Jump to content
Dogomania

Becia66

Members
  • Posts

    18566
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Becia66

  1. czas na nią, niech wreszcie mała ma już ten swój prawdziwy domek. :loveu:
  2. wielka ulga, już czarny scenariusz widziałam w głowie chociaż to wszystko nie trzymało sie kupy. :lol:
  3. nawet szelki chcieli kupić, a teraz psa by nie chcieli? dziwne to trochę....
  4. [quote name='majuska']Dziewczyny mam potwierdzenie stuprocentowe,że Państwo przyjeżdżają w czwartek, już nogami przebierają z niecierpliwości[/QUOTE] [quote name='majuska']przez ostatnie 12 godzin dzwonię w sprawie dokładnego dogadania godziny przyjazdu i słyszę w słuchawce "abonent jest poza zasięgiem " :D :D :D....nic nie komentuję, bo nie dowierzam[/QUOTE] nie wiem co powiedzieć, może to nic nie znaczy, chociaż nie tak zachowują się ludzie którzy mają przyjechać nazajutrz po psa...
  5. [quote name='majuska']Wszystko wkazuje na to, że jutro "wydajemy" Lolka ...no to jutro trzymajcie kciuki :)[/QUOTE] no i został Lolek ,,wydany'' ?
  6. [quote name='karolakola']Problem w tym, że rodzina nie jest w stanie w całym tygodniu wygospodarować godziny na wspólne spotkanie w pełnym składzie i to jest dla mnie sygnał ostrzegawczy - jak ktoś chce to szuka sposobów, a jak nie chce to szuka powodów.[/QUOTE] to nie tak, że nie chce. Jeszcze z nią o tym nie rozmawiałam, wspomniałam tylko o wizycie przedadopcyjnej ale o rozkładzie dnia jej rodziny wiem stąd, że podpytywalam jak Bella będzie zabezpieczona podczas jej nieobecnosci i stąd moje wiadomości jak kto pracuje. Broń boże nie mówila nic na temat, że trudno w któryś dzień zebracćodzine bo jak mówie chciałam z wami sie podzielić informacjami zanim podejmę dalsze kroki bo po co łazić po chałupach i marnować czas, skoro np. ta wstepna wiedza dyskwalifikowała by ją do adopcji. Dzisiaj zadzwonię to może uda się wygospodarować moment na łikendzie żeby więcej osób było w domu.
  7. [quote name='Nutusia'] A gdy wracamy - są na dworze albo w domu - gdzie chcą (bo i tak zazwyczaj drzwi do ogrodu są non stop otwarte). W nocy zawsze śpią w domu (w łóżku zresztą ;)). .[/QUOTE] tu jest mowa o korytarzu, o łóżkach możemy zapomnieć. Dziewczyna pewnie by wpuścila ale mama zdecydowanie nie, ja już z półsłówek i niedomówień wiem, co kto ma na myśli. Niewykluczone również, że tak im Bella wpadnie w serca, że ją przygarną do domu na stale, kto to wie. Dzisiaj kolejny telefon o Bellę z jakiejś wioski ale już ten z Rzeszowa wydaje mi się lepszy. Marzę żeby ktoś zdjął ze mnie brzemię adopcji Belli.
  8. [quote name='karolakola']spoko spoko, widzę na fb że przyszła Pani Lolka ostro lobbuje na fb wśród znajomych za adopcją Toli więc będzie jeszcze ruch w interesie :P[/QUOTE] to widzę że świetny domek będzie miał.
  9. Wkleje na dobranoc cudne zdjęcie, świeżutkie jak chrupiąca bułeczka :loveu: [IMG]http://images61.fotosik.pl/600/ab336b1a16e890b5gen.jpg[/IMG]
  10. rzecz w tym że w tygodniu nie jestem w stanie zrobić wizyty kiedy wszyscy są w domu. Gdybym chciała rano, to w domu jest mama, w południe mamy niema, jest tylko dziewczyna, ok.17 kiedy ojciec wraca jest już ciemno i nie zobaczę ogrodu, zresztą o tej porze na wizyty sie nie chodzi, tym bardziej w zimie. Poza tym chcialabym żeby ktoś na tę wizytę do mnie dołączył, co jedna głowa to nie dwie i wspólna odpowiedzialność.
  11. idę teraz z psami na krótki spacer i jak wrócę chcę tu widzieć jakąś zgodność i decyzję :diabloti:
  12. Figa pisałaś z majuską w tym samym czasie o tym samym. Może to jakiś znak ?
  13. I tak może być, więc co mam powiedzieć dziewczynie ? bo sprawdzenie domu ma sens jeśli dopuszczamy adopcję, w przeciwnym razie szkoda mojego czasu.
  14. czyli zostanie jeszcze dziewczynka. Pewnie jej trzeba będzie osobne zdjęcia zrobić, takie słodkie z kokardką, na rączkach, może w koszyczku.... Może Mego poprosi Klaudie o parę takich zdjatek, Klaudia ma fajny aparat i mieszka obok. Chyba że jej całkiem już pieski przeszły.
  15. ariette tez widzę online, może i ona sie wypowie...
  16. [quote name='figa33']dobrze aby Agula jeszcze napisała[/QUOTE] wyslałam jej sms, jak nie śpi to może wejdzie.
  17. [quote name='majuska']wiem, mam taką fobię, bo z takiej akcji Beza do mnie trafiła no a Agula na żywo z nimi rozmawiała, jakie ma wrażenia, była chemia ?[/QUOTE] Agula mówiła że fajna ta dziewczyna ale to przeciez nic nie znaczy. Naprawdę jestem w kropce, nie jest to taki 100% dom o jakim marzyłysmy dla Belli, chociażby taki jaki ma Holly czy będzie miała Antosia . Tam gdzie idzie Antosia mogłaby pójśc Bella, pani zootechnik, behawiorystyka i do tego uprawia rożne sporty. Jutro mam dać odpowiedź, sama decyzji nie podejmę bo dajemy dom Belli na całe życie i boję sie tej odpowiedzialności za jej ewentualnie nieudany żywot. Radźcie. Ktoś kto nas z boku czyta myśli pewnie że zwariowały, pies siedzi w przytulisku a te wydziwiają, pierwsze odrzuciły dom w Krośnie z dwójką dzieci, teraz im dziewczyna nie pasuje. Dla mnie to wielki dylemat i stres przy tym.
  18. [quote name='majuska']Beciu nie wyląda to źle, ja mam tylko takie malutkie "ale"...wiesz, że 20-letnia dziewczyna to taki wiek, że zaraz może stwierdzic, że wyjeżdża za granicę do roboty bo tu kicha, zaraz może wziąć ślub i urodzić dziecko itp. itd...co wtedy z Bellą ??[/QUOTE] na to pytanie niestety nie odpowiem i ona sama pewnie też. Bo co mi to da, że mnie zapewni że nigdy nie wyjedzie, albo że wyjdzie za mąż i psa zabierze ze sobą ? To są tylko słowa...
  19. [quote name='figa33']w sumie nieźle , tylko zawsze zapala mi się światełko jeśli chodzi o mieszkanie latem na zewnątrz , zimą wewnątrz , bo właściwie to dlaczego ?[/QUOTE] no wlaśnie ja mam to samo. I jestem taka zdezorientowana.
  20. [quote name='figa33'] a tak sobie myślę ,że fajnie , bo przybywa sympatyków na wątkach boguchwalskich ,i w realu , i w necie :multi::multi: bardzo się cieszę :loveu:[/QUOTE] ja też się bardzo cieszę, wszystko ruszyło z kopyta kiedy karolakola do nas dołączyła, tyle obowiązków wzięła na siebie że strach się bać !!! :diabloti: I nowe pomysły wniosła i nową nadzieję tchnęła w nas...wielka szkoda Figuniu że cię tu z nami nie ma, naprawdę wielka szkoda, i karolciasz28 również.
