Jump to content
Dogomania

Elurin

Members
  • Posts

    2454
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Elurin

  1. Wieści o Farcie - zaakceptował towarzystwo z wzajemnością. Sunia rezydentka oszczekiwała go początkowo z odległości, ale w końcu dała spokój. Koty traktują go "per noga", jeden tylko podszedł się zapoznać - Farcik go POLIZAŁ! W nocy wmeldował się na trochę na łóżko. Dziś dopiero po południu zaczął się kłaść na podłodze. W obronie miski uderzył zębami nową opiekunkę w kolano. Kupka na rzadko - na razie. Będzie miał krew badaną pod kątem wątroby, ale dopiero jak nabierze zaufania. Widziałem go dziś wieczorem - jeszcze jest lekko zszokowany. Nie próbuje kontaktów z innymi psami. Rehabilitacja jeszcze potrwa, cieszę się, że nadal ma zaufanie do ludzi... Aha - wczoraj był ważony - 14,9 kg...
  2. Ja mogę odebrać, mam teraz na tymczasy tylko dwie 50-ki awaryjne. Najlepiej w centrum, ale mogę podjechać gdzieś dalej. Jest składana?
  3. Hm... Trochę mi się te spacery Yoshi nie podobają. Może niech się skontaktują z moim ojcem, coś doradzi...
  4. Dzięki, ale to na pewno nie ten pies. Fart jest długowłosy. Mam potwierdzenie - Fart zostaje w DS. Poszukamy jeszcze tatuażu i będziemy sprawdzać, czy komuś nie zginął. Jednak sądząc z tego, że pies miał przy obroży urwany karabińczyk (a właściwie jego połowę - rozerwał go), był on przywiązany do drzewa. Nie sądzę, żeby możliwe było rozerwanie karabińczyka przy trzymaniu psa na smyczy - szybciej człowiek by puścił albo pękła smycz.
  5. Fart od wieczora jest w potencjalnym DS - nie wiem jeszcze jak zareagował na tamte zwierzaki i one na niego, ale jeśli nie ma "zwrotu", to chyba dobrze. Z przenoszeniem do "Już w nowym domu" poczekałbym jednak jeszcze.
  6. Zdjęcia psiaka: widok ogólny: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/195/d5713c7f8519cff8.jpg[/IMG][/URL] łysy zadek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/216/cbc9feb072501d36.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/215/ee40783f669bb748.jpg[/IMG][/URL] pyszczydło: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/215/33a86ac5b116fcd2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/216/83471210b7dfb5a2.jpg[/IMG][/URL] I dobre wieści - Fart poza skrajnym wychudzeniem (doszło do zaniku mięśni skroniowych), łysym tyłem (wychodzą całe kępy włosów) i podejrzanie wyglądającym pyskiem jest w zasadzie zdrowy. Oczy ma bystre, jest ciekawski. Właśnie jest kąpany. Na 99% był przywiązany do drzewa i się urwał - oderwał karabińczyk. Gdyby ktoś go trzymał na smyczy, szybciej puściłby smycz, pies urwał część przednią karabińczyka... Fart nie ma chipa. Tatuażu nie sprawdzaliśmy, jest zbyt zdenerwowany. Pies trafi do znajomego domu, do kobiety dbającej o zwierzaki, będzie miał psio-kocie towarzystwo.
  7. [quote name='beka']Jakis czas temu w okolicy piaseczna zaginęły sauka i pies don. Moze to on??? Tu jest wątek zaginionych psów [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104950[/URL][/quote] Dzięki, sprawdzę. Psiak już jedzie do W-wy, powinien być za 30 min., potem od razu do lekarza. Po powrocie wstawię zdjęcia i porównam. To podobno młody pies. Edit: to raczej nie Tajfun, niestety... Podobno wygląda na psa poniżej roku, nie reaguje też na to imię. Jeszcze zobaczę, ale to chyba nie on.
