-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzodzo
-
[quote name='Reno2001'][B]Dziewczyny[/B], ja poprosze o potwierdzenie, że mój van jedzie na 100%, bo auto wraca w piatek wieczorem z trasy i będę musiała je przejąć, co by mieć je w swoich łapkach w sobotę od samiusieńkiego rana. Ja będę najprawdopodobniej jechała w sobotę z działki (okolice Dobronia), więc mnie najlepiej by pasowało jechać od razu do Pabanianic, co by nie pchać się już do Łodzi. Aaaa, no i potrzebuję jakieś osoby do pomocy podczas jazdy (konkretnie do trzymania psów). Najlepiej dwie. Są jacyś chętni??? Jeden psiak jechałby z przodu przed siedzeniem pasażera, więc lepiej by było, żeby był nieco skromniejszych gabarytów :oops:.[/quote] jesli będzie potzrebna pomoc w trzymaniu psów w aucie to ja moge się podjąc, tak się składa ze mieszkam w Dobroniu akurat;)Tylko musze wiedzieć najpóxniej w czwratek, ze jestem potzrebna bo musze poprzekłądac sprawy z soboty na piatek.
-
zdjęcia będą na pewno-bo Mateusz zajmuje sie zawodowo obróbka zdjęc i na dodatek pracuje w domu, więc Bruno ma opiekę całodobową.Ja się cieszę, ze trafił swój na swego,człowiek, który wie jak poradzić sobie z rozbrykanym dobkiem na psa, który potzrebował własnie takiego Pana.Trzymam kciuki zeby dalej były takie maile! Szkoda, ze wieści o Czekoladce sa mniej rózowe.:shake: Jest w kiepskim stanie fizycznym i niemniej kiepskim stanie psychicznym, dobrze że znalazła się w DT.
-
dostałam kolejnego maila od Mateusza, nowego właściciela Bruno-i znów same superlatywy!!! wklejam ku pokrzepieniu serc: [INDENT][SIZE=1]Hej![/SIZE] [SIZE=1]Bruno, Bruno...powiem tak, trudo o.... mądrzejszego psa! Jest naprawde pełen niespodzianek.[/SIZE] [SIZE=1]Dla przykładu, mam balkon zamurowany do połowy i stół na balkonie, pewnego dnia wchodzę na [/SIZE] [SIZE=1]balkon, a pies się wygrzewa na słońcu:), jeszcze nie miałem takiego psa co by spał na stole![/SIZE] [SIZE=1]Pies jest naprawde kochany, strasznie enegriczny, potrafi się bawić całymi dniami, nie jest [/SIZE] [SIZE=1]agresywny wobec ludzi, zwierząt.[/SIZE] [SIZE=1]Co to tych jego zabaw (tj gryzienia), potrafi czasem uszczypnąć tak porządnie:), ale zna swój [/SIZE] [SIZE=1]umiar, nie odgryzie mi palca czy też ręki, mam sposób, że go od razu rozkładam na plecy i jest[/SIZE] [SIZE=1]bez radny:), prawde powiedziawszy to trudno o lepszy "prezent" uważam, że lepiej adoptować[/SIZE] [SIZE=1]psiaka ze schrnoniska, który jest już ułożony jak od szczeniaka.[/SIZE] [/INDENT][INDENT][SIZE=1]Jest to mój 3 dobreman i 3 ze schroniska, psy są naprawde mądre i kochane.[/SIZE] [SIZE=1]Przybrał już na wadze, bo był chudziutki jak patyk, a propo jego wagi...[/SIZE] [SIZE=1]Jak jest głodny, czy chce mu się pić, potrafi przyjść do pokoju z miską:), czegoś takiego[/SIZE] [SIZE=1]jeszcze nie widziałem![/SIZE] [SIZE=1]Mój poprzedni Doberman na początku nie tolerował papugi, szczekał na nią ale z czasem[/SIZE] [SIZE=1]się o swoił i papuga potrafiła po nim chodzić, z tym jest inaczej.[/SIZE] [SIZE=1]Możne nie tyle co ją nietoleruje ale...przez klatke potrafi tzn chce ją polizać, papuga szaleje[/SIZE] [SIZE=1]i nie puszczam jej przy nim, nie wiem czy mi się zdaje ale ten pies potrafi czasami przynieść[/SIZE] [SIZE=1]zabawke pod klatke papugi, jedzenie pod klatke papugi (jest na wysokości około 1 metra) i[/SIZE] [SIZE=1]zostawić, jakby chciał ją nakarmić:).[/SIZE] [SIZE=1]Co mi się troszkę nie podoba to, to, że jak puszcczę papugę w 2 pokoju, pies zaczyna piszczeć [/SIZE] [SIZE=1]za nią i skacze na drzwi, ale tak to już czasami jest.[/SIZE] [SIZE=1]No i naprawde ten pies potrafi się bawić, najbardziej mnie bawi jak pies zaczyna wyć, coś wspaniałego![/SIZE] [SIZE=1]Jeszcze na końcu powróce do podgryzania podczas zabaw, ktoś go musiał w dzieciństwie tym drażni.[/SIZE] [SIZE=1]wystarczy tak podnieś ręce i już pokazuje zęby, ja się tego oczywiście nie boje, ale ktoś go źle tego nauczył.[/SIZE] [SIZE=1]Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mogę z nim zrobić wszystko i on ze mną:).[/SIZE] [SIZE=1]Mam go jakieś 2 tygodnie a znam go od podszewki, jak będe miał jakieś zdjęcia to podeśle.[/SIZE] [SIZE=1]Mam nadzieje, że reszta dobermanów również znajdzie dom(y).[/SIZE] [SIZE=1]pozdrawiam[/SIZE] [SIZE=1]Mateusz[/SIZE][/INDENT]
-
Wspaniale DT u Vika_Bari i oris - oazy dla niechcianych zwierzat
dzodzo replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
jak zwykle doborowe towarzystwo:cool3: -
Czekolada-piękna :loveu: lada moment jedzie do domku tymczasowego, włascicel sie niestety nie zgłosil-a przez tydzien chyba mozna znaleźc zaginionego psa jeśli ogłoszenia o jego znalezieniu są w prasie, w schronisku i w necie...jeszcze czekamy z szukaniem nowego domu ale pewnie na tym się skończy gdybym miała czas na jeszcze jednego zwierza to trafiła by do mnie na stałe-ale rozsądek każe mi wybić sobie to dużm młotkiem z głowy;)
-
Kaleki doberman ze schroniska w Żyrardowie - już w nowym domu.
dzodzo replied to mirka-ela's topic in Już w nowym domu
tzrymamy kciuki!!!!i Niko miał wielkie szczeście , ze trafił do Ciebie:) -
bus-super sprawa(chociaz koszta porazające-800 złotych) tylko pamietajmy, ze dobki nie należa do łatwych i zgodnych psów i trzeba je poodzielac od siebie i zakagańczyć bo będzie jatka.Kilka samców, zestresowanych i wystraszonych, może byc róznie.Ostatnio Vika sama wiozła dwa w kombi do niemiec i mimo ze przywiązała je tak by nie mogły sie dosięgnąc poprzegryzały smycze i miała na autostradzie kłopot.
-
mam chetnych na kundelki ale nie rozmnoze :->
dzodzo replied to annnka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
ja niestety dookola widzę samych bezmyslnych rozmnazaczy i czasem wydaje mi się ze ludzie nie robia nawet tego celowo(pomijam pseudhodowle)tylko z pewnego rodzaju głupoty i nieuswiadomienia. Moja znajoma z pracy-ma pieknego wodołaza-(pomijam ze ma go na 25 metrach i pies wychodzi na dwór o 6 rano i o 22, bo cała rodzina pracuje) i na prośbe ludzi mieszkających gdzies w okolicy pokryli tym psem kaukazkę!!!!!!!!!!powód"bo właściciele tej suni chcieli miec takie piekne szczeniaki"-po prostu nóz mi się otworzył jak to usłyszałam.Suka się oszczeniła -11 małych, na szczescie czy nieszczeście kilka przygniotła i udusiła zaraz po porodzie a ilu chetnych było!!!!!!bo przeciez takie łądne pieski...co z tego ze tych puchatych kulek wyrosną wielkie psy o nieznanej psychice i połowa trafi na łańcuch albo do budy jak juz zaczna zawadzać w bloku...a weterynarz , którego znam od dzieciństwa powiedzial jednej znajomej pani, która chciała wysterylizowac znaleziona w lesie kotkę, ze nie...ze musi miec raz małe i dopiero potem ech..jestesmy jeszcze za buszmenami jesli chodzi o świadomosc społeczeństwa a ustawodawcy zamiast zając się kwestiami sterylizacji i ograniczaniem bezdomności zastępczo zajmują się pierdołami typu zakaz kopiowania -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
dzodzo replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no niestety, znam to z autopsji, mi tez jeden wet i drugi wet i tzreci wet mówi ze " wyolbrzymiam " i "przesadzam" to co sie dzieje z moja sunia odmawiając podania leków przeciwbólowych "bo to i tak nic nie da".Ale to ja patrze na jej ból i smutne oczy i przewracanie się a nie wet , który ją widzi raz czy dwa w miesiącu...A ja chce żeby reszte życia przezyła bez bólu i cierpienia. Romenko-jest taki lek Carthrophen vet-daje dobre efekty, jest bardzo nowoczesny no i nie ma tego co po streydach czyli wzmozonego pragnienie i sikanie i etc. , ale nie wiem czy w sytuacji Dianki ma to jeszcze sens podawanie go(nam pomaga ale i schorzenie nieco inne).Koszt to ok 170 zl za 10 ml ale to starcza na dlugo