Jump to content
Dogomania

beam6

Members
  • Posts

    3566
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by beam6

  1. [quote name='Qti'] Nareszcie ktoś się zainteresował kastracją chemiczną. [/quote] Przeczytałam wątek, szukam dalej. Na chwilę obecną zaniepokoiła mnie informacja, że jedynym przeciwskazaniem (wg brytyjskich wetów) jest agresja. A tą niestety Morek wykazywał choć tak do końca nie wiemy z jakiego powodu. Poza tym zwróć uwagę, że wet, na podstawie m.in.badań krwi nie widzi przeciwskazań. Sprawa naprawdę nie jest prosta :shake:.
  2. Qti - spokojnie, to nie jest żaden wyścig. Sprawa jest bardziej skomplikowana. Morek ma super opiekę w DT po zabiegu amputacji łapy. Jednocześnie jedna z suczek rezydentek dostała cieczkę. Rudzia nie jest wysterylizowana bo Jej wiek i stan zrowia na to nie pozwolił. Szukamy najlepszego wyjścia z tej sytuacji. Ja osobiście nie znam metody chemicznej kastracji - muszę poczytać, popytać się, obgadać - być może będzie to alternatywa dla Morka - narazie nie mam zdania. Dzięki za link do wątku - idę poczytać :razz:
  3. [quote name='Poświata']Narazie nic, czekam na telefon, spodziewam się że raczej późnym popołudniem będę wiedziała, czy przyjada jutro czy nie :hmmmm: Kciuki mile widziane :cool3:.[/quote] Macie jak w banku :lol:
  4. [quote name='Charly']ja mogę zrobić bazarek podeślij zdjęcia na alexariel@wp.pl i proszę podaj cenę wywoławczą. wielkie dzięki:lol: Zdjęcia poleciały :razz:
  5. Przepraszam, że zapytam a Wy gdzie śpicie ? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  6. [quote name='ronja']Beata, o nagonce napisałam ogólnie (mając na mysli Magdę, nie Ciebie, która zrobiła ze mnie potwora) i nigdzie nie napisałam, ze jesteś przeciwna kastracji. wiem, ze decyzje podejmujecie wspólnie, ja kontaktuję się akurat najczęsciej z Dorotą, dlatego tak napisałam. Chodzi mi o to, ze nie ja decyduję co bedzie działo się z Morkiem, bo pies jest pod Waszą opieką. [/quote] Cieszę się, że wyjaśniłyśmy sobie szybko i spokojnie to nieporozumienie :multi:. Jak widać można :razz:. Napiszesz coś o Morku ? Jak rekonwalescencja Dziadka ? Bardzo proszę :loveu:
  7. [quote name='ronja']Beata, decyzji o kastracji nie podejmuję sama, Justyna w imieniu zarządu zgodziła się na kastrację o ile nie ma zagrożenia życia, wg mojego weta, któremu ja ufam, nie ma. Przecież ja nie upieram się, że on ma być kastrowany już, jeżeli inny wet stwierdzi, że to za wcześnie, to poczekamy. Przecież ja dla Morka chcę jak najlepiej, nie zrobiłabym niczego, co mogloby mu zaszkodzić. Czy to tak trudno zrozumieć? Po co ta cała nagonka na mnie? Wszystkie decyzje odnośnie Morka konsultuję z Dorotą lub Justyną, i to one mają ostateczny głos w tej sprawie.[/quote] Ronja, proszę spróbuj czytać uważnie wypowiedzi innych. Czy możesz mi wskazać, w którym miejscu uprawiam nagonkę na Ciebie? I gdzie napisałam, że jestem PRZECIW kastarcji ? Moje zdanie w tej sprawie i Justyna i Dorota doskonale zna. I przepraszam, ale to nie Ty będziesz decydowała kto ma ostateczny głos w jakiejkolwiek sprawie stowarzyszeniowej - wszelkie decyzje podejmujemy wspólnie. I jeszcze jedno - nigdy nie wątpiłam, że chcesz jak najlepiej dla psów, które są pod Twoja opieką.
  8. [quote name='jolek68']tyle czasu na ten dzień czekałam :shake: a Ty mówisz że jutro relacja :mad:[/quote] No nie bij - już piszę :razz: Ponieważ Pani nie mogła się Gapci doczekać (sama unieruchomiona remontem w domu) transport był łączony. Gapcia w dwóch etapach (w połowie drogi przesiadała się z samochodu do samochodu) pokonała wczoraj dwogę do domu i dlatego relacja trochę spóźniona :oops:. Biedna Mała nie wiedziała co się dzieje: "wywlekli" z budy, zapakowali do kontenerka, wieżli i wieżli a na końcu zostawili w obcym domu z obcymi ludźmi. Zjadła niewiele i została zostawiona w spokoju w celu aklimatyzacji. Będę dziś dzwoniła jak minęła nocka. Zamieszkała pod Warszawą. Ma do dyspozycji ogrodzoną szczelnie (Pan dwa dni uszczelniał deseczkami 15 cm prześwit pomiedzy podmurówką a sztachetami) posiadłość o pow. 1500 m2 na spółkę ze starszą koleżanką. Sunia rezydentka też została przygarnięta pare lat temu. Mieszka na dworze, w ocieplonej budzie z zasłonką na wejściu. Wygląda jak podhalanka tylko wielkość hmmmm ...... 1/3 "prawdziwej" podhalanki. Gapa oczywiście będzie mieszkała w domu. Pani cały czas na miejscu i na moje oko rozpuści Gapę jak dziadowski bicz ale .......... chyba nic na to nie poradzimy :oops:. Acha (niektórzy będą wiedzieli dlaczego się śmieję :evil_lol:) Pani dała Gapie nowe imię. Od wczoraj Gapcia nosi dumne miano [COLOR=blue][B]FIFI :loveu:[/B][/COLOR]
