Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. Wiem, wiem.... Bardzo żałuję , że nie mam tych 16 lat. A może by go w Kundlu zaprezentować? Zdaję sobie sprawę, że jest wiele innych piesków które szukają domu i do programu trafiają te najbardziej potrzebujące, ale może znajdzie się miejsce dla Gaworka do jednego programu. To na pewno zwiększy jego szanse na adopcje.
  2. dziękuję za info ;)
  3. no właśnie wpisałam w googlach i nie znalazłam żadnych bullowatych z dziećmi, czy kotami, skaczących w agility też nie ma. :shake: a może ja źle szukam ??
  4. mam nadzieję , że taki temat jeszcze nie istnieje. Obejrzałam filmy na youtube o bullowatych. Dzięki nim zmieniłam swoje zdanie o tych psach. [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=cbRBErO5Ci8[/URL] [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=EoOYFuvgBh0&feature=related[/URL] [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=55wLs6F8k9Q&feature=related[/URL] Przedtem, 2 lata temu( przyznaję się ze wstydem) myślałam, że to bestie, które tylko czyhają na człowieka i chcą go zjeść. :diabloti: Teraz postanowiłam zacząć "uświadamiać" ludzi z mojej szkoły. Może chociaż jedna osoba zmieni zdanie o tych psach. Chcę zrobić plakat do szkoły- tekst mam (z filmów) ale zdjęć nigdzie nie znalazłam :shake: ---- Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka ale czy człowiek jest najlepszym przyjacielem psa? Psy bojowe służą, pomagają, pocieszają, bronią, ratują ludzi od niepamiętnych czasów a co my zrobiliśmy dla nich ? Kto tu wydaje rozkazy? Chcąc zapoznać się z historią terierów typu bull musimy przenieść się na przełom XVII-XVIII w do Anglii, gdzie ludzkość próbowała uzyskać psy nieczułe na ból, agresywne w stosunku do innych zwierząt, ale nie do ludzi. Do walk z bykami rozpoczęto hodować specjalne psy, które z racji swojej profesji zostały nazwane buldogami. Rasa ta przetrwała do dziś jednak w bardzo zmienionej formie. Czym sobie na to zasłużyły? Wykonywaniem poleceń właścicieli? Trzymane w niewoli … Głodzone bite.. Nękane holokaustem … Wywołana panika przez człowieka … …..Aż w końcu martwe Czy tego chcieliście? Czy te psy zrobiły to sobie same? Teraz niech każdy sobie odpowie, kto w tym całym zamieszaniu jest ofiarą… Walki psów? To one same umawiają się na ustawki? Pogryzienia ? Ataki psów są spowodowane złym wychowaniem w wieku szczenięcym. Pies atakuje czując się zagrożony lub chcąc wyegzekwować jakąś rzecz. Agresja wśród psów jest dość rzadkim zjawiskiem biorąc pod uwagę środowiska hodowlane zwierząt . Pamiętajmy, że każde zwierze z rodziny psowatych ma niemalże identyczną reakcję na agresory. Więc dyskryminacja psów bojowych w tej dziedzinie jest bynajmniej nie na miejscu. Przyjrzyj się jeszcze raz !! A teraz pokażemy prawdziwą stronę psów bojowych Bezradne, beztroskie, przyjazne, trzymające się razem, ciekawskie, psotliwe, zabawne, dające radość, kochające sport, ufające Nie zapominajmy o ogromnej sile i wytrzymałości tych psów czteronożni atleci muskulatura jest im wyłącznie przydatna do sportu na co dzień to przyjazne zwierzaki I kto powiedział, że te psy są agresywne? Opinię agresywnych, niebezpiecznych nadali im ludzie nieodpowiedzialni, bez wyobraźni, posiadacze psów bojowych. Te piękne psy były od lat tępione, bo kilku bezmózgich hodowców zostało pogryzionych, pogryzionych przez broniącego się psa przed uderzeniem deską czy kijem. teriery typu bull amstaff , pitbull, staffik, bullterier mądre odważne, wspaniałe psy Prawdopodobnie jedna z najbardziej popularnych obecnie ras …ale ta popularność zabija je . Codziennie na terenie całego kraju kolejne bulle trafiają do schronisk i na ulice … Wiele z nich nigdy ich nie opuści Morderca czy przyjaciel?? Czy przyjdzie kiedyś taki dzień że amstaff , pitbull nie będzie wam się kojarzył z morderczą bestią ? Czy przyjdzie kiedyś dzień, gdy zrozumiesz, że to wspaniały pies rodzinny ? Czy przyjdzie kiedyś dzień, gdy zobaczysz w nim sportowca ? Gdy zobaczysz w nim przyjaciela ?? Pewnie nie raz już spotkaliście się z mrożącymi krew w żyłach historiami o amstaffach i pitbullach - psach mordercach - atakujących swoich właścicieli w nocy podczas snu, rzucających się na bezbronnych ludzi, miażdżących kości swoim trzytonowym naciskiem w szczękach. Nie wspominając już o niebezpieczeństwie posiadania takiego psa w domu i dziecka (bo mu coś do łba może