-
Posts
5084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by albiemu
-
cholera nie mam nawet za bardzo jak urlopu wziać aby przyjechać teraz do Was .... Żaba ja podejrzewam że pierwszy raz zobaczyłes cos podobnego, słuchaj ludzie czasem żyją w takich warunkach i mamy tego swiadomość ... zobaczyć - wiem co to znaczy. Ale zamiast smutku i wrażeniu beznadzieji uwierz mi lepiej zakasac rekawy i cos z tym zrobić. Mnie nie straszne zapachy i sprzątanie .... bardzo bym chciała przyjechać. Wiem że Pani Roma mnie nie zna ale Halcia pewnie przyzna mi rację, że starsze osoby dość szybko mi ufają i lgną do mnie. Mam nadzieję zaufa mi i pozwoli tak jak Tobie spobie pomóc. Wiadomo nawet dwie ręce do środka więcej to sporo i chyba spróbowac warto. Tylko kiedy i jak? Muszę sie w pracy rozeznać kiedy mam szanse na urlop.
-
Żaba co potrzeba ... ja podejrzewam że przy tej ilości zwierząt pewnie w srodku nie ma za bardzo nic .... nie ma sie co czarować. Teraz jeśli możesz, chociaż wiem jak ciężko .... napisz co potrzeba do środka?? do domu?? meble? spanie? farba do malowania?? przypuszczam ze cale lata nie mieli czasu aby coś w domu robić. Mnie to nie dziwi ale smutne to wszystko bo wokoło przeciez ludzie mieszkają. Wiecie ... ja miałam sąsiadkę mieszkała podemną, staneła w koszuli na klatce i wszyscy ją omijali ... kiedys wzięłam ją za ręke i wprowadziła mnie do siebie ... kał był nawet na ścianach bo syn kilka lat wczesniej zdemolował jej spłuczkę, miała wrosnięte paznokcie w palce stóp. Ona była osobą niewidomą i praktycznie niemą .... nie pytajcie. Była ze mna na spacerze po raz pierwszy od X lat. Dobry miesiąc mi zeszło doprowadzenie jej i domu do porządku ... blok, cztery pietra na każdym 3 mieszkania .... każdy omijał. To przykre bo takich ludzi jak sąsiadka czy Pani Roma jest naprawdę sporo wokoło nas a "nas" tak niewielu .... Jak sobie przypomnę tamte lata ... do tej pory mam żal do jej rodziny i DZIECI ...
-
[quote name='żaba88']Ale i tak bardzo chce Cię zobaczyć ;)[/quote] mam nadzieję uda się niebawem nam spotkać u Pani Romy :)
-
ja tez oglądnęłam ... wet siostro zwrociłas uwagę jak wysprzątane?? Szkoda tylko że znów miski puste i bez wody często. Ja bardzo jestem zaskoczona, że (nie wiem czy nie przekręce nazwiska) Pan Iwaneczko przyznał publicznie, że przez kilkanaście lat miasto zaniedbało schronsiko. To ważne że jest tego świadomość i padły te słowa głosno. Trzeba miec odwagę się przyznac i to było bardziej odważne niż odwracanie wzroku przez tyle lat. Ile psiego cierpienia ta ziemia wpiła ....
-
Żaba to tylko telewizor ..... to jest nic w porównaniu z tym co Wy dajecie.
-
o mnie pyta? jesli tak to przy najbliższej okazji ... będę szczęśliwa jeśli zechce mnie poznać bo wiem, że jest bardzo ostrożna w stosunku do ludzi. Nie dziwi mnie to wcale więc tym bardziej jest to dla mnie wielka radość. Żaba bardzo Pani Romie pomagacie .... ja wiem, że Ty wciąż czujesz niedosyt ale ja sledzę jej wątek i widze jak wiele pracy i serca w to dajecie. Co do schronsika i zmian .... jeszcze sporo czasu upłynie zanim to wszystko z kopyta ruszy i pierwsze efekty zobaczymy, ale mimo wszystko nie posiadam się dzisiaj ze szczęścia że ruszyło!! Niech jeszcze u Pani Romy się wszystko unormuje.