  9. [quote name='malagos']:multi: :loveu: A jutro sterylizacja. :cool1:[/quote] Pamiętamy i trzymamy kciuki :loveu:
  10. [quote name='ludwa']zdaje się, że wcześniej esperanza wyraziła (chyba w imieniu zarządu również) opinię, że należy Morka wykastrować a teraz Beam6 nie jest pewna decyzji. [/quote] [COLOR=black]Nie kwestionuję konieczności kastracji - wyraziłam tylko swoja [B]prywatną [/B]opinię, że wg mnie jest na to zbyt wcześnie. Im będzie dłuższa przerwa między zabiegami pod narkozą tym dla Morka lepiej.[/COLOR]
  11. Gapa już w nowym domu. Szczegóły, detale i opisy jutro.
  12. Muszę się wtrącić - Ronja - to nie my histeryzowałyśmy przed pierwszą operacją tylko Idusiek i Fela, pytając kilkakrotnie czy się nie boimy, że umrze, sugerując kolejne konsultacje. Uznałyśmy, że operacja jest konieczna i całe szczęście udało się i Morek żyje. Nie kwestionując opinii weta - też uważam, że to trochę za wcześnie (ale to jest moja prywatna opinia).
  13. Trzymacie kciuki ? :razz: Dzisiaj są bardzo potrzebne :lol:
  14. [quote name='Charly']ja mogę zrobić bazarek podeślij zdjęcia na alexariel@wp.pl i proszę podaj cenę wywoławczą. wielkie dzięki:lol: Postaram się jutro podesłać - dzięki za współpracę :lol:
  15. [quote name='ronja']wy się nabijacie z Morka,a ja jak patrzę na niego za karatami, to mi serce pęka:-( rano tak patrzył na mnie z wyrzutem[/quote] Ronja a może te nowe dwie suczynki tak zadziałały na Morka :shake: Biedny Morek - jak się czuje na chwile obecną ?
  16. Takie opalanki to jest to co tygrysy lubią najbardziej :loveu:
  17. Też myślałam, że nic mnie już nie ruszy i myliłam się. Przeznaczam dla tego biedaka złoty drobiazg (pierścionek) tylko ktoś musiałby zrobić bazarek - ja zbyt często nie jestem na dogo, żeby się podjąć. Podeślę zdjęcie, sama wyślę na swój koszt. Kto chętny ?
  18. [quote name='Poświata']To teraz proszę, chuchać, dmuchać i trzymać kciuki, żeby z iskierki zapłonął ogień miłości, najlepiej od pierwszego wejrzenia :cool3:.[/quote] Jestem z Wami - i dmucham leciutko (żeby nie zgasić :razz: )
  19. Uczta dla oczu, radość dla serca - dzięki za super początek dnia :loveu:
  20. Zdjęcia bym jakieś pooglądała :evil_lol:
  21. [quote name='maja602']Dawno nie widziałam zdjęć Gapy. Urosła i niezła z niej kluseczka. Uaktualniłam ogłoszenia. Szkoda że nie ma chetnego. Gapa szukaj domku. :Dog_run:[/quote] A ja powiem tak .......... trzymajcie mocno kciuki. Domek, który wypatrzył Gapę został wczoraj sprawdzony, zdał egzamin na 5 i wszystko wyglada na .............. przeprowadzkę w tym tygodniu. Ale nie zapeszajmy i kciuki trzymajmy :razz:
  22. [quote name='Gioco']Po prostu uważnie czytam co jest u gremlinków napisane :lol:[/quote] Witaj Ciotka na forum :evil_lol:
  23. I ode mnie gratulacje :Cool!::bigcool::Cool!:
  24. [quote name='esperanza']Ja już nie wiem, co robić :placz: Kropka wspina się ciągle po kratach, próbując się wydostać. Rani się przy tym dotkliwie i chociaż dwukrotnie była przeprowadzana akcja usuwania i zabijania gwoździ suka znowu się poraniła. Wygląda to koszmarnie! To nie jest miejsce dla niej, ona potrzebuje domowego dt! :placz: Jak się nie rani, to gryzie kraty, jednym słowem robi wszystko, by wyjść z boksu... Będzie próbowała wyjść z każdego kojca. Nie stać mnie, na opłacenie domowego hoteliku, z resztą hotel gdzie jest sporo zwierząt żyjących razem może nie być dobrym rozwiązaniem dla Kropki, ze względu na jej pilnowanie miski. [B]Proszę pomóżcie jej znaleźć dom lub chociaż dt, zanim zrobi sobie większa krzywdę.[/B] :-([/quote] Nie jest dobrze :shake:
  25. [quote name='MartynaP']oj nie strasz nie strasz myślałam że mnie sie to nie przydaży :evil_lol:[/quote] Też tak myślałam :diabloti: A jak się domek znalazł to mój TZ użył określenia "po moim trupie" i do dzisiaj z nim śpi :oops:
×
×
  • Create New...