Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. Tasmanię też miałam przyjemność wyprowadzać. Bardzo miła psina tylko rzeczywiście wystraszona. Powtórzę się: Pytałam opiekuna sektoru H o Jawora. Pan opiekuje się psami ponad miesiąc i mówi że od tego czasu Jawor jeszcze do niego nie podszedł. Zaczynam się zastanawiać na poważnie co z tym fantem zrobić. Być może Jawor otworzy na opiekunów za jakiś czas. W końcu ma kontakt z nimi codziennie. Mnie i Monie zajmie to na pewno więcej czasu. O ile w ogóle się uda. Na razie jednak chodzimy na wybieg H regularnie i będziemy chodzić nadal. Tylko czy jest sens ogłaszać Jawora? Przecież nikt nie weźmie dzikiego psa do domu, a nie wierzę, że znajdzie się ktoś chętny kto będzie przychodził do niego np. przez 2mies codziennie, żeby go zaadoptować. Po za tym ten pies przyzwyczaił się do tego miejsca. Dla niego zmiana lokum to będzie duży stres. Czy jest sens fundować mu taką dawkę stresu? Z drugiej strony on za niedługo odejdzie (czeka już 11 lat a jest dużym psem, i takie psy żyją krócej). Fajnie byłoby gdyby znalazł dom na ostatnie lata. Jemu też trzeba by dać szansę. W domach psy się zmieniają, nawet takie 'beznadziejne przypadki'. Zapraszam do wypowiadania się na temat Jawora. Czy oswajać go i szukać domu czy dać sobie spokój i pozwolić mu żyć tak jak żyje? Nie chcę go uszczęśliwiać na siłę, bo nie o to chodzi.
  2. W niedzielę były dwa dołożone psy. Fajnie że już je wzięli. Niestety z tego co widziałam, to walce przewodziła Dita :(
  3. [quote name='Avaloth'] Dzisiaj opiekun boksów H urządził sobie z nami pogawędkę :evil_lol: i dowiedziałyśmy się z Natalią, że Tiger z P10 w ogole nie wychodzi z boksu, nawet do weterynarza, wszystko jest robione w boksie, w miarę potrzeby na 'lassie'..[/QUOTE] O kurde, cóż to za pies... Taki agresywny jest czy jest jakaś inna przyczyna?
  4. Masz gdzieś boks gdzie jest teraz luz ? Wszędzie zapchane. :shake: [SIZE=1]Jak tak dalej pójdzie to zeszłoroczny wynik przebijemy [/SIZE] Co prawda na C3 są teraz 2 psy, na C7 i A2 po 3 psy ale zakładam, że w przyszłym tygodniu zastaniemy już w każdym boksie po 6 psów i będzie 'wesoło' :diabloti: Na kwarantannie jest też ładny husky - to tak, jakbyś była zainteresowana.
  5. [quote name='Avaloth'] Dawno nie byłam u Mony, musze się kiedyś z Wami styknąc i pójśc ;)[/QUOTE] Będziesz w niedzielę? :cool3: Będziemy potrzebować wsparcia w wyprowadzaniu bo zostajemy z Moną same, a trochę boksów mamy. Więc bardzo bym prosiła o pomoc jeśli możesz i chcesz. Ostatnio wyprowadziłyśmy A1, B5, C3, C7, H1, G10 i dwa wybiegi (C i H) zaliczone :lol:. No i prosiłabym też o zdjęcia całego towarzystwa. :evil_lol:
  6. Teraz to Ci tylko oglądanie zostaje.
  7. Właśnie wczoraj na kwarantannie widziałam spaniela. Nawet miałam do Pauliny pisać w tej sprawie. A to się okazuje, że to Max. Jeju, jak on trafił.... Jeśli chcecie go sobie pooglądać, to z wybiegu H dobrze widać :cool3:
  8. Na B5 są dwa ciekawe przypadki. Dwie, na oko młode suki. Bardzo przerażone. Jednak minimalnie mniej niż Timmi. Jak do nich weszłam schowały się w kącie. Kiedy się zbliżyłam jedna weszła na drugą i tak siedziały. Potem dałyśmy im miskę. Najpierw uciekły razem na zewnątrz boksu, potem czarna, odważniejsza podeszła do miski i zaczęła jeść. Kiedy już trochę zjadła, wzięła do pyska dużo jedzenia, wyniosła na zewnątrz, 'wypluła' i oddała tej drugiej, po czym znowu poszła do miski. Myślałam, że padnę jak to zobaczyłam. Pierwszy (i chyba ostatni) raz coś takiego widziałam.