-
mona... strasznie poruszające to zdjęcie ... :(
-
[B][COLOR=red]JA DZIĘKUJE WSZYSTKIM KTÓRZY DO TEGO RĘKĘ PRZYŁOŻYLI I WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA SCHRONISKA KUNDELEK W RZESZOWIE!!!!!! :D DZIĘKUJĘ!!!!.... rycze jak dzieciak[/COLOR][/B]
-
gagata mocno trzymamy za to kciuki - człowiekiem jest się wtedy gdy jest się nim zawsze a nie kiedy pasuje. Panie i Panowie Radni - dajcie serce i godne warunki - masę zwierzaków nie doczekało i odeszło, te które znalazły dom mają szczęście ale wiele z nich spędzi dożywocie w warunkach zależnych od Was. Niech to nie będzie śmietnik.
-
Przekochana Korcia z Orzechowców MA DOMEK !!! :):)
albiemu replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img150.imageshack.us/img150/6445/dscn7984ge8.jpg[/IMG] te kolana miałam na chwilę ... ja potrzebuje człowieka na zawsze! -
dowiedziałam się że na sesji jest też telewizja Rzeszów ... im więcej tym lepiej
-
Orzeszku ile Ty przeszedłeś sam wiesz najlepiej .... ja mocno trzymam kciuki za Twoje życie, zdrowie i przyszłość. Miziam Cie Miziaku najsłodszy. Proszę o domek dla tego wyjątkowego psiaka!
-
Likwidacja schroniska nie jest czymś dobrym dla zwierząt jeśli na mają gdzie pójść( ale rewelacyjnym środkiem dla władz miasta - to jest słuchajcie najgorsze i to jest największym zagrożeniem dla tamtejszych psów, bo źle że wogóle są i nic za nimi nie przemawia aby były. Coś mi się wydaje że szarpania dopiero się zacznie jak zapadną decyzje niekorzystne dla naszych psiaków. Weronika ... wlaśnie przeczytałam Twój powyższy wpis - czekamy na wiadomości. Ważny czas dla naszych psiaków a ja muszę w robocie być.
-
co za mentalność w tym przemyślu ... mamy problem to albo o nim zapominamy, albo nie mówimy a jak już się tak nie da to likwidujemy i to koniecznie nie jak najlepiej dla wszystkich .... bo nie lubimy jak jest dobrze i spokojnie. CZy tam naprawdę nie da się nigdy inaczej niż szarpaniem?? Co za ludzie ....
-
Frodo w Orzechowcach - muszę uciec aby przeżyć! MA DOM!!
albiemu replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Uli na dogo nie ma .... miała się zarejestroważ ale w końcu się nie udało chyba :) -
Weronika ja zrobiłam bład, bo wszystkie kopie pism jakie były wysyłane za oczywiście pozwoleniem kierowniczki i jej podpisem, zostawiałam z teczce specjalnie na to założonej w schronisku i z kontaktem do schroniska aby jak ktoś zadzwoni wiedziała co i jak. Może ktoś i dzwonił bo tych pism była naprawdę solidna ilość ale zwyczajnie się nie dogadali ... teraz to już i tak sprawa nieistotna. Ale takie pisma znów trzeba rozesłać bo jest czas na zgromadzenie karmy i załatwienie może jeszcze kilku bud przed zimą ... to wszystko ma znaczenie bo wiemy co zimą tam się dzieje.
-
Agnes z tego co ja wiem jak miasto pytało co potrzeba to prezez Sary zawsze twierdziła .. nic, mamy wszystko .... ja swojego czasu z dziewczynami wysyłałam masę pisemek do naprawdę przeróżnych miejsc w spraiwe karm i wsparcia np. w gwoździe, ale odzew zwerowy ... co nie znaczy, że nie można tego dalej robić ALE ktoś ze schroniska takie pisemka podpisać musi. Pamiętasz Weronika jak była szansa na boksy od Straży Granicznej, załatwiała to Agnieszka i jakie były cyrki aby ktoś ze schroniska podpisał prośbę ... bo Pani prezes nie uważała aby schronsiko potrzebowało nowych boksów ..... z jedzeniem inaczej nie będzie bo przecież dalej wszystko mają ..... cholera! [B]Weronika ja się cholernie cieszę z tych 100 kg[/B] mięsa bo to cholernie duża pomoc, chodziło mi o to, że to nic nie zmieni jak schronsiko nie będzie szukać sponsorów, aby mieć dodatkową karmę z pracy własnych rąk a nie jedynie wolontariuszy bo to za mało. Fakt jesli plany miasta się powiodą i będą realizowane mam nadzieję głód do schroniska nie zawita i mocno w to wierzę, ale podsumowując to jak jest za bardzo schronsiko liczy na dobry gest od wolontariuszy chociaż tak bardzo znienawidzony .... Sami nic za wiele nie robili i nie robią aby było lepiej z jedzeniem. Z dobrych wieści dzięki kolejnej osobie z wielkim sercem domówiłam czwartą budę więc niebawem do Orzechowców pojadą kolejne cztery budy! :)
-
[quote name='agnes_czy']Mieszańce też. Właśnie dlatego Gunia napisała, żeby uważać na zezwolenie, bo tylko z tego powodu może być problem.[/quote] Dzieki jak Szpilka nie da rady ja jutro podzwonie i wyjaśnie a potem się załatwi sprawę. Nie ma co sobie jaj robić.
