-
Posts
3566 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by beam6
-
Propozycja po prostu nie do odrzucenia :)
-
[quote name='beam6'] Ze swojej strony - każdy termin spotkania d poniedziałku do piątku (praca) po 16.30 i w soboty i niedziele cały dzień - mnie odpowiada. Jestem do dyspozycji :)[/quote] Felu - tak się zadeklarowałam i podtrzymuję. Czwartek wieczorem stawię się na spotkanie. Mam też prośbę - przynieś proszę na to spotkanie w czwartek oryginał nadania nr NIP dla Stowarzyszenia. Bank się upomniał, podobno obiecałaś, że doniesiesz i nie doniosłaś. Teraz jest to konieczne do zakończenia zmiany reprezentacji Stowarzyszenia w banku. "hmmm... :roll: Beam, czy to nie jest pora, kiedy już spisz?" Zazwyczaj śpię :oops: Widocznie lunatykowałam i gadałam przez sen :evil_lol: Magdarynka - czy na jednym (lub dwóch) z tych zdjęć publikowanych przez Idusiek to nie jest Felek ? (albo ja już mam zwidy od tych klonów ostrowskich:oops:) Ze względów osobistych jestem mocno "wyłączona". Mam nadzieję, że za kilka dni (po pogrzebie) sytuacja mi się unormuje.
-
[quote name='Fela']Wiele jest rzeczy, których nie robiłam, między innymi nie byłam inicjatorką spotkań - ostatnio w każdym razie. (Nie wiem tylko czy wielokrotnych, bo zaproszeń aż tak wielu nie dostawałam.) Już tłumaczę, dlaczego głosowałam za tym, aby Stowarzyszenie nie zajmowało się pomocą dla schroniska w Ostrowi - zwwyczajnie nie wierzę, że Stowarzyszenie w obecnym składzie i formie rzeczywiście zajmie się pomocą dla psów z tego schroniska (co innego: dla psów w ogóle). Cóż, pewnie jestem małej wiary. W każdym razie dziękuję za podjęcie tematu spotkania i czekam na odpowiedź pozostałych osób.[/quote] Fela - to głosowanie (czy Stowarzyszenia ma się zajmować pomocą w szczególności psom z Ostrowi) odbyło się jako pierwsze z głosowań - przed głosowaniem składu zarządu. Skład i forma działalności nie zmieniła się - jest Stowarzyszenie (jak było i to w takim składzie członków jak było). Zapraszana byłaś na wszystkie organizowane spotkania - tylko na wszystkich nie byłaś/nie dałaś rady/ termin był nie dopasowany * niepotrzebne skreślić. Albo dojeżdżałaś 2 godz. spóźniona. Ludwa - pamiętasz ?
-
Mam nadzieję, że Mod mnie nie zbanuje :razz: Ponieważ ostatnio jest "taka nowa świecka tradycja" publikowania wypowiedzi i tu i tam pozwalam sobie wkleić swoją wiadomość z listy mailowej: "Witam wszystkich, przepraszam, że jestem ale jakby mnie nie było - problemy natury osobistej zajęły mnie bardziej niż problemy Stowarzyszenia. Elu - faktycznie źle sie stało, że do spotkania nie doszło przed walnym. Chciałabym jednak zaznaczyć, że to nie Ty byłaś inicjatorką wielokrotnych spotkań. Tego ostatniego też. Jednego nie potrafię zrozumieć. DLACZEGO chcąc pomagać psom z Ostrowi ( nauczyłam się już, Idusiek, pisać z jednym "i") głosowałaś przeciwko uchwale o tej treści, którą to sama zaproponowałaś wprowadzić pod obrady walnego ? Chcesz czy nie chcesz? Głosujesz NIE a publicznie ogłaszasz TAK. To jak jest naprawdę ? Żeby nie zaśmiecać skrzynek wszystkim - bardzo się cieszę, że jest deklaracja próby porozumienia. Ze swojej strony - każdy termin spotkania d poniedziałku do piątku (praca) po 16.30 i w soboty i niedziele cały dzień - mnie odpowiada. Jestem do dyspozycji :)
-
Słuchajcie - mam naprawdę tylko chwilę. Straciłam dzisiaj w nocy bliską mi osobę i naprawdę nie mam głowy do niczego. Nie wiem skąd wzięła się informacja, że za hotel w Otrębusach zostało zapłacone za październik. To już chyba problem tego magla jaki powstał tj jedna pani drugiej pani. Owszem ja rozmawiałam z esperanzą i z ludwą o tym że poszedł przelew do tego hotelu i nawet zastanawiałyśmy się, za jaki okres dochodząc do wniosku, że to raczej niemożliwe żeby płatność była z góry i że trzeba to sprawdzić na wyciągu. Nie przypominam sobie, żebym w rozmowie z kimkolwiek podała jako pewnik, że został zapłacony hotel w Otrębusach za październik. Zostawmy problem rozliczeń na chwilę w spokoju. Weźmiemy jutro wyciąg z rachunku i wszystko się wyjaśni. Przepraszam ale muszę wyjść z Dogo.
