Jump to content
Dogomania

KaL

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KaL

  1. Najprosciej miec jeszcze jedno zwierzatko, moze kota? Albo bardziej zaprzyjaznic z fretka. Niestety, nie wiem czy to mozliwe.
  2. Juz niestety odeszla od nas po dlugim zyciu. Ale byla niezwykla przylepa i starala sie zrobic wszystko, co jej sie zdawalo, ze mnie ucieszy. Ale tez spala w lozku ze mna do konca zycia.
  3. Przypomina mi troche terenowe auto , np. Land Rover. Moze go nazwac po prostu Land?
  4. Nie czytalam wszystkich postow, ale mam doswiadczenie ze szczeniakami. Jezeli ma zabki, to mozna spokojnie wprowadzac kaszki na mleku, zoltko, siekane mieso, rozgnieciony, bialy serek. A na noc do lozka, jak sie kreci to wyniesc na siusiu. Inaczej placze i juz. Tak mialam z moja Zuza, ktora odebralam na gieldzie, bo facet chcial sie pozbyc 3-tygodniowego malucha. Wyrosla na wspanialego psa, tylko ualeznionego od swojej pani.
  5. Straszne to co się stalo! Ale chyba weci czegos do konca nie wiedzieli, lub nie powiedzieli.Zaluje, ze sie nie wlaczylam wczesniej, ale nie dyskutuje zwykle z fachowcami Cukryzce znam z ludzkiej strony. Slepota jest czestym powiklaniem a operuje sie tylko po starannym i sprawdzonym wyrownaniu poziomu insuliny! A i tak czasem konczy sie to tragicznie. Rany sie nie goja, szwy puszczaja itp. Wlasnie po udanej operacji zmarla moja mama - szwy sie rozeszly wewnetrznie i skonczylo sie zapaleniem otrzewny. Biedna Berusia, ale juz nie cierpi.i
  6. KaL

