Jump to content
Dogomania

KaL

Members
  • Posts

    105
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KaL

  1. No cóż, moje doświadczenie z padaczką dotyczy własnej córki. U niej padaczka idiopatyczna z pełnym grand mal objawiła się w wieku 25 lat. Dopiero potem doszliśmy do wniosku, że pewne jej reakcje w dzieciństwie takie jak zagapienia czy dziwne zderzenia z przedmiotami typu znak drogowy to były po prostu petit male. Stres wyzwolił dopiero grand mal. Może u Frania było podobnie? Mógł nikt nie zauwazyć.
  2. Jeżeli szczeniaki mają już 3 tygodnie, to można je szybko przestawic na jedzenie dla szczeniąt samodzielnych. Musiałam tak robić, bo moje suki szybko odmawiały karmienia szczyli. Jak tylko pokazywały się zęby to koniec. Karmiłam mieszankami dla niemowlaków, gotowymi, do tego powoli siekane mięso, zółtko, biały ser. A były to i rasowce i wielorasowce. Wyrastały na takim karmieniu bardzo dobrze. Dodaję, że były to czasy, kiedy o specjalnym jedzeniu dla szczeniąt nikt nie słyszał nawet.
  3. Jestem z Bielska, dostałam info od Tofikowej. Mam czas i nic wiecej, a raczej więcej - 2 psy i 2 koty. Suka to bull na lekach, niestabilna i nie ma mowy o nowym psie. Mogę pomóc jdąc tam z Lil, ale co dalej?
  4. Toż to mały chochow! Cudny!
  5. Zdecydowanie propalin. Tak - to nie hormon, tylko lek poprawiający napięcie odpowiednich mieśni. Niektóre suki tak mają po sterylce, że po prostu "przeciekają" w czasie snu, rzeczywiście po południu. Niestety trzeba dawać już zawsze.
  6. To wygląda na planowane i dobrze przygotowane. Sumia byłą związana drutem i metodycznie dręczona a gdy z bólu przedstala reagować - wyrzucona jak śmieć. To chyba jakiś sadysta, który upaja się zadawaniem cierpienia. I tak też było chyba z tą nieszczęsną onką.
  7. Ze sky-terierem to ona nie ma nic wspólnego. Widzę w niej raczej mix szkota. Ale jest cudna i nieważne, co w niej zmiksowano.
  8. Fifek na górę!
  9. Z bulterierami pracuje się trudno, bo są bardzo uparte i wymagają żelaznej konsekwencji. A trudne bulki dodatkowo bardzo uporządkowanego zycia. Jak małe dzieci. Regularne pory spania, karmienia, spacerów. I niestety natychmiast wykorzystują niepewność czy lęk właściciela. Moja trudna sucz ( jestesmy 4. właścicielami do 2. roku życia, jak widać nie bez powodu, tylko nikt się nie przyznał) słucha mnie i moich córek ale totalnie teroryzuje mężą, bo się daje. Ale i mnie nie wszystko pozwoli ze sobą zrobić ( chodzi o zabiegi zdrowotne) Toteż uwazam, że Mailo jest raczej do uśpienia, bo trudno o odpowiednich właścicieli.
  10. To prawda, nasz jamnik również Tobiasz czyli Tobi zawsze był przekonany, że jest człowiekiem. Niestety miał wrodzoną wadę serca i dożył tylko 10 lat. Teraz mamy Tolę, już tylko w typie, schroniskową bidę. Ale charakter ma rodowodowy! Życze Tobiemu domu na zawsze, który ceni jamniory i ich wielki charakter.
  11. Do góry malutka. Tak lubię walijczyki, kiedyś hodowałam, ale teraz mam stadko innych zwierzaków.
  12. Racja, nie na ulicy. I myślę, że szybko znajdą się chętni. Dziwię się, że takiego ładnego psa ktoś się pozbył. Może jednak wyskoczyłą z auta i się zgubiła a ktoś za nią płacze! Oby!
  13. To nie foksia, to terierka walijska. I to ładna, chociaz trudno ocenic w tej pozie. Ale do schronu się nie nadaje.
  14. Jutro będe w Wapienicy i sprobuje się rozejrzec za suką z młodym. Ale nie obiecuję za wiele. Trzymam kciuki za Emi!@
  15. To dobrze, że zmieniła klinikę. Na Szarotki jest drogo a weci jak się trafi. W Bielsku działają Togaa, Hund, Bubu z Dogo. Mają zaprzyjaźnionych wetów. Obawiam się, że ktoś pozbył się tych psiaków, po prostu je wywiózł do Wapienicy.
  16. Zrób im zagródkę, nawet z mebli, np. odgrodzony kąt. Wtedy je można tam zamykac przy wychodzeniu z pokoju. Nie wejdą, gdzie nie trzeba i nikt ich nie nadepnie. Robiłam tak zawsze, jak szczeniaki zbyt się rozłaziły po domu a mnie przy tym nie było. Tak do 6. tygodnia, bo potem sobie radzą i są zbyt duze i ruchliwe.
  17. Cieszę się, że Hesia jest w dobrej kodycji i ma dom. Ale jest mi bardzo przykro, że po 2 miesiącach czekania i mailach wysłanych w sprawie adopcji małej (byłam wymieniona na forum jako potencjalny domek) nie zasłużyłam nawet na kilka słów informacji o dokonanym wyborze i jego powodach. A mamy 6 adoptowanych zwierzaków z różnych for (np. z miau) na 3 domy (ja i moje 2 dorosłe córki) i zawsze jakieś względy o tym decydowały. A tu dowiaduję się, że juz po! I nie wiem dlaczego.
  18. Wziąć nie mogę, bo by go moja tekla zamęczyła. Taka zabaweczka puchata! Ale chop do góry!
  19. Sprawdź czy mają zęby. Jezeli tak to można wchodzić z kaszką na mleku, odrobiną żółtka, nawet drobno posiekaną wołowiną.
  20. Jagoda - do Hesi kolejka stoi. A my w niej...Czekamy!
  21. Czy to znaczy, że Hesia jest już w DS? Chętnie bym się dowiedziała, jaka jaka jest sytuacja, bo czekamy na informację jako potencjalni adoptujący. Niestety na pw nie było odzewu.
  22. Mam takie cudo, tylko gładkowłose z schronu żywieckiego. Też błąkała się w wysokiej ciąży, zagłodzona. W schronie urodziła. Teraz u nas zyje w zgodzie ze wszystkimi zwierzakami i daje nam tyle radości i miłości, że gorąco polecam komuś małą Malinkę. Warto!
×
×
  • Create New...