-
Spokojnie, problem SIĘ rozwiązał :multi:. Już wiem, że mogę jutro zawieźć Perełkę do Broku i oddać w troskliwe ramiona Idusiek. Idusiek proszę o nr Twojego telefonu na pw, chcemy wyjechać z domu ok. 8 rano, w lecznicy ca 8.30 - 9.00 do Broku 100 km czyli bylibyśmy ok 10 - 10.30 na miejscu. Pasuje ? Mam rozumieć, że z DS Ty się umówisz ? I napisz gdzie się spotkamy - nie znam Broku zbyt dobrze ( tzn nie znam wcale :oops:) jedyne miejsce jakie mi przychodzi do głowy to przystanek, na którym ostatnio Cię zgarniałyśmy do samochodu jadąc z Ludwą. Ale to chyba nie był jeszcze Brok :oops:.
-
[quote name='idusiek'][U]beam6 - WSZYSTKO O CO PYTASZ NAPISALA WCZORAJ PANI PREZES[/U][/quote] Nie wszystko, brak tam informacji kto był na przedadopcyjnej, ale domyślam się, że Ty. Dzisiaj do godz.20 będę wiedziała czy mam transport na jutro (zależy to od tego czy mój TZ da radę wrócić z wyjazdu czy nie). Wtedy napiszę i poproszę o nr tel. na pw - bo go nie mam. Ponieważ jest to tak pół/pół ponawiam apel [SIZE=3][B][COLOR=Red]Może ktoś by mógł na 100% jutro zwieźć Perłę do Broku ?[/COLOR][/B][/SIZE]
-
[quote name='idusiek'][CENTER][B][COLOR=red]Dołączam się do pytania ludwy- Co z Perełką? [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Kto chętny na podróż do Broku ?:roll:[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Prośba padła juz wczoraj- a chętynch do tej pory jak nie było, [/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]tak i nie ma...[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]SPRAWA PILNA !!![/COLOR][/B][/CENTER] [/quote] Kto był na przedadopcyjnej tzn. kto ma kontakt z domem? Nie mam jeszcze pewności co do transportu ale chciałabym na wszelki wypadek wiedzieć do kogo się kierować, gdyby się udało.
-
[quote name='Fela'] .....[COLOR=Blue][B]ponieważ wygląda na to, że nowy zarząd stowarzyszenia zagarnął wszystkie moje prywatne pieniądze[/B][/COLOR] –..... [/quote] Ludwa - to było tutaj :shake: I nie twierdzę, że rozliczenie esperanzy nie wchodzi w rozliczenie "całościowe". Tylko wg mnie Fela nie musi czekać na rozliczenie esperanzy, żeby zrobić swoje. Można na końcu dopisać: zasoby gotówkowe tyle a tyle i dołączyć rozliczenie esperanzy. Brak tego rozliczenia nie wstrzymuje Feli. To miałam na myśli pisząc, że się nie zazębia.
-
[quote name='ludwa'][quote name='beam6'] Beam6, w rozmowach na ten temat słyszałam, że esperanza rozlicza wszystko na bieżąco. Fela ma niewiele czasu na załatwienie znacznie większego dorobku i kasy, więc niech to w końcu zostanie dopełnione, wtedy będziecie mogły oczekiwać dokumentów, rozliczeń itp. Dotyczy to także umów adopcyjnych o których z Waszej strony cały czas jest cicho. Czekamy różnież na odpowiedź w tym temacie. Jeśli chodzi o założone przez Felę pieniądze...Co byś zrobiła na Jej miejscu? Czekała miesiąc? To były pieniądze z prywatnej kieszeni, żeby nie przeciągać formalności wobec innych osób, które z kolei założyły swoje pieniądze, więc jeśli Fela była fair i problemów nie robiła ani żadnych oficjalnych i długich obiegów na zwrot założonej gotówki, to chyba należy być fair wobec Niej. Przecież faktury na wszystko posiada, z konta te kwoty nie wypłynęły (wgląd do konta był), więc czemu to przeciągać? Nie rozumiem tego i z drugiej strony dziwię się Feli, bo wykazała się naiwnością w tym temacie. Powinna tutaj zadziałać formalnie, tym bardziej wiedząc, ze już od jakiegoś czasu nie jest dobrze i ktoś nie musi być tak wspaniałomyślny jak Ona[/quote] Nie rozumiem dlaczego Fela musi czekać na rozliczenie od esperanzy. To rozliczenie jest proste:tyle zebrane, tyle wydane (jeżeli wydane - tego nie wiem), tyle w gotówce - koniec kropka. Jedno rozliczenie z drugim się nie zazębia. W temacie umów adopcyjnych nie wypowiadam się bo swoje oddałam Feli wszystkie, o innych nie mam wiedzy. I też nie widzę związku pomiędzy umowami adopcyjnymi a rozliczeniem finansowym. Co do zwrotu Feli jej prywatnych pieniędzy nie ma dyskusji - należy zwrócić. Zauważ tylko, że zmiana reprezentacji w banku została dokonana dzień lub dwa (pamięć mnie zawodzi a nie mam tego jak sprawdzić) PO