    Integracja kocio - psia

    Do naszego domu przybywaly psy i koty w kolejnosci przypadkowej. Czasem mlode, czasem calkiem dorosle. Teraz sa 3 koty i bullterierka, ktora trafila dorosla do 2 doroslych kotow. Po kilku dniach ciaglej kontroli wzajemnych relacji wszystko sie ulozylo. Czasem pies goni kota czasem odwrotnie. Problemy sa z jezykami : pies poskakuje zapraszajac do zabawy, a kot to odbiera jako atak i stroszy ogon albo pluje. I odwrotnie - pies nie lapie zaprosin kota. Teraz przybyl do nas dorosly pers i nic, wszystkie zwieraki zyja bez awantur.
  7. Oglos go na forum bullterierow: forum.bullterier.pl lub bullterier.pl. Czy ma tatuaz? To moze byc kogos z forumowiczow, komu sie zgubil.
  8. To moze po prostu Negrita? Tak pieknie blyszczy czernia!
  9. Jeszcze raz bronie kaszy - 30 lat stosowania swoje robi. Nigdy nie miałam zadnych problemow. I choc mieszam dodatki, to kasza przewaza. Karmę urozmaicam oczywiscie. Tylko trzeba pamietac, ze kasza musi byc w ludzkim rozumieniu rozgotowana. Teraz mam bullteriera i sam "wybral" kasze - najchetniej wtedy je.
  10. Postaram sienie uzywac polskich znakow, ale poprzednio ( stary serwer?) bylo dobrze. A teraz do rzeczy - stosuje diete staruszka Gucwinskiego z czasow, gdy byl lekarzem ZK . Psy czasem dostaja surowe mieso i duzo owocow i warzyw w roznej postaci. Nie pracuja, ale maja duzo ruchu. I ostatnio sa sterylizowane, bo juz nie mam hodowli. Kupy sam smak, nigdy biegunek, a jamnik wyszedl z parwowirozy praktycznie na szalwi. Ludzie tez zywia sie roznie-jestesmy wegetarianami i stale udawadniamy miesozercom, ze mozna bez miesa. Psy nie, ale tez diety moga byc nieco inne. pozdrawia - Kaska ps. to na temat - bronie kaszy jako wypełniacza, gotowanej z mięsem i warzywami, do ktorej dodaje wymienione wczesniej składniki od czasu do czasu.
  11. Żywię swoje psy od 30 lat między innymi kaszą lub płatkami jęczmiennymi iświetnie się czują, żyją zdrowo i długo. Nadwagi nie mają, ale mają ruch. A po suchej karmie moja obecna suka tak śmierdziała, że nie można było tego znieść. Mój nąż chemik twierdził, że to świństwa jakieś. A jadła eukanubę np. bo nie tylko. Teraz wróciłam do "swojej" diety i pies pięknie pachnie .
  12. A dlaczego nie mogą być przedzmywarkowymi? Dla mnie to jedna z zalet psa - talerze i gary na podłogę a potem do maszyny. Szybko i czystO.
  13. Mam sukę bulkę, wziętą w wieku 2 lat. Wykazywała podobne zachowania, ale bez gryzienia. Jest po sterylce. Złagodniała,ale tez nauczyliśmy się współżycia. Głowę daję, że była w pewnych sytuacjach bita. Pracujemy z nią, głównie ja. Metody jak w tych wątkach . Skutkują. Ale trzeba pamiętać - nie głaszczemy psa znienacka gdy leży, lub wręcz śpi na podłodze. Szanujemy jej miejce - tam jest niedotykana. Wypraszamy z kuchni, kiedy więcej, niż jedna osoba robi jedzenie oprócz mnie, bo na inne warczy niegroźnie - nie życzę sobie was tutaj. No i reszta jest cudowna. Pozdrawiam iżyczę sukcesów - Kaśka
  14. Nasz jamnik miał 9 miesięcy jak po spacerze po śniegu (topniejącym) też miał kłopoty z chodzeniem. Okazało się, że to zapalenie korzonków nerwowych. Po serii zastrzyków wszystko wróciło do normy. Niestety, było też gorzej - jamnik mojego męża miał padaczkę po urazie kręgosłupa, nie wiadomo kiedy był uraz. Po pewnym czasie został sparaliżowany, nic nie dało się zrobić.
  15. Na wszelki wypadek proponuję tłuczone ziemniaczki. Nie są trawione, ale obkleją kość i podziałają jak osłona. Wypraktykowałam, jak mój szczeniak połknął ostry kawałak patyka.
  16. To raczej Airedale terier - oczywiście mix, prawdopodobnie z onkopodobnym. I wytrymowany będzie piękny. Uszy trochę nie terierowe, ale on młody jeszcze i to się może zmienić.
  17. Po raz ostatni zabieram głos w tej sprawie. Po prostu uważam, że wszystko toczy się powoli - takie zmiany w ocenie pewnych zabiegów również. Dalej podobają mi się teriery z kopiowanym ogonem i szukając szczeniaka wolałabym takiego. Zajrzyjcie do wzorca rasy - do dziś się nie zmienił. Świadomie piszę do dziś, bo hodowałm welshe jakieś 30 lat temu i nie chcę, żeby prześladował ktoś weta, który dziś już jest zapewne dawno emerytowanym profesorem, o ile jeszcze żyje. A co do obrzezania - robi się to dzieciom między 7 a 9 dniem życia i nikt się ich o to nie pyta! Podobnie jak kolczyki - sama widziałam mamusię, co przyniosła 1/2 roczną dziewczynkę, która darła się w niebogłosy u kosmetyczki. Tacy są ludzie i można coś zmienić powoli poprzez zmianę podejścia, a nie zabijanie ginekologów podejrzanych o aborcję (patrz nasz wielki przyjaciel - USA)
  18. Niczyich danych nie będę upubliczniać bez porozumienia z zainteresowanym. Tym bardziej, że już nie mieszkam we Wrocławiu a w Bielsku-Białej i nie hoduję welshy. Mam bulterierkę - nie trzeba obcinać ogonów!
  19. No cóz - polegam na informacjach od weta, który pracuje na AR z małymi zwierzętami i zakładam, że jest fachowcem. I obserwując szczeniaki wiem, kiedy je coś boli. Nie raz wstawałam w nocy do płaczącego szczeniaka, bo go mama zgubiła, albo przydusiła. Psy norowce wyciąga się z nory za ogon i to jest powód, dla którego walijczyki np mają ogonki obcinanie na szerokość dłoni. I wytłumaczcie mi jaki sens ma przekłówanie uszu, pępka, czy tatuowanie skóry ? A boli!!
  20. Nie należy robić problemu z obcinania ogonów, jeżeli robi to fachwiec - w 5do 7 dniu po porodzie, kiedy czucie jest ograniczone. Szwów nie trzeba, wystarczy przyżeganie. Strupek odpada sam. Jeżeli suka liże, to nic. Tak robił pan docent z AR we Wroclawiu moim walijczykom i tylko ja cierpiałam, bo szczeniaki niespecjalnie. I dla psów plujących ma to sens, dla urody też. Natomiast uszy to już barbarzyński zabieg - tnie u ras walczących.Tylko po co, gdy nie powinno być walk psów.
  21. Cudo. Gdybym nie miała bulla to by to był staffik.
  22. Oj, znam to z Wrocławia. Były tam takie koty co potrafiły boksera pogonić, a jednemu wyżłowi ( polującemu ) taki wściekły buras nos urwał. Toteż Dag uważaj na Pigę. Chyba,że wykaże inteligencję mojego jamnika - gonił kiedyś do kota z groźnym ujadaniem. A kot nic, łapę podniósł, ogon nastroszył i siedzi. Tobeczek tylko nieznacznie zmienił azymut podnał w siną dal goniąc wyimaginowanego wroga. A kot siedział...
  23. Wszystko czas leczy. Po 10 psie człowiek sie uczy, co robić. I jak już jest całkiem mądry, to następny pies wymyśli coś nowego. Mój poprzedni pies prawie przegryzł drewniane drzwi wejściowe. Teraz mam stałowe, drugie szklane (zęby się ślizgają). Na szczęście Tekla gryzie tylko swoje zabawki, patyki i szyszki, które skwapliwie przynosi z ogrodu i rozdziabuje na miazgę po dywanie.
  24. I pomyśleć, że przymierzałam sie do tej suni. A teraz to się cieszę, to zazdroszczę. Fakt - miał byc czysty bulterier, bez nietoperza i wtedy jeszcze szczeniak. W końcu trafiła do nas 2-letnia bulka po przejściach. A mogły być dwie. Tyle, że czarne z białym lepiej się komponuje, niż pręgowane z białym. Ale świński trucht to typowy bull. Pozdrawiam i wesołych Swiąt!
×
×
  • Create New...