strzelić). Zaprawdę pogratulować wiedzy, opartej na plotkach i pomówieniach, zasłyszanych z telewizji i od ludzi niemających nic wspólnego z miłośnikami tej rasy. Takie opowieści wyssane z palca przyczyniły się do zepchnięcia tych wspaniałych zwierząt na margines psiego światka i nadania im przydomku "psa mordercy" - maszynki do zabijania, która kieruje się wyłącznie prawem walki. Jaka jest, więc prawda?... Bądźmy szczerzy - psy bojowe nie są psami dla każdego. Są to psy bardzo silne, wytrzymałe, z ogromnym temperamentem i pełne energii, przy czym bardzo uczuciowe, przywiązujące się do swojego właściciela (lub właścicieli) i wrażliwe. Owszem w rękach nieodpowiedniej osoby bardzo łatwo jest "zepsuć psa", ale dotyczy to wszystkich ras i bullowate nie są tu wyjątkiem! Należy wziąć jednak pod uwagę, że w przypadku takiej rasy jak amstaff czy pitbull, wiąże się to po prostu z większymi konsekwencjami niż w przypadku np. jamnika. Odpowiednio wychowany pies, poddany wczesnej socjalizacji z otoczeniem nie będzie psem agresywnym, jeżeli jednak przejawia tendencje do gwałtownych zachowań, cała odpowiedzialność za jego prawidłowe ułożenie spada na barki właściciela... Te psy naprawdę nie są z urodzenia mordercami, to tylko głupoty które wymyśliła nasza kochana prasa i telewizja. "Niebezpieczeństwo" tych ras niczym nie różni się od niebezpieczeństwa choćby tak popularnego u nas owczarka niemieckiego, lub różnych ciekawych mutacji, które po naszych podwórkach biegają... Terriery typu bull są znakomitymi towarzyszami zabaw, uwielbiają bawić się z dziećmi, są przy tym bardzo wyrozumiałe, delikatne (jak na swoje możliwości) i bardzo tolerancyjne (pamiętajmy jednak, że dziecka najlepiej nie zostawiać bez opieki z jakimkolwiek psem). Są odporne na ból, (co nie znaczy, że go nie czują), sprytne, od zawsze imponują swoją zręcznością i pomysłowością. Asty i pity są wspaniałymi psami sportowymi, sprawdzającymi się znakomicie w takich konkurencjach jak weight-pulling, agillity, frisbee, tug of war, high jump... oraz jako psy obronne i ratunkowe. Ich inteligencja, szybkość pojmowania i bystrość są doprawdy zdumiewające. Podatne na szkolenie, lubiące towarzystwo (wręcz domagające się jego), chętnie wykonują najróżniejsze polecenia i "wiecznie zadowolone" są wspaniałym przyjacielem człowieka... na całe życie. Ciemna strona historii psów bojowych - rasy, której istnienie i fenomen zawdzięczamy właśnie walkom psów, do których pierwotnie zostały stworzone. Może i to wydaje się dziwne, ale prawda jest taka, że pity zostały stworzone nie w celu wylegiwania się z nami na kanapie, ale właśnie by jak najlepiej potrafiły walczyć z innymi zwierzętami (głównie z psami). Oczywiście dzisiejsze linie AST i APBT znacznie odbiegają od pierwowzoru przodków, ale w dalszym ciągu można jeszcze spotkać psy wywodzące się z "linii walczących". Nie zmienia to jednak faktu, że jakkolwiek szkolone do walki - zawsze były całkowicie podporządkowane człowiekowi, a psy agresywne względem ludzi, nie były nawet do starć dopuszczane. Obecnie walki są zabronione, a potencjał astów i pitów znakomicie można wykorzystać we wszelkiego rodzaju imprezach sportowych i szeroko rozumianych szkoleniach (tresurze). Decydując się jednak na psa tego typu należy pamiętać, że zabawy z innymi psami nie musza być jego mocną stroną, chociaż nie jest z góry powiedziane, że pies bojowy musi być agresywny. Zresztą psy, czy to bojowe, czy też nie, "gryzą się" od zawsze i tak już zostanie, nie ma się więc czym przejmować i robić z tego niepotrzebnej sensacji. Wielu właścicieli ras AST i APBT zachwyconych ich możliwościami fizycznymi wychowuje swoje psy "na sportowo". Organizacja IDBA zrzeszająca psy sportowe stara się przełamać stereotyp "psa mordercy" organizując imprezy sportowe, gdzie psy zmagają się w wielu konkurencjach, budząc podziw wśród widzów swoją wolą walki, zawziętością, chęcią zwycięstwa oraz oczywiście niezwykłą siłą i sprawnością. Mam nadzieje, że tak będziemy kojarzyć amstaffy i pitbulle - jako psy o niesamowitym potencjale psychofizycznym, idealne dla ludzi aktywnych, pewnych siebie i odpowiedzialnych ---- teksty są nieuporządkowane i brakuje mi zdjęć. Czy ktoś może znalazł gdzieś foty z bullowatymi uprawiającymi psie spoty, bullowatymi za kratami schroniska, walczącymi, skatowanymi?? To wszystko jest potrzebne do opisania losu tych psów.