dniu w którym Fela napisała, że dzisiaj idzie wypłacić sobie równowartość założonej kasy. Rodziło to naturalne domniemanie, że tak zrobiła. Dlaczego nie zrobiła nie wiem. Od walnego minęło ponad tydzień to chyba wystarczająco dużo czasu. Pomimo tego zostałyśmy publicznie posądzone o zagarnięcie Jej prywatnych pieniędzy. A to już nie jest fair Teraz to będzie o tyle bardziej skomplikowane, że trzeba będzie do banku pojechać i wziąć kasę. A co do pokrywania zobowiązań w uprzednim okresie to nie zawsze było tak różowo. Przypomnij sobie sprawę rozliczeń p.Beaty - wiesz o co chodzi, bo byłaś osobiście zaangażowana w ich rozwiązanie. Wtedy ja stanęłam przed widmem płacenia z własnych pieniędzy a nie bardzo mi się przelewa.Co wysłuchałam od p.Beaty to moje.Dobrze się skończyło i to najważniejsze.
-
[quote name='Fela'] Kolejne pytanie, zadane tutaj, ponieważ zarząd (esperanza, beam6 oraz jayo) nie odbierają telefonów: kiedy otrzymam zwrot założonych pieniędzy? Oczywiście faktury ne tę kwotę mam.[/quote] Pisałyśmy równocześnie - na większość pytań odpowiedziałam. A telefonów przed 22 drugą nie odbieram z dość prozaicznego powodu. Po prostu o dziewiątej zazwyczaj kładę się spać :oops:. Natomiast od godziny 5 rano zazwyczaj jestem dostępna.
-
[quote name='Fela']Nie jest prawdą to co piszesz. Co więcej, to są daleko idące bezpodstawne oskarżenia. Ponieważ rozliczenie przedstawiałam z kartki, którą mam przed sobą, powtarzam to, co na walnym powiedziałam: Na koncie Stowarzyszenia w dniu 18 września 2008 była kwota 7839,50 zł. Udokumentowane wpływy z tytułu 1%: 3966,14 zł, razem: 11805,59 zł. Po dniu 18 września operacje na koncie: opłata za pobyt psów w Teresinie (stałe zlecenie) oraz opłata za kastrację Bronka (faktura z tatarkiewicza, którą sama odebrałaś). Skąd informacja, że po 18 wypłaciłam z konta 6000? Proszę o przedstawienie dowodu: publicznie, tak jak publicznie padła insynuacja. :angryy: [COLOR=Blue]Fela - odpowiedz mi gdzie w moim poście oskarżyłam Cię o cokolwiek ? Wiesz doskonale, że nie miałam wglądu w konto. Napisałam to co usłyszałam na walnym od Ciebie i co okazało się w banku. Ale jednak[B] pomyliłam się[/B] - powinno być 12.000,- nie 14.000,- ( dług 9 + zostaje 3 = 12.000). Dodawanie mi nie wyszło, przepraszam - byłam zdenerwowana. Napisałam, że dokonywane płatności dotyczyły zobowiązań Stowarzyszenia. Wyjaśniałam a nie oskarżałam o cokolwiek. O nic Cię nie oskarżyłam - wręcz przeciwnie to Ty oskarżasz nas chociażby o to że zagarnęłyśmy Twoje prywatne pieniądze - przeczytaj, tak napisałaś. Zakładam, że Twoich pieniędzy na koncie nie ma. Chodzi o pieniądze, które założyłaś z prywatnych na zobowiązania Stowarzyszenia i które należy Ci zwrócić po rozliczeniu tych wydatków.[/COLOR] Ponieważ zgodnie z ustaleniem miałam miesiąc na rozliczenie, dostałam zaledwie parę godzin i zostało bez uprzedzenia zamknięte konto. [COLOR=Blue] Konto nie zostało zamknięte, zablokowana została tylko karta bankomatowa[B] po tygodniu od walnego[/B] a nie w ciągu paru godzin. Jest chyba absolutnie zrozumiałe po zmianie Zarządu, że trzeba zmienić w banku osobę reprezentującą Stowarzyszenie. [/COLOR] [/quote] [B]Ludwa[/B] - jeżeli chodzi o pieniądze ze zbiórek - po każdej imprezie kwota była poddawana tu na wątku przez esperanzę. Wiem, że esperanza szykuje dokładne rozliczenie. Jeszcze raz podkreślę - obecnie Zarząd nie jest jednoosobowy i decyzji nie podejmuje Prezes indywidualnie. Nie wiem co się stało ale mam wrażenie, że wczoraj nie dotarły do mnie wszystkie maile. Czasami mam kłopot z pocztą więc być może to dotyczy tylko mnie. [B]Gajowa[/B] - jak tylko ogarniemy sytuację natychmiast damy Ci znać. Zapewne nie będzie żadnego problemu, nazbieramy kasy i być może nawet uda nam się wrócić do zeszłorocznej akcji sterylizacji. [B]Lara [/B]- dzięki za zgłoszenie się do pomocy, teraz naprawdę każdy chętny do pracy jest na wagę złota :loveu: Proszę raz jeszcze - nie zaczynajcie nowej przepychanki tu na wątku, postarajmy się dogadywać innymi kanałami. To naprawdę niczemu dobremu nie służy. A już przez chwilę było spokojnie :oops:.
