Jump to content
Dogomania

Equus

Members
  • Posts

    3611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Equus

  1. [quote name='Lulka']ale z jakimi szczeniakami ma sie bawic? :roll: zostal sam...[/QUOTE] Ale wcześniej napisałaś [QUOTE]jest gryziony nawet przez male szczeniaki.[/QUOTE], z czego wnioskuję, że trafił do kociarni ponieważ sobie nie radził w towarzystwie szczeniąt, a ponieważ małe szczeniaki nie gryzą raczej z powodu agresji tylko w zabawie, wydało mi się to dość dziwne i pomyślałam, że może nie ma siły się z nimi bawić bo jest na przykład chory :roll: Na zdjęciach też wygląda na osowiałego stąd zastanawiam się czy to aby kwestia "depresji" czy może jednak jakiejś choroby. Dlatego pytam...
  2. [quote name='aneta']Mieszanie kolorów stałych z kolorami rozwodnionymi (wybarwiającymi się czyli srebrnym morelowy, red) = część miotu o kolorze nie wystawowym, szaroburym, przesianym o czym właściciel dowiaduje się jak pies ma około 2 lat[/QUOTE] Właśnie, z tymi kolorami to właśnie jest dość dziwnie. Niektórzy hodowcy moreli kryją czarnymi dla polepszenia budowy bo czarne są ponoć najlepsze, ale oczywiście wtedy trzeba się liczyć z tym, że część miotu lub nawet cały miot może okazać się niewystawowy, będą to po prostu pet-y. Z drugiej strony i u wielu czarnych pudli i u brązowych spotykamy się z szybkim siwieniemi nawet w liniach "jednokolorowych" - na ostatniej pudlówce był taki fajny duży samiec (import) o niesamowitym kolorze - myślałam że jest srebrny bo miał masę siwych włosów ale okazało się że to brąz! Miał chyba ze 2 lata. I wcale nie był zdyskwalifikowany ze względu na szatę.
  3. Ja bym go nie omijała w ogłoszeniach póki nie trafi do domu. Przecież on już dwa razy prawie miał dom - raz już po niego jechano kawał drogi i nie został zabrany, a raz wrócił po jednym dniu :(
  4. Wygląda na osowiałego, może jest chory? To dziwne, że nie bawi się ze szczeniakami :(
  5. To czekamy na wieści jak mała się czuje. Zdjecia super, tylko się zastanawiam, czy ona nie powinna teraz na dwór wychodzić w jakimś kubraczku po tym goleniu? Żeby się nie przeziębiła do tego wszystkiego...
  6. GP :D napisałaś w pierwszym poście, że pilnie potrzebny dom dla suczki nr 14, a 14 ma pudlo-spaniel Zorro, to chyba błąd, chodzi o sunię 13? Aaa, i super, że dodałyście Fibi do wydoptowanych!! Ona zawsze będzie nmi siedziała już w głowie:loveu:
  7. Tak to prawda dane są potrzebne do tego certyfikatu ale nas tego nie sprawdzają. Wczoraj poszłam zapytać, weta co mam ze sobą wziąć jak chcę zrobić takie badanie to mi powiedziała, że mam przynieść WYPEŁNIONY FORMULARZ:cool3: do podpisu i przypieczętowania oraz wydrukować informację jak ma być przygotowana próbówka z krwią. Także jestem pod wrażeniem, że u Was kontrolują te dane! A ponieważ nie wierzę, żeby lecznice do których chodzę należały do wyjatków w tej kwestii to pojawiają się moje obawy odnośnie wartości takich certyfikatów. OK - jak ja robię takie badanie mojemu psu to super sprawa, bo ide do najbliższej lecznicy, pobieram krew, wysyłam i z głowy, ale jak mam kupić od kogoś psa i może się on takim certyfikatem pochwalić to raczej będę niestety sceptyczna (zwłaszcza jak bym kupowała psa jakiejś popularnej rasy). A co do numeru księgi rodowodowej to pytają o to tylko w formularzu "zniżkowym" tu: [URL]http://www.prcdtest.com/de/DAJBYCH-4c.pdf[/URL] A jak nie korzystasz z ulgi to normalny formularz jest mniej skomplikowany i nie pytają w nim o nr rodowodu: [URL]http://www.prcdtest.com/en/form-praprcd-en.pdf[/URL] [SIZE=1][COLOR=White]dziesięć znaków[/COLOR][/SIZE]
  8. Śnieżynka [URL="http://www.laboklin.pl/pages/html/pl/service/badanie_poziomu.html"]Laboklin[/URL]-ie robią takie badania (także wysyłkowo jak przy genetycznych:p): [URL]http://www.laboklin.pl/pages/html/pl/service/badanie_poziomu.html[/URL] Ja nie robiłam więc ceny nie znam, ale możesz tam zadzwonić to Ci powiedzą.