  8. Mam nowe wieści - to pies. Przy wychodzeniu z samochodu upadł, jest ogromnie osłabiony i najprawdopodobniej chory. Będzie dziś u lekarza, na pewno pobiorą mu krew na szerokie spektrum badań (morfologia, próby wątrobowe i babeszioza to minimum). Co dalej - zobaczymy. Pies zapewne przenocuje u nas, o wszystkim zadecyduje jego stan - ojciec bierze pod uwagę nawet eutanazję (skrajnie pesymistycznie - na wszelki wypadek), jeśli pies jest chory, raczej zostanie u nas przynajmniej jakiś czas. Dobrze, że 2 suki są po sterylce, a trzecia już jest stara... Wieczorem będą zdjęcia. Na razie nie podnoszę, bo będziemy sprawdzać, czy nie ma chipa/tatuażu i czy ktoś go na Paluchu nie zgłaszał. Wywieszanie ogłoszeń w okolicy znalezienia psa jest dla nas bardzo trudne - to ok. 40 km od domu, rodzice jechali tamtędy wypadkowo. Poza tym psiak mógł spory kawałek przemaszerować, a to by oznaczało objeżdżanie sporego kawałka okolic W-wy.
  9. Wprowadziłem zmiany wg nowych informacji. Dostałem właśnie telefon od rodziców - znaleźli przed chwilą w lesie za Jazgarzewem (na płd od W-wy) pięknego DONa. płci nieznanej - nie daje sobie sprawdzić. Pies wyszedł im przed samochód, specjalnie. Jest ciężko przerażony, skrajnie wychudzony, ma obrożę. Zwierzak waży na oko mojego ojca ok. 15 kg, jest poraniony (otarcia - łapy, pysk), wyliniały. Na obroży wisi urwany karabińczyk. Wg ojca pies błąkał się z pół roku i na pewno jest do leczenia. Rodzice właśnie jadą do znajomych pod Grójec, zabierają psa ze sobą. Jeśli to pies - pod imieniem Fart trafi do naszej znajomej, która niedawno straciła psiaka, jeśli suka - jako Bona będzie czekać na DS w hoteliku pod W-wą. W zależności od płci wątek usunę lub nie. Zdjęć nie mam - pies przed chwilą dosłownie znaleziony. Będą wieczorem.
  10. Pięknie! Kurczę, nie przypuszczałem, że akita może być tak duży... A jak się Yoshi sprawuje?
  11. Co tam u Yoshi? Już nie nawiewa?
  12. Mam nadzieję - ale dobrze by było, gdyby opiekunowie na razie brali ją na noc do domu. Pies, jeśli będzie chciał, tak czy siak ucieknie z ogrodu, wszystkich dziur i podkopów nie znajdą. Muszą jej bardzo pilnować.
  13. Aż chce się powiedzieć "a nie mówiłem?"... Myślę, że Yoshi wróciła do domu dlatego, że to jedyne znane jej miejsce w tamtym rejonie - i jest tam jedzenie. O przywiązaniu jeszcze bym nie mówił. Może jednak nowi opiekunowie będą ją brali na noc do domu? Nie można jej w końcu wtedy pilnować... Raz sunia wróciła, ale czy zawsze jej się uda?
  14. Co tam u Yoshi? Ktoś się kontaktował?
  15. Świnka zostaje u Anik!:lol:
  16. Uff, udało się... Świnka jest bardzo ładna.
  17. Mam jakieś takie wrażenie, że nie ma między ucieczką a polubieniem się z psem ścisłego związku przyczynowo-skutkowego;). Mój ojciec twierdzi, że można ją zostawić, ale ja mam obawy. Może nadopiekuńczy jestem?
  18. Ja również się cieszę, choć nie wiem, czy decyzja o zostawieniu Saby-Yoshi na noc w ogrodzie nie jest przedwczesna.
  19. Dostałem przelew, dzięki.
  20. Na drugim jest trzymana przez kobietę. Od razu widać różnicę. A na pierwszym - ogon miała przyklejony do brzucha... Bieda taka... Aha, ma bardzo delikatną sierść. Zwłaszcza na głowie.
