Jump to content
Dogomania

Iza i CTR

Members
  • Posts

    157
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iza i CTR

  1. Kaja- Bunia miala robione wszystkie te badania o ktorych piszesz (Aspat, Alat, AP, mocznik, kreatynina) i wszystkie sa w normie. Czucie w lapkach bylo tez wiele razy sprawdzane. Kiedy wstaje i probuje sie trzymac na lapach, to jedna strona trzyma sie lepiej , druga gorzej, troche jak litera S. Ale nareszcie zaczela sie utrzymywac na przednich lapach. Wg mnie jest to wylew lub nowotwor, jej zachowanie jest troche jak czlowieka po wylewie. Organizm funkcjonuje, ale w glowie sie pozmienialo. Wczoraj pierwszy raz od 7 dni z niewielka pomoca zjadla papke Gerbera, do tej pory nie miala normalnego odruchu polykania. Lykala tylko wode i to tez nie zawsze.
  2. Stan Buni sie ustabilizowal, nie jest ani lepiej ani gorzej. RTG ani USG nic nie wyjasnia, RTG pokaze kosci, a Usg przez kosci glowy nie przejdzie. Usg mozna zbadac oko, brzuch ale nie glowe:(. Bunia dostaje leki, probuje chodzic. Kaja - pisalam juz o "urazie" jakiego Bunia doznala.
  3. Generalnie, to nie chce mi sie juz pisac, bo to i tak nic nie zmieni. Mam dwie suki, skaja i CTRa. Ta pierwsza odkad mieszkam w Kolobrzegu zawsze rano chodzila bez smyczy. To byl jej codzienny rytual. To tak jak mycie zebow, Bunia codziennie rano chodzila na spacer i czekala pod sklepem na mojego ojca. Nie wiem czy znacie charakter skya, ona sie nie da dotknac, chyba, ze tego chce. Uczylismy ja zachowania "na dziada" z czyms w reku, poza tym to nie jest juz siusiumajtka, tylko powazna dama. Nie spoufala sie z byle kim. Co innego CTR-ka, jej nie zostawiam samej, bo jest zupelnie innym psem. Leczymy ja jak najbardziej objawowo, dostaje leki sama nie wiem juz nawet jakie (nie jestem wetem), konsultowalam jej przypadek z roznymi fachowcami i wszyscy sa tak samo bezradni i wskazuja tylko na jedno, powazne zmiany w obrebie mozgu. I naprawde cierpie z tego powodu, bo nie moge jej pomoc tak jakbym chciala.
  4. Bunia jest sunia, ktora chodzila po okolicy bez smyczy (nie sama, zawsze z kims ale smycz nie byla jej potrzebna). Codziennie rano szla na spacer z moim ojcem, szli razem do sklepu po pieczywo na sniadanie. Ojciec wchodzil do sklepu, a ona grzecznie siedziala sobie i czekala na niego. Nie wiem, moze wtedy cos skubnela, choc generalnie ona od nikogo nic nie brala, bo jest nieufna jak to skye. Na dworze to tylko trawe skubala. Ale kto to moze wiedziec co ludzie za trutki podkladaja.
  5. Z Ctr-ka na szczescie jest dobrze. A z Bunia coraz slabiej, to co piszesz borsaf o spadku krwawienia i krzepniecia to podobie jak u niej. Dzis odbebralam wyniki, wszystko jest w normie, krew, mocz, lipidy, cholesterol i inne. jedyne co odchyla sie od normy to wlasnie czas krzepniecia i plytki :(. Bunia jest w bardzo ciezkim stanie i mysle, ze gasnie juz naprawde. Mam nadzieje, ze nie cierpi, a przynajmniej nie widac tego po niej.
  6. A wiec tak, biale krwinki w normie, czerwone nieco ponad (to ze wzgledu na odwodnienie), co do innych wynikow beda dopiero jutro. W dwoch probowkach, ktore zawiozlam do analizy bylo za malo surowicy do wykonania innych zaleconych badan. Po poludniu zawiozlam nowa porcje krwi do badan. Temp. 38,8. Reszta bez zmian, czyli beznadziejnie :(.