  9. Bąbelek wywalił się dzisiaj kołami do góry !!! :crazyeye::crazyeye: Aż nie mogłam uwierzyć. Co prawda, było to raczej takie tarzanie się na placach, ale ewidentnie ze szczęścia. Chciałam do niego podejść i pogłaskać po brzuszku, ale stwierdziłam, że się jeszcze zestresuje chłopak i mu nie przerywałam. Reszta boksu wyczesana. Nie doszło do żadnej sprzeczki.
  10. Misio czeka na dom, ale nie taki, gdzie będzie mieszkał w kojcu. Ma krótką sierść, po za tym bardzo lubi głaskanie i przytulanie i ja bym go nie oddawała do pilnowania, chyba że po za pilnowaniem właściciel miałby jeszcze coś do zaoferowania psu (spacery, zabawa, szkolenie). Widziałyście cudo na C7? Taka ruda suka z jasnymi oczami!!! Trzeba uważać jak się wchodzi do niej do boksu bo się zjeżyła dzisiaj, ale jak dałam się jej powąchać i pogłaskałam, to potem poszło gładko. Pysia odeszła wczoraj na serce. ['] [SIZE=1](Wykreślam z listy)[/SIZE] Stodoła z kimś wychodzi. Pytałam opiekuna sektoru H o Jawora. Pan opiekuje się psami ponad miesiąc i mówi że od tego czasu Jawor jeszcze do niego nie podszedł. Zaczynam się zastanawiać na poważnie co z tym fantem zrobić. Być może Jawor otworzy na opiekunów za jakiś czas. W końcu ma kontakt z nimi codziennie. Mnie i Monie zajmie to na pewno więcej czasu. O ile w ogóle się uda. Na razie jednak chodzimy na wybieg H. Tylko czy jest sens ogłaszać Jawora? Przecież nikt nie weźmie dzikiego psa do domu, a nie wierzę, że znajdzie się ktoś chętny kto będzie przychodził do niego np. przez 2mies codziennie, żeby go zaadoptować. Po za tym ten pies przyzwyczaił się do tego miejsca. Dla niego zmiana lokum to będzie duży stres. Czy jest sens fundować mu taką dawkę stresu? Z drugiej strony on za niedługo odejdzie (czeka już 11 lat a jest dużym psem, i takie psy żyją krócej). Fajnie byłoby gdyby znalazł dom na ostatnie lata. Jemu też trzeba by dać szansę. W domach psy się zmieniają, nawet takie 'beznadziejne przypadki'. Zapraszam do wypowiadania się na temat Jawora. Czy oswajać go i szukać domu czy dać sobie spokój i pozwolić mu żyć tak jak żyje? Nie chcę go uszczęśliwiać na siłę, bo nie o to chodzi.
  11. Nie tylko dostała jedzenie, ale została wyczesana. Trochę futra wyszło. Dziewczyna grzecznie zabiegi wyczesywania znosiła. A męczyłyśmy ją z Moną dłuższą chwilę. Co ciekawe Moną zrobiła sobie doskonałe schronienie przed słońcem. Na jej wybiegu rosną dość duże, gęste krzaki. Patrzę, a tutaj sunia wchodzi między nie i się kładzie. Ziemia jest zimna więc ją chłodzi, jest też cień. Dzięki za pomoc z ogłoszeniami. Tylko jeśli będziecie coś robić to proszę wklejajcie na których portalach dałyście ogłoszenia - nie ma sensu się dublować. Ja zrobię dzisiaj gumtree, sprawdzę adopcje.org i psiegranemarzenia. Resztę będę robić jutro.
  12. Biedna Ucieszka. Miała lekko przekrzywioną głowę i lewe ucho ją bolało po pogryzieniu. Ale poszła do weterynarza i potem wróciła do boksu więc wszystko powinno być ok, ale jeszcze popatrzcie jutro. Dobrze że akurat jak napełniałam miski dla psów to była cisza w schronisku. Bo właśnie wtedy nagle usłyszałam piski Uciechy, jakby było głośniej nic bym nie słyszała...
  13. Zgadzam się w 100%. Dlatego żeby wydać psa do takiego domu trzeba psa porządnie poznać, żeby mu po prostu nie zrobić krzywdy...