-
Ludwa - a co do reszty "zarzutów" Feli masz do napisania? Prawda czy NIE prawda ? Zarząd od ponad tygodnia nie jest jednoosobowy. Sprawa płatności za zabieg Perełki jest pod kontrolą. I to nie jest problemem - lecznica wie, lecznica poczeka na zapłatę. Raptem, z dnia na dzień, Fela, do tej pory radząca sobie ze wszystkim, nie może nic. Wg mnie to jest dywersja. Tak BYŁO - prezes decydowała o wszystkim. Tak NIE jest - zarząd jest wieloosobowy i podejmuje decyzje kolegialnie. A jak to było ze Stefanem ? Ustosunkuj się - proszę
-
Wwa - Wyżeł! Pomóżcie piękny,młody pies już MA DOM :)
beam6 replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='emirka'] Z końmi jeszcze się nie widział, może w sobote ze mną pojedzie.[/quote] Ja to bym sobie zdjęcia z tego "widzenia" pooglądała :razz: A Wy ?????? -
Fela - Twoje zachowanie jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Sama tego chciałaś pisząc posta, więc: 1. na walnym podałaś wszystkim do wiadomości, że na koncie jest ok. 14.000 złotych, dług wynosi ok.9.000 czyli Stowarzyszenie ma saldo ok. 3.000 zł na plusie. 2. stwierdziłaś, że potrzebujesz miesiąca, żeby się rozliczyć - to jest zrozumiałe i taki termin wspólnie ustaliłyśmy. 3. przez tydzień (od walnego) wypłaciłaś z konta ok. 6.000 zł (płacąc zobowiązania Stowarzyszenia) - ergo nie mamy nawet pokrycia na dług. 4. następnie przekazałaś nam (Stowarzyszeniu) informację, że odbierasz swoje założone pieniądze, z konta. Miałaś możliwość, nie zrobiłaś tego - nie wiem dlaczego. 5. do Ciebie też czasami nie można było się dodzwonić. Nie wiem dlaczego Esperanza nie odbierała telefonu - może nie mogła, może miała zajęcia. Masz nr telefonu do mnie, masz do Jayo - nie zadzwoniłaś. 6. ta fatalna adopcja (fakt, najgorsza w moim życiu) nie była tylko moją adopcją - byłyśmy razem z Ludwą i RAZEM podjęłyśmy tą fatalną decyzję. I Ty o tym doskonale wiesz. Przestań manipulować informacją, przestań wprowadzać w błąd, przestań prać brudy na ogólnodostępnym, publicznym wątku - proszę. Nikt z Ciebie nie chce robić złodzieja. Nie mówię za innych, tylko w swoim imieniu - przez myśl mi to nawet nie przeszło. Natomiast to co Ty robisz jest naprawdę nie w porządku.
-
Sed (Ostrów) - czekał na dom 3 lata i doczekał się !!!!
beam6 replied to Milady's topic in Już w nowym domu
Nie zrozumiałam pytania sorki :oops: Z tego co pamiętam założycielka wątku ale nie mam pewności w 100% -
Tina w domu-teraz już nie zapeszę-najlepszym z możliwych! Hurra!
beam6 replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
Zdecydowanie tak :evil_lol: tj. schować. W każdej diecie zabronione jest jedzenie po 18 :razz: -
Zagłodzona Mela I Jej Dzieci Szukają Domów
beam6 replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Ludwa - może juz ktoś zadzwonił ?