  7. Badania krwi dzis zrobieone, czekam na wyniki, co do urazu, pisalam w pierwszym poscie, ze w niedziele (na 3 dni przed zdarzeniem) pies doznal szoku bo napadl na niego kot. Nie wiem, czy to moze miec jakis zwiazek. Nic innego nie przychodzi mi do glowy.
  8. Malta - ale moja suka nie je, nie polyka samodzielnie. Jedynie jak posmaruje jej jezyk ta pasta i pobudze szpatulka, to probuje to przelknac(to specjalna pasta od odzywiania zwierzat, wystarczy kilka cm na przezycie dnia).
  9. Niestety nie jest lepiej. Karmie Bunke pasta Calo-Pet (jesli smarowanie jezyka pasta mozna nazwac karmieniem), ale ona nawet z tym ma problemy. Kroplowki podlaczam jej juz w domu, zeby nie stresowac dodatkowo lecznica. Tam tylko na konmtrole codziennie chodzimy. Jutro pojade na konsultacje do drugiego weta i zlece badanie krwi, choc moj wet (naprawe dusza czlowiek) jest przekonany iz to jest uraz mozgu :(. Mocz oddaje jasny, w calkiem normalnym kolorze. I tylko smutno patrzec na nia jak nie moze podniesc glowy i lapy calkowicie odmawiaja posluszenstwa. Nie reaguje na to co sie do niej mowi.
  10. Moja Bunia nosila caly czas obroze na kleszcze, nie wymiotuje, nie ma biegunki, nie ma goraczki, nic z tych objawow. Mocz ma normalny jasny kolor, choc wystepuje bardzo rzadko :(.
  11. Kroplowka to glukoza na wzmocnienie, w zastrzykach byly witaminy, atropina, dzis kolejne zastrzyki, jeden na pobudzenie oddawania moczu. Niestety nie ma w okolicy lepszego weta :(. Musze zdac sie na niego. Jak na razie stara sie pomoc.
  12. Pytalam weta o badanie krwi, nie pobral. W Kolobrzegu nikt nie zrobi, trzeba wysylac chyba do Szczecina. Ale objawy nie wskazuja na babeszjoze. To bardziej schorzenie neurologiczne.
  13. Sunia nie ma goraczki, dzisiejsza temperatura to 39 st. Wet sprawdzal odruchy sa prawidlowe.
  14. Z moja strasza suka jest zle. W srode wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac, tak jakby potykala sie i tylna lapa jej uciekala. W czwartek rano bylo gorzej, pies zaczal sie slaniac na nogach, chodzac uderzala glowa o meble, zaczela sie mocno slinic. Pojechalismy do weta. Dostala kroplowke i rozne zastrzyki. Do wieczora sie nie poprawilo, pojechalismy ponownie na kroplowke. Po tej kroplowce pies stanal na krotko na nogi i zdolal sie wysikac. W piatek rano zero poprawy - kolejna kroplowka i zastrzyki. I caly dzien pies sie nie rusza, nie je , nie pije, nie moze chodzic, nie zalatwia sie. Raz podczas snu zrobila siusiu. Ma caly czas drgawki, slini sie bardzo mocno, nie reaguje na glos, nie moze sie poruszac. Cala jest jak z waty i leci na leo lub prawo. Nie moze na wlasnych lapach ustac nawet chwili. Nie jest to chyba zatrucie, bo pies raczej sam nigdzie nie chodzi, jest caly czas w domu. Suka ma 8 lat i do tej pory nie miala powazniejszych chorob. I nagle z dnia na dzie zostalo nam cwierc psa. I caly czas gasnie :(. jest mimo wszystko silna, probuje sie podnosic, ale nie daje rady :(. Czy ktos mial do czynienia z podobnym przypadkiem. Wet mowi, ze to cos neurologicznego, trzymamy ja na kroplowkach i walczymy. jest jeszcze jedno podejrzenia, ze to wylew, w niedziele bardzo wystraszyl ja kot, ktory wypadl z krzakow i na nia napadl. A ze bohaterem nie jest, wiec bardzo sie wystraszyla. Jesli ktos zna podobny przypadek prosze o jakies informacje.
