Ja nie moge czytac historii Orlenki,poryczałam sie i nawet nie umiem powiedziec co nalezałoby zrobić temu pijakowi,zasługuje na niesamowite tortury,z natury jestem łagodna ale jak czytam takie rzeczy:angryy: ,gdyby ten potwór wpadł mi w ręce,chybabym go normalnie nie wiem:mad: w kaftanie by mnie wywiezli a jego zakopali...a moze nie powinnam mieć takich myśli ze tez tacy ludzie musza egzystować:angryy: