-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzodzo
-
dziwne, najpierw chce oddac a potem szuka zrozpaczony????? coś tu nie halo
-
powolny???????? jak on się rozpędzał to go dogonic nie mogłam tylko oczka ma takie wydawało mi sie zmętniałe ale cieszę się że dojechał szczęśliwie
-
kurcze może jakoś udało by się go do hoteliku wcisnąc jakiegos?
-
Justynko, mam nadzieje ze Gasparek już dojechał, martwię się ze tak długo trwała podróz...pewnie sie zestresował.
-
Pojechali juz...troche smutno... moj szef sie łamał, zastanawiał się czy go nie zabrać do Będzina, bo jak pisałam sam ma wyżła-ale bał się,że go żona wywali z domu:evil_lol:
-
Doberman Rocky szuka domu Olsztyn JUZ W NOWYM DOMKU #Milti
dzodzo replied to Areeek's topic in Już w nowym domu
wow,na zdjęciach tez troszke weselszy:lol: -
Bagira@sara ?????ja nigdy go wcześniej nie widziałam, ostatnio jakiś miesiąc temu błąkał sie inny wyżeł-nakrapiany ale zniknął ogłoszenia o jego znalezieniu powiesiłam w sklepach, więc jesliby zginął komus z mieszkańców to jest szansa ze ktoregoś dnia wpadna na to ogłoszenie? Gaspar świetnie jeździ samochodem-więc mam nadzieję ze dzisiejszą podróż do Warszawy zniesie dobrze, czekamy juz na Izę w biurze. hihi ale jaja, niespodziewanie pzryjechał mój szef-a ja w biuzre z psem..... na szczescie sam ma wyzła weimarskiego i nawet mu nie przeszkadza ze Gaspar go ślini i łazi za nim-uffff
-
pewnie mozna-tylko schron jest otwarty dokładnie w tych godzinach kiedy pracuję-nie mam szans tam zdązyc ani przed ani po pracy.Wiem ze maja czytnik w jednej z pabianickich lecznic-tam jest czynne dłużej, może uda mi się tam zdazyc. moim głownym problemem jest totalny brak czasu-pracuję na dwa etaty
-
zajebiście pomocny:evil_lol: nie moge zrobic kroku, bo stoi albo siedzi obok i każe sie pieścic, tyka mnie pyskiem, albo łapą i a że łapy mu sie ślizgaja na płytkach więc chodzi jak paralityk
-
zdecydowanie kotów nie pożera-a moj kot wyjatkowo sie z nim drażni-poniewaz jemu żaden pies nie straszny :cool3:Gaspar juz oberwał po pysku od niego
-
nie wiem-zęby ma całkiem dobre,w porównaniu z moja starą dobką, na pewno nie jest to młodzik ale na staruszka tez nie wygląda i nadal nie wiem czy pysk ma siwy czy biały?czy mozliwe jest takie umaszczenie?
-
[quote name='katya']Dzodzo, a sprawdzałaś czy on nie ma czipa?[/quote] obszukałąm go pod kątem tatuażu ale raczej tak dla uspokojenia, bo widzę kilka wad, które go dyskwalifikuja jako psa czysto rasowego-czipa nie sprawdzałam-bo moi wiejscy weci nie dysponuja czytnikami
-
ja wiem też tyle , że prawdopodobnie środa;) dzisiaj Gaspar ze mna przyjechał do pracy,bo szkoda mi było żeby znów sam siedział tyle godzin.Na szczęscie jestem sama dzisiaj w biurze, więc sie nikt nie przyczepi
-
ciesze sie , że bedzie miał fajny DT, na razie z allegro zero odzewu, musze zrobic lepsze fotki, żeby pokazać ze to naprawde ładny pies. (już się przekonałąm ze na allegro to pól sukcesu) co do własciciela, to jeszcze sie łudzę-ale niestety w mojej miejscowosci, jako że jest blisko Łodzi bardzo często psy sa pzrywożone z miasta i wyrzucane z samochodu...
-
dzięki Katya! gdyby mi zginal pies to przekopałabym wszytsko dookoła... wlasnie śpi przytulony do mnie-wyżelek z bajki:loveu:.Nie błąkał się chyba bardzo długo, bo sierśc ma blyszczącą-tylko zeberka trochę wystają,ma kościsty tyłek no i w uszach jakieś błoto pozasychane.No i świeża rana na pysku jakby po ugryzieniu. Juz nie kuleje na szczęscie. Był bardzo głodny ale teraz juz wybrzydza i jak sie naje to reszte zostawia.Powoli pzrekonuje się do suchej karmy, bo chyba jej nie znał-ale woli gotowane.
-
moze ze zdjęciem, moze ktos go rozpozna?pseudohodowcy i tak go nie dostaną, wysylam pw
-
no pewnie-jesli jest tak możliowsc, to prosze.
-
nie puszczam go, bo on ciągle węszy i czegos szuka, więc myslę że by prysnął, chyba troche za wczesnie żeby mu tak zaufac chociaż dziś pierwszy raz się obejrzał i na mnie zaczekał jak biegł przodem na lince, wczesniej leciał przed siebie w ogóle nie zwracając uwagi czy za nim jestem czy nie. Za to w domu, pysk na kolanach cały czas, i przytulanki a jak fajnie gada-mruczy jak niedzwiedz:evil_lol:
-
jeszcze nie, jest u mnie
-
w Dobroniu koło Pabianic dokładnie
-
Na pewno nie jest wykastrowany.Ja sie nawet zastanawiam czy komus za suka nie zwiał. ja akurat mieszkam w dzielnicy domkow,każdy ma ogród, z psami na spacery mało kto wychodzi tutaj-w sumie to tylko ja ganiam ze swoim psem na smyczy -więc i innych psów bezposrednio nie spotkalismy.Natomiast reakcja na obszekujące go psy zza ogrodzeń jest ok, nie warczy, nie szczeka, merda ogonem-on na wszytsko merda ogonem zresztą. DS pilnie poszukiwany, bo on sie momentalnie przywiązuje jeszcze porozwieszam ogłoszenia o jego znalezieniu w dwóch pobliskich miastach, chociaz jak sie psa zgubi to się go szuka a żadnych ogłoszeń o takim zaginionym wyżłe nie znalazłam
-
Dobermany z Mielca. Wszystkie w SWOICH DOMACH!!!
dzodzo replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
ale super, ze cała akcja sie udała!!!!Reno-szacunek za wytrwałośc w podrózowaniu w celu pomocy psiakom! -
tak,tak juz rozmawiałysmy. Gasparek został w domu zamknięty-trudno będzie siedział sam do wieczora, nie miałam innego wyjscia. nie spodziewam sie wiekszych kłopotow, bo jest naprawde grzeczny, zamkniety na noc w osobnym pokoju (z uwagi na bezpieczenstwo kota)spi grzecznie całą noc, zero awantur, czysto. mocno się juz oswoił, chodzi krok w krok za domownikami, każdy jest jego przyjacielem, taki przytulak
-
[quote name='Lucky0302']chyba się uda mamy transporcik[/quote] chyba jednak się nie uda z tym transportem pani sie nie skontaktowała ze mna, ja nie mam na nią namiarów, jutro będzie już za późno na ustalenia, wyjeżdzam z domu z samego rana:shake: