m_orsetti
Members-
Posts
431 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by m_orsetti
-
A może się komuś spodobamy o 15.05?
-
Każdy niech pomaga jak może- wtedy świat będzie lepszy. Niczego więcej nie trzeba... Dzięki- i proszę o jeszcze. Piesio tam siedzi w boksie pełnym biedy---- i czeka....
-
Myślałam, że na dogomanię przychodzi wielu fascynatów piesków. Nie mam tu przyjaciół- bo do tej pory byłam jedynie biernym czytelnikiem- a trzem znalezionym psom znalazłam domki bez pomocy internetu. Teraz- niestety- nie mam już gdzie umieścić następnej bidy. Głęboko boleję, że w środku mroźnej nocy nie było wyjścia i piesek pojechał do schronu... Niestety- nie mogłam zrobić nic więcej, a decyzję trzeba było podjąć szybko, bo było bardzo zimno- a szczeniak biegał po wielkim skrzyżowaniu i każda minuta była ryzykowna przeżyciowo... Nie jestem w stanie nikomu znajomemu już zaoferować pieska. Dlatego tym razem sięgam po pomoc forum. Jedyną pomoc, jakiej do tej pory doświadczyłam za sprawą Dogomanii otrzymałam ze strony jasioslawinka - wiele informacji, które pozwoliły mi na jakiś obraz łódzkich realiów schroniskowych. Bardzo proszę- jeśli ktoś może pomóc- jeśli ktoś w ogóle nas tu czyta- chociaż o podnoszenie wątku, czy wstawienie bannerka do profilu. Bo jak dotąd- mam wrażenie, że kompletnie nikogo nie interesuje ten wątek... Inaczej piesio zginie w schronie. Maluch straci swoją szansę, a gnój, który go wywalił zatriumfuje. Bardzo proszę o pomoc- zrewanżuję się za nią jak tylko będę potrafiła. Serdecznie M.
-
Piesek dostał także promowane ogłoszenie na allegro: [url=http://www.allegro.pl/item533325548_szczeniak_porzucony_na_ulicy_i_mrozie_szuka_domu.html]SZCZENIAK PORZUCONY NA ULICY I MROZIE SZUKA DOMU (533325548) - Aukcje internetowe Allegro[/url] M.
-
pIESEK MA OGŁOSZENIA NA MIAU, DOGOMANII I ALEGRATCE ([url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1800620_czarny_szczeniak_porzucony_na_ulicy_na.html]CZARNY SZCZENIAK PORZUCONY NA ULICY NA MROZIE SZUKA DOMU[/url]) Nie mam zupełnie orientacji, gdzie można je jeszcze zamieścić. Jeśli ktoś mógłby podrzucić jakieś adresy- powystawiam pieskowi ogłoszenia. W każdym razie- martwię się strasznie. Wczorajsza rozmowa z Wolontariuszką zasiała w moim sercu bardzo wiele obaw co do losu psiaczka w schronie. M.
-
Ojej... Nikt nas nie widzi, nikt nas nie podnosi... Taki schroniskowy los. Sympatyczna wolontariuszka szukała Bazarka w schronie. Niestety- w boksach starszych szczeniąt go nie ma. Prawdopodobnie jest więc w ogólnych boksach kwarantannowych, ze starszymi psami... A on jest jeszcze malutki. Martwię się, czy 8-miesięczny piesek tam przetrwa... M.
-
Hop piesku
-
Do góry psiuńku.
-
Czarny, prześliczny szczeniaczek został przywiązany przez swojego właściciela gumą w krzakach miejskiego skweru. Było zimno- -10 stopni- środek nocy... Przerażony i zziębnięty, odgryzł zaciskającą się z każdym szarpnięciem, uciskającą wszędzie gumę (był nią kilkakrotnie owinięty, tak, aby nie mógł się wyplątać) i opętańczo uciekał co chwilę przed nadchodzącymi ludźmi- i psami- to pod koła aut na pobliskim, olbrzymim skrzyżowaniu- to z powrotem, opodal krzaka, do którego był przytwierdzony... Czekał na swojego pana, który go tam zostawił, jak niepotrzebną rzecz. Nie pozwalał na początku podejść do siebie- nikomu- nie pozwolił się nakarmić i napoić- czekał... Nad ranem- po dobie oczekiwania- z wyczerpania- pozwolił się wprowadzić do auta- tuląc się do ręki i patrząc z całkowitą rezygnacją... Nie rozumiał, dlaczego jego Pan go porzucił, czemu go już nie chce... Piesek jest śliczny, cały czarny, błyszczący, uszaty na całego- przypomina egipskiego boga Anubisa. W schronisku został odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany- jest gotów do natychmiastowej adopcji. Pieseczek jest zdrów jak ryba, niezwykle sympatyczny, kontaktowy, co ważne- bardzo zrównoważony. Nie wykazuje ani nadmiernego lęku- ani agresywności. Ma poznawczą naturę i nie jest typem zagubionej glapy. Byłby świetnym partnerem dla osoby aktywnej, która chciałaby z psem współpracować, uczyć go, rozwijać jego wyjątkowe atuty charakteru. Piesek wielkiej urody, o powalającym uroku, wdzięczy, przymilny i zrównoważony. Warto, żeby znalazł naprawdę odpowiedzialnego człowieka, który chciałby go wszędzie zabierać i uczyć- teraz, kiedy jeszcze nie dopadła go depresja schroniskowa... Piesek ma w tej chwili ok.8 miesięcy, jest czarnym kundelkiem wilkowato- labradorowatym- wzrost ok. do kolan ludzkich (raczej nie będzie już większy, bo łapki nie są grube); w schronisku, gdzie aktualnie czeka na adopcję (Łódź, Marmurowa) dostał tymczasowe imię Bazar-choć ja nazwałabym go Anubisem. Jego numerek- 757. Niech siódemki przyniosą mu szczęście- niech uchronią go przed następnym koszmarem w jego życiu. Proszę o kontakt odpowiedzialne domki- szukamy dla pieska człowieka z wielkim sercem, który nie założy mu na szyję duszącej gumy i nie porzuci na mrozie... salome[wytnij to]@[wytnij to]o2.pl Monika
-
[quote name='bagira@sara']moge wystawic na allegro ale ktos musi zrobic ladny opis :roll:[/quote] A to dziś przygotuję:) M.
-
No trudno. Nikt nas nie widzi. Ale przecież gdzieś jest ten wymarzony dom.... Trzeba mieć nadzieję.
-
A może ktoś zrobiłby pieseczkowi ogłoszenia- lub allegro?... Byłabym bardzo, bardzo wdzięczna.... M.
-
Wolontariuszka umieściła dziś opis pieska na stronie schroniska: "[B]Młody ,prześliczny psiak.Na widok człowieka,wesoło macha ogonkiem,podchodzi bez strachu i obaw.Toleruje psy ze swojego boksu." [/B]Cieszę, się, że psiaczek wzbudził sympatię Natalii.[B] Natalio- dziękuję Ci za dobre słówko o Bazarku.... M. [/B]
-
Czy ktoś może dać choćby tymczasowy dom...?
-
Witamy i dziękujemy za podnoszenie:)
-
Nikt nas nie widzi... :(
-
Na razie psiulek ma ogłoszenia tu i na miau. Nigdzie nie ma takich standardowych... No poza stroną schroniska, gdzie wisi jego imię schroniskowe, numer i fotki. Szacunek M.
-
Podnoszę psiaczka. Może ktoś zauważy?
-
Jesteś wielka. Mam już taaaaki wielki dług wdzięczności u Ciebie.... Dziękuję. M.
-
[quote name='jasioslawinka']Pies juz jest na stronie schroniska ma imie Bazar.[/quote] DZIĘKUJĘ. Najgoręcej, jak potrafię. M.
-
[IMG]http://bizu4u.pl/foty/bazar6.gif[/IMG]
-
Są już na stronie schroniska fotki psiuńka. Imię Bazar- numer 757 . [IMG]http://bizu4u.pl/foty/bazar2.gif[/IMG] [IMG]http://bizu4u.pl/foty/bazar1.gif[/IMG] [IMG]http://bizu4u.pl/foty/bazar3.gif[/IMG] [IMG]http://bizu4u.pl/foty/bazar4.gif[/IMG] [IMG]http://bizu4u.pl/foty/bazar5.gif[/IMG] Zobaczcie, jaki śliczny, jak się błyszczy... Może ktoś miły zrobiłby mu bannerek? M.
-
Zadzwoniłam do szalenie miłej Osóbki- Wolontariuszki ze schroniska- i mam gorące wieści. Piesio jakoś sobie radzi... Miejmy nadzieję, że uda mu się znaleźć lepszy domek niż ten, który wywalił go na mróz i przywiązał gumką w krzakach. Szok. M
-
Pieseczek jest 10miesięcznym szczeniakiem (MOZE NAWET MŁODSZYM...). Jest natychmiast do adopcji- bo szczeniaki nie mają kwarantanny dwutygodniowej. Jest podobno uroczy i całkiem zdrowy. No i śliczny jest. Numer 757.
-
Wrócił wczoraj w to samo miejsce- do parku- pewnie miejsca porzucenia. Czekał na swojego pana- skurwysyna, który go tam najprawdopodobniej zostawił... Teraz jest w schronisku. Został zaszczepiony i zaczipowany. Ludzie mówią, że był przywiązany w parku na gumie czarnej- w krzakach. Potem się odgryzł i czekał na swojego ,pana' przy alejce- wybiegając na skrzyżowanie, gdy zbliżali się ludzie... P. Więc ta resztka, którą ciągnął za sobą- to resztka tej gumy. Okazał się miły, grzeczny i bardzo dobrze utrzymany. Facet, który go łapał był nim zachwycony. Bardzo bym chciała jakoś pomóc, żeby mógł trafić w dobre ręce. M.