-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzodzo
-
"RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...
dzodzo replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeataJ']Czytam, czytam i ....nie chwytam :-( Czy ktos moze mi napisac dlaczego opiekunowie Maksa nie zgadzaja sie na adopcje do Niemiec? Nie na zagraniczna ( bo wiemy, ze Maksio moze do USA leciec ) ale do Niemiec, do sprawdzonej organizacji? Mam nadzieje, ze pies nie spedzi zimy na dworze, nawet w tym nowym lokum, ktore jest gdzies tam w planach.[/QUOTE] Beata daj spokoj, miejsce ktore mogł zając Max w niemczech jest juz zajęte przez innego psa w potrzebie -
nie wiem z jakiej fundacji jest pani Klein bo nie wnikalam uzyłam skrótu myslowego, ze placi za Dt wiem spoko nikomu zaslug nie zamierzam umniejszac;)
-
dla zainteresowanych ta historia ma happy end,stalo sie tak jak marzylam ze sie stanie dobus jest juz w DT,pod koniec sierpnia trafi do domu gdzie spedzi reszte zycia mimo choroby i niezbyt milego usposobienia do samcow-bo z sukami jest ok. jak zwykle ogromne dzieki dla DNH i Kasi;)
-
z tego co wiem wszytskie 3 dobki-dwa z tych ktore wkleilas+jeden staruszek kopiowany mialy byc wyciagniete i jechac do hotelu, wiem ze byly chore i mialo to nastąpic mozliwie szybko
-
Dobermany z Mielca. Wszystkie w SWOICH DOMACH!!!
dzodzo replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
niewiarygodne!!!! bardzo bardzo sie ciesze ze i Dimitris znalazł szczescie:))) -
a Ty nie mozesz jej ogłoszen porobić?to nie jest sztuka ale wymaga czasu Ty ja znasz najlepiej Twoja sunia ma duzy problem, jest strachliwa ale uciekanie od problemu go nie rozwiąze, wydaje mi sie ze macie nienajlepszy kontakt-sorry nie wiem ale tak to widze zasada jakiej mnie uczono na roznych obozach i szkoleniach gdzie jeździlam ze swoja dobka bylo oswajanie tzn jak moj pies sie boi to pokazuje mu ze to nie jest straszne-moja suka tez do odwaznych nie nalezy ale poniewaz ufa mi calkowicie idzie ze mna w dym.Jak wystraszy sie reklamowki gdzies na łace(a zdarzalo sie) to nie odciagam jej stamtąd a wręcz przeciwnie ide tam, dotykam tej reklamowki, zachęcam żeby podeszla , pokazuje ze nic sie nie dzieje albo "olewanie "tego, nie zwracam uwagi na to ,ze sie boi, zachowuje sie jakbym nie widziala tego, zupełnie normalnie, przechodze kolo tego" strasznego czegos" jakgdyby nigdy nic to tak jak z strachem psow przed burza, tulenie ich wtedy i uspakajanie przynosi wręcz odwrotny skutek, pies dochodzi do wnisoku ze to musi byc naprawde cos strasznego skoro moj pan mnie uspakaja i jeszcze bardziej w tym leku sie upewnia, trzeba pokazywac psu ze wszytsko jest ok, nic sie nie dzieje jak moja suka bala sie ludzi, robilismy cwiczenie na zasadzie -obcych ludzi prosilam żeby udwali tzw.hydrant-stali, nie ruszali sie, wtedy podchodzilam z psem, dawalam ich powachac, mogli podac jej smakolyk, uczyla sie ze niczym to nie grozi jak gonila rowery-ochotnicy przejeżdzali kolo niej do upadłego, za kazdym razem dostawal smaczka jak nie reagowala itd itp, mogłabym tak wymieniac bez konca kazdy strach jest do oswojenia o ile oczywiscie nie jest wynikiem choroby bo i tak byc moze przez internet nikt nie pomoze, to jest sprawa dla szkoleniowca, ktory pokazlaby by ci jak pracowac z psem lekliwym, mysle ze uspakajacze tez nie zaszkodza ale po konsultacji z lekarzem