  9. [quote name='EFMAN']Można,tylko po co,przecież to badanie genetyczne .[/QUOTE] Żeby wiedzieć, czego się spodziewać;) [quote name='EFMAN']Przecież psów w typie nie rozmnażamy w myśl zasady rasowy=rodowodowy+zdrowy;)[/QUOTE] W wypadku psów użytkowych robi się wyjątki, np. wyjątkowo dobrze sprawujące się egzemplarze psów myśliwskich czy zaprzęgowych bywają rozmnażane bez papierów, a ze względu na tą użytkowość warto wiedzieć czy nie przenoszą chorób genetycznych.
  10. [quote name='EFMAN']Pra-750zł[/QUOTE] To faktycznie jest różnica! Dzięki!
  11. Do do wyrabiania książeczki, a tym bardziej paszportu, psu też w takim razie powinni prosić o rodowód:roll: Robią tak u Was? Jak ja szczepię psa to chcą tylko książeczkę i tak jak pisałam nigdy nikt nie psprawdził czy to jest ich książeczka, bo tatuażu czy chipa jakoś nikomu nie chciało sie sprawdzać. Jestem pod wrażeniem Waszych weterynarzy! Nie wiem czy w Warszawie mają taki przerób psów, że tego nie sprawdzają? Bo z tego co piszecie u Was sprawdzanie tatuażu, a nawet rodowodu, przy czynnościach wymagających wbicia pieczątki, to praktycznie rutyna. Rodowód mojego psa chcieli ode mnie tylko raz w jej życiu i to w ZK- do wpisu do hodowlanki, bo do wyrobienia championatu to już im nie był potrzebny:evil_lol: A dane potrzebne do badania PRA-prcd to imię psa, rasa, rok urodzenia, płeć i nr chipa lub tatuażu i wydaje mi się, że zasadniczo tylko to ostatnie wymaga weryfikacji. Reszta jakby właściciel skłamał jest do sprawdzenia z innymi dokumentami. Jak ja bym sprawdzała szczeniora to sprawdziłabym jaki tatuaż/ nr chipa mają jego rodzice i patrzyła czy na ten sam są wystawione certyfikaty, a nie na datę urodzenia z certyfikatu (bo tu bym wierzyła raczej rodowdowi);) Dlatego tak mnie martwi, że weterynarze z którymi miałam do czynienia nie zwracają w ogóle uwagi na tatuaż czy chip przy jakichkolwiek zabiegach. Może to dlatego, ze jednak jeszcze stosunkowo mało ludzi ma "oznakowane" psy i są nieprzyzwyczajeni? No ciekawa jestem jak pójdę teraz na pobranie krwi, czy sprawdzą. [URL="http://www.prcdtest.com/pl/"][/URL]
  12. [quote name='EFMAN']Poczytałam na forum weterynaria o cenach tych badań genetycznych w LABOKLIN-ie i OPTYGEN-ie:crazyeye:[/QUOTE] A mogłabyś napisać jakie tam są ceny?
  13. [quote name='kamilawa']Jejku, może kiedyś nauczę się Twojego nicku, jak na razie mam problem z napisaniem tego :D[/QUOTE] Oj tak, skąd Ty GPooLCLDwytrzasnęłaś ten nick? :D
  14. Cheritko, dzięki że zgodziłaś się pomóc przy strzyżeniu biedaka ze schronu za tak symboliczną kwotę:loveu: Dziewczyna, która prosiła mnie o pomoc ostatecznie skorzystała z innej pomocy ale ja Ci bardzoooo dziękuję:loveu:
  15. [quote name='Gośka']U nas tatuaż i rodowód były bardzo dokładnie sprawdzane, nawet musiałam trochę włosów podskubać :eviltong:;)[/QUOTE] Weterynarz Ci kazał przynieść rodowód? :crazyeye: Zastanawiam się po co? numer wpisywany w certyfikat/książeczkę/na fiolkę z krwią/itp. powinen się zgadzać po prostu z tym który jest "na psie" i zasadniczo wszystko jedno czy pies w ogóle ma rodowód - co to ma do rzeczy? To przecież badanie/szczepienie danego psa i nijak się to ma do jego przynależności rasowej - kundla też mogę zbadać pod kątem PRA i powinen chyba dostać certyfikat?
  16. [quote name='aneta']Przypadki olewactwa - szczególnie tam gdzie trzeba przybic pieczątkę - są raczej marginalne.[/QUOTE] Może w Krakowie bo w Warszawie to nagminne. Szczepiłam swoje psy w 3 lecznicach i w ŻADNEJ, NIGDY nie sprawdzali moim psom niczego. Jedna ma chip i do tego paszport i od czasu wszczepienia jej chipa czyli od jakichś 2-3 lat nigdy jej tego chipa nie kontrolowali! Zobaczymy jak będzie z krwią - dam znać jak tylko to zrobię.
