zaczelam watek czytac od poczatku, na szczescie zanim sie rozplakalam na dobre to doczytalam,ze jest u Ciebie ! jak fajnie :)
a co do jedzenia to jak do nas trafila Lunka to Mysza przestala od razu wybrzydzac na karme i jedza na wyscigi w takim tempie, ze az dziwne, ze to mozliwe :crazyeye: mysle, ze i Figa sie zorientuje , ze trzeba troche refleksu :)