czy ktos dzis lub jutro wybiera sie do schronu? pewna nowa forumowiczka chce adoptowac Łeliego i prosila zeby ktos z nia poszedl, ja moge dopiero w srode, a ten pies cierpi :-(
z tych co wieszalam na hucie tylko 3 listki zerwano :( bylam przed chwila zrobic obchod. kilka plakatow spodobalo sie tez nowohuckiej mlodziezy :angryy:
calkiem niezle, jak juz mowilam niedlugo po tym jak sie tam znalazla musiala oberwac bo miala podrapane gardelko :( no ale nie wiem jak pociagnie stary wychudzony boksio :( i co to jest za guz...
zwierzak nie doluj sie ;) moje zdrowie psychiczne tez jest na wyczerpaniu dzieki warunkom w jakich mieszkam :shake: kiedy bedziecie w schronie dziewczyny? :) my w sobote sie wybieramy. chetnie poznam Teosia :loveu:
dzis w schronisku ludzie nas zaczepili i pytali co w sprawie Ozziego :) to jest niebywaly sukces ze sprawa zostala naglosniona i nawet jesli nie uda sie zmienic prawa to na pewno obudzi to spoleczenstwo z letargu obojetnosci.
Emir czy kontaktowalas sie z dyrektorka szkoly do ktorej numer Ci podalam?
dziekuje :loveu: racja - nawet pan (wlasciciel Trufli) stwierdzil ze to nie pchly tylko czolgi :crazyeye: w zyciu czegos takiego nie widzialam :shake:
mam nadzieje ze pan od katronu nie dostal manadtu :diabloti: ;)
naprawde to super domek :) siooosiac nawet wolno na podloge :diabloti: pieszczot mu tez nie zabraknie i dobrej opieki :) jutro wizyta u weta ;)
ciotka Olka byla dzis z Łeliczkiem na dlugim spacerku :) ten piesio bardzo cierpi tak dlugo trzyma kupke i sioo ze potem jak robi to placze z bolu :( kurde co by tu zrobic...hotel? tymczas? on cierpi :( a jest taki fajny przytulasty wskakiwal mi i Bartkowi na piersi tak jakby chcial powiedziec: nie oddawaj mnie :(