  15. No coz, wiekszosc ludzi widzac na stoisku paluszki lateksowe do skubania, usmiecha sie i szepce niesmialo - przepraszam a co to jest (w domysle majac prezerwatywy dla psow?) ? :)
  16. w USA wiekszosc rzeczy jest tanszych. Nie wiem z czego to wynika, ale wiem jedno, wlasnie jestem w trakcie sciagania towaru z USA (z Europy sie nie dalo bo i towar amerykanski) i za sam transport zaplacilam gore pieniedzy :(. Co do kamienia, sredni kosztuje 16 zl - to srednia cena (w porownainu z 2 $ wydaje sie duzo, ale z transpotrem do Pl zrobi sie pewnie kolo 10 zl, wiec juz zblizona cena ;))
  17. Aga - nie uszkodzisz zwierzaka maszynka z nasadka. Owszem mozna czasem zwierze zaciac, ale nie sa to jakies ciezkie rany. A co do sklepu, to coz mam powiedziec, germapol to ja :happy1: wiec sie polecam :).
  18. Jesli wybierzesz delikatny szampon odpowiedni dla szczeniaczka mozesz go juz kapac. Musisz mu zabezpieczyc uszy (najlepiej wloz tamponiki z waty). A po kapieli wyszyszyc suszarka.
  19. Ashley - moim zdaniem Pro Series nadaje sie dla sznaucera. Warto go przed strzyzeniem "potraktowac" trymerem Coat King, aby zdjac troche podszerstka. Robilam tym modelem pare prob i maszynka tnie dobrze. Innym modelem dobrym dla sznaucerow jest maszynka Moser Rex, sprawdza sie na nich calkiem niezle.
  20. Moja sunia jakies poltora miesiaca temu bardzo mocno rozciela sobie najwieksza poduszke przedniej lapy. Rana byla gleboka na ok.1,5 cm i szeroka na ok 4-5 cm. Krwawila przy tym bardzo mocno. Natychmiast pojechalismy do weta. Najbolesniejsze bylo polanie rany woda utleniona. Wet nie zalecil szycia rany, stwierdzil, iz nie ma to sensu, bo szew moze mocna ciagnac i narobic szkod. Sunia dostala zastrzyki a lapa zostala zabezpieczona grubym opatrunkiem. Zmienialam go codziennie. Po ok. 4 dniach przeszlam na lzejzsze opatrunki i skarpete. Na spacer Zula wychodzila w bucie. Do smarowania rany uzywalam zelu Solcoseryl. Rana zagoila sie po jakichs 2-3 tygodniach. Przez caly ten okres ies chodzil na spacer w butach, aby nie moczyc rany.
  21. Problem z sierscia jest taki, ze gorzej sie tnie miekka i welnista niz sztywna (no chyba, ze strzyze sie naprawde twarda szczecine :)). Miekki wlos zapycha slaba maszynke i trzeba robic czeste przerwy po to, aby wyczyscic noz. Przy maszynkach silniejszych ostrze lepiej radzi sobie z wlosem z racji mocy.
  22. Agaaa-a - 1400 moze nie poradzic sobie z kocim wlosem. To maszynka cewkowa o mocy 10 W, dobra dla psow o raczej nie za miekkim wlosie. Podobny model sprzedalam raz do strzyzenia kota i sprawdza sie, ale cudow nie oczekuj. Ta maszynka sprawdza sie np. na yorkach. Polecalabym raczej ten model, sprawdzona na wlosach ludzkich, psich i specjalnym futrze do testowania. [URL]http://www.onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,26939078,36529550080105,03,,pl-pln,293399,0.html[/URL]
  23. To nie jest maszynka do strzyzenia, tylko do podstrzygiwania. Co do cichosci, nie jest cicha. Jest to mala i calkiem mocna maszynka silnikowa, ale do cichych na pewno jej nie zalicze.
  24. Do Poznania jedziemy na 4 dni...ale ze stoiskiem handlowym (pewnie tam spotkamy sie z wileoma znajomymi osobami :)) A Zule - CTR-ke zglosilam. CTR-ow ma byc ponad 200, ciekawe ile bedzie skyeow?
  25. Nasza Bunia juz zakonczyla kariere wystawowa. teraz strzyge ja tu i owdzie dla wygody :).
×
×
  • Create New...