  21. No więc była dzisiaj młoda dziewczyna /ponad 20lat/ z chłopakiem oglądać Bellę. Wzięli ją i Bruna razem na spacer, bardzo się jej spodobała i jest zdecydowana ją adoptować. Rozmawialam z nią teraz długo i sprawa wygląda tak : dom z 20-arowym ogrodem na Staromieściu w Rzeszowie. Wspominała cos o drzewach owocowych więc to taki pewnie rodzaj sadu, dużo miejsca do biegania. Mieli wcześniej owczarka dlugowłosego ktory w zimie mieszkał w domu, w a lecie na zewnątrz. Bella też teraz mieszkałaby w domu, a w lecie na zewnątrz, dziewczyna zawsze rano biega i takiego energicznego psa szuka, potem idzie na zajęcia i wraca po 5-6 godzinach. W tym czasie w domu jest mama do 11 godzny i Bella moglaby być w domu bądź na zewnątrz -wg upodobań, potem wraca dziewczyna i dalej psem może się zajmować, uczyć komend, biegać, zabierać na długie spacery. Za płotem jest inna suczka. Wie że o sierśc Belli trzeba dbać, tamtego owczarka też z mama często czesały. W domu też mieszka brat student, który zwykle wczesnym popołudniem wraca do domu i tez Bellą może się zając. Tata wraca z pracy po 16 godz. Jesli Bella do nich trafi wujek w ciągu 24 godz. zrobi porządną budę, żeby w razie pobytu na zewnątrz miala sie gdzie schowac podczas nieobecności domowników. Mówiłam że Bella to mądra psina i pojętna, powiedziała że będzie z nią pracować bo ma o tym pojęcie, że można w każdej chwili przyjechac i sprawdzić jak psinka się ma, czy schudla, czy szczęsliwa i na koniec zapytala mnie czy jesli Belli jej nie dam, to czy będzie mogła jeszcze przyjechac do przytuliska i chociaż wyprowadzić ją na spacer. Myślę że wizyta adopcyjna niezbędna żeby ocenić jak te warunki naprawdę wyglądają. A teraz oceniajcie sami.
  22. [quote name='majuska']a co wyniknęło z tego oglądania Belli ?[/QUOTE] no własnie, rozmawiałam przed chwilą długo z tą dziewczyną, zaraz napisze na wątku Belli - dajcie 5 minut.
  23. [quote name='bozenciap']Cieszę się bardzo, że Antosia (która była przez 4 dni Antosiem :lol:) znalazła szczęśliwy(mam nadzieje) dom. Pani Beato dziękuję, że Pani o mnie pamięta. Jeśli by była możliwość to chciałabym zobaczyć Tośkę przed wyjazdem.[/QUOTE] Witamy bozenciap na wątku serdecznie, jak widzisz krzywda Antosi sie nie dzieje, pojedzie do fajnego domku i zostanie krynicką góralką :diabloti:. Wysłałam ci maila w sprawie kontaktu z p.Agnieszką od Antosi. Wklejam ci tu również link do głównego wątku naszego przytuliska gdzie podajemy ogólne informacje na temat zwierząt i potrzeb, zaś każdy z psów ma osobny wątek i szczegółowe informacje o nim piszemy własnie tam. Jak będziesz chciała sie wciągnąć głębiej to serdecznie zapraszamy.:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/149096-Przytulisko-Cztery-Łapy-Boguchwała-super-psy-szukają-domków-prosimy-o-pomoc!/page193[/URL]
  24. [quote name='perpe-tua']Dziewczyny! Na jakie woj. ją ogłaszałyście?[/QUOTE] ona była na tablicy w całej Polsce , ludzie dzwonili ale chcieli pod drzwi.
×
×
  • Create New...