  21. [quote name='Kacedy']Zatem nie jest "beznadziejnym przypadkiem". Nawiasem mówiąc chyba takich nie ma, to tylko kwestia właściwego zrozumienia i pracy z psem.[/quote] Oj, niestety, bywają. Czasem psy są tak zniszczone psychicznie przez człowieka, że nic się nie da zrobić. A czasem, ale baaardzo rzadko, zdarzają się choroby psychiczne... Sabcia robi dobre wrażenie, ona zdecydowanie potrzebuje tylko czasu, cierpliwości i właściwego podejścia. Pytanie brzmi - ile czasu? Dzisiejsze zdjęcia: Saba przed spacerem - sunia jak widać boi się ogromnie. Zresztą ten strach jest widoczny u niej niemal ciągle w obecności ludzi: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/202/8b8b190d7cc754bb.jpg[/IMG][/URL] Tak reaguje na mężczyzn i smycz: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/188/01663078fc1869c9.jpg[/IMG][/URL] Sunia w objęciach - widać wzrost - tak do kolana: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/202/c66dd5e43999f62e.jpg[/IMG][/URL] I spacerek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/201/9bee2d46e194c364.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/188/315950c408fe164e.jpg[/IMG][/URL] Co do świnek - miałem w perspektywie karmienie 10 ml co 4 godziny od rana do wieczora, gdyby w ogóle nic nie jadł - także w nocy. Gerberki, papka z siana i granulatu dla świnek. 10 ml to sporo roboty przy wpuszczaniu do pyszczka, przy 0,25 ml witaminy C mam problemy... No już, koniec OT, wszystko jest OK.
  22. Chyba ma, na spacerze poza boksem była zainteresowana otoczeniem. Nie zapominała o obecności "zagrożeń", tj. smyczy i mężczyzn, było widać, że się boi, ale równocześnie reagowała na bodźce zewnętrzne, podnosiła ładnie głowę, obwąchiwała otoczenie. Wyraźnie spokojniej czuła się będąc prowadzona przez kobietę. Próbowaliśmy zaprosić Sabę do samochodu, ale nie chciała. Pod samochód, owszem, zasuwała. Wita znane osoby machaniem ogonem - przez siatkę. Witając ma ogon w górze, lekko zawinięty nad grzbiet, to chyba naturalne położenie. Kacedy, przepraszam, chyba w rozmowie z Tobą zbyt pesymistycznie oceniłem sytuację. Jednak nadal obawiam się, czy nowy opiekun zabierze Sabę ze sobą. Musiałby trzymać ją w domu, bo sunia z działki może mu nawiać, no i nie wiemy, co z guzem. Miałem paskudny dzień, jedna z moich świnek skasowała sobie rano w walce z kolegą górne siekacze. Na szczęście odrastają, ale miałem w perspektywie dożywianie gryzonia ze strzykawki przez jakieś 2-3 tygodnie. Ten łobuz jednak wciąga jakoś żarcie bez zębów :) , ale co ja przeżyłem...
  23. Ale na drogę musi założyć. Zresztą Saba będzie miała szelki. Aha, to znaczy, że akita nie chodzi na spacery? Tylko na działce biega? Hm... Z guzem zobaczymy za parę dni.
  24. Właśnie nie wiemy, jaki. Trzeba by chyba robić badania. Jest koło węzła chłonnego, to może być węzeł, ale niekoniecznie, chyba raczej nie.
  25. Mamy poważny problem. Saba ma jakiś guz na szyi, nie wiadomo, co to jest. Kacedy, mój ojciec prosi Cię o kontakt. Chyba będziesz musiała podjechać do suni. Nagrałem Ci się, ale może tu szybciej zajrzysz.
×
×
  • Create New...