Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. podnoszę !!! co z Liskiem ? dalej w DT czy schron ?
  2. Anashar - tak to o tym psie pisałam.
  3. Ten psiak błąkał się po moim osiedlu, niestety nic nie mogłam zrobić, bo nie reagował na wołanie,nie chciał zjeść rzucanej mu karmy i wykazywał agresję w stosunku do mojego psa. Od pewnego czasu nie widziałam go ,widać zmienił okolicę. Teraz poluję na bezdomniaka o którym już kiedyś pisałam. Pies średni ,podchodzi pod dużego, prawie cały łysy, chudy. Ponad pół roku go nie widziałam, aż nagle się zjawił. nie je rzucanej mu karmy i jest agresywny w stosunku do Fredka, boi się ludzi ( widziałam jak był przepędzany nogą przez właściciela jakiegoś psa ). Czy mogłabym się z kimś umówić w niedzielę w hotelu k/Wieliczki? Chciałabym rozeznać się w sprawie, poznać psy, dowiedzieć się co i jak :roll:
  4. Ja mogę w środy lub czwartki i niedziele jeździć do hotelu. Mama zobowiązała się mnie podwozić. Tylko to w przyszłym tygodniu, bo na razie mamy problem z autem. Lekcje zaczynam o 10;45 więc, trochę czasu jest.
  5. A w niedzielę można wpaść do hotelu pomóc ? Ile psiaków jest w hotelu ?? I czy oprócz wyprowadzania na spacery coś więcej się robi ? I ostatnie pytanie: czy muszę mieć 16 lat , żeby pomagać przy wyprowadzaniu psów ? powiem tylko że mam trochę mniej :-(
  6. Dla mnie trochę późno, bo muszę być w szkole o 9;50. Może następnym razem.
  7. A był jakiś artykuł ? Można to gdzieś przeczytać w wersji internetowej? AMIGA , mogłabym się zabrać do hotelu? nie mam doświadczenia z psami schroniskowymi, ale z psami sąsiadów nie szło mi tak źle, mój chyba też nie narzeka, więc może przydałabym się ;) tylko pytanie w jakich godzinach ?
  8. Mam pytanie, czytałam gdzieś , że w Krakowie jest akcja sterylizacji (darmowej) kotów bezdomnych. Moja koleżanka posiada kotkę, która co pół roku wydaje na świat młode i kotki nie dożywają roku :shake: Część z nich ginie pod kołami samochodu, część jest topiona(?) część jeszcze inaczej odchodzi za TM. Kotka nigdy nie była u weterynarza- brak szczepień , jakichkolwiek badań , nie wiadomo w jakim jest wieku. Widziałam koteczkę, ale nie posiadam wiedzy na temat kotów, więc nie potrafię ocenić jej wieku, raczej młoda. Kotka żywi się rozpuszczonym mlekiem i tym co złapie w polu. Młode musi wykarmić z tego co sama zje. Koleżanka mieszka na wsi - 60 km od Krakowa. Czy byłaby szansa na wysterylizowanie kotki za jakąś niską cenę lub za darmo? Dodam, że właściciele nie dadzą grosza na kota, mają jeszcze psa na łańcuchu ( podobny do PON-a) i ratlerka który czasem mieszka na polu, czasem w domu. Transport jakoś wykombinuję .
  9. Pewnie, że próbowałam psa "poolewać". Nic nie dało. Taki już jest i chyba zostanie, choć nie ukrywam, że chciałabym, żeby sie zmienił.
  10. Robiłam kiedyś taki "eksperyment" , że tylko ja się zajmowałam psem, mama traktowała Fredka jak powietrze, nie głaskała go, nie bawiła się z nim, nie karmiła. Trwało to ok. 2 mies. - nic nie pomogło. Ćwiczymy codziennie ( obecnie tyko w domu) i bawimy się, tylko w domu. Dla Fredka jedzenie jest dobrą nagrodą, a zabawa raczej nie. To nie pies który zrobi wszystko, by dostać piłeczkę, czy chce żeby się z nim poprzeciągać, on preferuje jedzenie. Na spacerach raz pobiegnie za piłką, drugi raz już nie. A dla jedzenia da się pokroić ( teraz tylko mamy taki dołek :oops: )
  11. Co ja bym dała, żeby pies przedkładał zabawę ze mną nad wąchanie traw ... Wykorzystaj to, że piesek jest taki zabawowy to ćwicz z nim a potem nagradzaj zabawą.
  12. Nie wiem skąd jesteś, ale polecam fundację Alteri. Nauczą Cię b. dobrze :lol::lol: No i ludzie niepełnosprawni mają szkolenie za darmo!! Szkolenie jest pod kątem ludzi niepełnosprawnych .... [url]www.alteri.pl[/url]
  13. Ank@

    Pomocy

    Pamiętaj ze pies będzie wykonywał twoje polecenia, kiedy zrozumie, że odnosi jakieś korzyści. Nic za darmo :lol: A będzie przychodzić do ciebie, tylko wtedy, jeśli staniesz się bardziej atrakcyjna niż otoczenie.
  14. Miałam taki problem dawniej, teraz sporadycznie. Linkę bardzo polecam, wnosi same korzyści - jest tylko jeden minus można się w nią z psem zaplątać :diabloti: ( i mieć tak jak ja bliznę po niej, gdyż przejechała mi w lecie po nodze). Teraz niestety mam problemy z wszystkim na polu, ale trwa okres cieczek u suki i pies chodzi na smyczy.