-
ja sie nie poddalam, byc moze znajdzie sie dla niego miejsce w domu spokojnej starosci dla dobkow gdzie mial jechac inny pies ale nie pojedzie
-
no i jest lipa,ktoś zalicytowal mi Portosa na allegro, gdzie wyraźnie pisze ze przed kupnem potzrebny kontakt telefoniczny lub mailowy-problem w tym, ten ktos pisal maila do mnie ktorego odczytalam teraz własnie bo dopero weszlam do biura i dzownił do Karusi ale nikt nie odbieral telefonu w tej sytuacji ten ktos tak naprawde ma prawo do zakupu psa bo aukcja sie skonczyla w miedzysczasie , prosze niech ktos do niego zadzwoni i pogada, to tresc maila: Treść wiadomości: Witam , chciałbym z panią porozmawiać ale dzowniłem na numer podany na allegro i nie moge sie dodzwonić , prosze w takim razie o kontakt pod numerem telefonu 788813957 gdyz aukcja kończy sie dzisiaj a jestem bardzo zainteresowany kupnem pieska pozdrawiam mam nadzieje ze to jakis rosądny gosc a nie pieniacz ktory kaze sobie wydac psa
-
Jagienko, drugi chętny bedzie dzownil bo znow dostalam maila ze nie moga sie dobic do Karoliny, podalam Twoj nr wklejam maila od nich "Witam serdecznie moj ojciec jest zainteresowany pieskiem probuje sie skontaktowac pod podnym nr tel. ale nikt nie odbiera czy opieka nad pieskiem jest dalej aktualna???? Pozdrawiam Agnieszka "
-
nieufnosc pewnie wynika z tego ze najlepszy okres zycia spedzil "w izolacji" i stąd tez pewnie wynika to ze woli psy niz ludzi-na razie;) pomysl-zyl 3 miesiace w stadzie psow, ludzi widywal sporadycznie i niewielu czyli najlepszy okres na socjal ma zmarnowany,od 12 tygodnia zaczyna sie okres leku u psa i to czego nie poznal do tego czasu budzi w nim lęk mlody jest, wszytsko mozna jeszcze wyprostowac i tym razem pisze to na własnych doswiadczeniach-duzo pracy trzeba teraz włozyc w nadrobienie socjalki
-
[quote name='skrzeli']lepiej niech rozmawiają dziewczyny co się na adopcjach znają, bo ja odnośnie strony organizacyjnej nie wprawiona jestem :razz: I nieobiektywna :razz: A tak w ogóle to Portos uwielbia wszystkie inne psy, nie boi się nawet olbrzymów, zaczepia, ale nie namolnie - psy interesują go znacznie bardziej niż spotkani ludzie, więc uznaliśmy w przedszkolu, że cudownie byłoby żeby trafił do domu, w którym jest inny piesek. Oczywiście to taki szczyt marzeń. Zresztą zawsze można się kumplować ze wszystkimi psimi sąsiadami ;) Ale to taka maleńka sugestia z naszej strony :p[/QUOTE] z tym ze bedzie sie kumplowal z innymi psami w przyszlosci to bym nie reczyla, rzadko ktory doberman po osiągnieciu dojrzalosci jest przyjazny innym samcom-to wiek tak 1,5 roku i koniec milosci,moja sucz na przedszkolu tez byla mila dla innych psiakow i suczek , serdecznosc skonczyla sie po pierwszej cieczce aaa i to ze psy interesuja go bardziej niz inni ludzie to niezbyt dobrze, nakrecajcie go na prace z czlowiekiem bardziej nie chce sie madrzyć tylko wciąz sama sie ucze dobermana od bardziej doswiadczonych dobermaniarzy