  5. wzięłam dzisiaj Gaworka na spacerek :lol: oczywiście zostałam wylizana od góry do dołu, było mizianko, pobawiliśmy się chwilkę piłeczką. Szkoda, że taki fajny piesek marnuje się w schronisku.
  6. czy naprawdę nikt tu nie zagląda ??? :shake:
  7. w niedzielę wybieram się do schroniska, niestety komunikacją miejską :shake: jak nazywa się przystanek przy schronisku na którym należy wysiąść - ja sie nie orientuję, a chciałabym obliczyć ile mniej więcej zajmie mi dojazd.
  8. danych nie chcieli podać, ale mam adres. oni nie chcą już więcej psa, ale na wszelki wypadek mogę powiadomić schronisko. do kogo mam się z tym zwrócić ?
  9. Dzisiaj odnalazłam 'właścicieli' Gaworka. Drzwi do mieszkania otworzył mi 6-7 letni chłopiec- kiedy pokazałam mu zdjęcia pieska stwierdził, że NIE PAMIĘTA czy taki pies mieszkał u niego w domu ( przez 3 tyg. zdążył zapomnieć :crazyeye:). Zawołał babcię, ta też strasznie długo "zastanawiała się" i "przypominała " sobie czy pies u niej mieszkał. W końcu się przyznała. :mad::mad: Piesek rzekomo uciekł dziewczynce na spacerze. Rozmawiałam z 'właścicielką' stwierdziła, że bardzo dobrze że pies uciekł, bo pozbyła się kłopotu. Gaworek był znajdą, oczywiście nie miał żadnych szczepień itp. Podobno był agresywny, pogryzł kilku członków rodziny, ma też niszczyć w domu podczas nieobecności człowieka ( z tego co wiem, piesek tylko piszczy zostawiony sam w pokoju).
  10. Dzisiaj odnalazłam 'właścicieli' Gaworka. Drzwi do mieszkania otworzył mi 6-7 letni chłopiec- kiedy pokazałam mu zdjęcia pieska stwierdził, że NIE PAMIĘTA czy taki pies mieszkał u niego w domu ( przez 3 tyg. zdążył zapomnieć :crazyeye:). Zawołał babcię, ta też strasznie długo "zastanawiała się" i "przypominała " sobie czy pies u niej mieszkał. W końcu się przyznała. :mad::mad: Piesek rzekomo uciekł dziewczynce na spacerze. Rozmawiałam z 'właścicielką' stwierdziła, że bardzo dobrze że pies uciekł, bo pozbyła się kłopotu. Gaworek był znajdą, oczywiście nie miał żadnych szczepień itp. Podobno był agresywny, pogryzł kilku członków rodziny, ma też niszczyć w domu podczas nieobecności człowieka ( z tego co wiem, piesek tylko piszczy zostawiony sam w pokoju).
  11. na pierwszą ! po domek !
  12. podnoszę ... straszna bida :placz:
  13. Pani z którą rozmawiałam pytała czy będą chcieli go wziąć do siebie - zaprzeczyli. I dobrze.
  14. Pani z którą rozmawiałam pytała czy będą chcieli go wziąć do siebie - zaprzeczyli. I dobrze.
  15. tez tak myślę , ale jutro zobaczę co to za ludzie. dzieci podobno tęsknią za pieskiem , dorośli go nie chcą.
  16. Dzisiaj dzwoniła do mnie Pani, która poznała Gaworka w ogłoszeniu. Piesek ma na imię Dragon i został WYRZUCONY z domu z powodu "agresji" w stosunku do członków rodziny. Jutro porozmawiać z 'właścicielami' czy to na pewno ten pies.
  17. Gaworek się przypomina
  18. hoop ! :lol: na pierwszą
  19. podnoszę! :eviltong:
  20. bardzo mi się ten pomysł podoba :multi::multi: to jak sie umówimy? o której i gdzie ?
  21. Ja byłam w 100% nastawiona na pomoc, a tu nici :placz: naprawdę nie mogę.
×
×
  • Create New...