  15. To jest nierealne :-(:-( Kiedy był młodszy łatwiej się z nim pracowało, nie miał takiego silnego popędu. Teraz wszystko, wszystko go rozprasza. W czasie ćwiczeń odbiega ode mnie by powąchać trawę, ostatnio w ogólne nawet nagród nie przyjmuje :shake: A smaczki są atrakcyjne!! Kiełbasa, kabanos, zabawki których nie ma na co dzień, i wiele innych pyszności za którymi w domu da sie pokroić. W domu pracuje idealnie. Wszystkie ćwiczenia wykonuje perfekcyjnie. Mam nadzieję, że kastracja pomoże choć trochę.
  16. Poświęcaj psu dużo czasu. Baw się, ćwicz ... Nie krzycz nas psa, bo ten zacznie się ciebie po prostu bać. A nie chodzi o to, by pies się ciebie bał i wykonywał komendy ze strachu. Możesz nagradzać psa dzienną porcja żywieniową lub ekstra smaczkami ( te drugie przydają się na spacerach, gdyż są dla psa bardzo atrakcyjne i lepsze niż wąchanie trawy). Jako nagrodę możesz zastosować zabawę z psiakiem. Jak idą ćwiczenia siadania ? Jeśli dalej piesek nie siada to może boi się twojej ręki nad głową i cofa się. Wiem, ze niektórzy uczą psy siadać przyciskając im zadek do ziemi. Osobiście nie próbowałam, ale lepsze jest zdaje się naprowadzanie ręką. Co do spuszczania ze smyczy, to radzę ci wybiegać psa chociaż raz dziennie. Jeśli boisz się spuścić psa to pobiegaj z nim na smyczy lub niech biegnie koło roweru ( tego też trzeba psa uczyć ). Jeżeli odważysz się psa spuścić , to najlepiej zrobić to z linką 5m lub dłuższą. Ja kupiłam taką za mniej niż 5 zł. Masz większą kontrolę nad psem. Naukę przywołania opisano tutaj [URL]http://members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_04/rozdz04b01.htm[/URL]
  17. Bardzo trudno wyczuć moment kiedy pies zacznie się tarzać, bo chodzimy na łąki, gdzie trawa jest wysoka a Fred chodzi cały czas z nosem przy ziemi, więc nie wiem, czy coś wyczuł czy nie. Najczęściej widać tylko skutki.....
  18. wiem, że psy nie zawsze lubią tego , który się nimi zajmuje, a szkoda...
  19. Czyli jak bierzesz smycz z psem to psiak dostaje wariacji ? Dobrze rozumiem? Może jest bardzo pobudzony, tak cieszy się, że zaczniesz się nim zajmować. Wyćwicz komendy tak, by w 100% słuchał, ćwicz rozproszenie, odległość i czas.
  20. Ja się mogę na ten temat niestety wypowiedzieć. Psiur szczególnie gustuje w koopach ludzkich , zdechłych żabach , ptakach i rybach ( wszystko znajduje w parku). Kiedyś nawet rzucił sie na puszkę po sardynkach :eviltong: bo coś mu jeszcze zapachniało. Fred wycwanił się na tyle, że żadne puszki-grzechotki nie przeszkodzą mu w wytarzaniu się. Zdechłego ptaszka bierze po prostu w zęby i ucieka tam, gdzie jest bezpiecznie. :shake: Przywołanie w takich sytuacjach nie działa, chociaż mamy je dobrze opracowane - padlina jest bardziej atrakcyjna.
  21. No cóż, ja mam to samo. Uczyłam psa wszystkiego, wychowuję go, ćwiczymy, bawimy się razem... przyznaję, na początku było tragicznie, ale to z mojej winy, to ja nie rozumiałam psa. Ale teraz jest już o niebo lepiej. Fredek to pies który widzi tylko moją mamę. Na spacerach wspólnych tylko jej słucha, tylko na nią patrzy, tylko od niej będzie brał smakołyki, i NIGDY, NIGDY jej nie zostawi !! Nie dopuści do sytuacji rozdzielenia - przyznam, że jest to czasem męczące. Ja jestem powietrzem. Nie zauważa mojego zniknięcia, a nawet jak zauważy to nic sobie z tego nie robi, kiedy moja mama się oddali lub zniknie z jego pola widzenia to biega jak szalony próbując ją odszukać Kiedy idę z nim sama na spacer to ja jestem jego panią. To mnie słucha, i tylko mnie widzi.- piszę tu o wspaniałych sytuacjach, kiedy jest skupiony,( bo ostatnio mam problemy z ćwiczeniem na polu, gdyż zapachy go rozpraszają i na razie nic nie pomaga ;() Sprawa jest trochę dziwna, bo ja z psem robię wszystko, mama weźmie Fredka na spacer czasem, ale nigdy z nim nie ćwiczyła i rzadko się z nim bawi , a to jednak ją "wybrał". Mówi się trudno i kocha się psa dalej. Czy jesteś pewna, że to zabawa ?
  22. Ja mogę rozwieszać ogłoszenia (Bieżanów i Prokocim) i umieścić ulotki w 2, 3 szkołach.
  23. Czy psy które miałyby iść do DT byłyby w miarę zdrowe ? Chodzi mi głównie o skórne paskudztwa , które długo się leczy.
  24. Macia mogłabyś napisać trochę więcej o dojeździe na obóz?
  25. Czy były jakiś telefony w sprawie Ciapka ?? Rozwieszam te ogłoszenia i rozwieszam i zauważyłam, że kilka karteczek zerwano, więc może ktoś w końcu sie zdecyduje ... :roll:
×
×
  • Create New...