  17. pozwoliłam sobie wstawić banerek bazarku do swojego podpisu:cool3:
  18. [quote name='mshume']Charakterna bestia, jeszcze nie słyszałam, zeby suczki znaczyly.[/QUOTE] Moja jedna suka też znaczy teren, chociaż jest sterylizowana więc teoretycznie nie powinna. Ale na spacerach sika po kilka razy w różnych "ważnych" miejscach i czasem podnosi nogę;) Ale w domu nigdy nie siusia :D A Bianca - śliczna i widzę, że już ostrzyżona i zadbana, więc mój "bon" do fryzjera zachowuje dla innego psiaka!
  19. To fajnie - podoba mi się takie zachowanie weta. U mnie nikt nie sprawdza ani przy szczepieniu, ani pobieraniu krwi. A szkoda!!! Wkurza mnie takie olewacto strasznie!
  20. [quote name='Śnieżynka']na próbke krwi przynajmniej moja wetka nakleja karteczke z danymi psa od którego została pobrana krew :)[/QUOTE] A sprawdza tatooo?:razz: Mnie to dało do zastanowienia po tym jak mi wet opowiadał jak wykrył fałszerstwo jednego ze swoich klientów, który miał hodowlę ONów i przychodził na prześwietlenia w celu otrzymania certyfikatu odnośnie dysplazji i przyszedł 2 razy z tym samym psem:cool3: Wet się zorientował bo ten pies miał coś charakterystycznego w obrazie RTG. Gość się potem głupio tłumaczył, że się pomylił:evil_lol: Normalnie nie rozpoznał własnego psa i pomylił z innym:p
  21. [quote name='mshume']Poza tym koresponduję nad jedną miłą dogomaniaczką, która może zasponsoruje SPA :)[/QUOTE] Nie wiem czy to o mnie chodzi :P ale znalazłam w Warszawie osobę, która weźmie za strzyżenie symboliczną kwotę (ja zapłacę) tylko pies musi trafić do niej wykąpany, odpchlony, odrobaczony i nie może reagować agresywnie. Jeśli jesteś zainteresowana to daj znać - dam Ci namiary na pw to dogadacie szczegóły.
  22. no właśnie:D
  23. [quote name='EFMAN']I wtedy należałoby zrobić badania genetyczne w kierunku ojcostwa. Kupowanie psa robi się coraz bardziej skomplikowanym procesem:crazyeye:[/QUOTE] Ale na ogół się nie robi bo to za droga impreza. A kupowanie psa faktycznie jest skomplikowane:shake:
  24. [quote name='sachma'][URL="http://www.dogomania.pl/../members/14966-Equus"][B]Equus[/B][/URL] równie dobrze można założyć że szczeniak jest po innych rodzicach niż deklarowani.. niestety kupując zwierzę trzeba zaufać hodowcy, bo bez tego to każdą rzecz można podważać ;)[/QUOTE] I pewnie niejednokrotnie jest po innym ojcu:eviltong: W końskim świecie bardzo często stosuje się "dokrywanie", znajoma robiła analizy koni po pewnym ogierze i niektóre "jego" dzieci miały taką maść, jaka w życiu nie powinna się pojawić:evil_lol: Nie sądzę by w świecie psiarzy było inaczej. No ale to inna bajka - chodzi o certyfikat, chyba w wypadku dysplazji to wet zanim zrobi takie badanie to powinien sprawdzić tatuaż, czy pies który przyszedł to ten, który jest w papierach. Choc pewnie w praktyce różnie bywa... teoretycznie na wystawach tez się powinno sprawdzać tatuaże a ja jeszcze nigdy tego nie widzialam.
  25. Dzięki za informacje - jesteście kopalnią wiedzy (nawet na temat działania poczty polskiej:loveu:). Świetna sprawa z tą wysyłką jeśli chodzi o informacje odnośnie własnych psów! Bo jeśli chodzi o kupowanie szczeniaka od kogoś kogo się nie zna, kto pokazałby mi nawet taki certyfikat, to byłabym sceptyczna prawdę mówiąc. Skoro materiał do badań pobiera się i wysyła we własnym zakresie - to niestety nie mam pewności, że została wysłan krew właśnie tego, a nie innego psa. Tu zakłada się uczciwość osób sprawdzających swoje psy ale niestety widząc wszem i wobec ową uczciwość naszych rodaków certyfikat taki wydaje się niestety wątpliwym.
×
×
  • Create New...