Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. dziwne, najpierw chce oddac a potem szuka zrozpaczony????? coś tu nie halo
  2. powolny???????? jak on się rozpędzał to go dogonic nie mogłam tylko oczka ma takie wydawało mi sie zmętniałe ale cieszę się że dojechał szczęśliwie
  3. kurcze może jakoś udało by się go do hoteliku wcisnąc jakiegos?
  4. Justynko, mam nadzieje ze Gasparek już dojechał, martwię się ze tak długo trwała podróz...pewnie sie zestresował.
  5. ja trzymam kciuki za kolejną udana akcję-i za nowe niemieckie domki tych piesków, które jak widac dla naszego polskiego "obrzydłowka" nie są wystarczająco ładne, młode lub zdrowe żeby je pokochać smutne to
  6. Pojechali juz...troche smutno... moj szef sie łamał, zastanawiał się czy go nie zabrać do Będzina, bo jak pisałam sam ma wyżła-ale bał się,że go żona wywali z domu:evil_lol:
  7. wow,na zdjęciach tez troszke weselszy:lol:
  8. Bagira@sara ?????ja nigdy go wcześniej nie widziałam, ostatnio jakiś miesiąc temu błąkał sie inny wyżeł-nakrapiany ale zniknął ogłoszenia o jego znalezieniu powiesiłam w sklepach, więc jesliby zginął komus z mieszkańców to jest szansa ze ktoregoś dnia wpadna na to ogłoszenie? Gaspar świetnie jeździ samochodem-więc mam nadzieję ze dzisiejszą podróż do Warszawy zniesie dobrze, czekamy juz na Izę w biurze. hihi ale jaja, niespodziewanie pzryjechał mój szef-a ja w biuzre z psem..... na szczescie sam ma wyzła weimarskiego i nawet mu nie przeszkadza ze Gaspar go ślini i łazi za nim-uffff
  9. pewnie mozna-tylko schron jest otwarty dokładnie w tych godzinach kiedy pracuję-nie mam szans tam zdązyc ani przed ani po pracy.Wiem ze maja czytnik w jednej z pabianickich lecznic-tam jest czynne dłużej, może uda mi się tam zdazyc. moim głownym problemem jest totalny brak czasu-pracuję na dwa etaty
  10. zajebiście pomocny:evil_lol: nie moge zrobic kroku, bo stoi albo siedzi obok i każe sie pieścic, tyka mnie pyskiem, albo łapą i a że łapy mu sie ślizgaja na płytkach więc chodzi jak paralityk
  11. zdecydowanie kotów nie pożera-a moj kot wyjatkowo sie z nim drażni-poniewaz jemu żaden pies nie straszny :cool3:Gaspar juz oberwał po pysku od niego
  12. nie wiem-zęby ma całkiem dobre,w porównaniu z moja starą dobką, na pewno nie jest to młodzik ale na staruszka tez nie wygląda i nadal nie wiem czy pysk ma siwy czy biały?czy mozliwe jest takie umaszczenie?
  13. [quote name='katya']Dzodzo, a sprawdzałaś czy on nie ma czipa?[/quote] obszukałąm go pod kątem tatuażu ale raczej tak dla uspokojenia, bo widzę kilka wad, które go dyskwalifikuja jako psa czysto rasowego-czipa nie sprawdzałam-bo moi wiejscy weci nie dysponuja czytnikami
  14. ja wiem też tyle , że prawdopodobnie środa;) dzisiaj Gaspar ze mna przyjechał do pracy,bo szkoda mi było żeby znów sam siedział tyle godzin.Na szczęscie jestem sama dzisiaj w biurze, więc sie nikt nie przyczepi
  15. ciesze sie , że bedzie miał fajny DT, na razie z allegro zero odzewu, musze zrobic lepsze fotki, żeby pokazać ze to naprawde ładny pies. (już się przekonałąm ze na allegro to pól sukcesu) co do własciciela, to jeszcze sie łudzę-ale niestety w mojej miejscowosci, jako że jest blisko Łodzi bardzo często psy sa pzrywożone z miasta i wyrzucane z samochodu...
  16. dzięki Katya! gdyby mi zginal pies to przekopałabym wszytsko dookoła... wlasnie śpi przytulony do mnie-wyżelek z bajki:loveu:.Nie błąkał się chyba bardzo długo, bo sierśc ma blyszczącą-tylko zeberka trochę wystają,ma kościsty tyłek no i w uszach jakieś błoto pozasychane.No i świeża rana na pysku jakby po ugryzieniu. Juz nie kuleje na szczęscie. Był bardzo głodny ale teraz juz wybrzydza i jak sie naje to reszte zostawia.Powoli pzrekonuje się do suchej karmy, bo chyba jej nie znał-ale woli gotowane.
  17. moze ze zdjęciem, moze ktos go rozpozna?pseudohodowcy i tak go nie dostaną, wysylam pw
  18. no pewnie-jesli jest tak możliowsc, to prosze.
  19. nie puszczam go, bo on ciągle węszy i czegos szuka, więc myslę że by prysnął, chyba troche za wczesnie żeby mu tak zaufac chociaż dziś pierwszy raz się obejrzał i na mnie zaczekał jak biegł przodem na lince, wczesniej leciał przed siebie w ogóle nie zwracając uwagi czy za nim jestem czy nie. Za to w domu, pysk na kolanach cały czas, i przytulanki a jak fajnie gada-mruczy jak niedzwiedz:evil_lol:
  20. jeszcze nie, jest u mnie
  21. w Dobroniu koło Pabianic dokładnie
  22. Na pewno nie jest wykastrowany.Ja sie nawet zastanawiam czy komus za suka nie zwiał. ja akurat mieszkam w dzielnicy domkow,każdy ma ogród, z psami na spacery mało kto wychodzi tutaj-w sumie to tylko ja ganiam ze swoim psem na smyczy -więc i innych psów bezposrednio nie spotkalismy.Natomiast reakcja na obszekujące go psy zza ogrodzeń jest ok, nie warczy, nie szczeka, merda ogonem-on na wszytsko merda ogonem zresztą. DS pilnie poszukiwany, bo on sie momentalnie przywiązuje jeszcze porozwieszam ogłoszenia o jego znalezieniu w dwóch pobliskich miastach, chociaz jak sie psa zgubi to się go szuka a żadnych ogłoszeń o takim zaginionym wyżłe nie znalazłam
  23. ale super, ze cała akcja sie udała!!!!Reno-szacunek za wytrwałośc w podrózowaniu w celu pomocy psiakom!
  24. tak,tak juz rozmawiałysmy. Gasparek został w domu zamknięty-trudno będzie siedział sam do wieczora, nie miałam innego wyjscia. nie spodziewam sie wiekszych kłopotow, bo jest naprawde grzeczny, zamkniety na noc w osobnym pokoju (z uwagi na bezpieczenstwo kota)spi grzecznie całą noc, zero awantur, czysto. mocno się juz oswoił, chodzi krok w krok za domownikami, każdy jest jego przyjacielem, taki przytulak
  25. [quote name='Lucky0302']chyba się uda mamy transporcik[/quote] chyba jednak się nie uda z tym transportem pani sie nie skontaktowała ze mna, ja nie mam na nią namiarów, jutro będzie już za późno na ustalenia, wyjeżdzam z domu z samego rana:shake:
×
×
  • Create New...