-
Wiecie tak siedzę i dumam nad orzechowcami ... naprawdę dobrze nie jest. Patrząc na ostatnie Wasze wyjazdy o ktorych z Wami rozmawiałam .... Wy znacie te psy, wiecie kiedy sa głodne wbrew temu co pracownicy mówią czy nowy p.o. kierownik. Ale jak ktos pojedzie i usyszy PANIEEE KARMIONE to nawet zapach go nie zaleci tylko sie ucieszy. Jedzenia im nie brakuje sie słyszy i piszą w gazecie że Zaklad Miesny z Jarosławia będzie dawał okoł 1oo kg mięsa miesięcznie .... wszyscy się cieszymy ale 100 kg na 200 psow na miesiąc ... Do tego brak zainteresowania ze strony pracowników czy kierownictwa, że trzeba sponsorow szukać a nie czekać tylko na to aż ktoś jedzenie przywiezie bo wtedy te 100 kg nic nie zmieni. W innych schroniskach zapewne więce kasy nie dostają ale potrafią oknem wejść jak drzwiami wywalą. Nie ma innego wyjścia jak chce się prowadzić schronsiko. Wolontariat dla nich jest BE i przyznaje jako wolontariuszka zrobiłam sie bardziej bezczelna w potoku tych kłamst, bzdur jakie tam miały miejsce. Nie bylo wyjścia. Suki która są od lat rodzą, głód, bród i czasem lepiej jak Janusz albo Marian na zmianie. Ciężka sprawa. I boli pomoc taka jak od Alysi że nie można z kopyta ruszyć bo nie ma z kim konkretów tam ustalac ..... strasznie ciężkie miejsce i jestem czasem w szoku że jeszcze tam sie udzielacie i nas przybywa. Naprawdę. Wielkie dzięki dla Pań z Kundelka bo strasznie są pomocne, nie tylko w adopcji psów ale w sprawach formalnych i wiedzy dotyczącej prowadzenia schronisk.
-
ja bardzo Cie prosze od mojego mopa sie oddeleguj - dobrze? :) Jest pieknym Orzeszkiem ktory ma pecha bo wciąż sobie na spacerach cos w łapy wbija .... Gunia ja osobiście jestem pod wrażeniem Twojej znajomości przepisów, często udzielasz naprawdę ważnych wskazówek i porad. To ważne i bardzo potrzebne bo przyznaje nikt nie będzie chcial sluchać w razie czego naszego tłumaczenia - nie wiedziałam ..... z przepisami jest tak, że znać je mamy i koniec! Silna ekipa, coraz silniejsza a jutro spotkanie z mam nadzieję nowym WOLONTARIUSZEM który ponoc więcej i szybciej gada niż sama HAlina. Nawet nie wiedziałam, że się da .... mogę mieć tylko nadzieję, że wie kiedy nalezy zrobic "prrrrrrr" w potoku słów by dac dojść do slowa :) Bardzo się z tego pana cieszę i mam nadzieje dołączy do nas.
-
[quote name='GuniaP']Na posiadanie charta (lub mieszańca) wymagane jest zezwolenie [FONT=Arial][B][URL="http://www.klubcharta.zkwp.pl/reg/prawo_lowieckie.pdf"]([/URL][/B]Prawo łowieckie - art. 10 [/FONT][COLOR=black][FONT=Arial])[/FONT][/COLOR] [COLOR=black]T[/COLOR][COLOR=black]akie pozwolenie załatwia się w Urzędzie Miejskim wydział rolnictwa, w ciągu 30 dni.[/COLOR] [/quote] Gunia ja się tylko zastanawiam czy w naszym kulawym prawie nie jest tak, że pies ze schroniska tak jak Aro bez rodowodu jest traktowany jako kundel i nie potrzedba zezwolenia? Mogę się mylić więc mnie popraw proszę. Swojego czasu gdzies głośno o tym było ale to chwile temu więc może dawno temu i nie prawda a ja mam urojenia ... :)