenia na alegratce + na 12 innych stronach. Na stronie Kociej Doliny też go wstawiłam. Jasiu, nie poddawaj się, Aga o Ciebie zadba a wszyscy pomożemy szukać domu! -
Bezdomny psi ogonek Misiu z Inowrocławia... Znalazł dom! :D
reddie replied to reddie's topic in Już w nowym domu
Dobre wieści :) Miś opuścił schronisko. Rozpoczął życie psa stróżującego. Warunki, w jakich teraz żyje są bardzo dobre i nareszcie Miś ma swoje miejsce na ziemi, własną ciepłą budę i zawsze pełną miskę. Więcej szczegółów zna Igulec, może coś dopisze :) -
Bezdomny psi ogonek Misiu z Inowrocławia... Znalazł dom! :D
reddie replied to reddie's topic in Już w nowym domu
Misiu śliczny, wyskacz sobie domek, kochanie! -
Bezdomny psi ogonek Misiu z Inowrocławia... Znalazł dom! :D
reddie replied to reddie's topic in Już w nowym domu
Podnoszę piesa. Pieso czeka cały czas. -
Bezdomny psi ogonek Misiu z Inowrocławia... Znalazł dom! :D
reddie replied to reddie's topic in Już w nowym domu
Misiu, dom na pewno gdzieś tylko czeka na takiego misia jak ty. Hop, do góry! -
Bezdomny psi ogonek Misiu z Inowrocławia... Znalazł dom! :D
reddie replied to reddie's topic in Już w nowym domu
Niech czeka jak najkrócej... Pani Jolanta wprawdzie robi wszystko, żeby Misiu czuł się w schronisku dobrze, odwiedza go często, przynosi mu smakołyki i nie pozwala mu zwątpić. Ale życie w schronie... co to za życie. Żeby tylko nie zgasła w nim nadzieja. Hop, Misiu! -
Ponieważ Fundacja Kocia Dolina dostała dziś wiadomość o Misiu, zakładam mu wątek z nadzieją, że może ktoś pokocha tego ślicznego psiaka. Oto fragment listu, który otrzymałyśmy: "...Misiu został zbadany i zaszczepiony kompletem szczepień przez panią J.Michnę. Ma swoją książeczkę zdrowia. Niestety jego dalszy pobyt na osiedlu był niemożliwy. Misiu stał się obiektem ataków "dobrych ludzi" i ich psów. Zaczął szczekać w obronie własnej więc był postrzegany jako zagrożenie. Był dokarmiany przez trzy czy cztery dobre "ciocie" z osiedla, w tym przez moją mamę. Mimo wielkiej ostrożności i nieufności wobec ludzi, był jednocześnie bardzo lojalny wobec swoich "cioć". Kiedy siadałyśmy na ławce aby mu zapewnić towarzystwo i dać namiastkę bezpieczeństwa, on szczekał na każdego, kto się do nas zbliżył. Kiedy moja mama wychodziła na spacer ze swoją sunią i pozostawiała ją przy osiedlowym sklepie, Misiu zawsze siedział i pilnował Kropki. Bardzo chciał być użyteczny. Zawsze odprowadzał mamę i pozostałe "ciocie" pod drzwi i smutno patrzył kiedy drzwi się zamykały. Bałyśmy się jednak o jego bezpieczeństwo i postanowiłyśmy CZASOWO oddać go do schroniska. Mama założyła mu wcześniej obrożę, którą dostał ode mnie w prezencie aby nie wyglądał jak pies niczyj. Misiu pozwolił zapiąć sobie smycz i odprowadzić do samochodu ze schroniska. Odwiedzam go prawie codziennie i wożę mu smakołyki ale podaję je przez pracowników schroniska. Nie chcę go przyzwyczajać do siebie, bo wierzę, że znajdzie dom. Misiu obraził się na moją mamę za to, że oddała go schroniska, nie podszedł do niej kiedy go odwiedziła ale schował się w najdalszy kąt budy. Jest bezgranicznie smutny i zawiedziony. Prawie nie wychodzi z budy. Z powodu tego swojego smutku i strachu dostał oddzielny kojec, własną budkę i miskę. Ale on tak się boi tego schroniskowego zgiełku i tak tęskni za domem [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Ja nie mogę go wziąc do siebie bo mam już psa ze schroniska, podobnie jak moja mama i moja najbliższa rodzina. Adoptowaliśmy już cztery psy. Ale Misiu rozpaczliwie potrzebuje KOGOŚ swojego, najlepiej pani, wiek bez znaczenia (boi się mężczyzn, chyba nie bez powodu). Ale w obronie pani pokona ten lęk (widziałam to na własnym przykładzie). Jest naprawdę lojalnym przyjacielem ale trzeba dać mu czas aby mógł pokonać strach i i złe wspomnienia i zaufać jeszcze raz. Misiu ma około trzech lat, jest mieszańcem trochę mniejszym od wilka ale dużym i pięknym psem. Obecnie przebywa w schronisku w Inowrocławiu. Gdyby ktoś chciał dać mu dom albo kawałeczek podwórka i budę mogę posłużyć środkiem transportu. Gdyby ktoś chciał skontaktować się ze mną, oto dane: Jolanta Domagała, tel. ... [telefon podam na pw - reddie]" A oto Misiu [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=da0a5c50e49d404b"][IMG]http://images21.fotosik.pl/344/da0a5c50e49d404bm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3d7c2b9deb4b1487"][IMG]http://images20.fotosik.pl/399/3d7c2b9deb4b1487m.jpg[/IMG][/URL] No i Misiu oczywiście szuka. Najlepszego domku na świecie. A taki na pewno gdzieś jest.
-
Hipis (dawniej: Kłaczek) z Gdańska w nowym domku !!!
reddie replied to MonikaSz's topic in Już w nowym domu
Ach. Tak dawno nie zaglądałam do Kłaczka-Hipisa, a tu takie zmiany:multi: Wspaniałe wieści. Hipisku, gratuluję! -
Hipis (dawniej: Kłaczek) z Gdańska w nowym domku !!!
reddie replied to MonikaSz's topic in Już w nowym domu
:multi: Kłaczku kochany, powodzenia w nowym domku! -
Hipis (dawniej: Kłaczek) z Gdańska w nowym domku !!!
reddie replied to MonikaSz's topic in Już w nowym domu
Hopaj, kudłatku! Właśnie przeszukuję internet pod kątem "przyjmę pieska". Wysyłam maile gdzie mogę z linkiem do wątku. Może ktoś się zakocha? -
Hipis (dawniej: Kłaczek) z Gdańska w nowym domku !!!
reddie replied to MonikaSz's topic in Już w nowym domu
I przypomina się o poranku. Hop!