  14. Ostatnio Monie nowych ogłoszeń nie robiłam. Kiedyś powtórzyłam całą serię ogłoszeń która była robiona za pierwszym razem. Suna była ogłaszana w 'kundlu' drugi raz i też nic. Jak się trochę odrobię to powtórzę ogłoszenia
  15. Takie domy trzeba dobrze prześwietlić. Chociaż zawsze może coś wyskoczyć. Ja bym do takiego pilnowania nie oddała psa krótkowłosego bo w zimie będzie marzł.
  16. Dopytam, koniecznie. Może jednak żyje. Lista weteranów się kurczy.... Cholera no.
  17. Ja mam trochę inne podejście do tego tematu. Są 'domy' które chcą psa tylko i wyłącznie do pilnowania - coś w rodzaju żywego alarmu. Tam bym psa nie oddała. Ale są też takie, które potrzebują psa który będzie pilnował domu (lub tylko odstraszał wyglądem) ale oferują też spacery z takim psem, zabawy a czasem nawet szkolenie (PO) - chociaż to rzadkość (tutaj na dogo chyba raz tylko widziałam taki przypadek). Ja bym do takiego domu psa oddała. Wystarczy rozejrzeć się w schronisku - dużo psów czeka latami w boksach i myślę że taki dom byłby dla nich wybawieniem z obecnej sytuacji. Bo ileż można siedzieć w klatce, nawet jeśli ma się zapewniony jeden spacer w tygodniu? Nie mówię tutaj żeby do takiego domu trafiały psy, które bardzo potrzebują kontaktu z człowiekiem, ale są w schronisku psy dla których ruch, pilnowanie są znacznie ważniejsze niż głaskanie. Być może taki wpływ ma na nie ma schronisko, jednak należy pamętać że niektóre psy w schr pochodzą właśnie z łańcuchów i nie zaznały ludzkiej dobroci tak więc nie są to typowe kanapowce. Oczywiście łańcuch odpada...
  18. o kurde.... Jutro o nią zapytam jeśli jeszcze żyje. Chyba że natalek coś napisze
  19. Z tego co się orientuję na C4 to właśnie Pysia :evil_lol:
  20. Jednak to będzie dom z nastawieniem na kojec niż mieszkanie w domu, tak? To coś kudłatego powinno być. Nie mam nic do zaproponowania od siebie. Ew Czarka bo to psi indywidualista, zdecydowanie bardziej woli biegać i wąchać trawy niż się przytulać, jeszcze jednak starszy i ma problemy z oczami...
  21. Gratuluję :) No to się Sarce udało. Zdjęcia, zdjęcia daj !!
  22. Skąd można się dowiedzieć czy pie ma wirtualnego opiekuna? Ponoć Puma z B5 ma swoją opiekunkę która chodzi(ła?) do schr więc zrezygnowałyśmy z tego boksu bo nie ma sensu się dublować, ale na tablicy nie ma od dawna żadnego wpisu na temat spacerów psów z tego boksu.
  23. Według mojego spisu na H2 i E3 nie ma żadnego weterana więc nie wpisuję. W sektorze G jest duży czarny pies, nie wiem dokładnie który to boks, być może ten G7 o którym piszecie. Kiedyś weszłam do tego boksu, bo na palecie leżał taki starszy pies i się nie poruszał mimo wołania i nie wiedziałam czy wszystko ok. Z tym starszym było dobrze, jednak duży czarny wcale nie chciał mnie wypuścić z boksu. Złapał za ubranie i ciągnął porządnie. Przez niego mam dziurę w kurtce. G6 chyba wychodzi z dziewczynami, to są te psy-kluski o ile dobrze kojarzę. H1, E1, C3, C7 na pewno mogę wyprowadzać. Co do G10 i F10 musimy jescze podyskutować bo mam z Moną jeszcze A2. Po za tym na naszej głowie jest jeszcze Mona i Jawor na wybiegach .... Natalia, zobaczę jak będę chodzić do schroniska w lipcu i sierpniu. Ew. mogłybyśmy się wtedy wymiennie opiekować tym wybiegiem. Z tym, że od razu mówię że jak przyjdzie wrzesień żadnego nowego boksu nie wezmę pod opiekę, choćby tam było stado staruchów.
  24. Jutro idę do Mony. Trzeba ją porządnie wyczesać, bo sunia ma jeszcze dużo zimowego futra, a upały się zbliżają.
  25. Za słabo trzymałyście kciuki. Pan nie przyjechał, nie odbiera telefonu... Mona dalej czeka.
×
×
  • Create New...